Aktualności

Jermak chce iść na front. „Jestem zniesmaczony tym brudem”

TVP.Info - 10 godzin 20 min. temu

Jermak jest objęty dochodzeniem Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) w związku ze śledztwem w sprawie korupcji na ogromną skalę pod kryptonimem „Midas”. Afera, ujawniona przez NABU i SAP (Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna), wybuchła na początku listopada, a w aktach śledztwa Jermak figuruje pod pseudonimem Ali Baba.


Według ustaleń NABU i SAP, uczestnicy rozległego systemu korupcyjnego w energetyce pobierali od kontrahentów Enerhoatomu, państwowego operatora elektrowni jądrowych, łapówki w wysokości od 10 do 15 proc. wartości kontraktów. Nielegalne środki miały być legalizowane przez tak zwane back office w centrum Kijowa, przez który – jak ustalono – przeszło około 100 mln dolarów.


Biznespartner Zełenskiego uciekł


Do tej pory w śledztwie zatrzymano pięć osób, a siedmiu innym postawiono zarzuty. W aktach sprawy figuruje też nazwisko Tymura Mindicza, biznesmena i współpracownika Zełenskiego. Uważany jest on za organizatora całego procederu. Media poinformowały, że wyjechał za granicę na kilka godzin przed przeszukaniami u uczestników afery.


Portal Ukrainska Prawda wskazał, że Jermak był też osobiście zaangażowany w przygotowanie projektu ustawy o NABU, który pojawił się w lipcu i spowodował masowe protesty w związku z próbami ograniczenia kompetencji tej instytucji. Projekt krytykowany był też za granicą, w tym przez Unię Europejską i USA.


Wcześniej w piątek NABU i SAP przeprowadziły przeszukanie w mieszkaniu Jermaka. „Prowadzone są czynności śledcze” – wyjaśniło NABU w komunikacie. Śledczy zabezpieczyli w jego domu kilka telefonów i laptopów. Jermak potwierdził przeszukanie i zadeklarował pełną współpracę oraz jawność. Dotąd nie postawiono mu żadnych zarzutów. W piątek po południu prezydent Wołodymyr Zełenski odwołał go z funkcji szefa swojej kancelarii.


Plan pokojowy Trumpa


W sobotę Andrij Jermak miał być na Florydzie na rozmowach z delegacją USA o planie pokojowym prezydenta Donalda Trumpa. Wezmą w nich udział Steve Witkoff, który miał doradzać Kremlowi jak rozmawiać z Trumpem, oraz Jared Kushner, kuzyn prezydenta.


W piątek wieczorem Zełenski poinformował, że w kolejnej rundzie negocjacji na temat planu pokojowego Ukraina będzie reprezentowana przez szefa Sztabu Generalnego Andrija Hnatowa, sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Rustema Umierowa, a także wysłanników MSZ.


Dziennik „The Economist” poinformował, że do Waszyngtonu poleciał gen. Kyryło Budanow, szef Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (HUR). Weteran wojny w Donbasie, podczas której dwukrotnie został ranny, w ostatnich latach wielokrotnie był celem rosyjskich zamachów.


Jermak: Idę na front


Sam Jermak poinformował, że zamierza służyć na froncie. „Idę na front i jestem przygotowany na wszelkie represje” – napisał w SMS-ie przysłanym w piątek wieczorem redakcji „New York Post”. „Jestem uczciwym i porządnym człowiekiem” – zapewniał.


„Jestem zniesmaczony całym brudem, którym jestem obrzucany. A jeszcze bardziej zniesmaczony brakiem wsparcia ze strony tych, którzy znają prawdę” – przekonywał Jermak, w ubiegłym roku umieszczony przez tygodnik „Time” na corocznej liście 100 najbardziej wpływowych ludzi na świecie.


Były producent filmowy wskazał, że od 24 lutego 2022 roku przebywa w Kijowie i aktywnie uczestniczy w obronie Ukrainy. Zaznaczył, że nie chce stwarzać problemów prezydentowi Zełenskiemu. Jednocześnie nie sprecyzował, kiedy ani w jaki sposób planuje rozpocząć służbę na froncie.


Czytaj także: Prawa ręka Zełenskiego. Kim jest człowiek, który trząsł Ukrainą?

