Aktualności

Pierwsze wybory w Koalicji Obywatelskiej. Ruszyło głosowanie

TVP.Info - 21 min. 13 sek. temu

Wybory, przeprowadzane w niedzielę 8 marca tradycyjnie z wykorzystaniem urn w biurach powiatowych i regionalnych Koalicji Obywatelskiej, potrwają między godz. 10 a 18. Jedynym wyjątkiem, jak poinformowała krajowa komisarz wyborcza KO i wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela, jest Wielkopolska, gdzie wybory mają zakończyć się dopiero o godz. 19. – Struktury poprosiły żeby przedłużyć, bo mają dużo uprawnionych – wyjaśniła.


Wybierani w powszechnych wyborach będą szefowie powiatów, regionów oraz przewodniczący partii. W odniesieniu do każdego szczebla będzie obowiązywać inny kolor kart wyborczych.


– Są przygotowane urny, komisje, mężowie zaufania. Po zakończeniu głosowania będziemy mieć protokoły, które będziemy zliczać. Myślę, że w nocy powinniśmy mieć wyniki, a rano w poniedziałek zrobimy konferencję i je ogłosimy – powiedziała Niedziela. – Jesteśmy chyba jedną z niewielu partii, w których wybory od najniższego do najwyższego szczebla są powszechne – podkreśliła.


Są to pierwsze wybory przeprowadzane w partii Koalicja Obywatelska, czyli w ugrupowaniu powstałym w październiku 2025 r. z połączenia Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej oraz Inicjatywy Polskiej, czyli formacji współtworzących dotąd klub parlamentarny Koalicja Obywatelska.


Wybory w Koalicji Obywatelskiej – kandydaci


Na przewodniczących regionów kandyduje 10 dotychczasowych szefów tych struktur w Platformie Obywatelskiej i nie mają oni kontrkandydatów. Na przykład na Mazowszu startuje obecny przewodniczący, szef KPRM Jan Grabiec. W Małopolsce jedynym zgłoszonym kandydatem jest obecny szef małopolskich struktur KO i prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.


Na Podlasiu o reelekcję stara się poseł KO Krzysztof Truskolaski, syn prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego. Na Pomorzu jako jedyny kandydat startuje obecny szef regionu i marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.


Konkurentów nie będą też mieć szefowie: kujawsko-pomorskiej KO – senator Tomasz Lenz, łódzkiej – wiceszef MON Cezary Tomczyk, śląskiej – marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa, świętokrzyskiej – poseł Artur Gierada, warmińsko-mazurskiej – europoseł Jacek Protas, i zachodniopomorskiej – marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.


Dotychczasowy szef regionu lubuskiego Waldemar Sługocki będzie rywalizował z wojewodą Markiem Cebulą. Z kolei na Dolnym Śląsku rywalką dotychczasowego szefa Michała Jarosa będzie wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska.


W czterech województwach aktualni szefowie regionów nie będą kandydować: szef podkarpackiej KO Zdzisław Gawlik, wielkopolskiej Rafał Grupiński, lubelskiej Stanisław Żmijan i opolskiej Andrzej Buła.


Na Podkarpaciu o przywództwo będą walczyć Joanna Frydrych i Paweł Kowal, w Wielkopolsce Marcin Bosacki i Jarosław Urbaniak, w regionie lubelskim Michał Krawczyk i Marta Wcisło, a na Opolszczyźnie Robert Węgrzyn i Tomasz Kostuś.


Wybory w Platformie Obywatelskiej


Po raz pierwszy powszechne wybory przewodniczącego Platformy Obywatelskiej odbyły się w 2013 r. Zdecydowanie wygrał je wówczas ówczesny premier Donald Tusk, pokonując Jarosława Gowina. W styczniu 2016 r., po przegranych przez PO wyborach parlamentarnych, przewodniczącym Platformy został Grzegorz Schetyna, który był jedynym kandydatem.


W styczniu 2020 r. powszechne wybory przewodniczącego PO wygrał Borys Budka, pokonując Tomasza Siemoniaka, Bogdana Zdrojewskiego i Bartłomieja Sienkiewicza. Rok później Budkę, który ustąpił ze stanowiska, zastąpił Donald Tusk. W październiku 2021 r. w powszechnych wyborach poparło go 97,4 proc. głosujących członków PO.


Czytaj też: Premier uderza w „SAFE 0 proc”. „Nie ma czasu na kombinacje”

Kategorie: Telewizja

Messi z golem numer 899. Goni Ronaldo

TVP.Info - 22 min. 13 sek. temu

38-letni Leo Messi strzelił 672 gole dla Barcelony, 32 dla Paris Saint-Germain oraz 115 dla reprezentacji Argentyny, z którą zdobył w 2022 roku w Katarze mistrzostwo świata.


