Aktualności

Zaginięcie Iwony Wieczorek. Nowy komunikat policji. To odkryli śledczy

Dziennik - 49 min. 15 sek. temu
Policjanci z Komendy Stołecznej nadal prowadzą śledztwo w sprawie zaginionej w 2010 roku Iwony Wieczorek. Teraz opublikowano nowe informacje. Jest apel i prośba o kontakt osoby, które mogą coś wiedzieć na temat kierowcy białego Fiata. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Krwawe walki lewicowych partyzantów. W tle handel kokainą

TVP.Info - 1 godzina 2 min. temu

Starcia, które były najkrwawszymi w ostatnich miesiącach, miały miejsce na obszarach wiejskich gminy El Retorno w departamencie Guaviare, 300 kilometrów na południowy zachód od Bogoty. Region ten ma strategiczne znaczenie dla produkcji i handlu kokainą.


Do bitwy doszło między frakcją Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC) dowodzoną przez Néstora Gregorio Verę, znanego pod pseudonimem wojennym Iván Mordisco, a frakcją dowodzoną przez Alexandra Díaz Mendozę, znanego jako Calarcó Córdoba. FARC jest jedną ze stron destabilizujących Kolumbię w konflikcie, który z niewielkimi przerwami trwa od 1964 roku.


Kolumbia największym producentem kokainy


Kolumbia pozostaje największym producentem kokainy na świecie. Według danych Biura ONZ ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) uprawa liści koki – podstawowego składnika narkotyku – osiągnęła w tym kraju rekordowy poziom w 2023 roku. Około 25 tysięcy hektarów pól uprawnych w Kolumbii zostało obsadzonych koką.


O czerpanie zysków z produkcji i przemytu kokainy są oskarżani także bojownicy FARC. Wprawdzie w 2016 roku po zakończonych porozumieniem negocjacjach pokojowych z rządem Kolumbii ugrupowanie przeobraziło się w partię polityczną, ale część jej byłych członków, wchodzących w skład EMC, nie złożyła broni.


Pomimo prowadzonych przez kilkanaście miesięcy negocjacji z byłymi partyzantami FARC w sprawie zawieszenia broni w kwietniu 2024 roku rozmowy zostały przerwane z powodu licznych ataków lewicowych bojowników na posterunki kolumbijskiej policji, koszary wojskowe oraz ludność cywilną.


CZYTAJ TAKŻE: Pięć ludzkich głów dyndało na linach. Makabryczne odkrycie na plaży

Kategorie: Telewizja

Czworaczki tygrysów sumatrzańskich we Wrocławiu. Rzadki sukces zoo

TVP.Info - 1 godzina 20 min. temu

Szczególne znaczenie tych narodzin podkreśla sytuacja populacji dzikiej – w naturalnym środowisku żyje obecnie jedynie około 400 tygrysów sumatrzańskich. Liczba osobników utrzymywanych w ogrodach zoologicznych na świecie przewyższa populację występującą w lasach Sumatry. Z tego względu hodowla zachowawcza prowadzona w ramach międzynarodowych programów odgrywa kluczową rolę w ochronie gatunku.


Zgodnie z zasadami Europejskiego Programu Hodowlanego (EEP), młode tygrysy będą stopniowo kierowane do innych ogrodów zoologicznych w celu tworzenia nowych par hodowlanych. Tygrys Musi otrzymał już rekomendację koordynatora gatunku i w przyszłości trafi do zoo w Lizbonie. Jego wyjazd planowany jest nie wcześniej niż na wiosnę. Rekomendację otrzymał również Hari. Jego transport zaplanowano na bieżący rok, a nowym miejscem pobytu będzie ogród zoologiczny poza Europą.


Pożegnanie tygrysów i edukacja odwiedzających


Wyjazdom młodych towarzyszyć będzie wydarzenie skierowane do odwiedzających zoo, podczas którego będzie można symbolicznie pożegnać maluchy. Celem spotkania będzie podkreślenie roli ogrodów zoologicznych we współczesnej ochronie zagrożonych gatunków.