Kategorie: Telewizja

Zwrot ws. kary dla Olgi Malinkiewicz. Sąd zdecydował

Sąd odmówił nałożenia kary pieniężnej na Olgę Malinkiewicz, współzałożycielkę Saule Technologies, i umorzył postępowanie w tej sprawie. To jeden z efektów trwającego od miesięcy sporu o kontrolę nad polską technologią perowskitową.
Kategorie: Portale

Kto za tym nadąży? Absurdy Trumpa na wojnie narkotykowej

TVP.Info - 10 godzin 29 min. temu

Juan Orlando Hernandez był głową państwa w Hondurasie od 2014 do 2022 r., kiedy to został ekstradowany do USA, by stanąć przed sądem w sprawie swojego udziału w przemycie kokainy. Prokuratura zarzucała mu brutalną działalność i przerzucenie setek ton kokainy oraz posiadanie karabinów maszynowych.


Hernandez dostał 45 lat


Wyrok skazujący zapadł w ubiegłym roku w Nowym Jorku. Hernandez dostał karę 45 lat pozbawienia wolności.


Czytaj także: Trump uchyla rozporządzenia Bidena. Wątpliwości budzi podpis


Wydawać by się mogło, że prezydent Donald Trump powinien tylko przyklasnąć, bo sam prowadzi efektowną wojnę z przemytnikami narkotyków, a jego armia co i raz bombarduje rzekome łodzie z towarem.


Trump: Surowo i niesprawiedliwie


Nic bardziej mylnego. Trump obwieścił w piątek w mediach społecznościowych, że Hernandez został „potraktowany bardzo surowo i niesprawiedliwie”, więc... go ułaskawi.


Przy okazji amerykański prezydent wyraził poparcie dla kandydata i lidera Partii Narodowej (tej samej, do której należał Hernandez) Nasry Asfury w zaplanowanych na niedzielę wyborach prezydenckich.


Według przewidywań w wyścigu liczą się jeszcze Rixi Moncada, były minister obrony, kandydujący z ramienia rządzącej lewicowej Partii Liberalnej oraz Salvador Nasralla, prezenter telewizyjny z centrowej Partii Liberalnej


Dowody przegrywają z brakiem dowodów


Trump skrytykował obu rywali Asfury, a o Nasralli napisał, że jest „rozgraniczającym komunistą”, który zgłosił swój udział tylko po to, by podzielić głosy pomiędzy Moncadą a Asfurą. Od 2022 r. prezydentką Hondurasu była Xiomara Castro. 

 

Czytaj także: Rubio opuści kluczowe spotkanie. „Bardzo nietypowa nieobecność”


Armia USA od sierpnia 2025 w ramach „Operacji Południowa Włócznia” zgładziła ponad 80 osób rzekomo transportujących narkotyki łodziami do USA.


Administracja Donalda Trumpa nie przedstawiła żadnych dowodów opinii publicznej, potwierdzających ostrzelanie łodzi z narkotykami. Publikowano tylko nagrania wideo, gdy pociski spektakularnie niszczą płynące łodzie.


Dla kontrastu: teraz Trump zamierza ułaskawić skompromitowanego polityka, którego nowojorska ława przysięgłych skazała za przemyt narkotyków na podstawie zebranych i przedstawionych przez prokuraturę dowodów. 

Kategorie: Telewizja

21-latek zginął w wypadku. „Stracił panowanie nad pojazdem”

TVP.Info - 10 godzin 36 min. temu
Tragedia w miejscowości Tuszym na Podkarpaciu. W wypadku samochodowym zginął 21-letni mężczyzna.
Kategorie: Telewizja

Wypij tę herbatę po obfitym posiłku. Uczucie ciężkości zniknie raz dwa

Dziennik - 10 godzin 41 min. temu
Herbata z hibiskusa od lat ceniona jest nie tylko za swój intensywny kolor i orzeźwiający, lekko kwaskowaty smak, ale również za właściwości wspierające trawienie. Wiele osób sięga po nią właśnie po ciężkim, tłustym lub zbyt obfitym posiłku, ponieważ napar pomaga złagodzić uczucie pełności, redukuje wzdęcia i poprawia ogólny komfort trawienny. Dominika Górtowska
Kategorie: Prasa

Zmiany w gospodarce odpadami. Miasta mają inną wizję niż MKiŚ

Portal samorządowy - 10 godzin 47 min. temu
Zarząd Związku Miast Polskich negatywnie ocenił projekt nowelizacji ustawy o czystości i porządku w gminach. Samorządowcy uważają, że proponowane zmiany nie tylko nie pomogą, a mogą wręcz pogorszyć sytuację i zaszkodzić systemowi.
Kategorie: Portale

Zmiany w gospodarce odpadami. Miasta mają inną wizję

Portal samorządowy - 10 godzin 47 min. temu
Zarząd Związku Miast Polskich negatywnie ocenił projekt nowelizacji ustawy o czystości i porządku w gminach. Samorządowcy uważają, że proponowane zmiany nie tylko nie pomogą, a mogą wręcz pogorszyć sytuację i zaszkodzić systemowi.
Kategorie: Portale

„Wielka podróż” Łukaszenki. Afryka i Azja stoją otworem przed dyktatorem

TVP.Info - 11 godzin 1 min. temu

Pierwszym krajem na trasie dyktatora był Kirgistan, gdzie uczestniczył w szczycie Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym.


