LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościWojna już u nas jest. Czy powinniśmy przywrócić służbę wojskową?Podpułkownik Krzysztof Przepiórka , ps. Krewa, urodził się 2 listopada 1958 roku w Choszcznie. To żołnierz Wojsk Specjalnych, oficer i dowódca oddziału bojowego Jednostki Wojskowej GROM, prezes Fundacji Byłych Żołnierzy Jednostek Specjalnych GROM (2007–2013), polski przedsiębiorca, właściciel i dyrektor przedsiębiorstwa Specaudyt, w 2008 awansowany w rezerwie do stopnia podpułkownika. Kategorie: Telewizja
Nowy bon turystyczny rusza lada dzień. 500 zł na urlop, pod jednym warunkiemPrzygotowano kolejną edycję programu "Bon Warmia Mazury". 27 lutego rozpocznie się nabór wniosków. Każda osoba może dostać do 500 zł dofinansowania do urlopu w tym województwie. Na taki wyjazd trzeba wybrać się między 2 marca a 17 maja tego roku.
Kategorie: Portale
Ta elektrownia atomowa miała powstać już ponad 50 lat temu. Ma zacząć działać w tym rokuPod koniec obecnego roku planowane jest uruchomienie pierwszego bloku elektrowni atomowej Rooppur w Bangladeszu – poinformował Rosatom. Pierwotnie zakład ten miał powstać już pół wieku temu.
Kategorie: Portale
Trwale obniżą koszty energii. To największy tego typu projekt w PolsceTo największy projekt tego typu w Polsce. W 15 gorzowskich budynkach użyteczności publicznej koszty energii zostaną trwale obniżone. W zależności od potrzeb prace będą dotyczyły m.in.: elewacji, stolarki okiennej i drzwiowej oraz instalacji - c.o., c.w.u., montażu instalacji fotowoltaicznych. Wszystko po to, by uzyskać największą efektywność energetyczną oraz oszczędności, które będzie można przeznaczyć na inne potrzeby.
Kategorie: Portale
Koncesja dla TV Republika. Stacja Sakiewicza straciła w KRRiT jeden głosKrajowa Rada Radiofonii i Telewizji po raz drugi dyskutowała o tym, co zrobić z opłatami koncesyjnymi TV Republika. Bo stacja płaci jak chce, a nie tak, jak zapisano w umowie koncesyjnej.
Kategorie: Prasa
Przełomowy wyrok unijnego sądu. Polscy przedsiębiorcy szczególnie się uciesząFirmy nie będą już musiały czekać z odliczeniem VAT tylko dlatego, że faktura przyszła z opóźnieniem. 11 lutego 2026 r. Sąd UE orzekł, że jeśli przedsiębiorca ma fakturę w momencie składania deklaracji, może rozliczyć VAT za wcześniejszy miesiąc. To ważna zmiana, zwłaszcza w kontekście obowiązkowego KSeF.
Kategorie: Portale
Spółdzielnia namawia na podzielniki ciepła. Chce, żeby ludzie przykręcili kaloryferyNajwiększa spółdzielnia mieszkaniowa w Tarnowie będzie namawiać lokatorów, by instalowali podzielniki ciepła. Zdania na temat tego rozwiązania są podzielone, jednak liczby mówią same za siebie. Różnice zużycia ciepła między budynkami, których zasoby są opomiarowane a tymi, gdzie urządzeń nie ma, wynoszą nawet 20 proc.