Los dwóch pozostałych młodych – Kampara i Indery – nie został jeszcze ostatecznie przesądzony. Jedno z nich pozostanie we Wrocławiu, co zostało uzgodnione w ramach programu hodowlanego. Ostateczną decyzję podejmie koordynator gatunku, biorąc pod uwagę potrzeby populacji zarządzanej.


Czytaj też: Myszołów ze „stalowymi piórami”. Przeżył zderzenie czołowe na autostradzie


Jedno z młodych zostanie u nas, jednak to, czy będzie to Kampar, czy Indera, zależy od decyzji koordynatora programu – wyjaśnia Paweł Sroka, Kierownik Sekcji Ssaków Drapieżnych ZOO Wrocław.


Rodzice czworaczków, samiec Tengah i samica Nuri, są osobnikami w zaawansowanym wieku, choć wciąż teoretycznie zdolnymi do rozrodu. Pozostawienie jednego z ich potomków we wrocławskim zoo umożliwi w przyszłości dobranie mu partnera lub partnerki w ramach programu hodowlanego.

Kategorie: Telewizja

Rosja uradowana decyzją Trumpa ws. ceł. "Bezczelni Europejczycy"

Dziennik - 1 godzina 26 min. temu
Donald Trump zapowiedział, że od 1 lutego 2026 r. nałoży 10 proc. cła na osiem państw europejskich - Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanię. Decyzja ta bardzo spodobała się na Kremlu. Rosyjski polityk Dmitrij Miedwiediew obwieścił, że "bezczelni Europejczycy zostaną ukarani cłami za obronę NATO". Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Zimowe grzybobranie? Smakołyki można wyciągać spod śniegu

TVP.Info - 1 godzina 33 min. temu

Zimowe grzyby to nie tylko ciekawostka kulinarna, ale również przyrodnicza, mająca istotne znaczenie dla całej ekosfery. Gatunki te są mniej liczne niż jesienne, ale za to wyjątkowo wyspecjalizowane. Większość z nich rośnie na drewnie – na pniach lub obumarłych gałęziach drzew liściastych, co czyni je łatwiejszymi do zauważenia podczas zimowego spaceru po lesie.


Grzyby pełnią w ekosystemie funkcję znacznie ważniejszą niż tylko źródło pożywienia dla ludzi. Są saprotrofami, które rozkładają martwą materię organiczną, zamieniając ją w składniki odżywcze dostępne dla roślin. Jako symbionty wspierają drzewa, dostarczając im wodę i minerały oraz chroniąc system korzeniowy przed chorobami i mrozem.


Niektóre gatunki działają również jak pasożyty. Eliminują słabsze i chore osobniki, pomagając utrzymać równowagę w przyrodzie. Zimą grzyby są także ważnym źródłem pożywienia dla zwierząt, którym w tym okresie trudniej znaleźć pokarm.


Zimowe gatunki grzybów


Wśród zimowych grzybów znajdziemy: płomienicę zimową (od października do grudnia, a czasem i marca), boczniaka ostrygowatego (od października do marca), czy uszaka bzowego (rośnie przez cały rok).


Czytaj także: Elektronika z grzybni. „Olbrzymi potencjał obliczeniowy i gospodarczy”

Kategorie: Telewizja

Syn Kadyrowa w ciężkim stanie po wypadku. Dyktator stawia na kłamstwo

TVP.Info - 1 godzina 41 min. temu

W piątek 16 stycznia czeczeńskie media i kanały na Telegramie poinformowały, że 18-letni Adam Kadyrow – typowany na kolejnego czeczeńskiego dyktatora – miał uczestniczyć w groźnym wypadku i w bardzo poważnym stanie trafić do szpitala w Groznym.

