Aktualności

Europa mówi „nie” jednostronnym ruchom USA. Grenlandia staje się testem dla NATO

Napięcia wokół strategicznej Grenlandii rosną, po tym jak USA ponownie podnoszą kwestię przejęcia wyspy siłą. Niemiecki minister spraw zagranicznych Johann Wadephul leci w poniedziałek do Waszyngtonu spotkać się z sekretarzem stanu USA Marco Rubio, by omówić m.in. sytuację na Ukrainie i spór o Arktykę, a europejscy liderzy dają wyraźny sygnał, że Grenlandczycy i Duńczycy sami zdecydują o przyszłości swojego terytorium.
Kategorie: Portale

Oszukani przez AI. Pacjenci ignorują złe wyniki badań

TVP.Info - 1 godzina 54 min. temu

Dziennikarze Guardiana ustalili, że AI Overviews zawierały nieprawdziwe i wprowadzające w błąd informacje dotyczące badań krwi, w tym testów funkcji wątroby. W jednym z przypadków eksperci określili prezentowane dane jako „niebezpieczne” i „alarmujące”, ponieważ mogły sprawić, że osoby z poważną chorobą wątroby uznałyby się za zdrowe. Po wpisaniu zapytania o prawidłowe zakresy wyników badań wątroby użytkownicy otrzymywali zestawy liczb bez kontekstu oraz bez uwzględnienia różnic wynikających z wieku, płci, pochodzenia czy narodowości pacjentów.


Fałszywe poczucie bezpieczeństwa


Zdaniem ekspertów wartości uznawane przez AI za normę mogły znacząco odbiegać od faktycznych standardów medycznych. Takie podsumowania mogły prowadzić do fałszywego poczucia bezpieczeństwa i zniechęcać pacjentów do dalszych konsultacji lekarskich, mimo poważnych problemów zdrowotnych. Po publikacji śledztwa Google usunął AI Overviews dla zapytań dotyczących zakresów badań krwi i testów funkcji wątroby.


Google: „Nie komentujemy pojedynczych usunięć”


Rzecznik Google przekazał, że firma nie komentuje indywidualnych przypadków usuwania treści z wyszukiwarki. Podkreślił jednocześnie, że w sytuacjach, gdy AI Overviews pomijają istotny kontekst, Google wprowadza ogólne usprawnienia i podejmuje działania zgodnie z obowiązującymi zasadami. Koncern zaznaczył też, że podsumowania AI pojawiają się wyłącznie w przypadku zapytań, co do których ma „wysoką pewność” jakości odpowiedzi.


Problem nie zniknął. Wystarczy przeredagować pytanie


Zdaniem Vanessy Hebditch z British Liver Trust decyzja o usunięciu części podsumowań to „bardzo dobra wiadomość”. Jednocześnie zwróciła uwagę, że problem nie został rozwiązany. Guardian wykazał, że przy nieco innym sformułowaniu zapytań – na przykład przy użyciu skrótów medycznych – AI Overviews nadal się pojawiały. 


AI nie rozumie złożoności medycyny


Eksperci podkreślają, że testy funkcji wątroby to zestaw różnych badań, a ich interpretacja jest skomplikowana i nie sprowadza się do porównania liczb z tabelą. Tymczasem AI Overviews prezentowały wyniki w sposób uproszczony, bez ostrzeżeń, że nawet prawidłowe wartości nie wykluczają poważnej choroby.


Takie fałszywe uspokojenie może być bardzo szkodliwe – ostrzegła przedstawicielka British Liver Trust.


Czytaj też: AI oducza dzieci myślenia. Niepokojące wyniki badań

Kategorie: Telewizja

W PRL-u to były kultowe cytaty. Potrafisz dokończyć wierszyki Jana Brzechwy? QUIZ

Dziennik - 1 godzina 57 min. temu
Jan Brzechwa to najpopularniejszy, obok Juliana Tuwima, polski poeta specjalizujący się w twórczości dla dzieci. W czasach PRL jego wiersze na wyrywki umiało recytować każde dziecko. Pamiętasz te kultowe cytaty? Dokończ początek wiersza lub strofy. Justyna Topolska
Kategorie: Prasa

Smutne pożegnanie Kamila Stocha z Zakopanem

TVP.Info - 1 godzina 59 min. temu

W pierwszej serii pierwszym z Biało-Czerwonych na belce startowej był Dawid Kubacki. Wylądował na 122,5 m, zdobywając 99.4 pkt. Nie dało mu to dużych szans na awans do kolejnej rundy.


Później skakał Paweł Wąsek. Oddał próbę 129 m i wywalczył 115.2 pkt. Maciej Kot z kolei to skok na 124,5 m i 108.9 pkt. Chwilę czekał na kwalifikację, ale słabszy Sandro Hauswirtha mu ją dał.