Kolejnym przystankiem Łukaszenki była Mjanma – ten kraj białoruski dyktator odwiedził po raz pierwszy. Następnym miejscem, które podczas „wielkiej podróży” odwiedzi Łukaszenka, będzie Oman, a później uda się do Algierii. 


CZYTAJ TAKŻE: Łukaszenka straszy Nawrockim. Mówi o prezydencie „opętany”


Najważniejsze spotkania dyktator ma już za sobą. 27 listopada w Kirgistanie uczestniczył we wspomnianym już szczycie w Kirgistanie. W kuluarach spotkał się między innymi z Władimirem Putinem.


Kolejnego dnia przywódcy państw OUBZ przyjęli dokument końcowy szczytu. Deklaracja „zawiera skonsolidowane podejście stron do aktualnych kwestii. Wśród porozumień kształtujących architekturę bezpieczeństwa zbiorowego na najbliższą perspektywę znajdują się Strategia antynarkotykowa państw członkowskich OUBZ na lata 2026-2030 oraz Plan rozwoju współpracy wojskowej na podobny okres” – wskazuje Biełta. Od przyszłego roku przewodnictwo w organizacji przejmuje Rosja.


„Białoruś jak oblężona forteca” 


Białoruski dyktator nie mógł przegapić okazji do zaatakowania Zachodu w gronie sojuszników.


– Wzdłuż granic OUBZ narastają zagrożenia wojskowe, zwłaszcza na zachodnim skrzydle Organizacji, gdzie wydawałoby się, że sytuacja powinna pozostawać stabilna. Sytuacja przypomina oblężoną fortecę, w której obecnie żyje Białoruś – powiedział.


– Zachodni politycy celowo przygotowują się do wojny. Nie my, Władimirze Władimirowiczu, przygotowujemy się do wojny, ale zgodnie z wszystkimi faktami to oni się do niej przygotowują – zwrócił się do Putina.


Pochwalił – choć nie bez zastrzeżeń – także plan pokojowy administracji Trumpa dla Ukrainy. 


– Popieramy wysiłki Rosji na rzecz zawarcia pokojowego porozumienia z Ukrainą. Wczoraj powiedziałem: jeśli Amerykanie będą zachowywać się jak dyplomaci i prawdziwi prawnicy, porozumienie to zostanie uzgodnione. Ponieważ główne punkty zostały już uzgodnione – stwierdził. 


Zarzucił przy tym Amerykanom, że przygotowali plan „w pośpiechu”.


– Niech zespół Trumpa nie obraża się na mnie, ale plan został sporządzony w pośpiechu. Nie chcę powiedzieć, że całkowicie na kolanie, ale w pośpiechu. Należy go przedstawić w przystępnej formie. Bez szerokiej interpretacji, aby wszystko było konkretne. Jeśli są jakieś kwestie terytorialne, to aby wszystko było konkretnie zapisane co do metra, kilometra. Jakie wojska, gdzie wojska, kto powinien być, kto nie powinien. Wszystko musi być zapisane do drobiazgów – powiedział. 


ZOBACZ TAKŻE: Karaoke za milion euro. Synowa Łukaszenki zrobiła interes życia


Dyktator mami Mjanmę


W Mjanmie Łukaszenka zadeklarował, że „Białoruś ma wszystko, co niezbędne, aby Mjanma mogła podnieść się o jeden stopień wyżej pod względem technologicznym”. 


– Wasz rząd, wasi ministrowie poznali Białoruś. Wiecie, co możemy. Jesteśmy rozwiniętym krajem maszynowym, mamy rozwinięty przemysł, rolnictwo, wysokie technologie, edukację, służbę zdrowia – powiedział. 


– Jesteśmy gotowi nie tylko sprzedawać nasze produkty w Mjanmie – jesteśmy gotowi tworzyć z wami wspólne przedsiębiorstwa w obszarach, które was interesują. I szkolić specjalistów w zakresie technologii, które wam przekażemy – podkreślił. 


Dyktator w trakcie wizyty zwiedzał różne miejsca, takie jak buddyjska świątynia, posadził także drzewko szczęścia i dobrobytu, obejrzał również przedstawienie taneczne. 