W grudniu Messi pomógł Interowi wywalczyć pierwszy w historii klubu tytuł mistrzowski w lidze MLS i jako pierwszy został uznany za najlepszego piłkarza w dwóch kolejnych latach. W tym sezonie po trzech meczach ma na koncie trzy trafienia.


Messi kontra Ronaldo


Argentyńczyk zbliża się do granicy 900 bramek. Przekroczył ją już jego wielki rywal, 41-letni Cristiano Ronaldo. Portugalczyk strzelił 948 goli, ale nie jest w stanie poprowadzić swojej obecnej drużyny do mistrzowskiego tytułu. Odkąd dołączyć do saudyjskiego klubu Al-Nassr w 2023 roku drużyna zajęła maksymalnie drugie miejsce w rozgrywkach Saudi Pro League.



Czytaj także: Bunt Cristiano Ronaldo. Odmawia gry, poszło o pieniądze

Kategorie: Telewizja

„Info Senior”. Aktywne seniorki podbijają media społecznościowe

TVP.Info - 28 min. 13 sek. temu
Wiek to tylko liczba – doskonale udowadniają to silver influencerki, czyli aktywne seniorki, które podbijają sieć nagraniami, na których dzielą się swoimi pasjami, przemyśleniami. – Ruch to najlepsze lekarstwo – motywuje Ciocia Halinka, niekwestionowana gwiazda polskiego internetu. Razem z innymi niezwykłymi kobietami przekonuje, że energia i siła kobiet nie mają daty ważności – zwrócili uwagę reporterzy programu „Info Senior”.
Kategorie: Telewizja

Wiarygodne i terminowe, czyli kobiety na rynku nieruchomości

TVP.Info - 33 min. 13 sek. temu

Według eksperów portalu RynekPierwotny.pl bank patrzy nie tylko na wysokość pensji, ale też na stabilność dochodów, zobowiązania finansowe oraz wkład własny. Dwie osoby z identycznym dochodem mogą mieć zupełnie inną zdolność kredytową.


Singielka vs. para – kto ma łatwiej?


Singielka zarabiająca 5 000 zł na rękę może mieć zdolność kredytową rzędu 300–320 tys. zł. Para, w której każda osoba zarabia tyle samo, dostanie w banku nawet ponad dwa razy wyższą zdolność. Dlaczego? Bo choć para ma dwa dochody, to jej koszty życia nie rosną proporcjonalnie. Dwoje ludzi mieszkających razem wydaje więcej niż singielka, ale nie dwa razy więcej. To sprawia, że przy podwójnym dochodzie i tylko nieznacznie wyższych kosztach, para ma większą nadwyżkę miesięczną, czyli więcej finansowego „powietrza”. A bank bardzo to docenia, bo widzi mniejsze ryzyko i większy margines bezpieczeństwa przy spłacie rat, co sprawia, że pary są dla banku bezpieczniejszym klientem.


Ale uwaga – to nie znaczy, że singielka jest na przegranej pozycji. Może kupić mniejsze mieszkanie (25–35 mkw.), może łatwiej je wynająć, a jeśli planuje mobilne życie, może nawet potraktować je jako pierwszy krok do inwestowania. Pary zwykle od razu celują w większy metraż – singielka może działać sprytniej i elastyczniej.

Czytaj też: Domy „za złotówkę” – przegapimy takie okazje?


Kobiety i kredyt: stabilne spłaty, ale niższa zdolność?


Z danych BIK wynika, że to kobiety terminowo spłacają raty. Panie mają mniej zaległości niż panowie i mniej niż pary, i rzadziej doprowadzają do poważnych opóźnień. A mimo to zdolność kredytowa samotnej kobiety bywa niższa, bo bank w kalkulacjach uwzględnia potencjalne przerwy zawodowe (urlopy macierzyńskie, wychowawcze) czy bardziej zróżnicowane ścieżki kariery. To nie jest złośliwość – to czysta statystyka. Dlatego kobiety coraz częściej stają się świadomymi klientkami, które same gromadzą wkład własny, budują historię kredytową i dopracowują swój profil – zanim w ogóle wejdą do banku.




Wkład własny – dlaczego to gra, którą warto wygrać


Wkład własny jest trochę jak karta przetargowa – im więcej masz, tym poważniej traktuje cię bank. Minimalny próg to 10 lub 20 procent, ale każda dodatkowa złotówka działa na twoją korzyść. Dlaczego? Bo bank widzi, że angażujesz swoje środki, czyli bierzesz odpowiedzialność. Przy mieszkaniu za 500 tys. zł różnica między 10 a 20 proc. wkładu to aż 50 tysięcy. Jednak ta różnica może sprawić, że rata spadnie nawet o kilkaset złotych miesięcznie, a twoja zdolność wzrośnie o kilkadziesiąt tysięcy. I to działa – nawet jeśli nie zarabiasz „dużo”, to dzięki wyższemu wkładowi możesz zwiększyć swoje szanse na kredyt i poprawić warunki na lata.