Kamil Stoch wylądował za to na 119,5 m (96.3 pkt.). Choć w teorii miał wiatr pod narty, to warunki były trudne. Od razu po jego próbie było wiadomo, że polski mistrz nie awansuje do drugiej serii. To był więc jego ostatni oficjalny skok na Wielkiej Krokwi w karierze. Nie tak chciał zamknąć ten rozdział.


– Pod względem sportowym ten weekend w Zakopanem był w moim wykonaniu do niczego. Nie nadawałem się do wykonania najprostszych rzeczy. Wcześniej marzyłem, a nawet sobie w głowie układałem jak bym chciał oddać te skoki w Zakopanem, a nawet jak śpiewam hymn. No, ale jak widać życie napisało swój scenariusz. Emocjonalnie jednak ten weekend był niesamowity i zostanie ze mną do końca życia. Te w sumie kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy tutaj są, którzy gdy jechałem wyciągiem machali, wykrzykiwali podziękowania i słowa wsparcia... – mówił wzruszony Stoch.


Hoerl najlepszy po pierwszej serii


Liderem inaugurującej odsłony przez dłuższy czas był Benjamin Oestvold (133 m, 121.6 pkt.). Zmienił go dopiero Marius Lindvik po próbie na 132,5 m (124.1 pkt.), a następnie Manuel Fettner (135,5 m). Wrzawa na trybunach wzmogła, gdy na belce startowej pokazał się Kacper Tomasiak. Skoczył 126,5 m (113.8 pkt.). Od razu po swojej próbie był ósmy, za Wąskiem, który okazał się być najlepszym z Biało-Czerwonych po pierwszej serii.


Ostatecznie podium po pierwszej serii składało się z Jana Hoerla (144,5 m, 134.4 pkt.), Anze Laniska (133.4 pkt.) oraz Fettnera. Domen Prevc był dopiero dwunasty.


Lanisek zwycięzcą


W drugiej serii Kot poprawił się o trzy metry w stosunku do pierwszej próby (127,5 m, 112.5 pkt.). Mimo to spadł w klasyfikacji. Daleko poleciał za to Embacher (136,5 m, 130.1 pkt.). Zaskoczeniem był natomiast drugi skok Prevca. Wylądował on na... 113,5 m.


121 m – to efekt próby Tomasiaka (114.9 pkt.). Był po niej na szóstym miejscu, miał dodane punkty za niekorzystny wiatr. Polskie nadzieje zgasły natomiast wraz ze skokiem Wąska. Wywalczył tylko 109,5 m (96.9 pkt.). Był na tamten moment dopiero szesnasty.


Zobacz także: Klaudia Zwolińska numerem jeden na Gali Mistrzów Sportu


Jonas Schuster skoczył jeszcze krócej, bo 105 m. Zimowa aura "wycinała" więc kolejnych skoczków, ale do czasu. Po Schusterze próbę oddał Lindvik. Efekt? 140 m. Norweg złapał noszenie i wylądował na pierwszym miejscu w klasyfikacji. Fettner był bliski wygranej, ale przy 135 m wyprzedził go jeszcze Lanisek (137 m).


Ostatni próbę oddał Hoerl. Wylądował na 135,5 m. Nie wystarczyło to do triumfu. Najlepszy okazał się Słoweniec.


Tomasiak był 11., Maciej Kot 18., a Paweł Wąsek 23.



Kategorie: Telewizja

Najbardziej zagrożone polskie miasta w razie wojny. Tam mogą być ataki

Portal samorządowy - 2 godziny 1 min. temu
Nowy raport ujawnia, które miasta w Polsce są najbardziej narażone na zagrożenia militarne. Wiadomo też, którzy mieszkańcy Polski są najbezpieczniejsi.
Kategorie: Portale

Unia Europejska to dla nich za mało. Polskie firmy szukają swojej szansy na dalekich rynkach

Obecne wyzwania, przed którymi stoi polski biznes, wymagają nowego podejścia w wielu aspektach, a jednym z nich jest kwestia ekspansji zagranicznej polskich przedsiębiorców. Dotychczasowy model, który opierał się na dostarczaniu podzespołów zachodniemu biznesowi, powoli się wyczerpuje. Firmy znad Wisły muszą zdefiniować na nowo swoje podejście w zakresie internacjonalizacji biznesu.
Kategorie: Portale

Zabawa czy forma przemocy? GROK „rozbiera” znanych ludzi

TVP.Info - 2 godziny 17 min. temu

Do sieci trafiły setki przerobionych przez GROKA zdjęć. 


Chatbot nie oszczędza nawet dzieci. Kobiety, które doświadczyły przerabiania ich zdjęć, mówią o poczuciu odczłowieczenia. 