Kategorie: Telewizja

Represje za... sprzedaż odrobiny ryżu. Reżim Kima dokręca śrubę

TVP.Info - 11 godzin 5 min. temu

Pojawiły się doniesienia, że zdesperowani mieszkańcy Korei Północnej sprzedają krew, żeby móc kupić pożywienie. Praktyka ta zyskała ostatnio na popularności, ponieważ jesienne zbiory nie poprawiły sytuacji w zakresie zaopatrzenia w żywność, a władza nie jest stanie pomóc.


Serwis Daily NK, który analizuje sytuację w tym nieszczęsnym kraju, ujawnił, że w prowincji Hamgyong Północny przy granicy z Chinami, trwają brutalne represje wobec ludzi podejmujących się prywatnej sprzedaży ryżu. Właśnie ten region szczególnie ucierpiał podczas klęski głodu w latach 1995-1999, która w całym kraju pochłonęła według szacunków nawet 2,5 miliona osób.


Działania represyjne


„Po tym, jak Komitet Centralny Partii Pracy Korei nakazał wstrzymanie prywatnej dystrybucji i sprzedaży ryżu, policja i biuro handlowe prowincji Hamgyong Północny współpracują ze sobą, podejmując zakrojone na szeroką skalę działania represyjne” – powiedziało agencji źródło w prowincji.


W Chongjinie, stolicy prowincji, w powiatach Kyongsong i Onsong, lokalni urzędnicy handlowi i policja zorganizowały oddziały egzekucyjne, aby ukrócić proceder prywatnego handlu ryżem. Zagrożony jest on grzywną oraz konfiskatą towaru.


Źródło agencji podało, że funkcjonariusze zostali rozmieszczeni przy wejściach na targowiska w dzielnicach Chongjin Sinam, Songpyong i Pohang. Dokładnie sprawdzają, czy prywatni sprzedawcy nie próbują przemycić ryżu na targ.


Łapanka na targu


„W połowie listopada kobieta na targu w Songpyong wniosła trochę ryżu, żeby sprzedać go razem z jęczmieniem i soją. Została złapana przez funkcjonariuszy, skonfiskowali jej całe ziarno i zostawili ją płaczącą na ulicy” – relacjonował informator. Podobne wydarzenia odnotowano w powiecie Kyongsong.


Powiatowy Komitet Ludowy zlecił szefom jednostek straży sąsiedzkiej przypominanie mieszkańcom, że ryż należy kupować w państwowych sklepach. Sprzedawcy są ostrzegani, że każdy przyłapany na sprzedaży nawet niewielkiej ilości ryżu – ziemniakami, jęczmieniem czy soją może handlować – będzie miał wszystkie produkty skonfiskowane. Mogą też go czekać inne nieprzyjemności za działalność w „pogoni za prywatnym zyskiem”.


Należy dodać, że strażnicy sąsiedzcy, obecni w każdy bloku, to element szpiegowania Koreańczyków. Dobry „inminbanjang” wie nawet, ile pałeczek do ryżu znajduje się w każdym mieszkaniu.


Pokątny handel ryżem


Handlowe represje reżimu Kim Dzong Una rozpoczęły się na początku listopada. „Rząd podejmuje kroki w celu odzyskania kontroli nad dystrybucją żywności. Ludzie są wyraźnie niezadowoleni z represji. Sieć jest tak szczelna, że ​​osoby niosące ryż są łapane nie tylko na targowiskach, ale także w zaułkach, a nawet w drodze do i z pracy” – zeznał informator.


W przeszłości prywatni sprzedawcy ryżu przyłapani na gorącym uczynku unikali kary za łapówki. Funkcjonariusze reżimu chętnie przyjmowali papierosy czy alkohol, ale teraz sytuacja się pogorszyła.


„Niektórzy pod osłoną nocy zakradają się do domów sąsiadów mających ryż i kupują po kilka kilogramów, które następnie ukrywają pod ubraniem. Ludzie narzekają na te absurdalne środki. Nigdy wcześniej nie musieli czaić się jak tajni agenci, żeby kupić trochę ryżu” – powiedział informator.


Czytaj także: Pranie mózgu w armii Korei Płn. „Oddaj życie, a będziesz żył wiecznie”

Kategorie: Telewizja

Horoskop dzienny na sobotę - Andrzejki, 29 listopada 2025 r. dla wszystkich znaków: Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby [RADA ANDRZEJKOWA]

Dziennik - 11 godzin 6 min. temu
Sprawdź horoskop dzienny dla wszystkich znaków zodiaku na sobotę 29 listopada 2025 r. - to wyjątkowy dzień Andrzejek: trochę magii, trochę zabawy i parę drobnych wróżb, które możesz wpleść w weekend. Dzisiejszy horoskop doda odrobiny tajemnicy do Twojego dnia, podpowie, jak zadbać o miłość, zdrowie i sprawy praktyczne, oraz zaproponuje krótką, prostą radę-rituał na Andrzejki - coś, co możesz zrobić z humorem i bez przesady. Mały andrzejkowy trik: przed snem zapisz na karteczce jedno życzenie i włóż je pod poduszkę - potraktuj to jak symboliczny reset intencji na nadchodzący czas. Helena Tarotis
Kategorie: Prasa