Kategorie: Portale
„Ciepło z Polski dla Kijowa”. Pomoc energetyczna dla Ukrainy„Ponad 10,2 mln zł na Ciepło z Polski dla Kijowa. 5,74 mln zł to efekt zbiórek w kościołach archidiecezji krakowskiej oraz darowizn ludzi dobrej woli przekazanych na konto krakowskiej Caritas po apelu metropolity krakowskiego, kardynała Grzegorza Rysia o pomoc dla mieszkańców Kijowa” – podała polska placówka dyplomatyczna w komunikacie opublikowanym na platformie X. Według Ambasady polskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych (RARS) przekazały Ukraińcom niemal 1000 generatorów prądu i ogrzewaczy. 9 lutego polscy wolontariusze przywieźli do stolicy Ukrainy kolejną partię generatorów prądu, zakupionych w kampanii „Ciepło z Polski dla Kijowa”. Akcję zainicjowało kilka organizacji i ruchów społecznych, m.in. Euromaidan-Warszawa, Fundacja Demokracja, redakcja portalu Sestry.eu, Fundacja Otwarty Dialog, Fundacja Polskiej Rady Biznesu oraz inicjatywa Przedsiębiorcy Pomagają. Kategorie: Telewizja
Niebezpieczne odpady znikną z terenów sąsiadujących z częstochowską hutąSzacowana ilość odpadów do usunięcia wynosi około 1 400 ton. Koszt zadania ustalono na 8 mln zł – znacząco mniej niż pierwotnie zakładane 12 mln zł. Wykonawcą zostało – wyłonione w przetargu – konsorcjum firm: Mo–Bruk S.A. (lider) z miejscowości Niecew, Raf–Ekologia Sp. z o.o. (partner) z Jedlicza oraz Epichem Sp. z o.o. (partner) z Kędzierzyna-Koźla. Postępowanie przetargowe przygotowano w październiku 2025 r., oferty otwarto 12 grudnia 2025 r., a wybór najkorzystniejszej oferty nastąpił 23 stycznia br. Podpisanie umowy następuje równolegle z finalizacją kwestii dofinansowania. Rada Nadzorcza NFOŚiGW zatwierdziła wsparcie dla Częstochowy w wysokości 7,3 mln zł – zostało jeszcze podpisanie umowy dotacyjnej. Droga do realizacji projektu była długa: od złożenia fiszki projektowej w ramach rezerwy budżetowej (16 stycznia 2025 r.), przez zakwalifikowanie na listę rezerwową (7 marca 2025 r.), aż po uruchomienie naboru w NFOŚiGW i złożenie wniosku o dofinansowanie (28 października 2025 r.). Teraz, po podpisaniu umowy z wykonawcą, miasto jest o krok od rozpoczęcia prac w terenie. – Jesteśmy przygotowani, by dobrze i odpowiedzialnie wykorzystać środki, które wkrótce pozyskamy – przede wszystkim dla bezpieczeństwa mieszkańców i środowiska. Udowodniliśmy już, że potrafimy działać sprawnie, likwidując nielegalny skład chemikaliów przy ul. Filomatów, gdzie również sięgnęliśmy po dofinansowanie jako jeden z nielicznych samorządów – komentował Łukasz Kot, sygnując umowę podpisaną z Henrykiem Siodmokiem, prezesem zarządu reprezentującym konsorcjum firm. Samorządy od dawna podkreślają, że usuwanie nielegalnych i często niebezpiecznych odpadów jest trudne przez brak wystarczających pieniędzy, mimo istniejących programów wsparcia. Dlatego Ministerstwo Klimatu i Środowiska zmieniło przepisy, aby dać dodatkową możliwość finansowania takich działań z rezerwy celowej. Częstochowa skorzystała z tej ścieżki, starając się o dotację na usunięcie odpadów nielegalnie zgromadzonych przy ul. Koksowej. Teraz – będąc po pozytywnej weryfikacji merytorycznej i rzeczowej – Miasto oczekuje na pieniądze z NFOŚ z zapowiedzianej przez ministra puli dodatkowych 100 mln zł na likwidację nielegalnych składowisk, w tym także w Częstochowie. Źródło: UM Częstochowy, fot. Łukasz Kolewiński/UM Kategorie: Lokalne
Od marca zabiorą 16 worków z odpadami zielonymi. Rośnie też ulga dla właścicieli kompostownikówZbliża się wiosna i wraca zbiórka odpadów zielonych. W niektórych gminach będą odbierane już od marca. W wielu miejscach obowiązują jednak limity na ilość oddawanych odpadów bio.
Kategorie: Portale
Co się dzieje z cenami ważnego metalu? Takiej sytuacji na rynku nie było od ponad 20 latPo niedawnych rekordach ceny miedzi znacząco spadły. Na rynku tego metalu doszło bowiem do sytuacji nieznanej od ponad dwóch dekad. Chodzi o zapasy metalu.