O niebezpiecznym narzędziu głośno jest na całym świecie. Rzecznik Komisji Europejskiej mówi wprost, że takie zachowania są obrzydliwe i nie w Unii Europejskiej nie ma na nie miejsca.


W Polsce rozwiązanie takich problemów miało być wdrożenie przepisów nowelizacji ustawy o usługach cyfrowych, które zawetował prezydent Karol Nawrocki.


CZYTAJ TAKŻE: Grok ocenił prezydenta USA. „Trump największym kryminalistą”


Walka z dezinformacją niemal od kołyski


Mając ponad 1300 kilometrów granicy z Rosją, trzeba być przygotowanym na wszystko. Finlandia słynie nie tylko z jednego z najlepszych systemów ostrzegania na świecie, ale także potężnej sieci schronów.


Ważnym elementem całego systemu bezpieczeństwa jest walka z dezinformacją i edukacja najmłodszego pokolenia. Finowie uczą już w przedszkolach rozbrajać fake newsy, a fińskim lekcjom przygląda się cały świat. 


Obok tabliczki mnożenia, fińskie dzieci uczą się rozkładać kłamstwo na czynniki pierwsze. 


– Na początku myśleliśmy o edukacji medialnej jako jedynie podstawowej umiejętności obywatelskiej. Dziś staje się ona sposobem obrony naszej demokracji – mówi minister edukacji Finlandii Anders Adlercreutz.


Edukacja medialna została wprowadzona do fińskich szkół już w latach 90. Efekty widoczne są gołym okiem. Finowie nie dają się łatwo okłamać. Kraj zajmuje pierwsze miejsce w europejskim rankingu odporności na dezinformację od 2017 roku, czyli od początku istnienia zestawienia.

Kategorie: Telewizja

Krzysztof Bielejewski: Trzecia droga donikąd, czyli Hołownia zagubiony w Wersalu

Studio Opinii - 2 godziny 21 min. temu
11.01.2026 Polityczna meteorologia przewiduje: burze z grzmotami nad partią Polska 2050, a lokalnie możliwe całkowite zanikanie. Gdyby istniał synoptyk od prognoz politycznych, właśnie ogłaszałby stan alarmowy. Bo Polska 2050 stanęła nad przepaścią i – jakby w zgodzie z narodowym temperamentem – zaczęła energicznie kopać ziemię pod swoimi nogami. Złośliwi mogliby powiedzieć, że to nie wybory wewnętrzne, tylko polityczne karaoke: kto bardziej nieudolnie zaśpiewa piosenkę o tożsamości, ten zostanie liderem. W finale konkursu dwie solistki: Paulina Hennig-Kloska – łagodna, prokoalicyjna, jakby polityczny paracetamol – i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz – twarda, ambitna, z tendencją do taranowania ścian zamiast szukania drzwi. WYBÓR MIĘDZY ZŁYM

Trump chciał planować atak na Grenlandię. Generałowie powiedzieli „nie”

TVP.Info - 2 godziny 35 min. temu
Brytyjski „Mail on Sunday” podaje, że wysocy rangą wojskowi odmówili przygotowania planu inwazji na Grenlandię, o który prosił prezydent Donald Trump.
Kategorie: Telewizja

Siatkarze Bogdanki LUK Lublin zdobyli Puchar Polski. W finale pokonali Asseco Resovię Rzeszów

Dziennik - 2 godziny 50 min. temu
Siatkarze Bogdanki LUK Lublin po raz pierwszy w historii zdobyli Puchar Polski. W finale turnieju rozgrywanego w krakowskiej Tauron Arenie pokonali Asseco Resovię Rzeszów 3:0 (25:15, 25:20, 25:20). Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Awaria magistrali wodociągowej usunięta. Tramwaje wracają na stałe trasy

Portal samorządowy - 2 godziny 54 min. temu
Służby techniczne Wodociągów Miasta Krakowa zakończyły kluczowy etap prac związanych z usuwaniem awarii magistrali wodociągowej w rejonie Placu Centralnego. Obecnie realizowane są ostatnie działania związane z betonowym wzmocnieniem terenu pod torowiskiem.
Kategorie: Portale

AI oducza dzieci myślenia. Niepokojące wyniki badań

TVP.Info - 3 godziny 1 min. temu

Z badania przeprowadzonego w lipcu 2025 roku przez Seoul Education Research and Information Institute wynika, że 94,7 proc. spośród 26,5 tys. ankietowanych uczniów miało doświadczenie z generatywną AI. Narzędzi tych używało 93,8 proc. uczniów starszych klas szkół podstawowych oraz 96,7 proc. uczniów szkół średnich.