QUIZ. Historia czasów PRL. Pytamy nie tylko o daty. 12/12 to będzie super wynik

Dziennik - 11 godzin 11 min. temu
PRL to ta epoka, do której chętnie wracamy wspomnieniami. Czy pamiętacie te czasy? Jeśli tak, sprawdźcie swoją wiedzę na ten temat. Pytamy nie tylko o daty. To co? Zaczynamy? Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa

Była ikoną lat 90. i symbolem marzeń wolnej Polski. Serial opowie o jej tragicznej śmierci

Dziennik - 11 godzin 12 min. temu
Była symbolem marzeń wolnej Polski. Zginęła z miłości, która stała się obsesją. Agnieszka Kotlarska – Miss Polski 1991 i pierwsza Polka z tytułem Miss International – została zamordowana w sierpniu 1996 roku. Nowy serial dokumentalny "Zabić Miss" opowie historię jej niezwykłej kariery i tragicznej śmierci. W sieci pojawił się właśnie zwiastun. A kiedy i gdzie zobaczymy serial? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Polska walczy o miliardy z UE. „Wniosek na dwie minuty przed północą”

TVP.Info - 11 godzin 22 min. temu

Polski wniosek wpłynął do Komisji Europejskiej na dwie minuty przed północą z piątku na sobotę – dowiedzieli się nieoficjalnie dziennikarze w Brukseli ze źródeł w UE. Ostateczny termin na składanie wniosków upływa w niedzielę, ale Polska miała nadzieję, że uda się jej złożyć całą dokumentację wcześniej.


W niemal 300-stronicowym wniosku znalazło się 139 projektów, zarówno z domeny wojskowej, przygotowanych przez Ministerstwo Obrony Narodowej, jak i związanych z cyberbezpieczeństwem, infrastrukturą oraz projekty MSWiA.


Polska złożyła oficjalny wniosek o fundusze z programu SAFE. Pieniądze mają pomóc w dozbrajaniu


Rząd zapowiedział, że 89 proc. z 43,7 mld euro, na jakie Polska liczy w ramach programu, ma zostać zainwestowane w krajowy przemysł zbrojeniowy.


SAFE to unijny program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich. Przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia – w postaci m.in. pożyczek z niskim oprocentowaniem – przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie


CZYTAJ TEŻ: Polska broni się przed hybrydowymi atakami Rosji. „Pierwsza linia frontu”

Kategorie: Telewizja

Rząd chce przejąć popularną sieć sklepów? "To krok w dobrym kierunku"

Dziennik - 11 godzin 24 min. temu
"Wniosek MRiRW ws. przejęcia sklepów Carrefour to krok w dobrym kierunku" - ocenił prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego Wiesław Różański. Dodał, że skoro inni mogą przy pomocy systemów jakości i narodowych sieci handlowych bronić rynków, powinniśmy robić to samo. Weronika Papiernik
Kategorie: Prasa

Nawet trzy razy taniej. Polacy wybierają życie na przedmieściach

TVP.Info - 11 godzin 28 min. temu

– Rozwój stref podmiejskich to trend, który nabiera tempa w miarę jak poprawia się dostępność kredytów oraz infrastruktura komunikacyjna – mówi Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.


I dodaje, że niższe ceny to dopiero początek. Przedmieścia oferują spokój, dostęp do zieleni i coraz lepszą infrastrukturę społeczną – żłobki, szkoły, przedszkola. Co więcej, komunikacja publiczna często jest lepsza niż na obrzeżach miast. W efekcie coraz większe znaczenie ma czas dojazdu, a nie sama odległość.


Spektakularnym przykładem rosnącej popularności lokalizacji podmiejskich jest graniczący od wschodu z Warszawą powiat miński. Jeszcze 10 lat temu budownictwo deweloperskie praktycznie tu nie istniało. 


Odkąd miejscowości w tym powiecie łączy z Warszawą nie tylko kolej, ale i autostrada, nowe osiedla powstają jak grzyby po deszczu. Według GUS, w 2024 r. deweloperzy rozpoczęli tu budowę blisko tysiąca mieszkań. Z danych BIG DATA RynekPierwotny.pl wynika, że w ciągu 10 miesięcy tego roku w samym Mińsku Mazowieckim sprzedano 246 lokali – o 32 proc. więcej niż rok wcześniej. Obecnie w ofercie jest ponad 300 mieszkań, a kosztują średnio ok. 11,2 tys. zł za m², znacznie mniej niż w Warszawie.