Kategorie: Portale
Polski pretendent do drzewa roku. Trwa ogólnoeuropejski plebiscytKrzywe Drzewo z Szydłowca weźmie udział w ogólnoeuropejskim konkursie na drzewo roku. O tytuł zawalczy między innymi z rozłożystym francuskim Miłorzębem z St. Hilaire, czy rosnącą w Holandii Sekwoją Olbrzymią. Aby wystąpić w konkursie, szydłowiecki Wiąz szypułkowy musiał najpierw przejść przez ogólnopolskie kwalifikacje. I tak z liczbą 7999 głosów przebił warszawski Oliwnik z Onufry (3411 głosów) czy też Jabłoń Perpetuę (3114 głosów). Zgodnie z kapitułą konkursu decydujące nie jest piękno, rozmiary, czy też wiek, ale historia i związki drzew z ludźmi. Szukamy drzew, które stały się integralną częścią społeczności. Krzywe Drzewo z Szydłowca odznacza się pod tym względem szczególnym urokiem. Jak twierdzi bowiem Szydłowieckie Centrum Kultury, w latach 90. i 2000. pień rozciągającej się horyzontalnie nad wodą rośliny stanowił naturalną ławkę dla miejscowej młodzieży i dzieci. Głos na europejskie drzewo roku oddać można na stronie Tree of the Year. Plebiscyt potrwa do 22 lutego br. Do godziny 16:00. Aby oddać ważny głos, należy wybrać Krzywe Drzewo (Crooked Tree), wskazać drugie drzewo z listy, zatwierdzić wybór, podać adres e-mail oraz potwierdzić głos poprzez link przesłany w wiadomości od organizatora. Wynik zależy wyłącznie od liczby oddanych i potwierdzonych głosów. Jeśli mobilizacja internautów okaże się wystarczająca, Szydłowiec ma szansę zdobyć jeden z najbardziej prestiżowych tytułów przyznawanych drzewom w Europie. Czytaj także: „Jesteś artystą w Polsce? Musisz być pomylony” Kategorie: Telewizja
Węgry uderzają w Ukrainę i wstrzymują dostawy paliwa. W tle rosyjska ropaSłowacki rząd podjął decyzję o uruchomienie dostaw 250 tys. ton ropy naftowej z rezerw strategicznych na potrzeby utrzymania produkcji w rafinerii Słovnaft w Bratysławie. Tymczasem Węgry wstrzymały eksport oleju napędowego na Ukrainę.
Kategorie: Portale
Dobry start naszej sztafety. Historyczny wynikNa pierwszej zmianie startowała Anna Mąka. Nasza zawodniczka zaliczyła po jedno pudło na pierwszym i aż trzy na drugim strzelaniu. W efekcie do strefy zmian dobiegła jako 15. z czasem 55,5 s gorszym od Szwedek. – Bardzo się stresowałam, wiem, że nie było idealnie, ale nie spisałam się źle – powiedziała Mąka w TVP Sport. Można było oczekiwać, że naszą sztafetę w góre przesunie Kamila Żuk. Tak też się stało. Pierwsze strzelanie Żuk było bezbłędne, Polska awansowała o trzy pozycje. Sensacyjnie pudłowały faworytki – Franuzki i Szwedki, które musiały biegać karne rundy. Potem na strzelnicy myliła się wyraźnie prowadząca Niemka Franziska Preuss. W efekcie na prowadzenie sensacyjnie wyszły Łotyszki przed Bułgarkami i Francuzkami, gdzie świetnie spisała się Lou Jeanmonnot. Żuk przekazała zmianę na 9. miejscu. – Nie czułam się najlepiej. Dałam z siebie wszystko. Stać nas na to, żeby strzelać bezbłędnie, ale igrzyska to ogromny stres. Podczas pierwszej wizyty na strzelnicy cały czas trzęsły mi się nogi – relacjonowała Żuk. Joanna Jakieła rozpoczęła od bezbłędnego strzelania, przesuwając Polskę w górę o kolejne dwie pozycje. Niestety, druga wizyta na strzelnicy to aż trzy doładowania i spadek na 9. miejsce. Jakieła jednak biegła znakomicie, dojeżdżając do mety na 7. miejscu. Polską sztafetę kończyła Natalia Sidorowicz. Pierwsze strzelanie zakończyła bez pudła. Dało to nam awans na 6. miejsce. Gorzej było podczas strzelania w pozycji stojącej, Sidorowicz potrzebowała trzech doładowań, ale utrzymała bardzo dobrą szóstą lokatę. Przed biathlonistkami jeszcze jedna medalowa szansa. Kategorie: Telewizja