 

Niezależny portal Nasza Niwa podał, że w niedzielę Ramzan Kadyrow zamieścił na swoim kanale na Telegramie rzekomo aktualne nagranie wraz z synem, zaprzeczające pogłoskom o wypadku z jego udziałem. Na filmie Adam Kadyrow, będący sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Czeczenii, uczestniczy w spotkaniu z siłami bezpieczeństwa dotyczącym przygotowań do wyborów. Na koniec zostaje odznaczony „za zasługi w zwiększaniu bezpieczeństwa” Elektrowni Jądrowej w Zaporożu.

 

Wypadek syna Kadyrowa


Nagranie zostało przeanalizowane przez niezależne rosyjskie media, wedle których metadane dowodzą, że film został zmontowany 15 stycznia, czyli dzień przed wypadkiem. Mało tego, według danych z serwisu Flightradar24, w nocy 17 stycznia samolot ambulans EMERCOM przeleciał z Groznego do Moskwy. Do stolicy Rosji miał także dolecieć prywatny samolot Ramzana Kadyrowa, który bawił w Dubaju.

 

Rosyjskie niezależne media twierdzą, że 18-letni syn dyktatora znajduje w dziewiątym bloku chirurgicznym moskiewskiego szpitala Botkin.

 

Według projektu „Mozhem Obyasnit” (Potrafimy wyjaśnić), rosyjskie media mające między innymi związki ze służbami bezpieczeństwa otrzymały kategoryczny zakaz poruszenia tematu wypadku młodego Kadyrowa. Chodzi przede wszystkim o takie popularne kanały jak Mash, Shot i Baza.

 

Czytaj także: Syn Kadyrowa miał wypadek. Jest w ciężkim stanie

Kategorie: Telewizja

Rozejm w Syrii. Plan zakłada pełnię władzy dla Damaszku

TVP.Info - 1 godzina 58 min. temu

Rząd zapewnia, że nie będzie atakował członków Syryjskich Sił Demokratycznych ani sprzyjających im urzędników, a państwowe wojsko będzie chronić infrastrukturę – w tym pola naftowe i gazowe oraz kluczowe przejścia graniczne we wschodnich prowincjach.


Minister spraw wewnętrznych Syrii poinformował, że siły bezpieczeństwa zostały już rozmieszczone na nowych terytoriach. Władze w Damaszku deklarują, że opracowany przez nie plan obejmuje ochronę mienia, praw obywateli i zapewnienie ciągłości życia publicznego.


Natychmiastowe zawieszenie broni i porozumienie rządu z SDF


Rząd Syrii i SDF zgodziły się na natychmiastowe zawieszenie broni na wszystkich frontach. Powstańcy mają wycofać wszystkie swoje siły na wschód od Eufratu.


Państwowe syryjskie media podały, że porozumienie przewiduje także przywrócenie instytucji państwowych w północno-wschodnich regionach kraju. Prezydent Syrii Ahmad asz-Szara zapewnił, że wszystkie nierozstrzygnięte sprawy z SDF zostaną rozwiązane. Umowa obejmuje też włączenie jednostek SDF do struktur ministerstwa obrony.


Czytaj również: Odstraszanie Kima. „Potwór” wchodzi do gry

Kategorie: Telewizja

Wyjątkowy szafir o rekordowej wartości

TVP.Info - 2 godziny 5 min. temu
Kategorie: Telewizja

„Sprawdzamy”. Dlaczego TikTok usuwa nagrania Grzegorza Brauna?

TVP.Info - 2 godziny 6 min. temu
Juliusz Głuski-Schimmer i Witold Tabaka rozprawiają się z fake newsami i manipulacjami. Dziennikarze zbadali, dlaczego z TikToka znikają nagrania europosła Grzegorza Brauna. Sprawdzili czy plany ogólne gmin, rzeczywiście spowodują gwałtowny spadek wartości nieruchomości. Zajęli się także dalszym ciągiem afery z Grokiem, który rozbierał ludzi. I wreszcie wyjaśnią, czy tajemniczy obiekt nagrany w Chinach to UFO? Wszystko to w programie „Sprawdzamy” w TVP Info.
Kategorie: Telewizja

400 zł na ucznia w wieku do 24 lat. Do kiedy wniosek w 2026 roku?