Takie różnice widać w każdej dużej aglomeracji, dlatego coraz więcej osób decyduje się na przeprowadzkę do miejscowości okalających metropolie. W Trójmieście średnia cena metra kwadratowego mieszkań wynosi ok. 17 tys. zł, w Krakowie – ok. 16,7 tys. zł, we Wrocławiu – ok. 15,2 tys., a w Poznaniu – ok. 13,6 tys. zł. Najtaniej jest w Łodzi, gdzie mieszkania w ofercie deweloperów kosztują średnio 11,3 tys. zł za metr kwadratowy, czyli mniej więcej tyle, ile w okolicach Warszawy. Natomiast ceny w okolicach Łodzi kosztują średnio ok. 9 tys. zł za metr.


Marek Wielgo podkreśla, że kluczowe znaczenie ma podaż i cena gruntów. Ponadto w metropoliach średnią cenę metra kwadratowego windują bardzo drogie mieszkania w segmencie premium, wprowadzane przez deweloperów na rynek z myślą o zamożnych nabywcach.




Ekspert portalu RynekPierwotny.pl zwraca również uwagę, że zarówno w obrębie miasta, jak i w okalających je miejscowościach ceny mieszkań są bardzo zróżnicowane. Przykładowo w Śródmieściu Warszawy średnia cen mieszkań oferowanych przez deweloperów to niemal 37,8 tys. zł za metr kwadratowy. Natomiast na obrzeżach miasta, głównie w takich dzielnicach jak Białołęka czy Wawer, metr kwadratowy nowego mieszkania kosztuje średnio mniej niż 14 tys. zł. Z kolei w okolicach Warszawy można znaleźć nowe mieszkania średnio poniżej 9 tys. zł – w Górze Kalwarii i Radzyminie, w granicach 10-11 tys. zł – w Markach i Wołominie, czy 11-12 tys. zł – w Grodzisku Mazowieckim, Mińsku Mazowieckim czy Ożarowie Mazowieckim. Jednak są też i takie miejscowości podwarszawskie, np. Pruszków, w których mieszkania kosztują średnio nawet 15 tys. zł za metr (w Pruszkowie).


Co ważne, często na korzyść miejscowości okalających największe miasta przemawia liczba stosunkowo tanich mieszkań. W stolicy graniczy z cudem znalezienie lokum z ceną metra kwadratowego poniżej 9 tys. zł. W podwarszawskich miejscowościach ten warunek spełniają jeszcze 744 mieszkania.


Czytaj też: Zawrotne ceny działek w Warszawie. Nawet ponad 20 tys. zł za metr


Podmiejskie lokalizacje mają też jedną słabość – wciąż niewielki na tle metropolii wybór mieszkań. Np. w okolicach Warszawy w ofercie deweloperów ok. 6,2 tys. lokali. Dla porównania w samym mieście – ok. 17,6 tys., czyli blisko trzy razy więcej. Z drugiej strony, oferta podwarszawskich deweloperów wzrosła w ciągu ostatnich 12 miesięcy aż o 42%. Jednak to nic w porównaniu z okolicami Krakowa. Tam oferta zwiększyła się blisko dwuipółkrotnie (do ponad 700 lokali). Deweloperzy wprowadzili bowiem w tym czasie do sprzedaży więcej mieszkań niż sprzedali. Wyjątkiem były okolice Łodzi, gdzie deweloperzy praktycznie wstrzymali w tym okresie nowe inwestycje. Tymczasem popyt na mieszkania gwałtownie się zwiększył.




– Przez lata mieszkanie w metropolii uchodziło za symbol statusu i prestiżu. Jednak dziś coraz częściej traci na znaczeniu. Rosnące ceny i mniejsza dostępność kredytów sprawiają, że prestiż przegrywa z rozsądkiem. Natomiast ten podpowiada, że lepszym wyborem może być lokalizacja poza granicami miasta, gdzie życie jest tańsze i spokojniejsze – komentuje Marek Wielgo.


Równocześnie zwraca też jednak uwagę na zjawisko powrotów do miast. Na taki ruch decydują się np. osoby, które mieszkanie na przedmieściach traktowały jako tymczasowe rozwiązanie. Po prostu przez jakiś czas nie stać ich było na lokum w wymarzonej lokalizacji. Są też i tacy, którzy zbyt pochopnie podjęli decyzję o przeprowadzce na obrzeża miasta. Miało być „sielsko i anielsko”, ale dojazdy do pracy w mieście okazały się zbyt uciążliwe i kosztowne. Wreszcie powrót do miasta może być dobrym rozwiązaniem np. dla seniorów, którzy wymagają specjalistycznej opieki lekarskiej.