Dlaczego bank może powiedzieć NIE, mimo że dobrze zarabiasz?


Wielu ludzi jest przekonanych, że drogę do kredytu blokuje tylko niski dochód. Tymczasem coraz częściej banki odmawiają finansowania z zupełnie innych powodów. Na przykład – ktoś dobrze zarabia, ale ma kilka aktywnych kart kredytowych, niewielki debet i raty za sprzęt RTV. Łączna kwota zobowiązań może wynosić zaledwie kilkaset złotych miesięcznie, ale dla banku to znak, że klient lubi korzystać z finansowania „na kredyt”. Są też osoby, które mają wysokie zarobki, ale dopiero od kilku miesięcy, co bank traktuje jako brak stabilności, zwłaszcza przy zmianie branży lub przejściu na B2B. Odmowa często jest zaskoczeniem, bo „zarabiam więcej niż kiedykolwiek” – ale dla banku liczy się przede wszystkim ciągłość i przewidywalność dochodu, a nie tylko jego poziom.


To kobiety częściej zaczynają temat mieszkania (i częściej wiedzą, czego chcą)


Coraz więcej deweloperów i doradców kredytowych przyznaje, że to kobiety częściej rozpoczynają proces poszukiwania mieszkania. To one dzwonią do biura sprzedaży, robią research dzielnic, oglądają plany, proszą o wizualizacje, porównują oferty, dopytują o koszty eksploatacji, standard i dojazdy. Mężczyźni dołączają zwykle dopiero na etapie decyzji. Z punktu widzenia rynku to ogromna zmiana – jeszcze dekadę temu to mężczyzna był traktowany przez sprzedawców jako „główny klient”, a dziś rozmowy coraz częściej zaczynają słowa: „To mieszkanie ma być funkcjonalne, ciche, dobrze doświetlone i przyjazne dziecku…” Czyli: serce decyduje o wyborze, a rozum o finansowaniu.


Kobieta liczy inaczej: mniej ryzyka, więcej planu


Ciekawą rzecz widać w momencie podpisywania umowy kredytowej. Mężczyźni najczęściej pytają: „Czy mnie stać?” – kobiety: „Czy mnie na to bezpiecznie stać?” Ta różnica jest subtelna, ale kluczowa. Kobiety częściej zakładają scenariusze typu: „Co, jeśli stracę pracę?”, „Czy udźwignę raty po podwyżce stóp?”, „Czy poradzimy sobie, jeśli będziemy mieć dziecko?”. Dlatego częściej wybierają raty niższe, nawet kosztem dłuższego okresu kredytowania, unikają nadmiernego ryzyka i planują budowanie poduszki finansowej. Banki coraz wyraźniej to dostrzegają – i zaczynają traktować kobiety jako bardziej przewidywalnych i stabilnych kredytobiorców, mimo że ich zdolność liczona „na papierze” bywa niższa.

Czytaj też: Tysiące gotowych mieszkań deweloperskich do wzięcia od ręki


Kredyt kobiety vs. kredyt mężczyzny – nie tylko pensja ma znaczenie


Matematyka bankowa jest bezlitosna: jeśli mężczyzna zarabia więcej, to ma większą zdolność. Jednak to tylko pierwsza warstwa. W rzeczywistości bank ocenia klienta także pod kątem: historii kredytowej, terminowości płatności, regularności dochodów, formy zatrudnienia, a nawet branży. I tutaj kobiety często zaskakują pozytywnie – są bardziej zdyscyplinowane, rzadziej spóźniają się ze spłatami i częściej rozplanowują budżet w dłuższym okresie. To właśnie one rzadziej „łapią się” na pokusę kart kredytowych czy rat „0 proc.”. I właśnie dlatego doradcy kredytowi coraz częściej mówią:

„Kobieta ma niższą zdolność nominalną, ale wyższą wiarygodność praktyczną”.


Reasumując: zdolność kredytowa to nie jest wyrok, tylko punkt wyjścia. Dziś bank mówi: „stać Cię na X”, ale za rok – przy wyższych zarobkach, niższym zadłużeniu czy większym wkładzie – ten X może wyglądać zupełnie inaczej. Najważniejsze, żebyś nie traktowała swoich finansów jak tabu. Własne mieszkanie to nie tylko marzenie – to projekt, który można krok po kroku zrealizować.

Kategorie: Telewizja

Iga Świątek po wygranej: W drugim secie moje reakcje były dość powolne

TVP.Info - 53 min. 13 sek. temu

Na pewno trochę odpuściłam w niektórych gemach, a potem przez to się spięłam. Zdecydowanie musiałam wrócić do gry z pierwszego seta. Czuję, że całkiem dobrze mi to wyszło. Koniec drugiego seta wyglądał zupełnie inaczej – powiedziała Iga Świątek na konferencji prasowej.