AI wykorzystywana głównie do nauki


Wśród uczniów korzystających z generatywnej AI 80 proc. deklarowało, że używa jej w celach edukacyjnych. 42,5 proc. wykorzystywało ją podczas zajęć szkolnych, a 35,7 proc. w trakcie samodzielnej nauki. Najczęściej po narzędzia AI sięgano na przedmiotach językowych. Ponad 60 proc. uczniów korzystało z nich na lekcjach języka koreańskiego i angielskiego. Dla porównania, na matematyce było to 38,3 proc., a na muzyce i plastyce – mniej niż 20 proc. Na lekcjach języka koreańskiego uczniowie wykorzystywali generatywną AI do pisania prac, przygotowywania prezentacji i infografik oraz streszczania tekstów. Na języku angielskim narzędzia te służyły głównie do tłumaczenia zdań i słownictwa oraz sprawdzania wymowy.


Uczniowie są zbyt zależni od sztucznej inteligencji


Powszechne korzystanie z generatywnej AI budzi jednak duże obawy wśród nauczycieli. Aż 93,4 proc. z ponad 3,3 tys. ankietowanych pedagogów uznało, że uczniowie są uzależnieni od tych narzędzi. 92,4 proc. obawia się plagiatu, a 92,5 proc. wskazuje na ryzyko osłabienia samodzielnego i krytycznego myślenia. Mimo tych obaw tylko 47,6 proc. nauczycieli zadeklarowało, że uczy uczniów świadomego korzystania z generatywnej AI na lekcjach. Najczęściej wskazywanym powodem był brak czasu po realizacji obowiązkowego programu nauczania. Część pedagogów przyznała również, że nie czuje się wystarczająco przygotowana do pracy z takimi narzędziami lub nie uważa jej za konieczną.


Nauczyciele również korzystają z AI


Jednocześnie ponad 60 proc. nauczycieli przyznało, że sami korzystają z generatywnej AI w codziennej pracy. Najczęściej wykorzystują ją do przygotowywania ocen opisowych oraz planów lekcji. Siedmiu na dziesięciu pedagogów zadeklarowało także, że włącza generatywną AI do pracy z uczniami, w tym do oceniania ich prac.


Czytaj też: Rekordowa kwota za komiks. Kiedyś skradziono go gwieździe Hollywood

Kategorie: Telewizja

Do trzech razy sztuka. Polscy tenisiści z Igą Świątek w składzie wygrali United Cup

Dziennik - 3 godziny 5 min. temu
Polacy tenisiści w przeszłości dwukrotnie musieli przełknąć gorycz porażki w finale turnieju United Cup. Przysłowie jednak mówi, że do trzech razy sztuka. Kolejnej szansy biało-czerwoni już nie zmarnowali. Pokonali w Sydney Szwajcarię 2:1 i mogli cieszyć się z końcowego sukcesu. Kropkę nad "i" postawili Katarzyna Kawa i Jan Zieliński, którzy w mikście wygrali z Belindą Bencic i Jakubem Paulem 6:4, 6:3. Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Niemcy, Katar i ZEA zabezpieczają łańcuchy dostaw półprzewodników

Globalny wyścig o półprzewodniki przyspiesza. Niemcy otwierają drzwi do współpracy międzynarodowej, a Katar i ZEA dołączają do inicjatywy USA mającej wzmocnić łańcuchy dostaw kluczowych dla sztucznej inteligencji i technologii półprzewodnikowej. To sygnał dla inwestorów i przemysłu technologicznego.
Kategorie: Portale

Ciało 37-latki w rzece pod Włodawą. Była poszukiwana

TVP.Info - 3 godziny 16 min. temu

37-latka zaginęła we wtorek 6 stycznia późnym wieczorem.


Kobieta miała podróżować wraz z mężem samochodem. Około godziny 22 na wysokości miejscowości Okuninka wysiadła z auta i udała się w nieznanym kierunku. 


O zaginięciu kobiety policję poinformowała jej matka. 


Służby prowadziły intensywne poszukiwania z wykorzystaniem najnowocześniejszego sprzętu. W niedzielę w południe ciało kobiety zostało odnalezione w rzece. 


Służby pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności tragedii.

Kategorie: Telewizja

Znakomita seria panczenistów. Kolejne medale mistrzostw Europy

TVP.Info - 3 godziny 16 min. temu

Już w sobotnie popołudnie mogliśmy mówić, że tegoroczne mistrzostwa Europy na dystansach są dla reprezentantów Polski najlepszymi w historii. W pierwszych dwóch dniach zmagań po złote medale sięgały obie drużyny sprinterskie – kobiet w składzie: Martyna Baran, Kaja Ziomek-Nogal, Karolina Bosiek oraz mężczyzn: Piotr Michalski, Marek Kania, Szymon Wojtakowski.