Kategorie: Telewizja

Nadchodzą zmiany w opłacie za odpady komunalne

Portal samorządowy - 11 godzin 34 min. temu
Od stycznia mieszkańcy Rydułtów będą musieli płacić więcej za gospodarowanie odpadami. Zmiana wynika z rosnących kosztów utrzymania systemu, w tym odbioru i zagospodarowania śmieci.
Kategorie: Portale

Nowa faza konfliktu Nawrockiego z Tuskiem. Prezydent chce mieć wpływ na rząd

Gazeta Wyborcza — kraj - 11 godzin 37 min. temu
Karol Nawrocki otworzył kolejny rozdział w sporze z premierem Donaldem Tuskiem. Rząd ma konsultować z prezydentem wszystkie projekty ustaw, wtedy uniknie wet.
Kategorie: Prasa

Pogoda w Boże Narodzenie 2025 zaskoczy. IMGW przewiduje anomalię

Dziennik - 11 godzin 38 min. temu
Jaka będzie pogoda w Boże Narodzenie? Czy szykują się białe święta? Według długoterminowych prognoz IMGW, ostatni miesiąc roku powinien być cieplejszy niż poprzednie grudnie. Temperatura ma być nieco wyższa niż zwykle była w tym okresie w latach 1991-2020. Justyna Topolska
Kategorie: Prasa

Koty odkrywają tajemnicę. DNA każe pisać ich historię na nowo

TVP.Info - 11 godzin 44 min. temu

Z najnowszych badań genetycznych opublikowanych na łamach prestiżowego tygodnika „Science”, wynika, że mniej więcej dwa tysiące lat temu kot domowy (Felis catus) przybył do Europy i rozprzestrzenił się po kontynencie. Dotąd sądzono, że obecność kota w Europie była dużo dłuższa i sięgała nawet czasów paleolitu.


Archeolodzy uważali, że koty i ludzie zaczęli współżyć ze sobą około 9,5 tysiąca lat temu na terenie Lewantu, obejmującym części Bliskiego Wschodu i wschodniej części Morza Śródziemnego. Był to początek epoki neolitu, kiedy nasi praprzodkowie zaczęli uprawiać rośliny.


Koty potrzebne rolnikom


Zapasy zboża przyciągały gryzonie, które z kolei wabiły dzikie koty. Pierwotni ludzie uznali za przydatne trzymanie tych futrzastych łapaczy myszy, co ostatecznie doprowadziło do udomowienia kotów. Najstarsze znane szczątki kota w zapisach archeologicznych pochodzą z pochówku na Cyprze z tego okresu. Stamtąd koty, wraz z ludźmi zapewne dostały się do Europy. Pojawiła się wątpliwość, czy były to koty udomowione, czy może jednak dzikie. 


Badania genetyczne, prowadzone przez zespół Marco de Martino z Uniwersytetu Tor Vergata w Rzymie, dowodzą, że koty domowe pochodzą jednak od północnoafrykańskiego dzikiego kota (Felis lybica lybica).


Na podstawie samych analiz kości zachowanych do naszych czasów trudno było jednoznacznie odróżnić kota domowego od dzikiego. Dodatkowa trudność polegała na tym, że kostne znaleziska są zbyt rzadkie, żeby można było na ich podstawie zrekonstruować spójny obraz kocich wędrówek przez kontynenty.


Badanie genetyczne


Najnowsze badania genetyczne skoncentrowały się na 87 genomach archaicznych i współczesnych kotów. Zasięg chronologiczny objął czasy od około 9 tys. lat p.n.e. do XIX wieku n.e.


Z badań wynikło, że koty udomowione pojawiły się w Europie kilka tysięcy lat po kotach towarzyszących neolitycznym rolnikom. Przybyły zaś z północnej Afryki. Zaraz po wprowadzeniu do Europy kot domowy dość szybko rozprzestrzenił się na kontynencie. Naukowcy wiążą to rozprzestrzenianie się ze szlakami, które wyznaczały wojska rzymskie. Już w pierwszym wieku n.e. koty domowe dotarły do Wysp Brytyjskich.


„Zaczęliśmy analizować kości przypisywane kotom domowym sprzed 10 tysięcy lat i odkryliśmy, że mają one te same genomy, co dominująca obecnie populacja kotów. To całkowicie podważa tę narrację” – stwierdził Greger Larson, profesor archeologii na Uniwersytecie Oksfordzkim.


