LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościSamolot z 11 osobami zniknął z radarów. Trwa akcja poszukiwawczaTurbośmigłowy ATR 42-500 linii Indonesia Air Transport leciał z Yogyakarty do stolicy prowincji Celebes Południowy. Ostatni raz samolot był śledzony o godz. 13.17 czasu lokalnego w rejonie Leang-Leang w powiecie Maros. Według ministerstwa transportu samolot zniknął krótko po tym, jak kontrola ruchu lotniczego poleciła załodze skorygowanie ustawienia podczas podejścia do lądowania. Po ostatnich instrukcjach utracono kontakt radiowy i ogłoszono fazę alarmową. Do poszukiwań skierowano liczne zespoły ratownicze, wspierane przez śmigłowce sił powietrznych, drony i jednostki naziemne. Nadzieje na odnalezienie wraku wzrosły, gdy turyści na górze Bulusaraung zgłosili rozrzucone szczątki oraz logo przypominające oznaczenia przewoźnika. Według relacji na miejscu miały być widoczne także niewielkie pożary. Służby wskazują, że działania ratowników komplikuje strome ukształtowanie terenu w Parku Narodowym Bulusaraung. Poszukiwania koncentrują się w rejonie gór, gdzie samolot mógł zboczyć z toru podejścia do lotniska międzynarodowego Sultan Hasanuddin. Indonezyjski minister gospodarki morskiej i rybołówstwa poinformował, że na pokładzie znajdowało się trzech pracowników resortu. Lecieli w ramach misji nadzoru morskiego wspierającej działania związane z zarządzaniem rybołówstwem. Indonezja, największe państwo archipelagowe świata, w dużym stopniu opiera transport na połączeniach lotniczych i promowych. W ostatnich latach w kraju dochodziło do wielu wypadków transportowych, co wiązano m.in. z problemami z egzekwowaniem standardów bezpieczeństwa. Zobacz też: Chamenei po raz pierwszy potwierdził śmierć tysięcy demonstrantów Kategorie: Telewizja
Trump nakłada cła na osiem krajów. Za sprzeciwianie się zajęciu GrenlandiiO swojej decyzji amerykański prezydent poinformował we wpisie na platformie społecznościowej Truth Social.
„Dania, Norwegia, Szwecja, Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Holandia i Finlandia udały się na Grenlandię w nieznanym celu” – Trump napisał w obszernym wpisie. „To bardzo groźna sytuacja dla bezpieczeństwa, ochrony i przetrwania naszej planety” – dodał.
Trump zapowiedział, że cła obejmą wszystkie eksportowane do USA towary, a do tego od 1 czerwca wzrosną do 25 proc.
„Cło to będzie płatne do czasu osiągnięcia porozumienia w sprawie całkowitego zakupu Grenlandii” – stwierdził.
Trump powtórzył swoje ostrzeżenie, że „Chiny i Rosja chcą Grenlandii”, mówiąc, że „Dania nie może nic z tym zrobić”. Kategorie: Telewizja
Ordo Iuris grzmi o "drastycznym wzroście dzieci uśmierconych w polskich szpitalach z powodów psychicznych". Wini resort zdrowiaMając na uwadze lawinowo rosnącą w Polsce liczbę aborcji motywowanych stanem zdrowia kobiet w ciąży, można odnieść wrażenie, że kobiety te stały się w ciągu ostatnich dwóch lat grupą społeczną wyjątkowo schorowaną - pokpiwa Ordo Iuris.
Kategorie: Prasa
Wraca pomysł połączenia dwóch europejskich państw. Nie chcą być bezbronne wobec agresji RosjiMołdawia nie chce pozostawać bezbronna wobec agresji hybrydowej ze strony Rosji. Ostatnie wypowiedzi prezydentki Mai Sandu o możliwości reintegracji Mołdawii z Rumunią stanowią pewien akt desperacji. Mały kraj sam się nie obroni...
Kategorie: Portale
Zastrzelił ojca, bo zabrał mu konsolę i kazał iść spać. „Byłem wściekły”Jak ustalił dziennik „Guardian” śledczy oskarżyli 11-latka z miejscowości Duncannon Borough o zabójstwo 42-letniego ojca z broni. Do tragedii doszło 13 stycznia w jego rodzinnym domu.
Jak wynika z dokumentów sądowych, do których dotarła stacja WGAL News 8, policjanci zostali wezwani do „mężczyzny bez znaków życia”. W sypialni znaleźli zwłoki 42-letniego Douglasa D. z raną postrzałową głowy.
