LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
Aktualności„Melania” w ogniu krytyki. „Coś w rodzaju łapówki”„Melania”, dokument o pierwszej damie USA zrealizowany dla Amazon MGM Studios za rekordowe 40 mln dolarów, debiutuje w kinach 30 stycznia. Choć film budzi entuzjazm Donalda Trumpa i kierownictwa Amazona, branża filmowa nie szczędzi mu krytyki, stawiając pytania o etykę i sens finansowy całego przedsięwzięcia. CZYTAJ TAKŻE: Melania broni Słowenii. Powstała satyra operowa o pierwszej damie USA 20 dni z życia Melanii Trump Dokument, ukazujący 20 dni z życia Melanii Trump poprzedzających inaugurację prezydentury ze stycznia 2025 roku, to jedno z najkosztowniejszych i najbardziej kontrowersyjnych wyzwań w historii gatunku. Za kamerą stanął Brett Ratner, twórca serii „Godziny szczytu”, dla którego jest to powrót do wielkich produkcji po wieloletniej przerwie spowodowanej oskarżeniami o molestowanie seksualne (którym reżyser konsekwentnie zaprzeczał). Funkcję producentki wykonawczej pełni sama Melania Trump. Jak podkreślają CNN, Reuters i FOX News, film powstał przy jej pełnym udziale i ścisłej kontroli redakcyjnej. Według doniesień mediów, Amazon MGM Studios zapłaciło za licencję około 40 mln dolarów, przeznaczając kolejne 35 mln na globalną promocję. Trwający 104 minuty dokument ma oferować „bezprecedensowy dostęp” do kulis władzy i prywatności pierwszej damy: od przygotowań do uroczystości, przez rozmowy dyplomatyczne, aż po sferę rodzinną i modę. – To nie jest dokument, to film, który zabiera widza w kinową podróż – ocenił producent Marc Beckman w rozmowie z FOX News. Podkreślił przy tym, że Melania Trump osobiście nadzorowała „produkcję, postprodukcję, trailer i całą kampanię reklamową”. – Jestem bardzo prywatną osobą – wyjaśniała bohaterka filmu w programie „The Five”. Przekonywała zarazem, że to ona decyduje, „kiedy i jak opowiada swoją historię”. Najgłośniejszym promotorem produkcji stał się sam Donald Trump. Określił film jako „MUST WATCH”. – To niesamowita historia, nigdy wcześniej niepokazywana. Bilety sprzedają się bardzo szybko. Każdy chce wiedzieć i teraz w końcu może zobaczyć –pisał prezydent na platformach społecznościowych. Nazwał projekt „historycznym”, twierdząc, że pokazuje on jego żonę „taką, jaka naprawdę jest”. Amazon konsekwentnie odpiera zarzuty o motywacje polityczne. – Licencjonowaliśmy ten film z jednego powodu i tylko z jednego – ponieważ wierzymy, że klienci go pokochają – deklarował rzecznik studia w oświadczeniach dla mediów. ZOBACZ TAKŻE: Putin powiedział Trumpowi, że w Rosji wolą... Melanię Inne zdanie prezentuje Ted Hope, były szef działu filmowego Amazona, cytowany przez „New York Times”. – To musi być najdroższy dokument w historii, który nie wymagał licencji muzycznych. Jak można nie widzieć w tym próby przypodobania się władzy – albo wręcz czegoś w rodzaju łapówki? – pytał Hope. Z kolei Thom Powers z festiwalu w Toronto nazwał kontrakt „zaskakującym”. Jego zdaniem zapłacona kwota „nie ma żadnej korelacji z rynkiem”. „Hollywood Reporter” opisał prywatny pokaz filmu w East Roomie Białego Domu, w którym uczestniczyli m.in. szefowie Apple i Amazona, Mike Tyson oraz królowa Jordanii Rania. Wydarzenie to, urozmaicone występem orkiestry wojskowej, zbiegło się jednak w czasie z protestami po zastrzeleniu demonstranta w Minnesocie, co wywołało falę oburzenia. – Prezydent urządza wieczór filmowy w Białym Domu – komentowała sarkastycznie kongresmenka Alexandria Ocasio-Cortez. Liderka progresywnego skrzydła Demokratów i jedna z najostrzejszych ideologicznych antagonistek Trumpa, uderzyła w czuły punkt. Tradycyjne wydarzenie „Movie Night at the White House” kojarzone było dotąd z rodzinnym ciepłem. Huczny pokaz w kontekście tragicznych zamieszek w Minnesocie stał się dla niej dowodem na rażącą znieczulicę i „odklejenie: elit od dramatów zwykłych obywateli. Eksperci wątpią też w komercyjny sukces dokumentu. Według prognoz Boxoffice Pro, „Melania” może liczyć na otwarcie rzędu 2-5 mln dolarów. Harry Enten z CNN zaznaczył, że przy kosztach sięgających 75 mln dolarów „to nie są dobre liczby”. Przewidywał