Do tego mistrzami Europy zostali Damian Żurek na 1000 metrów i Vladimir Semirunnij na 5000 metrów, a w kobiecej rywalizacji na 500 metrów doświadczyliśmy nawet dubletu, bo wygrała Kaja Ziomek-Nogal przed Andżeliką Wójcik.


Niedziela przyniosła nam kolejne zdobycze. Już w pierwszej rozgrywanej tego dnia konkurencji biało-czerwone w składzie: Zofia Braun, Natalia Jabrzyk, Magdalena Czyszczoń sięgnęły po brąz w drużynie. Finiszowały z czasem 3:07.72. Najlepsze okazały się Holenderki: Sanne In't Hof, Evelien Vijn, Kim Talsma.


Mistrzostwa Europy. Sprint drużynowy:

1. Holandia – 3:01.35
2. Belgia – 3:03.97
3. Polska – 3:07.72
4. Niemcy – 3:09.47


Następnie po srebro sięgnął Semirunnij. Czas 1:46.50 dał mu tytuł wicemistrza Europy na 1500 metrów. Szybszy był tylko Norweg Peder Kongshaug (1:46.08), a na podium wskoczył też Holender Tim Prins (1:46.61).


Nieźle zaprezentował się w tej konkurencji drugi z naszych reprezentantów. Szymon Wojtakowski z wynikiem 1:49.25 zajął piętnaste miejsce.


Mistrzostwa Europy. 1500 metrów mężczyzn:

1. Peder Kongshaug (Norwegia) – 1:46.08
2. Vladimir Semirunnij (Polska) – 1:46.50
3. Tim Prins (Holandia) – 1:46.61
4. Gabriel Odor (Austria) – 1:46.82
5. Louis Hollaar (Holandia) – 1:47.09


Prawdziwie bank rozbili natomiast sprinterzy. Żurek udowodnił, że nie ma w tej chwili szybszego od niego panczenisty na kontynencie. Do złota na 1000, dołożył także to na 500 metrów. Ten dystans pokonał w 34.52 sekundy. Po srebro sięgnął Kania (34.82), a podium uzupełnił Norweg Bjorn Magnussen (35.12). Michalski (35.53) zakończył zmagania na dziewiątej pozycji.


Mistrzostwa Europy. 500 metrów mężczyzn:

1. Damian Żurek (Polska) – 34.52
2. Marek Kania (Polska) – 34.82
3. Bjorn Magnussen (Norwegia) – 35.12
4. Merijn Scheperkamp (Holandia) – 35.24
5. Marten Liiv (Estonia) – 35.24


Zobacz także: Klaudia Zwolińska numerem jeden na Gali Mistrzów Sportu

Kategorie: Telewizja

Zmarł najsłynniejszy „łowca kosmitów”. Sprzedał miliony książek

TVP.Info - 3 godziny 34 min. temu

10 stycznia 2026 roku zmarł Erich von Daeniken, urodzony 14 kwietnia 1935 roku w Zofingen w Szwajcarii. Opłakuje go rodzina, przyjaciele na całym świecie, miliony czytelników jego książek oraz wielu współpracowników, którzy mieli zaszczyt pracować z nim przez dziesięciolecia. Jego Stowarzyszenie Archeologii, Astronautyki i Badań SETI (AASRA) oraz wszyscy zainteresowani badaniami paleo-SETI przyjęli tę wiadomość z smutkiem” – czytamy na stronie „łowcy kosmitów” .

 

Szwajcarski pisarz zdobył międzynarodową sławę, głosząc, że istoty pozaziemskie przez tysiąclecia odwiedzały naszą planetę i wpływały na rozwój kultur. Zdaniem von Daenikena przybysze z obcych światów, nazywani „starożytnymi astronautami”, przekazywali ziemskim cywilizacjom technologie oraz religie.

 

Von Daeniken był samoukiem. Pracował jako kucharz i kelner, barman i hotelarz. Przez dekady zagłębiał się w książki i reportaże, podróżując po świecie, często w ramach pełnych przygód wypraw, w poszukiwaniu i dokumentowaniu domniemanych śladów istot pozaziemskich na Ziemi” – taką sylwetkę pisarza przedstawił „Bild”..

 

Sławę Szwajcarowi przyniosła głównie opublikowana w 1968 r. książka „Wspomnienia z przyszłości”. Autor był tłumaczony na wiele języków. Ukazało 49 jego książek, które rozeszły się w nakładzie ok. 80 mln egzemplarzy.

 

Zmarłego pisarza „Bild” nazywa „jednym z bardziej kontrowersyjnych autorów na świecie”. Media jednak podkreślają, że von Daeniken, mimo szerokiej krytyki ze strony środowiska naukowego, przez dekady pozostawał istotnym głosem w debacie dotyczącej życia pozaziemskiego.