Zamiast olimpijskich krążków – dezinformacja. Rosja celuje w UkrainęZimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo stały się nie tylko areną sportowej rywalizacji, lecz także polem intensywnych działań rosyjskiej dezinformacji. Niewszystkie materiały publikowane w mediach społecznościowych z wioski olimpijskiej są wiarygodne, a w centrum fałszywych przekazów znalazła się reprezentacja Ukrainy. Na portalach społecznościowych rozpowszechniono film, który był opatrzony logo kanadyjskiej stacji telewizyjnej CBC. Materiał sugerował, że ukraińska reprezentacja została zakwaterowana „jak najdalej” od innych drużyn, rzekomo z powodu „toksycznego zachowania” podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Jednakże kanadyjski nadawca zdementował te informacje. Jak wyjaśnił, jedynie pierwsze sekundy nagrania pochodziły z autentycznego reportażu z wioski olimpijskiej w Mediolanie. Z kolei jego dalsza część została wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji. W oryginalnym materialne nie pojawiły się żadne odniesienia do Ukrainy ani informacje o rzekomej izolacji sportowców. Nie przedstawiono również dowodów na to, by ukraińscy sportowcy byli zakwaterowani z dala od pozostałych. CZYTAJ TEŻ: Zimowe igrzyska olimpijskie 2026. Szczegółowy terminarz na wszystkie dni Kolejne rozpowszechniane w sieci nagranie wykorzystało logo europejskiego kanału informacyjnego EuroNews. Twierdzono w nim, że tłumacz ukraińskiej reprezentacji uciekł z delegacji we Włoszech. Autor udostępnionego nagrania podkreślił, że był to rzekomo „52. przypadek dezercji” w ciągu ostatnich miesięcy. Do filmu odniosło się Ukraińskie Centrum Zwalczania Dezinformacji, które stanowczo zaprzeczyło tym doniesieniom. „Te podróbki zostały wprowadzone do przestrzeni informacyjnej za pośrednictwem rosyjskich kanałów Telegram, a następnie wzmocnione przez sieć kont propagandowych. Charakterystyczną cechą kampanii jest imitacja fragmentów telewizyjnych z mediów zachodnich, mających na celu stworzenie iluzji autentyczności sfabrykowanych historii” – czytamy w oświadczeniu. Na Telegramie udostępniono także nagranie z logo niemieckiej stacji Deutsche Welle, które przedstawia protesty w Mediolanie. W zmanipulowanej wersji filmu sugerowano, że demonstracje były wymierzone w udział Ukrainy na zimowych igrzyskach. Autentyczny materiał przedstawiał protesty na ulicach Mediolanu, jednakże były one spowodowane wysokim kosztom organizacji imprezy sportowej, a nie obecnością ukraińskiej reprezentacji. Media społecznościowe obiegły również zmanipulowane materiały, stylizowane na fragmenty serwisów informacyjnych zagranicznych redakcji. W rozpowszechnianych grafikach oraz nagraniach sugerowano, że Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) miała rzekomo „złagodzić kontrole antydopingowe wobec reprezentacji Ukrainy”. Jako uzasadnienie podaje się „stres psychiczny wywołany wojną” oraz możliwość stosowania leków uspokajających przez sportowców. Publikowane informacje są przedstawiane jako oficjalne stanowisko międzynarodowych władz zajmujących się dopingiem w sporcie, jednak nie istnieją oficjalne komunikaty potwierdzające takie decyzje. Dezinformujące treści w kontekście wydarzeń sportowych wymierzone w Ukrainę nie są nowym zjawiskiem. Już w 2022 roku rozpowszechniano fałszywe materiały z logo Al-Dżaziry, sugerujące zatrzymanie ukraińskich kibiców za eksponowanie nazistowskich symboli podczas mundialu w Katarze. Informacje te zdementował francuski kanał France24. Z kolei podczas letnich igrzysk olimpijskich w Paryżu prorosyjskie źródła rozpowszechniały fałszywe twierdzenia, jakoby ukraińscy sportowcy mieli nosić monitory GPS w celu zapobiegania dezercji – informacje zostały zdementowane przez firmę analityczną NewsGuard. CZYTAJ TAKŻE: Dziewięć złotych medali. Norweg przeszedł do historii igrzysk Kategorie: Telewizja