brak spodziewanych tłumów w kinach mimo agresywnej promocji. „The Daily Beast” wprost pisze o „próżnym dokumencie”, przypominając, że nawet największe hity gatunku nie operowały takimi budżetami. Wątpliwości budzi niekiedy także rzetelność projektu. Julie Cohen, współreżyserka „RBG”, stwierdziła na łamach „New York Timesa”, że film pod tak ścisłą kontrolą bohaterki „nie posiada integralności artystycznej ani dziennikarskiej”, a skala inwestycji sugeruje, że „Amazon kupuje coś więcej niż tylko film”. Mimo to koncern liczy na zyski z Prime Video oraz planowanej serii dokumentalnej. „Melania” zapisze się w historii jako pierwszy kinowy film wyprodukowany przez pierwszą damę mieszkającą w Białym Domu – jak zauważa Reuters. Podkreśla, że stanowi to wyraźny wyłom w tradycji, według której podobne projekty powstawały zazwyczaj dopiero po zakończeniu kadencji prezydenta. Kategorie: Telewizja
Nowy dzień – 30 stycznia. Co nas czeka?Premier Donald Tusk, wicepremier, minister Kosiniak-Kamysz oraz wiceszef MON Paweł Bejda wezmą dziś udział w podpisaniu umowy z konsorcjum firm w składzie: Polska Grupa Zbrojeniowa i Kongsberg Defence & Aerospace na dostawę systemów przeciwlotniczych z możliwością zwalczania bezzałogowych statków powietrznych (San). Uroczyste podpisanie umowy odbędzie się w zakładach spółki PIT-RADWAR w podwarszawskiej Kobyłce. Szybka realizacja programu San została zapowiedziana przez rząd po tym, jak w nocy z 9 na 10 września ub.r. w polską przestrzeń powietrzną wtargnęły rosyjskie drony bojowe. W jego ramach wojsko ma otrzymać zestaw narzędzi, które pozwolą mu skutecznie wykrywać i zwalczać tego typu zagrożenia; system ten ma też charakteryzować się względnie niskimi kosztami użycia, by móc efektywnie chronić przed możliwymi atakami dużą liczbą tanich i masowo produkowanych dronów. Jak zapewniał w czwartek Kosiniak-Kamysz, wiodącą rolę w zbudowaniu systemu San odegrają polskie firmy zbrojeniowe – w tym te wchodzące w skład państwowej Polskiej Grupy Zbrojeniowej, jak i m.in. prywatnego APS, które rozwija swoje technologie m.in. w oparciu o doświadczenia z Ukrainy. W projekt zaangażowany będzie także norweski koncern Kongsberg. Według informacji MON system San będzie się składał z tzw. modułów bateryjnych systemów przeciwlotniczych z możliwością zwalczania bezzałogowych systemów powietrznych. Jedna bateria systemu San będzie się składać z trzech plutonów ogniowych i plutonu wsparcia. „Każdy z plutonów ogniowych będzie posiadał pełne zdolności do samodzielnego wykrywania, śledzenia, identyfikacji celów powietrznych oraz ich zwalczania” – informuje MON. Program ma zostać zrealizowany – jak zapowiadał Kosiniak-Kamysz - w ciągu dwóch lat. Minister z Luksemburga w Warszawie Dziś w siedzibie MSZ w warszawskiej Alei Szucha odbędzie się spotkanie wicepremiera, szefa MSZ Radosława Sikorskiego z szefem MSZ Wielkiego Księstwa Luksemburga Xavierem Bettelem; w planach jest m.in. konferencja prasowa ministrów. Bettel to jeden z najważniejszych luksemburskich polityków – w latach 2013-2023 był premierem tego kraju, a od 2023 sprawuje urząd szefa MSZ i wicepremiera. Jest liderem luksemburskiej Partii Demokratycznej - jednej z kluczowych na scenie politycznej tego kraju. Piątek jest kolejnym dniem wizyty premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera w Chinach. Tego dnia brytyjska delegacja przeniesie się z politycznego centrum w Pekinie do finansowego serca Chin - Szanghaju, gdzie Starmer spotka się m.in. z kadrą zarządzającą największych brytyjskich firm działających w ChRL. W sobotę polityk uda się do Japonii. W czwartek Starmer przeprowadził rozmowy z przywódcą Chin Xi Jinpingiem. Szef brytyjskiego rządu zaapelował do władz w Pekinie o poprawę relacji dwustronnych i otwarty dialog. Xi podkreślał, że Londyn powinien stworzyć "niedyskryminujące środowisko" dla chińskich firm i podkreślał znaczenie prawa międzynarodowego w polityce głównych światowych mocarstw. W piątek mija termin przyjęcia budżetu w Kongresie USA. Po tragicznych wydarzeniach w Minneapolis, gdzie z rąk funkcjonariuszy służb migracyjnych zginęły dwie osoby, kilkoro