 

Czytaj także: Dlatego nie widzimy śladów obcych? NASA ma teorię

Kategorie: Telewizja

Quiz z geografii dla każdego. Dopasuj flagi do państw. Dasz radę zdobyć 10/10?

Dziennik - 3 godziny 36 min. temu
To nie jest trudny quiz. Nie trzeba być orłem, żeby zdobyć w nim komplet punktów. Szansę na 10/10 mają nie tylko piątkowi uczniowie z geografii. Usiądź wygodnie, dopasuj flagi do państw i zobacz swój końcowy wynik. Powodzenia! Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Prawnik Maduro nie z byle łapanki. Człowiek od spraw niemożliwych

TVP.Info - 3 godziny 37 min. temu

Co więc sprawia, że Pollack i jego klienci wychodzili zwycięsko z tych wyjątkowo skomplikowanych spraw?


Perspektywa rządu niekoniecznie najlepiej tłumaczy fakty


– Potrafię rozmawiać z ławą przysięgłych i przedstawić dowody w taki sposób, że mają one dla niej sens, ukazując, że patrzenie na fakty z perspektywy rządu nie jest jedynym sposobem widzenia faktów, a może nawet nie być najlepszym sposobem wodzenia faktów – odpowiedział prawnik w ubiegłorocznej rozmowie z branżowym portalem Lawdragon, który przypomniał sylwetkę.


– W pewnym sensie jesteś jak tłumacz. Bierzesz masę bardzo technicznych informacji z branży, z którą ława przysięgłych może nie być zaznajomiona, i przekazujesz je w sposób zrozumiały – dodał.


Czytaj także: Maduro za wolną rękę w Ukrainie. Rosja chciała zawrzeć układ z USA


Najgłośniejszym klientem Pollacka do tej pory był Julian Assange. 54-letni dziś Australijczyk założył w 2006 r. serwis Wikileaks dla sygnalistów z całego świata. Za jego pośrednictwem na świtało dziennie wyszło wiele skandalicznych spraw. Serwis współpracował z wieloma renomowanymi redakcjami podczas ujawniania najróżniejszych szwindli.


Assange posiedział, ale nie w USA


Ale największa bomba medialna wybuchła w listopadzie 2010 r. Assange opublikował na Wikileaks ściśle tajne dane z działań armii amerykańskiej w Iraku i Afganistanie oraz przedstawił dużą partię depesz dyplomatycznych.


Chodziło o ćwierć miliona danych od byłej amerykańskiej żołnierki Chelsea Manning. Znalazły się w tym np. zdjęcia z bombardowań w Bagdadzie mogące przedstawiać zbrodnie wojenne. Mówiąc najprościej, ten ogromny pakiet informacji nie był najlepszą reklamą dla wojska USA. Assange znalazł się więc z miejsca na celowniku Amerykanów, którzy chcieli go sprowadzić do siebie.


Czytaj także: Rekordowy budżet obronny USA? „Wojsko marzeń”


Jednocześnie wobec Assange’a Szwecja toczyła osobne postępowanie w związku z podejrzeniem o gwałt. Pojawiały się głosy, że historię tę sprowokowały amerykańskie służby w celu skompromitowania aktywisty, co miało doprowadzić do jego deportacji do Stanów Zjednoczonych.


Australijczyk, za którym Szwedzi wystawili międzynarodowy nakaz zaaresztowania, w obawie przed takim scenariuszem wyjechał do Wielkiej Brytanii. Tam złamał warunki kaucji, znalazł azyl w ambasadzie Ekwadoru, by później po siedmiu latach azyl stracić i trafić do brytyjskiego aresztu w 2019 r. Łącznie w warunkach pozbawienia wolności takich czy innych Assange przebywał 12 lat.


Niezwykła ugoda


Amerykanie jednak nigdy nie przestali ścigać człowieka, który ujawnił ich tajemnice. Ale do kraju ostatecznie ściągnąć im się go nie udało. Wielka w tym zasługa właśnie Barry’ego Pollacka. To on doprowadził bowiem do ugody pomiędzy rządem USA i Assange’em w 2024 r. Umowa była niezwykła. Z 17 zarzutów złamania ustawy o szpiegostwie, twórca Wikileaks przyznał się na wyspie Saipan (terytorium zależnym USA) do jednego i mógł w czerwcu tamtego roku wrócić do Australii.


Pollack uzgadniał całe przedsięwzięcie z przedstawicielami trzech różnych rządów na trzech kontynentach. Trzeba to jeszcze raz wyraźnie podkreślić, że udało mu się sprawić, że finałowa rozprawa Assange’a, po kilkunastu latach unikania ekstradycji do USA, odbyła się w miejscu, z którego było mu najbliżej do domu.


