LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościŻurek komentuje prezydenckie weto. „Ubrał się diabeł w ornat”Waldemar Żurek skomentował prezydenckie weto w sprawie nowelizacji ustawy o KRS. Minister sprawiedliwości zwrócił uwagę, że zawetowana ustawa miała inny kształt, niż ta proponowana przez jego poprzednika Adama Bodnara. – Nie skracaliśmy tą ustawą kadencji „neo-KRS”, co było głównym zarzutem zastrzeżeniem do poprzedniej ustawy. Jednocześnie dbaliśmy o to, żeby wszyscy sędziowie mieli prawo do wybierania. Zobaczyłem dzisiaj argumenty prezydenta i muszę przyznać, że ciśnie mi się na usta sformułowanie pana Zagłoby: „ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę świętą dzwoni” – stwierdził Żurek. Zdaniem Żurka, przygotowana nowela „spełnia oczekiwania obywateli, ale także autorytetów prawniczych”. – Przede wszystkim daje prawo wyborcze wszystkim sędziom. Dbamy także o to, żeby został spełniony konstytucyjny wymóg, żeby w KRS zasiadali sędziowie ze wszystkich rodzajów sądów (…) Ten neo-KRS, który jest dzisiaj – nie spełnia tego. Dwie kadencje „neo-KRS-u” doprowadziły do poważnego kryzysu praworządności i do nieobsadzanych etatów sędziowskich, których mamy nawet ponad 900, to generuje przewlekłość postępowań – wskazał szef resortu sprawiedliwości. Jego zdaniem prezydent poprzez weto „pogłębi chaos oraz wydłuży postepowania, które najbardziej doskwierają Polakom”. – Odpowiedzialność za weto spada na prezydenta. Od jutra odpowiedzialność za przewlekłość w sądach spada na prezydenta. To on będzie musiał stanąć i powiedzieć obywatelom, dlaczego procesy za Ziobry zostały wydłużone. Ja nie ustąpię w doprowadzeniu do przywrócenia organów konstytucyjnych obywatelom. Mamy plan B i będziemy go realizować – podkreślił Żurek. Zobacz także: Zmiany w KRS. Sędziowie będą wybierani przez sędziów, a nie polityków – Jako prezydent RP mam obowiązek stać na straży konstytucji i dbać o interes obywateli. Ustawa o KRS nie wypełnia tego celu, a wręcz mu przeczy – ocenił prezydent w nagraniu zamieszczonym na X. Poinformował, że podjął decyzję o zawetowaniu nowelizacji. – Nie mogę podpisać ustawy, która pod hasłem „przywracania praworządności” w rzeczywistości wprowadza nowy etap chaosu i otwiera drogę do politycznego wpływu na sędziów – oświadczył prezydent. Zobacz też: Start procedury wyboru sędziów do KRS. Co zmieni nowela? Zgodnie z zapisami noweli 15 sędziów-członków KRS miało być wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach – organizowanych przez PKW – przez wszystkich sędziów w Polsce, a nie – jak obecnie – przez Sejm. Do nowej KRS mogliby kandydować sędziowie z co najmniej 10-letnim stażem orzeczniczym i 5-letnim w danym sądzie, co otwierało drogę także części tzw. neosędziów. Zmianę przepisów krytykował PiS, a rząd, w tym Ministerstwo Sprawiedliwości, przekonywał, że uczyni ona KRS konstytucyjną. Procedura zgłaszania kandydatów na sędziowskich członków KRS rozpoczęła się 11 lutego i potrwa do 13 marca. Gotowość do pomocy w wyborze KRS zadeklarowali w poniedziałek prezesi 10 z 11 sądów apelacyjnych w Polsce, proponując, by Sejm – na podstawie obowiązujących przepisów – wybrał 15 sędziów do KRS, ale spośród tych kandydatów, którzy uzyskają najwyższe poparcie w powszechnym głosowaniu na zgromadzeniach sędziów. Zobacz również: Waldemar Żurek: Ziobro to był nadmuchany szeryf. Wystarczyła szpilka Kategorie: Telewizja
Laureat EEC Startup Challenge idzie na giełdę. Ma jedną radę dla początkujących przedsiębiorcówFirma ONYX, której projekt oparty na AI zdobył nagrodę na EEC Startup Challenge w 2024 r., teraz przygotowuje swój debiut giełdowy. - Udział w konkursie EEC Startup Challenge wzmocnił świadomość naszej marki – przyznaje w rozmowie z WNP Adrian Mirowski, założyciel i prezes firmy.