Wcześniej 11-latek obchodził urodziny. Śledczy ustalili, że to on zawiadomił matkę o śmierci ojca. Na miejscu tragedii policjanci słyszeli, jak powiedział do matki: „Zabiłem tatę”. Podczas przesłuchania chłopiec powiedział, że miło spędził dzień, ale gdy ojciec kazał mu iść spać to „wściekł się”. Potem wyznał, że to on zastrzelił ojca.
Chłopiec miał zeznać, że znalazł klucz do sejfu w szufladzie i otworzył go, chcąc odzyskać zabraną mu wcześniej konsolę Nintendo Switch. W schowku znalazł broń, którą załadował, a następnie „oddał strzał w kierunku ojca”. Chłopiec przekonywał, że był wtedy wściekły i nie myślał o konsekwencjach swojego czynu.
Czytaj także: Amerykańskim dzieciom łatwiej jest zamówić dostawę amunicji niż alkohol Kategorie: Telewizja
Manchester United pokonał w derbach Manchester City. Zwycięski debiut CarrickaMichaela Carrick nie mógł chyba sobie wymarzyć lepszego debiutu na ławce trenerskiej Manchesteru United. "Czerwone Diabły" w pierwszym meczu pod jego wodzą pokonały w derbach Mnachester City. Gospodarze w 22. kolejce angielskiej Premier League wygrali na Old Trafford 2:0.
Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa
Ruszył proces po zabójstwie Charliego Kirka. Spór o prokuratorówPodczas rozprawy adwokaci Robinsona domagali się odsunięcia prokuratorów od prowadzenia sprawy. Ich zdaniem w postępowaniu może występować konflikt interesów, który powinien zostać wyjaśniony przed dalszym procedowaniem. Charlie Kirk został zastrzelony w trakcie wiecu organizowanego na terenie uniwersytetu. Był rozpoznawalnym konserwatywnym aktywistą politycznym i publicznym zwolennikiem byłego prezydenta USA Donalda Trumpa. W swoich wystąpieniach Kirk opowiadał się za maksymalnie szerokim dostępem do broni palnej i twardą obroną drugiej poprawki, a także za zaostrzeniem przepisów antyaborcyjnych. Opowiadał się za ostrzejszą polityką migracyjną i zamykaniem granic, a jego narracja o „obronie Ameryki” przed obcymi wpływami i „wrogami wewnętrznymi” była wielokrotnie krytykowana jako agresywna i napędzająca społeczne podziały. Zmiany klimatyczne określał jako „kompletny bełkot, nonsens i brednie”. Zaprzeczał istnieniu naukowego konsensusu w tej kwestii. Deklarował się jako zwolennik Izraela i negował fakt głodzenia przez Izrael Palestyńczyków podczas wojny tego kraju z Hamasem. Śmierć Kirka odbiła się szerokim echem w amerykańskiej debacie publicznej. Postępowanie sądowe w Utah może stać się jednym z głośniejszych procesów, ponieważ dotyczy nie tylko samej zbrodni, ale również napięć politycznych wokół działalności aktywistów i bezpieczeństwa publicznych wydarzeń. Czytaj też: Niecodzienna katastrofa Black Hawka. Helikopter wojskowy zerwał się z liny Kategorie: Telewizja
Chamenei po raz pierwszy potwierdził śmierć tysięcy demonstrantów– Najnowsza antyirańska akcja wywrotowa różniła się tym, że prezydent USA osobiście się w nią zaangażował – ocenił Chamenei. – Osoby powiązane z USA i Izraelem doprowadziły do śmierci kilku tysięcy osób – dodał irański przywódca, cytowany przez Reutera. – To był amerykański spisek – powiedział, oceniając, że „celem Ameryki jest połknięcie Iranu i ponowne poddanie kraju dominacji militarnej, politycznej i gospodarczej”. Fala protestów w Iranie rozpoczęła się 28 grudnia po gwałtownym spadku wartości lokalnej waluty. Demonstracje, początkowo związane z sytuacją gospodarczą i inflacją, rozlały się na wszystkie prowincje, nabierając antyrządowego charakteru. Były wymierzone również w duchownych rządzących Iranem od 45 lat. Władze zareagowały brutalnymi represjami. Zginęły tysiące ludzi: według organizacji HRANA było co najmniej 2435 ofiar śmiertelnych; inne ośrodki oceniają, że zginęło od ponad 3 tys. do nawet 20 tys. ludzi. Czytaj też: „Musk to idiota”. Właściciel Ryanair wściekły W obliczu protestów Donald Trump kilka razy ostrzegał irańskich przywódców przed użyciem siły wobec protestujących i sugerował, że w przeciwnym razie USA mogą dokonać interwencji zbrojnej. „Iran spogląda ku wolności, być może jak nigdy dotąd. USA są gotowe pomóc!” – napisał wcześniej w styczniu na platformie Truth Social. W środę jednak prezydent USA zasugerował, że może odstąpić od uderzenia na Iran, jeśli władze tego kraju zrezygnują z egzekucji antyrządowych demonstrantów. Podkreślił, że otrzymał zapewnienia o zaprzestaniu egzekucji ze strony irańskiego reżimu i zapowiedział, że będzie przyglądał się sytuacji. Kategorie: Telewizja