Dziennik - 2 godziny 11 min. temu
Świadczenie w wysokości 400 zł na dziecko do ukończenia 24. roku życia będzie przysługiwać rodzicom również w tym roku. Kiedy należy złożyć wniosek w 2026 roku? Kto jest uprawniony do otrzymania dodatkowych pieniędzy? Gdzie można złożyć wniosek o 400 zł na wyprawkę szkolną dla ucznia na rok szkolny 2026/2027? Dominika Górtowska
Kategorie: Prasa

Żołnierz sprzedał na lewo wyrzutnie. Karabinów już nie zdążył

TVP.Info - 2 godziny 14 min. temu

Coraz częściej za handel bronią zatrzymywani są żołnierze Sił Zbrojnych Ukrainy (SZU). W ostatnim czasie funkcjonariusze Państwowego Biura Śledczego (DBR) namierzyli dowódcę plutonu jednej z jednostek wojskowych rozmieszczonych w obwodzie donieckim. Z ustaleń operacyjnych wynikało, że oferuje on broń palną, materiały wybuchowe oraz realizuje „specjalne zamówienia”.

 

W listopadzie 2025 roku miał, przez pośrednika, wymienić zdobyte nielegalnie MANPADS (przenośne, naramienne zestawy rakiet ziemia-powietrze) na profesjonalnego bezzałogowca, na którego szukał kupca.

 


W styczniu tego roku żołnierz próbował sprzedać dwa karabiny maszynowe za 175 tysięcy hrywien (około 14,6 tysiąca złotych), ale zamiast klienta wpadł na śledczych z DBR. Funkcjonariuszom udało się odzyskać także zestawy przeciwlotnicze, które będą przekazane SZU.

 

Arsenał w domu wojskowego


Śledczy byli w szoku, gdy przeszukali mieszkanie żołnierza. Okazało się, że zgromadził on 549 dronów, 277 baterii do nich i inny sprzęt specjalistyczny, ponad 80 kg materiałów wybuchowych, prawie 2,5 tysiąca detonatorów elektrycznych, a także 74 tysiące dolarów. Wojskowemu postawiono zarzut posiadania, nabywania i sprzedaży broni palnej i amunicji bez zezwolenia za co grozi do 7 lat więzienia.

 

„Funkcjonariusze organów ścigania ustalają obecnie pochodzenie zabezpieczonych dronów, broni i amunicji, w szczególności pod kątem ewentualnej kradzieży z jednostki wojskowej lub spisywania mienia wojskowego rzekomo utraconego w trakcie działań wojennych” – poinformowało DBR.

 

Czytaj także: Sprzedali wojsku lipne miny. Miliony nie przydadzą im się w więzieniu 

Kategorie: Telewizja

Odstraszanie Kima. „Potwór” wchodzi do gry

TVP.Info - 2 godziny 22 min. temu

Rakieta ziemia-ziema została ze względu na swoje rozmiary nazwana „potworem”. Zaprojektowano ją do atakowania podziemnych bunkrów. Stanowi jednak przede wszystkim kluczowy element południowokoreańskiego planu odstraszania, a w razie potrzeby reagowania na zagrożenia ze strony Korei Północnej


Seul nie może przyglądać się biernie działaniom reżimu z Korei Północnej, który intensyfikuje prace nad programem nuklearnym i rakietowym. 


Korea Południowa po raz pierwszy publicznie zaprezentowała pocisk Hyunmoo-5 podczas uroczystości z okazji Dnia Sił Zbrojnych w 2023 roku. Jego możliwości pozostały w dużej mierze tajne ze względu na strategiczną wrażliwość.