W odczuciu tenisistki numer 2 światowego rankingu warunki na korcie nie były łatwe.


– Czasami wiało, czasami nie. Były momenty, w których wiatr mnie zaskakiwał. Ale tak jest w Indian Wells. Zawsze tak było – oceniła.


W Indian Wells Świątek w 1. rundzie miała tzw. wolny los, podobnie jak pozostałych 31 rozstawionych zawodniczek. Mecz z zajmującą 187. miejsce na liście WTA Amerykanką był jej pierwszym od trzech tygodni, gdy w ćwierćfinale turnieju WTA w Dosze przegrała z Marią Sakkari. Właśnie z Greczynką Świątek zmierzy się w trzeciej rundzie, nie mogło więc zabraknąć pytania o tę rywalkę.


– W Dosze było dla mnie całkiem oczywiste, dlaczego przegrałam i od razu po zejściu z kortu wiedziałam, co muszę poprawić. Pod względem technicznym nie przygotowałam się do niektórych zagrań tak, jak powinnam. Po powrocie do domu bardzo ciężko trenowałam. Zagrałam wiele dłuższych wymian, żeby nie stracić cierpliwości w połowie i móc się naprawdę napracować, bo z Marią trzeba być gotowym na fizyczny mecz.


Czytaj także: Zestawienie najlepszych tenisistek. Iga Świątek wiceliderką


Dziennikarze pytali Polkę, w jaki sposób relaksuje się między meczami.


– Oglądam klasyki z lat 90. „Wichry namiętności” „Angielski pacjent”. Uwielbiam je.


Raszynianka powalczy w poniedziałek o awans do 1/8 finału z Sakkari, z którą ma bilans 4-4. Dwa z czterech zwycięstw odniosła właśnie w Indian Wells, w finałach edycji 2022 i 2024. Żadna tenisistka nie wygrała tego turnieju trzy razy.

Kategorie: Telewizja

Polska się powiększy. Inwestycja nad Bałtykiem jeszcze bardziej ambitna

TVP.Info - 57 min. 13 sek. temu

Zgodnie z założeniem Przylądek Pomerania stanie się hubem przeładunkowym obsługującym zarówno międzynarodowe relacje międzykontynentalne, jak i zaplecze Europy Środkowej – Polski, Niemiec, Czech, Słowacji, a nawet Austrii i Węgier.


Ministerstwo Infrastruktury informuje, że terminal będzie też przygotowany do podwójnego, cywilno-wojskowego wykorzystania, co znacząco zwiększy zdolności logistyczne i obronne kraju.


Terminal powstanie na wschód od falochronu LNG i będzie przystosowany do obsługi największych oceanicznych kontenerowców wpływających na Bałtyk. Ma być zdolny do jednoczesnej obsługi trzech statków – dwóch o długości 400 metrów i jednego o długości 250 metrów.


Miliardy na inwestycję nad Bałtykiem


Koszt budowy zakresu, za który odpowiada Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście SA, to około 1,5 mld złotych. W budżecie państwa przewidziano również ponad 7 mld złotych na pogłębienie 70 kilometrów toru podejściowego do portu, nowego basenu portowego oraz infrastruktury lądowej zasilającej port, węzłów drogowych oraz kolejowych.


Postawiono też nacisk na ekologię. Zastosowane zostaną zeroemisyjne technologie przeładunkowe oraz system zasilania statków z lądu, co ograniczy emisję hałasu i spalin. Ponadto na obszarze ponad 47 ha zostanie wybudowany nowy układ kolejowy i drogowy. Powstaną dwa tory dojazdowe o długości ponad 3 km. Na samym terminalu powstanie bocznica kolejowa. Do terminala będzie prowadził układ drogowy o długości 2 km. W planach jest również infrastruktura wodno-kanalizacyjna, informatyczna, sanitarna oraz budynki dla straży granicznej, celnej i służb sanitarnych. 


Cała inwestycja zostanie wybudowana tylko przez polskie podmioty. W 2027 roku ma być wyłoniony generalny wykonawca. Zakłada się, że pierwsza łopata w części morskiej ma zostać wbita pod koniec przyszłego roku.


Terminal inwestycją strategiczną


Projekt terminala został wpisany do najważniejszych dokumentów strategicznych państwa – między innymi „Strategii Zrównoważonego Rozwoju Transportu do 2030 roku” oraz „Programu Rozwoju Polskich Portów Morskich do 2030 roku”. Celem jest wzmocnienie pozycji Polski jako kluczowego węzła globalnych łańcuchów dostaw i stworzenie alternatywnego „zachodniego korytarza” transportowego, opartego na infrastrukturze portów Szczecin–Świnoujście, drogi ekspresowej S3, linii kolejowej E-59 i Odrzańskiej Drogi Wodnej.