Kategorie: Portale
Banki czekają zmiany. Chodzi o przelewy w euro i restrukturyzację
Wyniki głosowania w Senacie
Za przyjęciem ustawy opowiedziało się 58 senatorów. Przeciw było 24, natomiast 2 senatorów wstrzymało się od głosu. Tym samym izba wyższa parlamentu zakończyła prace nad ustawą bez wprowadzania zmian do jej treści. Głównym celem ustawy jest dostosowanie polskich przepisów do regulacji obowiązujących w Unii Europejskiej. Zmiany obejmują zarówno zasady funkcjonowania rynku finansowego, jak i mechanizmy ochrony jego uczestników. Nowe regulacje wprowadzają m.in. szczegółowe zasady dotyczące natychmiastowych przelewów w euro oraz modyfikują wymogi kapitałowe (MREL), które obowiązują instytucje finansowe. Czytaj także: Maria Skłodowska-Curie na euro? Opóźnienia i kontrowersje w EBC Ustawa doprecyzowuje również zasady nadzoru nad wskaźnikami referencyjnymi oraz wzmacnia bezpieczeństwo systemów płatności. Całość rozwiązań ma służyć zwiększeniu stabilności sektora bankowego, a także usprawnieniu procesów restrukturyzacji podmiotów zagrożonych upadłością. W nowych przepisach znalazły się także regulacje dotyczące tzw. „wizyty sprawdzającej”. Ma być ona realizowana przez upoważnionych pracowników Bankowy Fundusz Gwarancyjny i ma na celu usprawnienie możliwości przeprowadzenia przymusowej restrukturyzacji, czyli tzw. resolution. Czytaj także: Koniec z podatkowym chaosem. UE szykuje wielkie zmiany Jednocześnie w ustawie zapisano zmiany wynikające z dotychczasowych doświadczeń BFG związanych z przeprowadzonymi już procesami resolution w „odniesieniu do banków o zróżnicowanej specyfice”. Jak wskazano, doświadczenia te pozwoliły na „zidentyfikowanie obszarów, w których przepisy krajowe wymagają uzupełnienia, doprecyzowania lub uporządkowania, tak aby możliwe było sprawniejsze funkcjonowania BFG jako organu resolution oraz procesów resolution”. Resolution to metoda postępowania wobec banków lub innych instytucji finansowych, takich jak ubezpieczyciele, które są zagrożone upadłością. W tym mechanizmie – co do zasady – wyeliminowana jest pomoc publiczna, a konsekwencje złego zarządzania ponoszą akcjonariusze oraz wierzyciele danego podmiotu. Dzięki temu ograniczane jest ryzyko obciążania podatników kosztami ratowania instytucji finansowych. Czytaj także: Miliony euro zagrożone. Parlament Europejski chce ratować kluczowe inwestycje Kategorie: Telewizja
Mocne uderzenie w Rosję. Traci kolejny rynek zbytu dla swoich paliwDla Rosji to kolejny ogromny cios. W styczniu 2026 jej dostawy paliw do Libii spadły dziesięciokrotnie. Miejsce Łukoila zajęła Trafigura, Vitol i TotalEnergies, a największym eksporterem są obecnie Włochy.
Kategorie: Portale
Waldemar Żurek zapowiada nową turę rozliczeń za czasów rządów PiSSpecjalny zespół prokuratorski łączy siły po to, aby winni finansowych przekrętów, wydający bez kontroli miliony złotych w firmach takich jak PZU czy Orlen zostali uczciwie osądzeni. W najbliższym czasie należy się spodziewać nawet setek zawiadomień do prokuratury – wynika z materiału Jakuba Korusa dla „19.30”.
Kategorie: Telewizja
Co dalej z największą polską prywatną kopalnią? Bumech otrzymał ważną zgodęBumech uzyskał sądową zgodę na podpisanie umowy dzierżawy restrukturyzowanej KWK Silesia. Teraz czeka tylko na przeniesienie koncesji na spółkę. Jest na to czas do 2 marca tego roku.