Nowa miotła już zamiata. Derby Manchesteru dla „Czerwonych Diabłów”5 stycznia Manchester United zwolnił portugalskiego trenera Rubena Amorima. W kolejnych dwóch spotkaniach zespół prowadził Szkot Darren Fletcher. Zespół był pogrążony w kryzysie. Miał serię czterech meczów bez zwycięstwa, a w zeszłą niedzielę po porażce z Brighton&Hove Albion (1:2) odpadł z Pucharu Anglii. Carrick stał przed trudnym zadaniem w meczu z pełnym gwiazd Manchesterem City. W pierwszej połowie nie padły bramki. Zespół prowadzony przez hiszpańskiego trenera Pepa Guardiolę tradycyjnie przeważał w posiadaniu piłki i liczbie wymienionych podać, a „Czerwone Diabły” prezentowały bardziej bezpośrednią grę, co przyniosło efekt w 65. minucie. Portugalczyk Bruno Fernandes posłał podanie do Kameruńczyka Bryana Mbeumo, który strzelił pierwszego gola. 11 minut później Brazylijczyk Matheus Cunha zanotował asystę przy trafieniu Duńczyka Patricka Dorgu, który strzałem z woleja pokonał Włocha Gianluigiego Donnarummę. Pomimo korzystnego wyniku gospodarze chcieli iść za ciosem. Iworyjczyk Amad Diallo wykonał efektowny rajd, wbiegł w pole karne i trafił w słupek. Pod koniec meczu piłkę w siatce umieścił Mason Mount, ale po analizie VAR sędziowie zauważyli, że wcześniej Anglik był na spalonym. Manchester City w Premier League nie wygrał żadnego z czterech ostatnich meczów. „The Citizens” mają 43 pkt i zajmują drugie miejsce w lidze, lecz mogą je stracić, gdy na rzecz Aston Villi, która w niedzielę podejmie Everton. Manchester United wywalczył 35 pkt i obecnie jest czwarty. Zobacz także: Lech i Jagiellonia poznali rywali. Białostoczanie zagrają z potentatem Kategorie: Telewizja
Irański przywódca obwinia TrumpaNajwyższy przywódca duchowy i polityczny Iranu, ajatollah Ali Chamenei, po raz pierwszy publicznie przyznał, że podczas ostatnich protestów zginęły tysiące osób. Jednocześnie nazwał prezydenta USA Donalda Trumpa „przestępcą” i obwinił go o śmierć ofiar.
Kategorie: Telewizja
Fatalnie odebrane wystąpienie Hołowni na radzie krajowej Polski 2050. "Wygłosił nam spicz, postawił ultimatum"Przerwa w obradach rady krajowej Polski 2050, którą wymusił w piątek Szymon Hołownia, podsyca spekulacje na temat jego planów. - Pokazał, że regułami, które ustaliliśmy jako demokratyczna partia, on jako przewodniczący za bardzo się nie przejmuje - słyszymy od uczestników spotkania.
Kategorie: Prasa
Tak blisko Księżyca nie byliśmy od dekad. Start misji Artemis II już wkrótceChoć członkowie misji Artemis II nie staną na Księżycu, to ich zadaniem będzie przygotowanie takiego wydarzenia, które będzie nosić miano Artemis III i nastąpi nie wcześniej niż w 2027 roku. Astronauci udadzą się wówczas na południowy biegun Księżyca, a następnym celem będzie… zapewnienie stałej obecności człowieka – to już będą misje Artemis IV i V. Obecna misja jest zatem częścią znacznie większego planu kosmicznej ekspansji. CZYTAJ TAKŻE: Trzeba jakoś wyglądać. Prada poleci w kosmos Póki co lot Artemis II zapowiada się równie ciekawie. Członkowie załogi zobaczą obszary, jakich człowiek nigdy nie widział. Będą mieli szansę przez trzy godziny przyglądać się całej powierzchni Srebrnego Globu. Start rakiety, która właśnie została przetransportowana w docelowy miejsce, został zaplanowany najwcześniej na 6 lutego. Misja potrwa dziesięć dni i zabierze astronautów dalej niż kiedykolwiek wcześniej był człowiek. W sobotę rozpoczęły się finałowe przygotowania do tego przedsięwzięcia. Tego dnia statek kosmiczny NASA ma zostać przetransportowany na platformę startową. Operacja ma potrwać około 12 godzin. Gigantyczna rakieta nośna Space Launch System (SLS) Moon i kapsuła kosmiczna Orion wyruszą z Centrum Kosmicznego im. Kennedy'ego NASA na Florydzie na platformę startową oddaloną o około 6,5 km. Kategorie: Telewizja
Trwa nabór wniosków w samorządowym konkursie dla szkół. Uczy wspólnej realizacji projektówRozpoczęła się IX edycja konkursu Fundusz Samorządów Uczniowskich, który pozwala poznańskiej młodzieży uzyskać pieniądze na realizację własnych pomysłów. Aplikacje należy składać do 13 lutego - podaje magistrat.