Czytaj także: Trump wycofał USA z 66 organizacji międzynarodowych


– Na mocy tej ugody zgodziliśmy się w zasadzie co do tego, że się nie zgadzamy. Pan Assange przyznał, że wiedział, że otrzymał informacje zastrzeżone, że są one warte opublikowania i że je opublikował. Innymi słowy, przyznał się do tego, co „New York Times” czy „Washington Post” robią dosłownie każdego dnia – wspominał Pollack, zaznaczając, że żaden sąd nie był jednak w stanie rozstrzygnąć, czy działania rządu naruszyły pierwszą poprawkę amerykańskiej konstytucji, dotyczącą wolności słowa.


Jak sam zaznaczył, nigdy wcześniej nie miał do czynienia z tego typu postępowaniem.


– W przypadku Juliana masz do czynienia z osobą, która nie była obywatelem Stanów Zjednoczonych i opublikowała informacje poza Stanami Zjednoczonymi, a także nie postawiła nigdy nogi w Stanach Zjednoczonych w związku z ani jednym domniemanym zarzutem. Informacje te zostały mu przekazane przez kogoś, kto był w Iraku. Mimo to Stany Zjednoczone najwyraźniej uznały, że mogą to ścigać jako przestępstwo w Stanach Zjednoczonych – zwrócił uwagę waszyngtoński prawnik, który w przeszłości był również asystentem w prokuraturze krajowej okręgu New Jersey.


Były agent kontra CIA


Nie była to pierwsza sprawa, gdy adwokat ten odpierał zarzuty złamania amerykańskiej ustawy o szpiegostwie. W 2015 r. jego praca przyczyniła się do znaczącego obniżenia wyroku dla byłego agenta CIA Jeffreya Sterlinga, którego oskarżono o przekazanie zastrzeżonych informacji dziennikarzowi „New York Timesa” Jimowi Risenowi, nawiasem mówiąc, dwukrotnemu zwycięzcy Nagrody Pulitzera.


Koniec końców do publikacji w dzienniku nie doszło, ale po latach materiał ten znalazł się w książce Risena o historii CIA. Dotyczył tajnego programu, przy którym Sterling pracował. Agencja doszła do wniosku, że to były pracownik musiał udostępnić dane i w związku z tym wytoczono mu proces. Prokurator domagał się od 19 do 25 lat pozbawienia wolności dla Sterlinga. Pollack złagodził wyrok do 3,5 roku więzienia, zastrzegając, że „sprawa była całkowicie poszlakowa”.


Czytaj także: Trumpowi marzy się jej przejęcie. Do kogo należy Grenlandia?


– Pan Sterling miał bardzo napięte relacje z CIA. Po odejściu z firmy, pozwał agencję za dyskryminację rasową. Zatem, zdaniem rządu, miał on motyw do ujawnienia informacji, ponieważ był zły na CIA. Z drugiej strony, agencja miała motyw, by zrzucić winę na Sterlinga, a nie na kogokolwiek innego, bo miała napięte relacje ze Sterlingiem. Ostatecznie został skazany. Myślę, że sędzia uważała pana Sterlinga za osobę przekazującą informacje, ale nie wierzyła, że szkody spowodowane tym wyciekiem były w jakikolwiek sposób zbliżone do tych, jak je przedstawiał rząd. I myślę, że właśnie dlatego ostatecznie wydała wyrok, który stanowił niewielki ułamek tego, co przewidywały federalne wytyczne – mówił po latach Pollack.


W jego CV są również sprawy prowadzone pro bono, dotyczące wydobycia z więzień bezpodstawnie skazanych, także w ramach słynnego Projektu Niewinność. W jednym z tego typu przypadków Pollack uwolnił z więzienia Martina Tankleffa niesprawiedliwie skazanego za zabójstwo rodziców, gdy miał 17 lat.


Jedno z niewielu uniewinnień w aferze Enronu


Kolejnym głośnym postępowaniem, zakończonym po myśli Pollacka, było całkowite uwolnienie od zarzutów księgowego Michaela W. Krautza z niegdysiejszego amerykańskiego giganta energetycznego Enron. Upadek tej firmy odbił się szerokim echem na świecie. Samo FBI mówiło, że to najbardziej skomplikowana sprawa w historii związana z przestępstwem gospodarczym. 22 osoby skazano w procesie, a Krautz był jednym z kilku, które uniewinniono.


Doświadczony adwokat wyznaje w swojej pracy zasadę, że nie powinno się podejmować decyzji za klienta i nakłaniać do konkretnego rozwiązania.


Czytaj także: „Trump was zabije”. Amerykańska groźba wobec Iranu


– Skłaniam się do tego, że to życie klienta i to klient będzie żyć z konsekwencjami tych decyzji, więc to on powinien je podejmować. Dla mnie naprawdę chodzi o zbudowanie zaufania. Nie będę owijać w bawełnę, nie powiem ci tego, co chcesz usłyszeć. Powiem ci szczerą prawdę, ale zrobię to w taki sposób, że to ty będziesz mieć kontrolę. To ty będziesz uzbrojony w informacje potrzebne do podjęcia właściwej dla siebie decyzji – podkreślił.