polityków Partii Demokratycznej zadeklarowało, że zagłosuje przeciwko ustawom budżetowym bez poważnych zmian w budżecie resortu bezpieczeństwa krajowego. Odrzucenie ustawy może skutkować częściowym paraliżem państwa, ponieważ budżet musi zostać uchwalony przed 30 stycznia. Dziś o godz. 11 w Centrum Olimpijskim PKOl odbędzie się – z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego – uroczystość wręczania nominacji i ślubowania polskim sportowcom udającym się na rozpoczynające się 6 lutego zimowe igrzyska olimpijskie Mediolan-Cortina d'Ampezzo. W składzie reprezentacji, zatwierdzonym w poniedziałek przez zarząd PKOl, znalazło się 60 zawodników, w tym 32 kobiety i 28 mężczyzn. Biało-czerwoni, którzy dotychczas w zimowych igrzyskach wywalczyli 23 medale, we Włoszech wystartują w 12 z 16 dyscyplin; nie będzie ich w hokeju na lodzie, curlingu, narciarstwie dowolnym i skeletonie. Kategorie: Telewizja
Krótsze umowy, szybsze eksmisje. Gminy mają sposoby na dzikich lokatorów i dłużników- Obecnie obowiązujące przepisy uniemożliwiają efektywne odzyskanie opuszczonego lub porzuconego przez najemcę mieszkania wchodzącego w skład mieszkaniowego zasobu gminy w okresie krótszym niż 18 miesięcy - zaznaczają samorządowcy. I postulują wprowadzenie stosownych zmian w ustawie o ochronie praw lokatorów.
Kategorie: Portale
Zdarzyło się 29 stycznia – to musisz wiedziećW godzinach nocnych odnotowano wlot do polskiej przestrzeni powietrznej obiektów nadlatujących z kierunku Białorusi. Lot wszystkich obiektów był nieprzerwanie monitorowany przez wojskowe systemy radiolokacyjne Sił Zbrojnych RP. Nie stwierdzono zagrożenia dla bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej – poinformowało nad ranem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Jak wyjaśniła Straż Graniczna, pierwsze ujawnione obiekty to balony przemytnicze. W ciągu dnia natomiast z inicjatywy głowy państwa odbyła się seria spotkań z przedstawicielami klubów parlamentarnych i kół. Prezydent spotkał się z przedstawicielami Konfederacji, partii Razem, PSL, Polski 2050 oraz – w szerszym gronie – PiS. Z zaproszenia nie skorzystali politycy KO i Lewicy. Potencjalnie dobre wieści nadeszły z USA. Prezydent USA Donald Trump stwierdził, że poprosił Władimira Putina o wstrzymanie na tydzień bombardowania Kijowa i innych ukraińskich miast w związku z falą zimna. Amerykański przywódca oznajmił, że Putin zgodził się na taką propozycję. – Z powodu zimna, ekstremalnego zimna – takiego samego, jakie mamy my – osobiście poprosiłem prezydenta Putina, aby nie strzelał do Kijowa i miast i miasteczek przez tydzień – powiedział Donald Trump podczas posiedzenia gabinetu w Białym Domu. – Zgodził się to zrobić. I muszę wam powiedzieć, że to było bardzo miłe. Wiele osób mówiło: „Nie marnuj telefonu. Nie dostaniesz tego”. A on to zrobił i jesteśmy bardzo szczęśliwi, że to zrobił – dodał. Zaznaczył, że Ukraińcy „prawie w to nie uwierzyli”. Kategorie: Telewizja
Krzysztof Bielejewski: Kto sieje Banderę, ten zbiera burzę29.01.2026 Kiedy historia spotyka teraźniejszość, zwykle nie jest to kolacja przy świecach. Raczej stłuczona butelka na tyłach knajpy, dwie wersje zdarzeń i trzech świadków, z których każdy świadczy co innego. Oto Polska i Ukraina, dwa bratnie narody, które przez wieki dzieliły się chlebem, kośćmi i wzajemnymi pretensjami. A między nimi duch Bandery, który do dziś potrafi rozhisteryzować środowisko polityczne bardziej niż podwyżka cebuli na bazarze. Stepan Bandera. Dla jednych bohater walki o niepodległość, dla innych duchowy ojciec etnicznego pogromu. Jego nazwisko w Polsce brzmi jak przekleństwo w kościele, a na Ukrainie często jak modlitwa do narodowego bóstwa. Człowiek, którego mit
Kategorie: Opinie i komentarze