Marszałek Sejmu: Klub Centrum nie osłabi funkcjonowania koalicji– Wpłynął wniosek przed chwilą – powiedział Włodzimierz Czarzasty dziennikarzom podczas konferencji prasowej. – To już się stało faktem. Mamy dwa nowe kluby w tej chwili: Klub Centrum i Klub Polski 2050 – dodał. Marszałek ocenił, że utworzenie nowego klubu nie powinno negatywnie wpłynąć na funkcjonowanie obecnej koalicji rządzącej. – Myślę, że nie będzie to miało żadnego złego wpływu na koalicję. Będziemy mieli trochę więcej pracy. Trochę dystansu, trochę czasu, poczekamy tydzień, emocje opadną – stwierdził. Jak podkreślił, kluczowe będzie, aby parlamentarzyści „musieli usiąść i po prostu zacząć się znowu lubić”. Czytaj także: W Polsce 2050 jedna bitwa po drugiej. 18 posłów przedstawiło żądania Wcześniej minister klimatu i środowiska, Paulina Hennig-Kloska, poinformowała, że kilkunastu parlamentarzystów zdecydowało się opuścić klub Polska 2050 i utworzyć nowy podmiot parlamentarny pod nazwą Centrum. Deklaracje przystąpienia do nowego klubu złożyło 15 posłów i 3 senatorów dotychczasowego klubu Polski 2050. Oznacza to, że w klubie Polski 2050 pozostanie 15 posłów – minimalna liczba wymagana do dalszego funkcjonowania klubu parlamentarnego. Czytaj także: „Dziś złożyłem rezygnację”. Kolejny polityk odchodzi z Polski 2050 Powody odejścia i cele nowego klubu Paulina Hennig-Kloska zaznaczyła, że decyzja o odejściu była trudna, jednak w dotychczasowym klubie brakowało przestrzeni do dialogu i realizacji postulatów programowych. – Nowy klub ma być miejscem wypracowywania kompromisów i przeciwwagą dla skrajności – podkreśliła minister. Politycy tworzący Centrum zadeklarowali jednocześnie lojalność wobec koalicji rządzącej oraz zapowiedzieli, że będą prowadzić rozmowy na temat swojego funkcjonowania w ramach koalicji jako odrębny podmiot polityczny. Czytaj także: Wiceminister odchodzi z Polski 2050. „Pozostanę niezrzeszony” Kategorie: Telewizja
Modelka gwiazdą igrzysk. Jest jedną z najbogatszych sportsmenek na świecieBrytyjski „Daily Mail” opublikował właśnie zestawienie najbogatszych uczestników kończących się zimowych igrzysk olimpijskich. Pierwsze miejsce zajęła Eileen Gu, która według „Forbes” w samym 2025 roku zarobiła 23 mln dol., czyli równowartość ponad 80 mln zł. Głównym źródłem jej dochodów były współprace reklamowe z gigantami takimi jak Cadillac, Visa, Vicotria's Secret czy Tiffany & Co. Z rankingu magazynu „Sportico” wynika, że Gu w minionym roku była czwartą najlepiej zarabiającą kobietą w świecie sportu. Wyprzedziły ją tylko tenisistki: Amerykanka Coco Gauff, Białorusinka Aryna Sabalenka oraz Iga Świątek. Urodzona w USA sportsmenka wyróżnia się tym, że pomimo dużych sukcesów na stoku, zdecydowana większość jej wpływów związana jest z działalnością pozasportową. Zobacz też: Od groźnego upadku do medalu igrzysk. Tak wyglądała kariera Pawła Wąska Eileen Gu urodziła się w 2003 roku w San Francisco. Jej ojciec jest Amerykaninem, a matka Chinką. Narciarka mówi biegle po angielsku i mandaryńsku. Jako juniorka przez długi czas reprezentowała Stany Zjednoczone. W barwach tego państwa zadebiutowała w Pucharze Świata i zajęła piąte miejsce na mistrzostwach świata juniorów. W 2019 roku, jeszcze jako reprezentantka USA, wygrała swoje pierwsze zawody PŚ w slopestyle'u, jednej z odmian narciarstwa dowolnego. W sezonie 2018/19 zajęła trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej tej konkurencji. Po zakończeniu tamtego sezonu Gu otrzymała chińskie obywatelstwo i została reprezentantką tego kraju. W nowych barwach narodowych, na początku 2020 roku, narciarka wywalczyła złote medale w big air i halfpipie oraz srebrny medal w slopestyle'u na zimowych igrzyskach młodzieży w szwajcarskiej Lozannie. Kilka tygodni później została pierwszym narciarzem dowolnym w historii, któremu podczas jednego weekendu udało się wygrać konkursy PŚ w dwóch konkurencjach – halfpipie oraz slopestyle'u. W obu tych konkurencjach Gu triumfowała również