Setki pocisków do ochrony Korei Południowej


Wojsko planuje wystawić setki zaawansowanych pocisków rakietowych, w tym Hyunmoo-5, wraz z ulepszonymi wariantami, które są obecnie w fazie rozwoju.


Wdrażanie rozpoczęło się pod koniec ubiegłego roku i oczekuje się, że zostanie zakończone za kadencji prezydenta Lee Jae Myunga, którego misja wygasa w czerwcu 2030 roku.


CZYTAJ TAKŻE: Konflikt między Koreami przybiera na sile. Seul ma pomysł

Kategorie: Telewizja

Rekordowy szafir ujawniony. Cena może być rekordowa

TVP.Info - 2 godziny 36 min. temu

Kamień ma okrągły kształt i jest określany jako największy udokumentowany naturalny purpurowy szafir gwiaździsty – przekazał gemmolog Ashan Amarasinghe. Jak podkreślił, wyjątkowość szafiru polega między innymi na wyraźnym efekcie asteryzmu.


– To największy purpurowy szafir gwiaździsty tego typu. (…) Ma dobrze zdefiniowany asteryzm – sześciopromienny wzór. To coś szczególnego na tle innych kamieni – powiedział.



Szafiry gwiaździste są cenione za charakterystyczny „gwiezdny” wzór, pojawiający się na powierzchni kamienia pod wpływem światła. Purpurowe odmiany należą do wyjątkowo rzadkich.


Odkrycie w „mieście klejnotów”


Sri Lanka od lat słynie z wydobycia szafirów, cenionych za barwy, przejrzystość oraz naturalny połysk. Rathnapura – nazywana „miastem klejnotów” – jest jednym z najważniejszych ośrodków wydobywczych na wyspie i od dawna przyciąga poszukiwaczy kamieni szlachetnych z całego świata. Właśnie tu w 2023 roku znaleziono niezwykły skarb.


Właściciele twierdzą, że kamień został początkowo zakupiony razem z innymi, a jego prawdziwa wartość stała się jasna dopiero później. Znaczenie znaleziska mieli w pełni zrozumieć około dwa lata po zakupie, po czym zwrócili się o oficjalną weryfikację. Szafir został certyfikowany przez dwa laboratoria. Zespół właścicieli, występujący jako Star of Pure Land Team, pozostaje anonimowy z powodów bezpieczeństwa. Zapowiedział, że jest gotowy sprzedać kamień.


Wycena: 300-400 mln dolarów


Zdaniem Amarasinghe, międzynarodowi rzeczoznawcy wycenili szafir na 300-400 mln dolarów. To czyni go jednym z najcenniejszych kamieni szlachetnych, jakie kiedykolwiek zaprezentowano publicznie.


W ostatnim roku uwagę świata przyciągało więcej niezwykłych klejnotów. W 2025 roku historyczny niebieski szafir The Regent Kashmir został sprzedany na aukcji Christie’s w Hongkongu za 9,5 mln dolarów, osiągając rekordową cenę za karat. W segmencie gigantycznych kamieni Księga Rekordów Guinnessa uznała między innymi The Black Star of Eva – największy naturalny czarny szafir gwiaździsty o masie ponad 3621 karatów – oraz The Eye of Hope, czyli zielony beryl typu „kocie oko” z Madagaskaru o masie 854,95 karata. Łączna wartość tych wyjątkowych znalezisk ma przekraczać 500 mln dolarów. Według branżowych obserwacji rośnie również popyt na kolekcjonerskie kamienie inwestycyjne – w tym rubiny, szmaragdy i różowe diamenty.


Czytaj też: Sto stopni. To rekordowa różnica temperatur między Australią a Syberią

Kategorie: Telewizja

Szybszy dojazd na interwencję. Inwestycja pomoże obrońcom granicy

TVP.Info - 2 godziny 54 min. temu

Droga liczy 186 kilometrów – tyle samo co sama bariera techniczna. Jak przekazał st. chor. sztab. Michał Bura z Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej, prowadzi bezpośrednio przy zaporze i pozwoli na znaczne skrócenie czasu dojazdu do interwencji.