Kategorie: Portale
W zemście okradła i podpaliła radiowóz. O mało co nie spaliła komisariatu– Prokurator Rejonowy w Pyrzycach skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko Sandrze K., oskarżając ją o spowodowanie pożaru budynku komisariatu policji w Lipianach oraz kradzież wyposażenia radiowozu. Ponadto Sandra K. odpowie także za znieważanie i naruszenie nietykalności cielesnej trojga funkcjonariuszy oraz kierowanie do nich gróźb karalnych pozbawienia życia w celu zmuszenia ich do odstąpienia od czynności jej zatrzymania – poinformowała prok. Julia Szozda, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy 15 sierpnia 2025 roku w Lipianach. 34-letnia Sandra K. pojawiła się przed lokalnym komisariatem ok. godz. 4:00. Z zaparkowanego przed budynkiem radiowozu nieoznakowanego (otwartego) miała zabrać m.in. radio, koło zapasowe, apteczkę i latarki. Wlała do środka auta substancję łatwopalną i podpaliła auto. Następnie spokojnie oddaliła się do domu.
Wzniecony pożar przeniósł się z radiowozu na elewację budynku. Według strażaków ogień zagrażał także sąsiedniemu budynku wielorodzinnego. Na szczęście pożar ugaszono i komisariat nie został strawiony przez płomienie. Czytaj także: Policjanci byli w szoku, gdy zobaczyli co się stało z ich radiowozem
Kilka godzin później policjanci wiedzieli już kto stoi za podpaleniem. Pojechali zatrzymać 34-letnią Sandrę K. (znaną lokalnym stróżom prawa). Ale kobieta była wyraźnie pobudzona i stawiła opór. – Podczas zatrzymania podejrzana była agresywna, używała słów wulgarnych, groziła funkcjonariusz pozbawieniem życia, uderzała i szarpała policjantów, a jedną z funkcjonariuszek ugryzła w dłoń – relacjonowała w sierpniu 2025 roku prok. Szozda.
Okazało się, że Sandra K. była pod wpływem amfetaminy. – Sandra K. przyznała się do podpalenia radiowozu. Nie przyznała się natomiast do pozostałych czynów i w tej części nie złożyła wyjaśnień. Podejrzana była dotychczas dwukrotnie karana sądownie. Względem Sandry K. w dalszym ciągu stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Za spowodowanie pożaru kobiecie grozi do 10 lat więzienia.
Prokuratura nie ujawniła, dlaczego Sandra K. podpaliła radiowóz. Wedle portalu Igryfino.pl miała to być zemsta za zatrzymanie przez policję jej partnera. Nota bene mężczyzna miał zostać ujęty dzień wcześniej za podpalenie budynku gospodarczego w pobliskim Batowie.