80-latek wygrał na loterii. Zainwestował w fabrykę narkotykówSpiby wygrał na loterii w 2010 roku, gdy miał 65 lat. Nie zdecydował się jednak wygranej przeznaczyć na spokojną starość, lecz zainwestował w odpowiedni sprzęt oraz broń i został bossem narkotykowego gangu, składającego się z czterech osób – w tym jego syna. Cała działalność grupy skupiała się wokół posiadłości mężczyzny w pobliżu Wigan w północno-zachodniej Anglii. Mężczyzna został uznany przez ławę przysięgłą za winnego kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, a także nielegalnego posiadania broni i amunicji. Usłyszał wyrok 16 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. – Pomimo wygranej na loterii, zdecydowałeś się prowadzić życie przestępcze w czasie, gdy mogłeś cieszyć się emeryturą – mówił sędzia, podkreślając, że produkcja narkotyków, którą kierował mężczyzna była największą tego rodzaju fabryką odkrytą w Wielkiej Brytanii przez policję. Kategorie: Telewizja
Scenariusz wenezuelski w Iranie? „To się nie uda”Ekspert komentując sytuację dotyczącą Iranu mówił o ostatnich protestach oraz o decyzji Unii Europejskiej, która uznała Strażników Rewolucji za organizację terrorystyczną. Zdaniem Płomińskiego cała ta sytuacja „prowadzi do stwierdzenia, że próby zachowania pokoju oznaczają obecnie próbę kupienia czasu niż to, że rozwiązanie zostanie znalezione”. CZYTAJ TAKŻE: Sankcje swoje, a życie swoje. Syn przywódcy Iranu urządził się na Zachodzie – Strażnicy Rewolucji to jest potężna formacja – podkreślił, wskazując, że mają oni jednostki armijne, lotnictwo i wywiad. – Są częścią struktury władzy w Iranie, która jest obolała i obita ale w dalszym ciągu zachowuje elementy żywotności, ale w przypadku ataku amerykańskiego lub sojusznik będzie się bronić – powiedział. Zdaniem eksperta sprawy Iranu nie da się rozwiązać na kształt wenezuelski. – Można tylko mieć nadzieję, że prezydent Trump znajdzie taki sposób postępowania, który nie doprowadzi do wojny regionalnej i totalnego chaosu oraz zakłóceń w dostawie ropy i gazu – powiedział. Zdaniem dyplomaty państwa Zatoki chcą pozostawać na obrzeżach konfliktu, żeby on ich nie dotknął. – Mają swoje własne problemy, również wewnętrzne, realizują potężne programy transformacji, szukają nowych partnerów – wskazał. Kategorie: Telewizja
Scenariusz wenezuelski w Iranie? „To się nie uda”Donaldowi Trumpowi nie uda się rozwiązać sprawy Iranu na kształt wenezuelski powiedział w programie „Oko na świat” ekspert Centrum Stosunków Międzynarodowych i były ambasador RP w Iraku i Arabii Saudyjskiej Krzysztof Płomiński.
Kategorie: Telewizja
Wyniki Lotto w czwartek 29 stycznia 2026 roku. Poznaj wyniki losowania i wygrane liczbyZobacz także: Wyniki Lotto z poprzednich dni znajdziesz zawsze na stronie TVP.INFO W losowaniu w grze Lotto w dniu 29 stycznia 2026 wylosowano następujące liczby: 2,6,12,24,31,36. Wyniki losowane są w każdy wtorek, czwartek i sobotę. W losowaniu w grze Lotto Plus w dniu 29 stycznia 2026 wylosowano następujące liczby:3,4,10,23,25,31. Wyniki losowane są w każdy wtorek, czwartek i sobotę. W grze Multi Multi w dniu 29 stycznia 2026 o godzinie 14:00 wylosowano następujące liczby: 4, 12, 18, 20, 21, 23, 31, 34, 40, 42, 45, 53, 54, 57, 64, 68, 73, 74, 78, 80. Plusem jest liczba 53. Natomiast o godzinie 22:00 wylosowano liczby: 4,8,10,11,13,17,19,21,29,42,50,56,57,61,64,68,69,70,74,76. Plusem jest liczba 64. W losowaniu w grze Ekstra Pensja w dniu 29 stycznia 2026 wylosowano następujące liczby: 7,15,17,19,29. Ostatnią liczbą wylosowaną w Ekstra Pensji jest 2. W losowaniu w grze Ekstra Premia w dniu 29 stycznia 2026 wylosowano następujące liczby: 4,12,16,17,26. Ostatnią liczbą wylosowaną w Ekstra Premii jest 3. W grze Kaskada w dniu 29 stycznia 2026 o godzinie 14:00 wylosowano następujące liczby: 1, 7, 9, 10, 11, 15, 16, 18, 21, 22, 23, 24. Natomiast o godzinie 22:00 wylosowano liczby: 1,3,4,9,12,15,16,19,20,21,23,24. W losowaniu w grze Mini Lotto w dniu 29 stycznia 2026 wylosowano następujące liczby: 4,10,24,39,42. Kategorie: Telewizja
Adam Małysz przyznał, że podjął niewłaściwą decyzję. Prezes PZN przeprosił za błądAdam Małysz po spotkaniu w ministerstwie sportu z szefem resortu Jakubem Rutnickim i prezesem PKOl, Radosławem Piesiewiczem przyznał, że kierowany przez niego związek popełnił błąd i podjął niewłaściwą decyzję w sprawie Anieli Sawickiej i Nikoli Komorowskiej. "Za to mogę tylko obie zawodniczki jeszcze raz publicznie przeprosić" - powiedział legendarny skoczek narciarski.
Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa
Metal ponadczasowej wartości. Oto co naprawdę napędza cenę złotaZaledwie trzy miesiące po osiągnięciu niegdyś niewyobrażalnej ceny 4 tys. dolarów za uncję trojańską, notowania złota w poniedziałek przekroczyły poziom 5 tys. dolarów. Kontrakty terminowe wzrosły o 2,1 proc., czyli o 103,50 dolara za uncję, kończąc sesję na nowym historycznym maksimum – 5 079,70 dolara za uncję. Zanim złoto stało się powszechnym towarem na rynkach finansowych, było elementem kultury, religii i władzy. Już w starożytnym świecie ten metal wyróżniał się spośród innych – nie rdzewiał, lśnił, był trwały i trudno dostępny. Między innymi dlatego szybko stało się symbolem ponadczasowości i bogactwa. Historycy archeologii odnaleźli złote artefakty z epoki brązu sprzed ponad 5000 lat, jeszcze zanim powstały systemy monetarne. Te pierwsze wyroby – korony, biżuteria – nie miały funkcji pieniężnej, ale już wtedy odróżniały biednych od bogatych. W Egipcie złoto utożsamiano z ciałem bogów, a faraonowie często byli grzebani z masywnymi sztabami i ozdobami właśnie dlatego, że metal ten miał symbolizować ich wieczność. Z czasem złoto zaczęło spełniać funkcję pieniądza – szczególnie w imperium rzymskim, gdzie ważne było nie tylko to, ile metal jest wart realnie, ale kto go gwarantuje. Aureusy rzymskie nie tylko stanowiły środek wymiany wartości, lecz także pełniły rolę narzędzia propagandy: twarz cesarza na monecie to obietnica stabilności i mocy państwa. To wtedy zaczęło się budować przekonanie, że złoto to miara wartości i reprezentacja siły politycznej, a jego posiadanie – bezpieczeństwa. W średniowieczu złoto nie było powszechne w codziennym obiegu, ale pozostawało rezerwą elit. Monarchowie i instytucje religijne przechowywali je nie jako środek wymiany, ale jako gwarant trwałości ich władzy. Prawdziwą transformację złoto przeszło dopiero w XIX wieku, kiedy system walutowy wielu państw został formalnie powiązany z tzw. standardem złota. To oznaczało, że banknoty były bezpośrednio wymienialne na określoną ilość złota, co teoretycznie miało ograniczać inflację i wzmacniać zaufanie do pieniądza. Choć system ten ostatecznie upadł w XX wieku, to idea złota jako fundamentu zaufania monetarnego pozostała w pamięci społecznej i rynkowej. W ten sposób na przestrzeni wieków złoto nie tylko zyskało funkcje ekonomiczne, lecz stało się społecznym i psychologicznym symbolem wartości, który działa daleko poza rynkowymi mechanizmami podaży i popytu. Skąd jednak rekordy, nieustannie rosnąca wartość złota i taki „boom” na ten kruszec akurat teraz, akurat w 2025 i 2026 roku? Eksperci wskazują pięć głównych czynników, które napędzają szalony popyt. Jedną z najbardziej zdecydowanych grup kupujących złoto są inwestorzy obawiający się o siłę dolara i innych głównych walut. Dla nich złoto jest bezpiecznym magazynem wartości – czymś, co powinno przetrwać wstrząsy gospodarcze i polityczne. Prezydent Trump w ostatnich miesiącach dostarczył im wielu powodów do niepokoju. Autoryzował interwencję w Wenezueli, nasilił presję na szefa Rezerwy Federalnej Jerome’a Powella, domagając się obniżek stóp procentowych, a także groził kolejnymi cłami wobec europejskich sojuszników, jeśli nie poprą jego planów związanych z Grenlandią. Na Wall Street ten sposób myślenia określa się mianem „gry na osłabienie waluty”. Chodzi o obawę, że rządy nie są w stanie trwale opanować inflacji ani ograniczyć zadłużenia, co w dłuższym czasie podkopuje wartość pieniądza. Na początku 2025 roku inwestorzy masowo ruszyli po złoto, gdy fala ceł przyczyniła się do najgorszego pierwszego półrocza dolara od 50 lat. Gdy latem Rezerwa Federalna zasygnalizowała obniżki stóp procentowych mimo utrzymującej się inflacji, ceny złota ruszyły jeszcze wyżej. Do tego doszły problemy w Europie