Opracowaliśmy od podstaw nową koncepcję rozwoju portu w Świnoujściu, bo poprzednia była wadliwa, nie miała zagwarantowanego finansowania, a jej realizacja była opóźniona. Zbudujemy Przylądek Pomerania, najbardziej ambitny projekt w 75-letniej historii Zarządu Morskich Portów Szczecin-Świnoujście i jedną z najbardziej spektakularnych inwestycji na Bałtyku – mówił Arkadiusz Marchewka, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny w resorcie za gospodarkę morską.


– Głębokowodny Terminal Kontenerowy będzie główną, ale nie jedyną częścią tego ogromnego projektu. Do portu będą wpływać największe kontenerowce świata, zapewniając Polsce przez dziesięciolecia wpływy do budżetu. Dzięki tej inwestycji wzmocni się bezpieczeństwo naszego kraju i obecność Polski na morzu – podkreślał.


Czytaj także: Koniec z nazwą CPK. Powstanie Port Polska

Kategorie: Telewizja

Stuhr o hejcie i wrażliwości. „Byłem zły na siebie, że jestem ciapciuchem”

TVP.Info - 57 min. 13 sek. temu

– W moim życiu, zwłaszcza po rolach w filmach „Pokłosie” i „Zielona granica”, a także po wielu różnych wydarzeniach, zacząłem doświadczać hejtu. Gdybym miał dźwigać na sobie jego ciężar, to bym tu nie siedział, bo to jest nie do udźwignięcia. Nie wymyśliłem nic mądrego, ale wymyśliłem coś głupiego, co u mnie działa – wstaję rano i umawiam się ze sobą, że tego nie ma – mówi w programie „Rozmowy (nie)wygodne” Maciej Stuhr.


– Ja nigdy nie byłem za pan brat z hormonem, który nazywa się testosteron. Nie lubiłem takich kolegów, źle się przy nich czułem – kiedy ktoś napinał mięśnie i chciał coś osiągnąć siłą. W dzieciństwie i młodości trzymałem się z dziewczynami – dodaje.


– Po filmie „Pokłosie” albo trzeba się było schować do mysiej dziury, albo pierwszy raz w życiu stanąć do jakiegoś boju. Ja stanąłem do tego boju i muszę powiedzieć, że w tamtym czasie jakoś mi się to spodobało, mimo że mam raczej delikatną naturę. Rzeczywiście stereotyp silnego mężczyzny istnieje w naszej kulturze, on się podoba niektórym dziewczynom i tak dalej. Generalnie lubiłem swoje cechy, o których dziś rozmawiamy, ale czasami tęskni się za czymś, kimś się nie jest. Jakbym miał 20 centymetrów więcej… i tak dalej. Zresztą dlatego aktorstwo jest tak wspaniałe, bo możemy wypróbowywać różne role i trochę oszukiwać ludzi, że na chwilę jesteśmy kimś innym – mówi aktor.


„Ciapciuch”


– Oczywiście miałem różne tęsknoty. Czasami byłem zły na siebie, że jestem takim właśnie „ciapciuchem”. Ten czas po „Pokłosiu” był mi też bardzo potrzebny, żeby się ukonstytuować, przestać być wiecznym chłopcem – zwłaszcza z moim wyglądem. Nagle okazało się, że kiedy powiedziałem to, co myślę, wszyscy bili brawo i mówili, że jestem odważny. To zawsze było dla mnie zaskoczenie – zdradza Maciej Stuhr.


Cała rozmowa w programie „Rozmowy (nie)wygodne” w niedzielę o 21:15 w TVP Info.


Czytaj też: „Rozmowy (nie)wygodne”: Matylda Damięcka o „kompleksie Polaczka”

Kategorie: Telewizja

Czarnek puszcza oko do Mentzena. Zgadzają się co do „rządu prawicy”

TVP.Info - 1 godzina 22 min. temu

W sobotę na kongresie PiS w Krakowie prezes partii Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem ugrupowania na premiera będzie Przemysław Czarnek. Argumentował, że potrzebna jest osoba, która jest w stanie zintegrować wszystkie działania partii.


– W tych okolicznościach, które mamy dzisiaj w Polsce, w tej sytuacji, którą uważam za trudną, wyzywającą dla nas, ale my musimy to wyzwanie podjąć i musimy zwyciężyć, proszę państwa, musimy zwyciężyć, musimy stworzyć nowy rząd. Jestem głęboko przekonany, że takim człowiekiem w tym momencie jest pan profesor Przemysław Czarnek – przekonywał. Podkreślił, że do wyborów ugrupowanie musi iść razem, zjednoczone.