Czytaj także: Niespokojna noc. Trzy spalone samochody nieopodal Warszawy Kategorie: Telewizja
Subiektywny tydzień Zawioły. Reklama Budapesztu, kibice docenili wysiłek– Całe Węgry powinny być wdzięczne Zbigniewowi Ziobrze za darmową reklamę Budapesztu wśród polskich obywateli. Wprawdzie nie mówi się o stolicy Węgier najlepiej w tym kontekście (choć są tacy, którzy za ten kontekst wielbią), ale częstotliwość, z jaką pokazywane jest to miasto w polskich mediach, jest na bardzo wysokim poziomie. A to piękne miejsce i łatwo zachęcić w taki sposób do odwiedzin. A tak serio…wymknął się państwu polskiemu człowiek podejrzany o 26 przestępstw. Do tej pory można było oczekiwać, że uda się byłego ministra sprawiedliwości ściągnąć w jakiś sposób do kraju. Teraz, kiedy uzyskał azyl, jest to niemal niemożliwe. Dlatego wyrażenie „wymknął się” jest adekwatne do sytuacji. Nie wiem, czy wyborcom koalicji rządzącej wystarczy świadomość, że Ziobro się skompromitował i niejako „przyznał do winy” jak mówi Premier Donald Tusk. Wyborcy KO mają inne wymagania: chcieliby zobaczyć Ziobrę w areszcie. I można tu powtarzać wszystko to, co słyszy się od polityków (spodziewane komentarze w zależności od przynależności partyjnej) i publicystów (sytuacja jak w przypadku polityków – wiadomo, kto jak komentuje), faktem jest natomiast, że Ziobro uciekł, wystraszył się i z odległości wielu kilometrów opluwa polski wymiar sprawiedliwości. I z tej samej odległości będzie walczył z „reżimem Tuska”. Zapewne słowem, bo tam mówić będzie mógł wszystko, a zaprzyjaźnione media będą cytować z rozkoszą jako prawdę objawioną. I tylko słowem będzie walczył, bo czynu nie może tu być wiele. To dla niego bardzo wygodne. Porównywanie się do żołnierzy wyklętych czy przywoływanie stanu wojennego i represji wobec opozycji jest zwyczajnie groteskowe i przy tym także obraźliwe dla tych, którzy ginęli lub tracili zdrowie w walce o wolną Polskę. I jeszcze jedno…kiedy Trump porwał Maduro, prawica rzuciła się z pomysłem, by amerykański prezydent zrobił to samo z Tuskiem. Pomyślał ktoś, by Delta Force wpadła do Budapesztu? * – Przez kilka dni zastanawiałem się, czy o sytuacji w „Polsce 2050” można na poważnie. Partia, której poparcie spadło zdecydowanie poniżej progu wyborczego, robi wokół siebie sporo zamieszania, ale trudno sobie wyobrazić, że ostatnie wydarzenia przysporzyły jej zwolenników. Przybyło raczej kpiarzy i ludzi zniechęconych. Miały się odbyć wybory przewodniczącego. I odbyły się, ale nie do końca, bo druga tura została anulowana. Nagle zbuntował się system komputerowy albo zaatakowali hakerzy – jedno z dwóch. Zaraz potem pojawił się pomysł, by w wyjaśnienie tej sprawy zaangażować Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jeszcze później do gry wkracza Szymon Hołownia, który kilka miesięcy wcześniej zrezygnował z szefowania i z tego powodu między innymi miało dojść do tych wyborów. Wkracza, by oznajmić, że myśli o powrocie. Czy powiedział już, że zwracano się do niego wielokrotnie z taką prośbą? Jeśli nie, to właśnie tego się spodziewam, bo sam przed sobą Szymon Hołownia musi jakoś swoją decyzję uzasadnić. Z pewnością nie weźmie pod uwagę wszystkich głosów, które głoszą, że większość członków partii nie chce jego powrotu. Uważa się go za polityka przegranego, zwłaszcza po tajemniczym spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim w mieszkaniu Adama Bielana. Idealnie pasuje tu polskie powiedzenie „co się stało, to się nie odstanie”. To spotkanie z Hołownią zostanie na zawsze. A on tego nie zrozumie. A jak przegra wybory to się obrazi. * – Groteskowych sytuacji ciąg dalszy. Prezydent Karol Nawrocki witający się z kibicami jak z przedstawicielami wojska polskiego to jednak groteska niebezpieczna, bo jeśli zwierzchnik sił zbrojnych nie widzi różnicy między kibolem a żołnierzem, to nie wiemy czego się spodziewać w przyszłości. Nawrocki jest jednak jak Trump, zatraca się i zapomina etykiety, kiedy spotyka się z bezgranicznym uwielbieniem. Jak Trump uwierzył też w swoją wszechmoc i przyzwolenie na łamanie wszelkich obyczajów i praw. A wszystko w imię Boga. Spotkanie z kibicami, wśród