i Japonii – rosnące długi i luźna polityka gospodarcza. W Japonii wyprzedaż obligacji doprowadziła w zeszłym tygodniu do rekordowych poziomów rentowności długoterminowego długu państwowego. – Wzrost cen złota to w gruncie rzeczy kwestia zaufania – mówi Daniel Ghali, strateg TD Securities. – Na razie to zaufanie się ugina, ale jeszcze nie pękło. Jeśli pęknie, ten trend może trwać znacznie dłużej. Kolejnym silnym impulsem są obniżki stóp procentowych. Gdy oprocentowanie obligacji i lokat spada, złoto – mimo że samo nie przynosi odsetek – staje się relatywnie bardziej atrakcyjne. Jeszcze w 2022 roku amerykańskie obligacje skarbowe uchodziły za bardzo dobrą inwestycję, gdy bank centralny podnosił stopy, walcząc z inflacją. Wówczas ogromne ilości gotówki trafiły do funduszy rynku pieniężnego. Teraz jednak, gdy oprocentowanie spada – a może spaść jeszcze bardziej – ich atrakcyjność maleje. Przy niskich stopach „koszt trzymania złota” jest mniejszy. Skoro bezpieczne aktywa nie dają dużych zysków, inwestorzy są bardziej skłonni trzymać metal, który może dalej drożeć. Analitycy zwracają uwagę, że nawet niewielkie przesunięcie części tych ogromnych rezerw gotówki w stronę złota może wyraźnie podbić jego cenę. Inwestorzy prywatni konkurują o złoto z kupującymi, dla których cena rzadko jest przeszkodą – bankami centralnymi. Przez lata banki centralne sprzedawały złoto, ale po kryzysie finansowym zmieniły podejście. Od 2010 roku stały się jego netto kupującymi, a tempo zakupów wyraźnie wzrosło po 2022 roku, gdy Zachód nałożył sankcje na Rosję po inwazji na Ukrainę. Kraje mające napięte relacje z Zachodem, w tym Chiny, zaczęły ograniczać aktywa oparte na dolarze, przenosząc część rezerw do złota – aktywa niezależnego od zagranicznych decyzji politycznych. Inne państwa, w tym Polska, traktują złoto jako element wzmacniający stabilność własnej waluty. Narodowy Bank Polski należy do najbardziej aktywnych kupujących i właśnie zatwierdził kolejne duże zakupy. – Banki centralne kupują złoto nie tylko ze względu na jego cenę – podkreśla Juan Carlos Artigas z World Gold Council w rozmowie z „The Wall Street Journal”. – To ważny element dywersyfikacji rezerw i zabezpieczenia przed ryzykiem. Podobnie jak złoto, giełdy biją rekordy. I właśnie to zaczyna inwestorów niepokoić. Jednym z najczęściej stosowanych sposobów wyceny akcji jest porównywanie ich cen do zysków spółek. Według popularnego wskaźnika akcje były droższe tylko raz w ciągu ostatnich stu lat – tuż przed pęknięciem bańki internetowej w 2000 roku. Najwięcej obaw budzą spółki technologiczne. Kilka gigantów – takich jak Nvidia, Tesla czy Amazon – ma dziś tak duży wpływ na indeks S&P 500, że potrafi pociągnąć cały rynek w górę lub w dół, niezależnie od kondycji setek pozostałych firm. W takich warunkach część inwestorów szuka bezpieczniejszej przystani – i znajduje ją w złocie. Złoto ma jeszcze jedną cechę: gdy zaczyna drożeć, często robi to przez dłuższy czas. W pięciu z sześciu lat przed 2025 rokiem, gdy cena złota rosła o co najmniej 20 proc., w kolejnym roku notowania rosły dalej – średnio o ponad 15 proc., wynika z danych analityków Citi. Ten schemat powtórzył się także ostatnio. Po wzroście o 27 proc. w 2024 roku, w 2025 roku złoto zdrożało aż o 65 proc. Dla wielu inwestorów to wystarczający sygnał: skoro trend trwa, lepiej być jego częścią niż stać z boku. Czytaj też: Oskarżenia o pominięcie prezydenta na obchodach. Muzeum Auschwitz odpowiada Kategorie: Telewizja
Polski milioner odleciał: Tak wygląda jego nowe auto za 4,21 mln złPolski kolekcjoner spełnił wielkie marzenie. Na drogi właśnie wyjechał pierwszy w kraju Aston Martin Valhalla wart 4,21 mln zł netto. Ten samochód z silnikiem 4.0 V8 nie tylko przyspiesza jak pocisk, ale też tak wygląda. Co jeszcze kryje się pod karbonowym nadwoziem?