Czytaj więcej: Kim jest Przemysław Czarnek, nowy kandydat PiS na premiera?


Mentzen do Czarnka: Będziesz twarzą PiS


Gratulacje byłemu ministrowi edukacji złożył między innymi Sławomir Mentzen, jeden z liderów Konfederacji, zwracając się do niego „Przemku”. „Jak widzę, Kaczyński zaproponował w PiS kompromis. Będziesz teraz twarzą PiS, ale w zamian jest zakaz krytykowania rządów Morawieckiego” – napisał na platformie X (pisownia oryginalna).


Zadał również Czarnkowi kilka pytań, dotyczących między innymi polityki rządu PiS podczas pandemii COVID-19, zamykania szkół, zgody rządu Mateusza Morawieckiego na „na Zielony Ład, KPO, unijne podatki i unijny dług”, polityki migracyjnej PiS, polityki wobec Ukrainy. Padło też pytanie, czy „Czy Netanjahu jest zbrodniarzem”.


„Drogi Sławku. Dziękuję Ci za szczere – jak mam nadzieję – gratulacje. Podyskutujmy. Odpowiem Ci kompleksowo na wszystkie Twoje wątpliwości i pytania. Prywatnie i publicznie. Bo i ja i Ty – jak wierzę – mamy to samo zdanie, które już kilka miesięcy temu Ci napisałem na X” – odpisał Czarnek. „Polska potrzebuje odpowiedzialnego rządu prawicy” – podkreślił.


Mentzen zgadza się z Czarnkiem. „Potrzebujemy rządu prawicy”


„Zgadzam się, że tym razem potrzebujemy rządu odpowiedzialnej prawicy. Będziemy mieli wiele miesięcy na wyjaśnienie powyższych kwestii” – odpisał Mentzen.



Wystawienie Przemysława Czarnka jako lidera w wyścigu po władzę w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych wywołało wiele komentarzy. Przedstawiciel prawego skrzydła partii od miesięcy toczył „wojenkę” z bardziej centrowymi przedstawicielami PiS, w tym byłym premierem Mateuszem Morawieckim. Decyzja Jarosława Kaczyńskiego pokazuje, że celem PiS nie jest na dziś szukanie wyborców w centrum, a bardziej odbicie wyborców, którzy odpłynęli do Brauna i Konfederacji Sławomira Mentzena.


Sondaże niekorzystne dla PiS


Samodzielna władza – patrząc na obecne notowania – wydaje się na dziś jednak mało prawdopodobna.


Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, na KO zagłosowałoby 30,6 proc. badanych (bez zmian w stosunku do poprzedniego badania), na PiS – 23,5 proc. (wzrost o 2 pkt. proc.), a na Konfederację – 12,2 proc. (spadek o 1 pkt. proc.) – wynika z sondażu United Surveys by IBRiS dla WP. Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna poparłoby 8,4 proc. (spadek o 1,6 pkt. proc.), zaś Lewicę – 7,7 proc. (bez zmian).


Poza Sejmem znalazłyby się: Partia Razem – z poparciem 4,2 proc. ankietowanych (wzrost o 1,7 pkt. proc.), Polskie Stronnictwo Ludowe, na które deklaruje oddanie głosu 3,8 proc. badanych (spadek o 1,2 pkt. proc.) oraz Polska 2050 – 1,1 proc. poparcia (bez zmian). 8,5 proc. ankietowanych nie wie, na kogo zagłosować (wzrost o 0,5 proc.). Sondaż przeprowadzono przed zgłoszeniem kandydatury Czarnka.


Czytaj także: Minister o wyborze PiS. „Mógłby nas obrazić erudyta, nie troglodyta”

Kategorie: Telewizja

Mentzen skomentował wybór Czarnka. Na ripostę nie trzeba było długo czekać

Dziennik - 1 godzina 25 min. temu
Przemysław Czarnek, były minister edukacji, ma zostać premierem w rządzie PiS, jeśli partia wygra wybory. Ta kandydatura została odebrana jako próba przyciągnięcia przez Jarosława Kaczyńskiego elektoratu skrajnej prawicy. Decyzję szybko skomentował Sławomir Mentzen, a odpowiedź Czarnka również była błyskawiczna. Agnieszka Maj
Kategorie: Prasa

Polska wybrała reprezentanta na Eurowizję. Tak zdecydowali widzowie

TVP.Info - 1 godzina 26 min. temu
Polskę podczas 70. Konkursu Piosenki Eurowizji w Wiedniu będzie reprezentowała Alicja Szemplińska. Informację o zwycięzcy polskich preselekcji ogłoszono w niedzielę w „Pytaniu na śniadanie” w TVP2.
Kategorie: Telewizja

Polska wybrała reprezentanta na Eurowizję. Tak zdecydowali widzowie

TVP.Info - 1 godzina 33 min. temu

Wczoraj widzowie decydowali, kto będzie reprezentować Polskę podczas tegorocznej Eurowizji. W specjalnym programie zaprezentowano występy finalistów polskich kwalifikacji.