W przypadku zgłoszenia zagrożenia patrol ma szansę znaleźć się na miejscu nawet w kilkadziesiąt sekund.


Element systemu ochrony granicy


Nowa nawierzchnia jest jednym z elementów systemu ochrony granicy. Całość uzupełniają między innymi kamery, czujniki ruchu oraz wieże obserwacyjne. Wykonawcą inwestycji była firma Unibep z Bielska Podlaskiego. Koszt budowy przekroczył 290 mln zł.


Zobacz też: Zarobili na wojnie bilion złotych. „Ani moralnie, ani politycznie”

Kategorie: Telewizja

Mądry król, piłkarskie sukcesy i turystyczny boom. „Mogą być drugą Hiszpanią”

TVP.Info - 3 godziny 10 min. temu
Na razie są pomostem między Europą a Afryką.
Kategorie: Telewizja

Sprzedali wojsku lipne miny. Miliony nie przydadzą im się w więzieniu

TVP.Info - 3 godziny 12 min. temu

W ostatnich dniach funkcjonariusze Państwowego Biura Śledczego (DBR) rozbili organizację przestępczą, która dzięki zręcznemu oszustwu wygrała kilka kontraktów na dostawy min przeciwpiechotnych dla Sił Zbrojnych Ukrainy (SZU). Łącznie podejrzani otrzymali 2,9 miliarda hrywien, czyli ponad 243 milionów złotych.

 

„Podejrzani wykreowali fikcyjny obraz możliwości produkcji i dostaw amunicji. W tym celu wykorzystali spółkę, która nigdy wcześniej nie zajmowała się produkcją min, ale miała dostęp do kontraktów z Ministerstwem Obrony Ukrainy z wielomiliardowymi zaliczkami. Aby wprowadzić w błąd wojskowych, podejrzani sztucznie zawyżali wyniki finansowe przedsiębiorstwa, masowo przelewając środki między powiązanymi strukturami, stwarzając pozory dużych obrotów i stabilności finansowej” – wskazano w komunikacie DBR.

 

Oszuści spreparowali następnie dokumentację techniczno-projektową min przeciwpiechotnych PVP-50 i PVP-200 oraz min przeciwpancernych MPT-23P2. „Dokumenty te wskazywały na użycie zapalników, które w rzeczywistości nie nadawały się do użycia z takimi wyrobami, zawyżały rzeczywistą masę ładunków oraz przewidywały użycie materiałów wybuchowych o niewłaściwym składzie chemicznym. Zawierały rzekomo przeprowadzono testy, które w rzeczywistości albo nie zostały przeprowadzone w ogóle albo dały wyniki negatywne” – ustalili śledczy.


Czytaj także: Łapówka zamiast biletu do wojska. Ogromna skala przekrętów


Szmelc za miliardy

 

Dostarczone wojsku produkty okazały się niezdatne do użycia. Nie działały lub siła ich rażenia była niewielka. Mało tego, oszuści byli tak bezczelni, że wzięli zaliczki za dostawę tysięcy innych min, ale się z tego nie wywiązali.

 

Dochodzenie wykazało, że te krytyczne niedociągnięcia pozostały niezauważone przez wojskowych urzędników MON, którzy zatwierdzali zawieranie kontraktów.

 

Funkcjonariusze DBR zatrzymali najpierw pomysłodawcę przekrętu i trzech jego podwładnych. Postawiono im zarzuty defraudacji mienia znacznej wielkości, prania pieniędzy i działania w zorganizowanej grupie przestępczej. Nadto czterech wojskowych przedstawicieli Ministerstwa Obrony Ukrainy odpowie za celowe niedopełnienie obowiązków służbowych, co pociągnęło za sobą poważne konsekwencje dla zdolności obronnych państwa.