których był przynajmniej jeden przestępca dużego kalibru (nie pierwszy wśród znajomych prezydenta), odbyło się bowiem na Jasnej Górze, podczas pielgrzymki kibiców, czyli święta katolików. Bo na prawej stronie wszystko, co kryje się pod pozorem wiary, przechodzi bez szemrania. Nikt nie zastanawia się, kim jest człowiek, wystarczy, że klęczy, a na ustach ma Boga, Honor i Ojczyznę. Tylko na ustach. * – Donald Trump wciąż czepia się Grenlandii. Celowo użyłem słowa „czepia”, bo to wygląda dokładnie tak niepoważnie, jak to słowo. To jak w podstawówce, największy i najsilniejszy z uczniów dokucza najmniejszemu i najsłabszemu. Ciągle grozi, szturcha i podstawia nogę. Trump to właśnie jeden z tych, co zabierał innym zabawki w piaskownicy, bo już raz mu się udało i nikt go za to nie ukarał. Uwierzył zatem w swoje możliwości i chce iść dalej, bo uważa, że mu się należy. A ze słabszych dość żałośnie żartuje, mówiąc, że zamiast bicepsów mają sflaczale piłeczki pingpongowe. Tu obrazi, tam obrazi, ale kompletnie tego nie czuje. To właśnie o to chodzi w zdaniu, w którym Trump kpi z sił obronnych Grenlandii, mówiąc o dwóch psich zaprzęgach. Tyle że na dalekiej północy psie zaprzęgi to genialny środek transportu, dużo lepszy od wszelkich zdobyczy technologii, w które wyposażona jest armia amerykańska. Bo Grenlandia to nie Wenezuela ani Bliski Wschód, w którym Amerykanie są przyzwyczajeni operować. * – Tydzień temu poznaliśmy najlepszego sportowca 2025 roku. Zaskoczeniem niewątpliwie był fakt, że w plebiscycie nie zwyciężył nikt z trójki: Świątek, Lewandowski, Zmarzlik. Ale dodatkową niespodzianką było zwycięstwo przedstawicielki tak niszowej dyscypliny, jak kajakarstwo górskie. Zaskoczenie było tak duże, że posypały się komentarze sugerujące ustawienie wyników czy też manipulowanie przy głosowaniu. To dlatego, że wygrała dziewczyna, która o wielkiej popularności mówić jeszcze nie może, a przecież w ostatnich latach decydowały w tym plebiscycie nie tylko wyniki sportowe, ale też częstotliwość, z jaką sportowiec pojawiał się w mediach. Klaudia Zwolińska nie jest anonimowa, ale daleko jej do popularności Igi Świątek czy nawet Natalii Bukowieckiej. Jednak wyniki w minionym roku osiągnęła znakomite. Może więc po prostu kibice docenili wysiłek kajakarki? Trudno w to uwierzyć patrząc na dzisiejszy, skomercjalizowany świat, w którym najbardziej liczy się klikalność, ale chcę wierzyć, że sukces sportowy jest w cenie bardziej niż rozpoznawalność. * – Wspomniana Iga Świątek już w tym roku ma pierwszy tytuł, choć sama do jego zdobycia przyczyniła się najmniej. Przegrała bowiem swój pojedynek w meczu finałowym United Cup, prestiżowego turnieju będącego poniekąd rozgrzewką przed wielkoszlemowym Australian Open. Zawody są drużynowe, więc porażkę Świątek odrobili pozostali członkowie ekipy: Hubert Hurkacz i mikst Katarzyna Kawa/Jan Zieliński. Słusznie zachwytów nie ma końca, bo turniej był trudny. Trzeba było pokonać kilka bardzo solidnych reprezentacji, czasem po przegranym pierwszym pojedynku, co nakłada na zawodników dodatkową presję. Sukces duży, ale jeszcze bardziej cieszy forma, z jaką wraca do gry Hubert Hurkacz. Pauzował kilka dobrych miesięcy i nikt nie wiedział, w jakiej dyspozycji pojawi się na korcie. United Cup był jego powrotem w pełnym wymiarze i to niezwykle udanym. Australian Open zapowiada się arcyciekawie. * – Czy wszyscy pożegnaliśmy Kamila Stocha? Powinniśmy, bo on nam wszystkim dał bardzo dużo radości, zdobywając medale igrzysk olimpijskich. Kamil kończy karierę po tym sezonie, więc niemal każdy kolejny konkurs jest swoistym pożegnaniem. Zakopane było miejscem wyjątkowym, bo żegnał się u siebie – był i jest tu królem. Wygrał tu pięć razy zawody Pucharu Świata i za każdym razem witany był z największymi honorami. Stoch pojawił się w polskich skokach na dobre jeszcze w czasach, kiedy dyscyplina kojarzyła się głównie z Adamem Małyszem. Nie był wtedy liderem, czuł, że i tak wszyscy patrzą na skoczka z Wisły, ale kiedy ten odstawił narty, Kamil poczuł w sobie siłę. Dorównał Małyszowi, który wprawdzie pozostanie na zawsze symbolem, ale w igrzyskach olimpijskich go przerósł. Małysz nie zdobył złota, Stoch ma w kolekcji aż trzy. Kamil jeszcze dokończy sezon, startując w szóstych igrzyskach olimpijskich. A potem…stanie się symbolem. Jak Małysz. Ciąg dalszy nastąpi za tydzień... Kategorie: Telewizja