Wywróżył sobie Nicolasa Maduro jako klienta


Co ciekawe, w jakimś sensie Pollack wywróżył swojego następnego klienta w przytaczanym tutaj wywiadzie z kwietnia 2025 r. Pytano go wówczas również o to, jak druga kadencja Donalda Trumpa może wpłynąć na krajobraz wymiaru sprawiedliwości.


– Z pewnością wygląda na to, że egzekwowanie prawa – na przykład ustawa o zagranicznych praktykach korupcyjnych – zostanie znacząco ograniczona. Wygląda na to, że Departament Sprawiedliwości chce się skupić, jeśli nie wyłącznie, to przede wszystkim na międzynarodowych kartelach narkotykowych, przestępstwach z użyciem przemocy, a w mniejszym stopniu na przestępczości białych kołnierzyków – stwierdził.


Zapowiada się rozległy spór prawny


Minął niecały rok od tych słów i Pollack stawił się nowojorskim sądzie jako obrońca wenezuelskiego dyktatora Nicolasa Maduro, któremu postawiono cztery zarzuty związane z przerzutem kokainy do Stanów Zjednoczonych. Jeśli sprawa Assange’a była wyjątkowa, to co powiedzieć tym razem?


Czytaj także: Miliarder, senator i sfałszowany list, czyli jak Trump walczy o Grenlandię


Maduro trafił w ubiegły poniedziałek przed amerykański sąd po tym, jak został schwytany wraz z żoną Cilią Flores w swoim kraju w wyniku zuchwałej i spektakularnej operacji armii USA i jednostki Delta Force. Do winy się nie przyznał, jego żona także.


Pollack przyznał, że spodziewa się rozległego sporu prawnego w związku z tym, co określił jako „wojskowe porwanie” Maduro, sygnalizując, że obrona będzie argumentować, że operacja Amerykanów była bezprawna.


Stany Zjednoczone mają niezwykłe pojęcie o swojej jurysdykcji na całym świecie – zauważył Pollack w rozmowie Lawdragon, odnosząc się do sprawy Juliana Assange’a.


Ale jak zwróciła uwagę agencja Reutera, amerykańskie sądy zazwyczaj odmawiały umorzenia postępowań w oparciu o zarzuty, że oskarżony został sprowadzony do USA niezgodnie z prawem.


„Szaleństwo” Trumpa na wojnie z narkotykami


Maduro to kolejna głowa państwa oskarżona w Stanach Zjednoczonych o nadzorowanie przemytu kokainy do kraju. W czerwcu 2024 r. nowojorski sąd skazał na tej podstawie dwukrotnego prezydent Hondurasu w latach 2014-2022 Juana Orlando Hernandeza aż na 45 lat pozbawienia wolności.


Czytaj także: Trump boi się impeachmentu i wzywa do mobilizacji


Ale Hernandez, który przeszedł normalną procedurę ekstradycji, długo w więzieniu nie posiedział. Prezydent Donald Trump stwierdził bowiem, że Honduranina „potraktowano bardzo surowo i niesprawiedliwie”, więc go w grudniu 2025 r. uniewinnił. Proszący o anonimowość agent DEA, który pracował przy śledztwie dotyczącym Hernandeza, skwitował krótko w „NYT”, mówiąc, że jest to „szaleństwo”.


Tak nie działa prezydent, który chce uchronić Amerykę przed narkotykami – ocenił z kolei Dick Durbin, senator Demokratów zasiadający w senackiej komisji sprawiedliwości.


Co ciekawe w amerykańskim więzieniu przebywa Tony Hernandez, brat byłego prezydenta Hondurasu. Ten z kolei usłyszał wyrok dożywocia w osobnym procesie o narkotyki w 2019 r. Juan Hernandez zarzekał się, jeszcze piastując stanowisko, że z działalnością brata nie miał nic wspólnego. 

Kategorie: Telewizja

Tragiczny finał wesela. Nowożeńcy i goście zginęli

TVP.Info - 3 godziny 54 min. temu

Wybuch nastąpił zaledwie kilka godzin po przyjęciu weselnym. Siedem osób zostało rannych. 


W wyniku eksplozji zawaliła się część budynku, a uszkodzeniu uległy sąsiednie domy. 


Premier Pakistanu Shehbaz Sharif złożył kondolencje wszystkim, którzy stracili swoich bliskich.


Służby prowadzą dochodzenie w sprawie tragedii.  



Kategorie: Telewizja
Subskrybuj zawartość