 

Kijowski sąd podjął decyzję o aresztowaniu siedmiu podejrzanych. Będą mogli oni jednak odzyskać wolność po wpłaceniu kaucji w wysokości od 20 do 120 milionów hrywien (od 1,7 do 10 milionów złotych).

 

Czytaj także: Afera korupcyjna w Ukrainie. Podejrzani w sprawie usłyszeli zarzuty

Kategorie: Telewizja

Fałszerstwa, oszustwa. Włosi zajęli rosyjski statek z potężnym ładunkiem

TVP.Info - 3 godziny 20 min. temu

Czterech członków załogi staku Hizir Reis usłyszy zarzuty naruszenia sankcji nałożonych przez Unię Europejską na Federację Rosyjską. Ponadto zarzuca się im nieścisłości, fałszerstwa i zmiany w dokumentacji pokładowej – przekazała Guardia di Finanza.


Kontrola dokumentacji i analiza danych uzyskanych z systemu ECDI (obowiązkowego elektronicznego systemu nawigacyjnego dla dużych statków z funkcją ostrzegania przed kolizją) potwierdziły, że statek stacjonował i operował w porcie Noworosyjsk (objętym sankcjami portem w Rosji) w dniach 13–16 listopada 2025 roku, wykonując zakazane operacje załadunku.


Ponadto odkryto, że „system AIS statku (odbiornik GPS i transponder, system umożliwiający statkom identyfikację oraz podawanie swojej pozycji, kursu i prędkości w czasie rzeczywistym) został wyłączony w pobliżu rosyjskiego portu Noworosyjsk, prawdopodobnie w celu uniknięcia geolokalizacji i utrudnienia działań kontrolnych właściwym władzom”. 



Kategorie: Telewizja

USA rzucają Chinom wyzwanie w strategicznym regionie. W grze jest nawet atom

Prezydent Donald Trump otwiera nowy front, rzucając Chinom wyzwaniem na terenie Azji Centralnej. Po wycofaniu z Afganistanu, Amerykanie praktycznie utracili wpływy w tym regionie, podzielonym między Rosję i Chiny. Amerykańska administracja uznała, że nadszedł czas na wielki „come back”. Tym bardziej, że region obfituje w złoża metali strategicznych, surowców naturalnych i pierwiastków ziem rzadkich (REE), od których importu z Chin uzależniona jest amerykańska gospodarka.
Kategorie: Portale

Prorosyjscy przywódcy krajów UE na celowniku Trumpa

TVP.Info - 3 godziny 54 min. temu

„Nasze wysiłki zgromadzą wyjątkową grupę narodów gotowych przyjąć na siebie szlachetną odpowiedzialność budowy TRWAŁEGO POKOJU. To zaszczyt zarezerwowany dla gotowych prowadzić przykładem i wspaniale inwestować w bezpieczną i prosperującą przyszłość nadchodzących pokoleń. Zwołamy naszych wspaniałych i oddanych partnerów, z których większość to WIELCE SZANOWANI ŚWIATOWI LIDERZY, w nieodległej przyszłości” – napisał Donald Trump w liście adresowanym do węgierskiego premiera.


„Jako przewodniczący Rady, oficjalnie zapraszam Węgry do dołączenia jako członek-założyciel” – podkreślił.


W komentarzu do opublikowanego w portalach społecznościowych listu Orban zauważył, że „wraz z Trumpem nadchodzi pokój”. „Węgierskie wysiłki na rzecz pokoju są doceniane. Prezydent Trump zaprosił Węgry do udziału w pracach Rady Pokoju jako członka-założyciela. Oczywiście przyjęliśmy to zaszczytne zaproszenie” – poinformował premier Węgier.