Napięcia wokół Iranu. Aresztowania po demonstracji w LondyniePolicja dodała, że grupa protestujących próbowała uniemożliwić zatrzymanie mężczyzny, który wspiął się na budynek. Funkcjonariusze zastosowali taktykę rozproszenia demonstrantów, „aby zapewnić bezpieczeństwo osobom biorącym udział w proteście i zapobiec dalszym zamieszkom”. Czterech funkcjonariuszy odniosło w starciach lekkie obrażenia, ale żaden z nich nie trafił do szpitala. Cztery inne osoby zostały przewiezione do szpitala, a dwie zostały opatrzone na miejscu zdarzenia – przekazała policja. Na początku tego tygodnia irański ambasador w Londynie został wezwany do brytyjskiego MSZ w związku z informacjami o zabójstwach protestujących w Iranie. W zeszłą sobotę dwie osoby zostały aresztowane podczas protestu przed ambasadą, gdzie protestujący wspiął się również na balkon budynku i zdarł irańską flagę. Protesty przed ambasadą w Londynie wybuchają w związku z trwającymi w Iranie masowymi protestami antyrządowymi i ich brutalnym tłumieniem przez władze. Fala demonstracji rozpoczęła się 28 grudnia po gwałtownym spadku wartości lokalnej waluty. Protesty – początkowo związane z sytuacją gospodarczą i inflacją – rozlały się na wszystkie prowincje, nabierając antyrządowego charakteru. Były wymierzone również w duchownych rządzących Iranem od 45 lat. Władze zareagowały brutalnymi represjami. Według organizacji HRANA zginęły co najmniej 2435 osoby, a inne ośrodki oceniają, że ofiar było od ponad 3 tys. do nawet 20 tys. Czytaj też: „Musk to idiota”. Właściciel Ryanair wściekły Kategorie: Telewizja
Większa zdolność kredytowa w praktyce. Stać nas na dodatkowy pokój?W ostatnich miesiącach mogliśmy sporo przeczytać o rosnącej zdolności kredytowej. Trudno się dziwić, bo skala ubiegłorocznych obniżek stóp procentowych była większa od oczekiwań wielu osób. Cięcia wprowadzone przez Radę Polityki Pieniężnej przyczyniły się do zmian na rynku kredytowym. Spadki oprocentowania w bankowej ofercie oznaczały wzrost zdolności kredytowej typowego Kowalskiego. Zdolność kredytowa jako maksymalna kwota, którą można pożyczyć, niektórym osobom wydaje się nieco abstrakcyjnym kryterium. Lepszym punktem odniesienia bywa metraż, który na kredyt może zakupić przeciętne gospodarstwo domowe. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl postanowili sprawdzić, czy ubiegłoroczne wzrosty zdolności kredytowej pozwalają nabyć znacznie większe „M”. Wydaje się, że jeszcze przed metrażowymi kalkulacjami warto wyjaśnić, jak obecnie kształtują się wyniki dotyczące zdolności kredytowej modelowych gospodarstw domowych. W listopadzie 2025 r. dość przeciętnie zarabiający singiel (z pensją na poziomie 6 tys. zł netto), mógł w największych bankach liczyć na kredyt o średniej wysokości 428,0 tys. zł. To oznaczało bardzo niewielką miesięczną zmianę. Natomiast rodzina z dzieckiem uzyskująca dochód 10 tys. zł netto, miała w listopadzie ub.r. zdolność kredytową na poziomie 622,1 tys. zł, co oznaczało spadek o 15,2 tys. zł względem października. W przedostatnim miesiącu roku poprawę odczuła natomiast modelowa bezdzietna para z dochodem 8 tys. zł netto, gdyż jej zdolność kredytowa wzrosła do 542,5 tys. zł. Wszystkie podawane informacje dotyczą scenariusza, w którym wkład własny wynosi 20 proc., oprocentowanie jest okresowo stałe, a spłata w ratach równych ma trwać przez 25 lat lub 30 lat (dłuższy okres spłaty w przypadku singla). Rodzi się pytanie, jak powyższe wyniki wyglądają względem sytuacji z samego początku 2025 roku. Obliczona na podstawie tych samych założeń zdolność kredytowa modelowych gospodarstw domowych, w styczniu 2025 r. wynosiła:
Jak widać, porównanie sytuacji z listopada i stycznia 2025 r. prowadzi do bardziej optymistycznych wniosków niż miesięczne zmiany widoczne na poniższym wykresie. W tym kontekście pamiętajmy, że analiza dotyczy bardziej popularnych obecnie kredytów z okresowo stałą stawką procentową. Ich oprocentowanie jest wyznaczane nie na podstawie popularnej stopy WIBOR, lecz m.in. z uwzględnieniem wskaźnika IRS 5Y, czyli rzadziej analizowanej stawki rynku międzybankowego. Poprawa zdolności kredytowej o 50– 65 tys. zł w ciągu niecałego roku to zmiana, która nie jest mała. Z drugiej strony, taka kwota w realiach cenowych dużych miast nie znaczy bardzo wiele. Sprawdźmy zatem, jak od początku stycznia do końca listopada ub.r. zwiększył się na wiodących rynkach nowy metraż możliwy do zakupu przez modelowe gospodarstwa domowe (za maksymalny kredyt z wkładem 20 proc.). Taka dodatnia zmiana w przypadku poszczególnych gospodarstw domowych wyniosła:
W listopadzie ub.r. metraż możliwy do zakupu przez gospodarstwa domowe wynosił:
Warto pamiętać, że powyższe wyniki bazują na średnich ofertowych cenach metrażu z bazy danych BIG DATA RynekPierwotny.pl. W praktyce dostępny metraż typowego „M” może być większy, jeśli klient firmy deweloperskiej skorzysta z promocji i negocjacji z deweloperem w warunkach wciąż wysokiej podaży. Na uwagę zasługuje przypadek Gdańska, gdzie w ostatnim czasie pojawiło się sporo luksusowych mieszkań zawyżających średnią cenę. Są to jednak lokale nieprzeznaczone dla typowych nabywców. Można zatem uznać, że prezentowane powyżej wyniki z Gdańska zostały zaniżone przez specyficzną sytuację rynkową. Kategorie: Telewizja
Przez tydzień piła bulion kolagenowy na śniadanie. Oto efektyBulion kolagenowy robi coraz większą furorę jako naturalny sposób na piękną skórę, mocne stawy i zdrowe jelita. Ciepły, aromatyczny, a przy tym pełen kolagenu i aminokwasów. Działa jak domowy „eliksir”. Jedna z testerek postanowiła pić go codziennie przez tydzień i sprawdzić, czy rzeczywiście działa. Efekty ją zaskoczyły. Sprawdzamy, jak działa bulion kolagenowy, co dokładnie zawiera i jak zrobić go w domu, by był naprawdę wartościowy.
Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa
Konfederacja Korony Polskiej w Sejmie? Tylu Polaków tego chceCzy Polacy chcieliby, aby Konfederacja Korony Polskiej w przyszłych wyborach do Sejmu przekroczyła próg wyborczy? W najnowszym sondażu SW Research dla "Rzeczpospolitej" ankietowani wyrazili swoją opinię.
Kategorie: Portale
Wielkie pieczenie pizzy w dniu jej świętaWe Włoszech 17 stycznia rozpala się ogniska ku czci świętego Antoniego. Pracują też, jak codziennie, tysiące pieców do pieczenia pizzy, która tego dnia króluje w lokalach gastronomicznych oraz w mediach. Pizza neapolitańska, rzymska, z takimi luksusowymi dodatkami jak trufle, z wysokim brzegiem albo na cienkim cieście – te wszystkie odmiany celebrowane są w całym kraju. W tym roku świętowanie ma szczególny charakter, bo odbywa się ponad miesiąc po tym, gdy włoska kuchnia została wpisana przez UNESCO na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości. W ojczyźnie pizzy obroty tej branży to około 15 mld euro rocznie. Należy do niej ponad 50 tysięcy pizzerii, w których pracuje kilkaset tysięcy osób. Codziennie wypiekanych jest 8 milionów pizz. W składzie 70 proc. z nich jest sos pomidorowy. Dane te podało z okazji sobotniego święta biuro zajmujące się społeczno-ekonomicznymi badaniami najsłynniejszego włoskiego wypieku. Z analiz rynku wynika, że średnia krajowa cena najpopularniejszej margherity, wybieranej przez 60 proc. klientów, wynosi 7 euro. Zobacz też: Mamma mia! Najlepszą pizzę na świecie zjesz w... Polsce Jak odnotowano, cena wzrosła ostatnio tylko nieznacznie, mimo dużych podwyżek cen jej składników, przede wszystkim oliwy i mozzarelli. Znany neapolitański pizzaiolo Antonio Esposito z okazji święta przywrócił bardzo stary zwyczaj, który w przeszłości utrwalił się w pizzeriach w wielu dzielnicach miasta pod Wezuwiuszem. Osoby, które w danej chwili miały kłopoty z pieniędzmi, prosiły o „pizzę na 8”. Zgodnie z tą praktyką mogły za nią zapłacić po ośmiu dniach. Kategorie: Telewizja
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i ŚwiatPortaleTVP.Info
300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.plCzęstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 23 tygodnie temu
18 lat 6 tygodni temu