Tomasz Sewastianowicz
Kategorie: Prasa
Putin wstrzymał bombardowania Kijowa. Trump: Osobiście go poprosiłemPrezydent USA Donald Trump powiedział w czwartek, że poprosił Władimira Putina o wstrzymanie na tydzień bombardowania Kijowa i innych ukraińskich miast w związku z falą zimna. Amerykański przywódca oznajmił, że Putin zgodził się na taką propozycję.
Agnieszka Maj
Kategorie: Prasa
Musk wystrzeli AI w kosmos. Może planować gigantyczną fuzjęSpaceX oraz xAI, należące do Elona Muska, prowadzą rozmowy na temat możliwej fuzji przed planowaną w późniejszym terminie ofertą publiczną - wynika z informacji uzyskanych przez Reutersa od osoby zaznajomionej ze sprawą oraz z dokumentów korporacyjnych zarejestrowanych w Nevadzie.
Kategorie: Portale
Jogurt ze szkłem. Ostrzeżenie
Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) wydał w czwartek ostrzeżenie dotyczące partii jogurtu naturalnego LUBLANKA. Stało się to po skardze konsumenta, który znalazł w produkcie fragmenty szkła. Produkt jest wycofywany z rynku.
Kategorie: Telewizja
Zawsze pysznie i prosto. Przepis na sałatkę CezarJeśli przespacerujesz się deptakiem Avenida Revolución w Tijuanie w Meksyku, Twój wzrok przyciągnie duży, elegancki, beżowy budynek w meksykańskim stylu kolonialnym. Wielkimi czerwonymi literami widnieje na nim napis: HOTEL CAESAR'S. To właśnie tu, w miejscu jej narodzin, sałatka Cezar jest przygotowywana według niemal tego samego rytuału, co ponad 100 lat temu: na oczach gości.
Ewa Kranz
Kategorie: Prasa
90 proc. absolwentów szkół nie umie zrobić 100 proc. testu. Geografia Polski. Miasta i województwaJesteś znawcą/znawczynią geografii Polski? Sprawdź swoją wiedzę o polskich miastach i województwach. Wybierz prawidłową odpowiedź spośród dwóch podanych. Powodzenia!
Lena Ratajczyk
Kategorie: Prasa
Z kupnem mieszkania zaczekaj do 13 lutego. Zapłacisz nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych mniejBardzo korzystna dla nabywców nieruchomości nowelizacja tzw. ustawy deweloperskiej zacznie obowiązywać już od 13 lutego br. Dzięki zmianie przepisów od tego właśnie dnia ceny niektórych mieszkań oraz domów jednorodzinnych mogą spaść nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Kategorie: Portale
Od lutego zmiana zasad na szlakach w Tatrach– Podjęliśmy decyzję, by wprowadzić zakaz wędrówek po szlakach po zmroku. Zakaz ten wejdzie w życie od 1 lutego 2026 roku. Zakaz ten będzie obowiązywał od godz. 22. Jest to jeden z elementów zarządzania ruchem w górach – mówi Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, w rozmowie z Gazetą Krakowską. Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego podjęły tę decyzję na coraz więcej nieodpowiedzialnych zachowań turystów odwiedzających górskie szlaki po godzinie 22:00. Rozpoczynanie wycieczek po zmroku jest nie tylko niebezpiecznie dla turystów i ratowników, którzy będą musieli podejmować akcje ratunkowe, ale także wpływa na dobrostan niektórych zwierząt, które wychodzą w nocy. Tatrzański Park Narodowy powstał w 1954 r. i jest jednym z 23 parków narodowych w Polsce. Obejmuje ponad 21 tys. ha, z czego ok. 70 proc. stanowią lasy i zarośla kosodrzewiny, a 30 proc. – murawy wysokogórskie, skały i wody. Ochroną ścisłą objęto niemal 11,5 tys. ha. Turyści mogą korzystać z 275 km znakowanych szlaków o zróżnicowanym stopniu trudności, w tym wysokogórskich, łączących się w kilku punktach z bliźniaczym parkiem narodowym po stronie słowackiej. Zobacz także: Samotny turysta utknął w Tatrach. Ważny apel TOPR Kategorie: Telewizja