Biały Dom ujawnił w piątek, że w skład Rady Pokoju, mającej zarządzać Strefą Gazy, wchodzą m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio, specjalny wysłannik Steve Witkoff, zięć prezydenta Jared Kushner i były brytyjski premier Tony Blair. Na czele Rady stoi prezydent Trump.


Miliard dolarów za stałe członkostwo


Agencja Bloomberga napisała w sobotę, że administracja Trumpa chce, by kraje wpłaciły co najmniej po 1 mld dolarów za stałe członkostwo w Radzie. Według projektu statutu Rady, do którego dotarł Bloomberg, prezydent Trump ma być jej przewodniczącym i ma decydować o tym, kto zostanie zaproszony do członkostwa w tym gremium.


Powołanie Rady zostało zapisane w przygotowanym przez Trumpa planie pokojowym, na który zgodził się zarówno Izrael, jak i palestyński Hamas. W Strefie Gazy od 10 października 2025 roku trwa zawieszenie broni, a utworzenie Rady ma być elementem wdrażania drugiej fazy rozejmu. Podobne listy otrzymali w sobotę i niedzielę prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, prezydent Egiptu Abd el-Fatah as-Sisi oraz król Jordanii Abdullah II.


Fico po spotkaniu z Trumpem


Premier Słowacji Robert Fico udostępnił w niedzielę nagranie wideo, w którym opowiedział o sobotnim spotkaniu z prezydentem Trumpem na Florydzie. Według Ficy rozmowa dotyczyła wojny Rosji z Ukrainą, Unii Europejskiej i współpracy ze Stanami Zjednoczonymi w energetyce jądrowej. Fico poinformował, że zgodził się z Trumpem, iż UE znajduje się w głębokim kryzysie.


– Przedmiotem dyskusji był szereg kwestii międzynarodowych; skupiliśmy się przede wszystkim na Ukrainie, a przedstawiciele amerykańscy byli zainteresowani naszym stanowiskiem, ponieważ wiedzieli, że nie powtarzamy jak papugi stanowiska Brukseli i od dawna wyrażamy własne opinie na temat wojny na Ukrainie – powiedział Fico.


Umowa atomowa i Westinghouse w Jaslovskich Bohunicach


Słowacki premier dodał, że rozmawiał też z Trumpem o rozwoju energetyki jądrowej. Przed wizytą Ficy na Florydzie podpisana została dwustronna międzyrządowa umowa z zakresu cywilnej energetyki jądrowej. Według amerykańskiego resortu energii pozwala ona na budowę przez firmę Westinghouse nowego bloku o mocy 1200 megawatów w Jaslovskich Bohunicach.


Media słowackie zauważyły, że o przebiegu rozmów na Florydzie poinformował dopiero po powrocie do kraju premier i jego kancelaria. W stacjach telewizyjnych nie było bezpośrednich relacji ze spotkania Ficy z Trumpem. Zwrócono także uwagę, że w rozmowach z prezydentem USA Fico nie podjął tematu roszczeń Trumpa do Grenlandii oraz jego gróźb wprowadzenia ceł wobec kilku państw europejskich wspierających Grenlandię.


Fico nie rozmawiał też z Trumpem o sytuacji w Wenezueli, chociaż przed wyjazdem do Stanów Zjednoczonych krytycznie wypowiadał się o – jak stwierdził – „kolejnej awanturze, w której chodzi o ropę”. Media podkreśliły, że w sobotę, gdy Fico miał rozmawiać z Trumpem, w Bratysławie odbyła się demonstracja przeciwko amerykańskiej akcji zbrojnej w Wenezueli z 3 stycznia. Jednym z mówców na manifestacji poparcia dla obalonego przez Amerykanów autorytarnego prezydenta Nicolasa Maduro był wiceprzewodniczący partii Kierunek (Smer) premiera Ficy, eurodeputowany Lubomir Blaha.


Czytaj również: Szpiedzy w habitach. Zakonnice naciągały wiernych na wspieranie wojny

Kategorie: Telewizja
Subskrybuj zawartość