podczas rozegranych w amerykańskim Aspen mistrzostwach świata w 2021 roku. Dołożyła do tego brązowy medal w big air. Zobacz też: Multimedalista nie zmienia szczęśliwych majtek. „Proszek mógłby odebrać moc” Osiągnięcia te przebiła rok później na imprezie jeszcze bardziej prestiżowej – zimowych igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Tam zdobyła złote medale w halfpipie i big air oraz srebrny medal w slopestyle’u. W sezonie 2021/22 wygrała też łączącą wszystkie trzy konkurencje klasyfikację generalną. Do tej pory tego sukcesu nie udało jej się powtórzyć. Gu nie udało się też obronić tytułu mistrzyni olimpijskiej w big air, choć na trwających igrzyskach i tak wypadła świetnie – zdobyła srebrny medal. Wywalczyła także kolejne srebro w slopestyle’u. Wciąż ma szansę na złoto we Włoszech. Mistrzynię olimpijską w halfpipie poznamy dopiero w sobotę 21 lutego. Czytaj także: Kiedy kolejne konkursy Pucharu Świata w skokach? Trochę na nie poczekamy Niezależnie od wyniku tych zawodów Eileen Gu trzeba będzie uznać za jedną z największych gwiazd ZIO 2026. Podobnie jak przy okazji poprzednich igrzysk, narciarka zdobywa ogromną popularność w mediach społecznościowych. Na Instagramie na ponad dwa miliony obserwatorów. Wielu kibiców nazywa ją „miss” imprezy. O ten tytuł Gu rywalizuje z holenderską łyżwiarką Juttą Leerdam, inną sportsmenką, której rozpoznawalność znów rośnie w trakcie igrzysk. Po sukcesach w Pekinie tempa nabrała kariera Gu w modelingu. W lutym 2022 roku narciarka pojawiła się na okładce magazynu „Vogue”. W kolejnych miesiącach jej zdjęcia publikowane były też m.in. w „Elle”, „Harper’s Bazar” i „Cosmopolitan”. Wrażenie robi także edukacyjna ścieżka Eileen Gu. Sportsmenka ukończyła szkołę średnią wcześniej niż rówieśnicy. Uzyskała niemal maksymalny wynik w będącym elementem rekrutacji na studia egzaminie SAT. Od 2022 roku studiuje stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Stanforda, jednej z najlepszych uczelni na świecie. Zobacz też: Tyle Tomasiak zarobi za trzy medale. Kwota robi wrażenie Kategorie: Telewizja
Chciał zatrzymać pociąg pełen ropy. Są zarzuty dla obywatela Mołdawii– Na obecnym etapie został skierowany wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego na okres trzech miesięcy – poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Marek Zych. Posiedzenie sądu – jak dodał – planowane jest jeszcze w środę po południu. Zarzuty przedstawione Antonowi B. dotyczą sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa eksplozji materiałów łatwopalnych, zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. Grozi za to kara do 10 lat więzienia. Mołdawianin został zatrzymany w poniedziałek na stacji kolejowej w Puławach po tym, jak uruchomił hamulec ręczny w trzech wagonach towarowych pociągu relacji Szczecin-Dorohusk. W składzie pociągu były cysterny z ropą. Czytaj także: Dywersja na kolei. Wniosek o czerwoną notę Interpolu dla zamachowców Kategorie: Telewizja
"Mieli dywizję, mają dwie brygady". Co dalej z Polską 2050Rozpad Polski 2050 oznacza renegocjację umowy koalicyjnej i zmiany w Sejmie. To scenariusz na najbliższe dni. Donald Tusk zapewnia: Większość parlamentarna jest stabilna.
Kategorie: Prasa
Do trzech razy sztuka? Miasto znów szuka nabywcy dawnej siedziby banku i sądu pracy w centrum CzęstochowyPo raz kolejny urząd miasta wystawia na przetarg okazały gmach przy ul. Śląskiej 8. Cena wywoławcza od pierwszego przetargu, który odbył się w kwietniu 2025 roku, pozostaje taka sama.
Kategorie: Prasa
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio OpiniiTVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i ŚwiatPortaleTVP.Info
300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.plCzęstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 28 tygodni temu
18 lat 11 tygodni temu