O bilet do Wiednia walczyli:

Alicja – „Pray”

Anastazja – „Wild Child”

Basia Giewont – „Zimna woda”

Jeremi Sikorski – „Cienie przeszłości”

Karolina Szczurowska – „Nie bój się”

Ola Antoniak – „Don’t You Try”

Piotr Pręgowski – „Parawany tango”

Stasiek Kukulski – „This too shall pass”


Ostateczny wybór reprezentanta Polski nastąpił na podstawie łącznych wyników głosowania widzów. Uwzględniono zarówno głosy oddawane w internecie, jak i głosowanie za pośrednictwem wiadomości SMS.


Największe poparcie publiczności zdobyła Alicja Szemplińska i to ona pojedzie do Wiednia, gdzie w maju odbędzie się 70. Konkurs Piosenki Eurowizji. W wydarzeniu wezmą udział reprezentanci kilkudziesięciu krajów, którzy rywalizować będą w dwóch półfinałach oraz wielkim finale.


Kategorie: Telewizja

Polska telewizja pokaże dziś nowy serial kryminalny. To adaptacja bestsellerowych powieści

Dziennik - 1 godzina 33 min. temu
Specjalnie z okazji Dnia Kobiet, na antenie polskiej telewizji zadebiutuje nowy serial kryminalny "Zabójcza układanka" ("The Puzzle Lady") oparty na bestsellerowych powieściach Parnella Halla. W roli głównej występuje zdobywczyni nagrody BAFTA Phyllis Logan, doskonale znana widzom z kultowej serii "Downton Abbey". Gdzie można oglądać pierwszy odcinek nowego serialu? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Tragiczny wypadek na Pomorzu. Samochód wjechał w pieszych, jedna osoba nie żyje

Dziennik - 1 godzina 34 min. temu
Nie żyje jedna z trzech osób potrąconych przez samochód osobowy w Dębnicy Kaszubskiej (woj. pomorskie). Do wypadku doszło na chodniku. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Potrącili trzy idące chodnikiem kobiety i uciekli. Jedna zmarła

TVP.Info - 1 godzina 42 min. temu

Do wypadku doszło w sobotę ok. godz. 20.20 w Dębnicy Kaszubskiej w powiecie słupskim na Pomorzu. Ze zgłoszenia wynikało, że na przejściu dla pieszych na DW 210 auto osobowe potrąciło kobietę. Na miejscu zdarzenia okazało się, że poszkodowane są trzy kobiety. Policja podała w niedzielę rano, że szły one chodnikiem.


– Policjanci ustalili, że kierujący osobowym Volkswagenem, jadąc od strony Słupska, na łuku drogi stracił panowanie nad autem, wjechał nim na chodnik i potrącił idących nim pieszych. Następnie porzucił samochód i uciekł z miejsca zdarzenia. W wypadku śmierć na miejscu poniosła 47-latka. Pozostałe dwie kobiety w wieku 45 i 49 lat trafiły do szpitala – przekazał PAP mł. asp. Galus.


Zespół ratownictwa medycznego na miejscu wypadku prowadził resuscytację krążeniowo-oddechową u poszkodowanej. Niestety, mimo podjętych działań ratowniczych, kobieta zmarła. Dwie pozostałe zostały przetransportowane do szpitala z urazami kończyn.


Policjanci na miejscu wypadku pracowali pod nadzorem prokuratora, zabezpieczali ślady. Gromadzili dokumentację, w tym fotograficzną. Jednocześnie trwały poszukiwania kierowcy Vokswagena.


– Do sprawy zatrzymani zostali dwaj mężczyźni w wieku 40 i 44 lat – potwierdził dziś mł. asp. Galus.


W chwili zatrzymania obaj byli nietrzeźwi. Śledczy będą ustalać ich udział w zdarzeniu. Ma w tym pomóc analiza zebranego na miejscu wypadku materiału dowodowego. 