Czytaj także: Mikroczipy i zakazy hodowli. Psy i koty w UE będą bezpieczniejsze

Kategorie: Telewizja

To koniec internetu, jaki znamy. Zmianę odczuje każdy użytkownik sieci

TVP.Info - 11 godzin 49 min. temu

„Gdy w erze Google’a internauta chciał uzyskać informację (…), otrzymywał w odpowiedzi szereg linków”. Dzięki temu, że wchodził na wybraną stronę, jej właściciel notował odsłonę, którą mógł potem „zmonetyzować”, sprzedając reklamy. „I właśnie ten ekosystem zadrżał w posadach, gdy pojawiły się chatboty uzbrojone w generatywną sztuczną inteligencję” – pisze „Rzeczpospolita”.


Model biznesowy w internecie jest prosty: właściciele stron udostępniają swoje treści za darmo, a walutą staje się uwaga użytkowników, którzy przy okazji oglądają reklamy. Internauci nie płacą, za to strony zarabiają na swoje funkcjonowanie. I właśnie ten system przestaje się obecnie sprawdzać. Jeśli bowiem ubywa użytkowników, odchodzą reklamodawcy. „To z kolei pozbawia twórców stron motywacji lub po prostu środków finansowych niezbędnych do tworzenia treści czy utrzymania strony” – zauważa dziennik. A internautów w serwisach ubywa właśnie z powodu chatbotów.


Mniej szukamy, częściej pytamy. Efekty widać w statystykach internetowych wyszukiwarek


Dziennik cytuje wyniki badania przedstawionego przez agencję marketingu cyfrowego HigherVisibility. Wynika z niego, że w USA tylko między lutym a sierpniem tego roku liczba osób wykorzystujących Google do wyszukiwania ogólnych informacji, na bieżące tematy, spadła z 73 do 66,9 proc. Pomyli się ten, kto sądzi, że użytkownicy sieci nagle przestali szukać informacji. Nadal to robią, ale już w innym miejscu, co doskonale widać w wynikach. Internauci po prostu przerzucili się m.in. na ChatGPT, który zanotował wzrost takich wyszukiwań z 4,1 do aż 12,5 proc. W ogóle „błyskawicznie przybywa użytkowników chatbotów AI (w ciągu dwóch lat ich liczba miała przekroczyć miliard, w tym samego ChatGPT ma używać ok. 800 mln osób)” – zwraca uwagę dziennik.


Skutkiem tego, że chatboty i narzędzia AI mogą pełnić rolę wyszukiwarek, jest spadek ruchu, a najlepszym przykładem tego jest działanie AI Overviews, czyli funkcji Google, która przy pomocy sztuczne inteligencji przygotowuje podsumowania dla użytkowników na górze wyników wyszukiwania. „Z danych Similarweb dotyczących ruchu na ponad 100 milionach stron sieciowych wynika, że w czerwcu tego roku notowano spadek ruchu z wyszukiwarek rok do roku rzędu 5 proc.” – czytamy.


Narzędzia AI okazują się niemal zabójcze dla wielu serwisów w sieci. Najbardziej tracą strony o zdrowiu, nauce i edukacji


„Ponadprzeciętnie wysokie spadki notują strony dotyczące tematyki zdrowotnej oraz serwisy naukowe i edukacyjne (co pokazuje, że rolę doktora Google’a czy pomocy naukowej zaczyna przejmować AI)” – zauważa gazeta. Według dziennika „znaczące straty notują też serwisy mediów – z danych Similarweb wynika, że w USA od maja 2024 do maja 2025 r. liczba generowanych przez nie odsłon spadła z 2,3 mld do 1,7 mld, czyli o 26 proc.”. 


Skalę problemu obrazowo na swoim przykładzie przedstawiła brytyjska bulwarówka „Daily Mail”. Carly Steven, szefowa „Daily Mail” do spraw SEO przyznała, że odkąd Google uruchomiło usługę AI Overviews, liczba kliknięć ze strony głównej wyników wyszukiwania Google, przenoszących na portal dziennika, spadła średnio o 80-90 proc. Jeszcze w maju Steven mówiła o spadku rzędu 56 proc.


Jak jednak przyznała przedstawicielka brytyjskiej redakcji, jej portal „ratuje” to, że przeglądy AI obecnie nie działają dla wielu słów kluczowych, które interesują serwis. Mowa o najświeższych wiadomościach. Steven obawia się natomiast tego, że działanie AI Overviews zostanie w końcu uruchomione również do obsługi takich zapytań. Wtedy problemy tego i innych internetowych wydawców mogą się okazać znacznie większe, niż ma to miejsce dzisiaj.


CZYTAJ TEŻ: Skandal w cieniu tragedii. Policja przeprasza za zdjęcia autorstwa AI

Kategorie: Telewizja
Subskrybuj zawartość