Europosłowie chcą uczciwego wynagrodzenia za treści w AIEuroposłowie z Komisji Prawnej przyjęli szereg propozycji mających zapewnić pełną przejrzystość i sprawiedliwe wynagrodzenie właścicieli praw autorskich za korzystanie z ich dzieł przez generatywną sztuczną inteligencję. Propozycje zostały przyjęte wynikiem 17 głosów za, 3 przeciw i 2 wstrzymujących się. Europosłowie chcą, aby prawo Unii Europejskiej dotyczące praw autorskich stosowało się do wszystkich systemów generatywnej AI dostępnych na rynku UE, niezależnie od miejsca ich szkolenia. Ponieważ genAI opiera się na chronionych treściach i je odtwarza, europosłowie postulują pełną przejrzystość w zakresie ich wykorzystania. Obejmuje to m.in. listę wykorzystanych dzieł chronionych prawem autorskim oraz szczegółowe zapisy działań AI związanych z „crawlingiem” danych. Nieprzestrzeganie wymogów transparentności może być traktowane jako naruszenie praw autorskich, za które dostawcy AI mogliby ponosić konsekwencje prawne. Czytaj także: Zbadano, jak AI radzi sobie z mową nienawiści. Grok na samym końcu rankingu Europosłowie domagają się również uczciwego wynagrodzenia za korzystanie z chronionych treści przez AI, aby sektor kreatywny i kulturowy UE mógł się rozwijać w dobie sztucznej inteligencji. Wzywają Komisję Europejską do zbadania, czy takie wynagrodzenie mogłoby obejmować również wcześniejsze wykorzystanie treści, przy jednoczesnym odrzuceniu koncepcji globalnej licencji, w ramach której dostawcy AI mogliby szkolić swoje systemy za stałą opłatą. W raporcie eurodeputowani wzywają Komisję i państwa członkowskie do ochrony pluralizmu mediów, zagrożonego przez systemy AI, które selektywnie agregują wiadomości, przekierowując ruch i wpływy finansowe. Europosłowie uważają, że sektor mediów informacyjnych musi mieć pełną kontrolę nad wykorzystaniem swoich treści do szkolenia AI, w tym prawo do odmowy takiego użycia. Komisja powinna też zapewnić odpowiednie wynagrodzenie za korzystanie z tych treści. Czytaj także: Oszukani przez AI. Pacjenci ignorują złe wyniki badań Europosłowie są zdania, że treści w pełni generowane przez AI nie powinny podlegać ochronie prawnej. Domagają się działań chroniących osoby prywatne przed rozpowszechnianiem zmanipulowanych lub generowanych przez AI treści oraz nałożenia obowiązku na dostawców usług cyfrowych, aby przeciwdziałali nielegalnemu wykorzystaniu takich materiałów. Europosłowie postulują wprowadzenie nowych zasad dotyczących licencjonowania materiałów chronionych prawem autorskim do użycia przez generatywną AI. Wzywają Komisję do ułatwienia tworzenia dobrowolnych zbiorowych porozumień licencyjnych w poszczególnych sektorach, dostępnych dla wszystkich, w tym dla indywidualnych twórców oraz małych i średnich przedsiębiorstw. Komisja ma również zbadać narzędzia umożliwiające właścicielom praw zapobieganie wykorzystaniu ich dzieł przez ogólnego przeznaczenia systemy AI. Czytaj także: Sztuczna inteligencja zdobywa Europę. Polska próbuje dotrzymać kroku Po głosowaniu sprawozdawca Axel Voss (EPP, DE) stwierdził, że „generatywna AI nie może działać poza prawem. Jeśli dzieła chronione prawem autorskim są wykorzystywane do szkolenia systemów AI, twórcy mają prawo do transparentności, pewności prawnej i uczciwego wynagrodzenia. Innowacja nie może odbywać się kosztem praw autorskich – obie mogą i muszą współistnieć”. Raport inicjatywy własnej zostanie poddany pod głosowanie w pełnym składzie Parlamentu w marcu. Dokument odpowiada na kluczowe pytania prawne dotyczące relacji między genAI a prawem autorskim, w tym jak zapewnić przejrzystość, zgodę i uczciwe wynagrodzenie twórców oraz właścicieli praw przy wykorzystaniu ich chronionych dzieł w generowaniu, rozpowszechnianiu i dystrybucji treści AI. Czytaj także: „Niepytalski pyta”: Szef OpenAI ogłosił kolejny przewrót w dziedzinie AI Kategorie: Telewizja
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i ŚwiatPortaleTVP.Info300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 25 tygodni temu
18 lat 8 tygodni temu