Czytaj także: Spadł z dużej wysokości. Tragiczny wypadek w Rafinerii Gdańskiej

Kategorie: Telewizja

Biały Dom rozważa wysłanie sił specjalnych do Iranu. Cel - zapasy uranu

Dziennik - 1 godzina 53 min. temu
USA i Izrael omawiały pomysł wysłania sił specjalnych do Iranu w późniejszej fazie wojny w celu zabezpieczenia zapasów wysoko wzbogaconego uranu - podał w niedzielę amerykański portal Axios, powołując się na cztery źródła mające wiedzę na ten temat. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

QUIZ. Podajemy trzy nazwiska, odgadnij imię. Na pytaniu nr 8 nie możesz się wyłożyć

Dziennik - 2 godziny 14 min. temu
W tym quizie podajemy trzy nazwiska a zadaniem polega na odgadnięciu imienia, które łączy te trzy znane osoby. Nie będzie trudno, a na pytanie nr 8 nie ma, że nie odpowiesz. Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa

Eksplozja obok ambasady USA w Oslo

TVP.Info - 2 godziny 17 min. temu
Przy wejściu na teren ambasady USA w Oslo doszło do eksplozji – podały norweskie media. Nie ma informacji o osobach rannych.
Kategorie: Telewizja

Izrael kolejny raz zbombardował Bejrut

TVP.Info - 2 godziny 22 min. temu
Co najmniej cztery osoby zginęły, a dziesięć zostało rannych w izraelskim ataku na hotel Ramada w centrum Bejrutu. Znajduje się on przy popularnej atrakcji turystycznej – Gołębich Skałach, w uznawanej dotąd za bezpieczną dzielnicy Raouche. Zbombardowana została także południowa część miasta.
Kategorie: Telewizja

Niemcy kontrolują kierowców tankujących w Polsce. „Czyste naciągactwo”

TVP.Info - 2 godziny 28 min. temu

Jak informuje portal Deutsche Welle, od kilku dni na przejściach granicznych w Brandenburgii, Saksonii i Bawarii prowadzone są wyrywkowe kontrole samochodów wjeżdżających do Niemiec. Funkcjonariusze sprawdzają przede wszystkim kierowców, którzy tankują paliwo po polskiej lub czeskiej stronie granicy, a następnie przewożą je do Niemiec.


Rzeczniczka niemieckiej służby celnej w rozmowie z dziennikiem „Märkische Allgemeine Zeitung” wyjaśniła, że szczególną uwagę zwraca się na tzw. turystów paliwowych. To kierowcy, którzy korzystają z różnic cen w krajach sąsiednich, tankują tańsze paliwo i przewożą je do Niemiec.


Różnice w cenach paliw między Niemcami a ich sąsiadami sięgają nawet kilkudziesięciu centów. Benzyna i olej napędowy w Polsce oraz Czechach mogą być tańsze nawet o 30-60 centów za litr.


Taka sytuacja powoduje wzrost liczby kierowców, którzy decydują się tankować po drugiej stronie granicy. Część z nich zabiera ze sobą także dodatkowe paliwo w kanistrach, aby jeszcze bardziej wykorzystać różnice cenowe.


Podatek energetyczny


Zgodnie z niemieckimi przepisami przy wjeździe do kraju oprócz paliwa znajdującego się w zbiorniku samochodu można przewieźć jedynie jeden zapasowy kanister o maksymalnej pojemności 20 litrów. Przekroczenie tego limitu może skutkować naliczeniem tzw. podatku energetycznego. W przypadku benzyny wynosi on około 0,90 euro za litr, natomiast dla oleju napędowego około 0,70 euro za litr.


„Czyste naciągactwo”


Różnice cenowe zaczęły już wpływać na sytuację w regionach przygranicznych. Według danych Izby Przemysłowo-Handlowej wschodniej Brandenburgii na niektórych polskich stacjach benzynowych pojawiają się długie kolejki kierowców z Niemiec.


Jednocześnie spadają obroty niemieckich stacji paliw położonych w pobliżu granicy, które tracą klientów na rzecz tańszych punktów po drugiej stronie granicy.


Premier Brandenburgii Dietmar Woidke ostro skrytykował wzrost cen paliw w Niemczech. Jego zdaniem tak duże różnice cenowe w stosunku do Polski są trudne do wytłumaczenia.


– Nikt nie rozumie, dlaczego ceny tego samego paliwa w Niemczech są o 60 centów wyższe niż w Polsce, mimo że oba kraje są sąsiadami w Unii Europejskiej. Podwyżki cen na stacjach benzynowych to czyste naciągactwo – powiedział w rozmowie z agencją DPA.


Wojna na Bliskim Wschodzie a ceny paliw


Wzrost cen paliw w Niemczech ma związek z napiętą sytuacją na światowych rynkach energii. Po wybuchu wojny w Iranie oraz zamknięciu strategicznej cieśniny Ormuz znacząco wzrosły koszty transportu ropy naftowej i produktów paliwowych.


Cieśnina Ormuz jest jednym z najważniejszych szlaków transportowych dla ropy na świecie. Jej zamknięcie lub ograniczenie żeglugi wpływa bezpośrednio na globalne ceny surowca, a w konsekwencji także na ceny paliw w Europie.


Czytaj też: Zastój w cieśninie Ormuz. Orlen otrzymał informację o „sile wyższej”

Kategorie: Telewizja
Subskrybuj zawartość