Kategorie: Portale
Dziennikarze odchodzą ze "Szkła kontaktowego". Rozwijają się u konkurencjiMichał Kempa i Wojciech Fiedorczuk odeszli ze "Szkła kontaktowego". Dziennikarze tworzą inny format na antenie TVP2. Zdradzili, w jakiej atmosferze rozstali się z TVN.
Beata Zatońska
Kategorie: Prasa
Małpka z zoo straciła palce. Odmrożenia z winy personeluKierownik Nowego Zoo w Poznaniu Remigiusz Koziński potwierdził w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że pracownicy ogrodu zoologicznego popełnili błąd, gdyż pozostawili małpce Lorenzo dostęp do zewnętrznego wybiegu podczas silnych mrozów. Jak przekazał Koziński, samiec saki odmroził sobie palce kończyn przednich i tylnych, część z nich zostało amputowanych, co wymagało kilku precyzyjnych zabiegów. Kierownik zoo zaznaczył, że Lorenzo nie ma problemów z poruszaniem się, „na szczęście zwierzę biega już po dużej przestrzeni. Rany się zabliźniły i czuje się dobrze” – mówił na łamach „GW”. Koziński przyznaje, że odpowiedzialny pracownik został ukarany i dodał, że sytuacja była jednostkowym przypadkiem. Czytaj także: Małpa po małym piwie. Naukowcy odkryli zaskakujące fakty o szympansach Kategorie: Telewizja
1978,49 zł miesięcznie od marca za opiekę nad dziećmi. Kto otrzyma pieniądze?Od 1 marca 2026 r. wzrośnie wysokość świadczenia uzupełniającego, z którego korzystają dziesiątki tysięcy osób w Polsce. Po waloryzacji jego kwota wyniesie 1978,49 zł miesięcznie. Kto jest uprawniony do otrzymania tego wsparcia i w jaki sposób można się o nie ubiegać?
Dominika Górtowska
Kategorie: Prasa
Nowe zadania dla marszałków województw. Resort turystyki potwierdza finansowanieMinisterstwo Sportu i Turystyki po uwagach Związku Województw RP zmieniło projekt ustawy i potwierdziło zabezpieczenie środków dla samorządów. Chodzi m.in. o nowe zadania marszałków i regulację najmu krótkoterminowego.
Kategorie: Portale
Białoruski reżim zwolnił opozycjonistę. To były kandydat na prezydenta69-letni Statkiewicz, długoletni krytyk autorytarnego przywódcy Białorusi Alaksandra Łukaszenki i były kandydat w wyborach prezydenckich, należał do grupy 52 więźniów politycznych uwolnionych 11 września 2025 r. w wyniku negocjacji władz w Mińsku z administracją USA. Tydzień później Łukaszenka powiedział, że Statkiewicza przewieziono do strefy neutralnej na granicy między Białorusią a Litwą, ale odmówił opuszczenia kraju, wobec czego został „zabrany z powrotem”. Adamowicz powiadomiła, że jej mąż ponownie trafił do więzienia. Zobacz także: Białoruś atakuje przesmyk suwalski. W kampanii renegat Szmydt Białoruski kanał na Telegramie „Wiosna” skontaktował się ze Statkiewiczem. „Były więzień powiedział, że od miesiąca przebywa na oddziale intensywnej terapii po udarze i potrzebuje czasu na rekonwalescencję” – czytamy w komunikacie Wiosny. Zobacz też: Rosjanie i Białorusini na paralimpiadzie. Kolejna zapowiedź bojkotu Kategorie: Telewizja
Masz auto na benzynę 95? Szykuj się na bolesną zmianę. Od 20 lutego ceny w górę przez konflikt USA-IranZaostrzający się konflikt na linii Waszyngton-Teheran błyskawicznie przekłada się na ceny na stacjach. Najnowsze dane e-petrol.pl nie pozostawiają złudzeń: już od jutra, 20 lutego, tankowanie będzie znacznie droższe. Sprawdziliśmy, o ile wzrosną ceny benzyny 95, diesla i LPG – te prognozy nowych stawek mogą zaskakiwać...
Tomasz Sewastianowicz
Kategorie: Prasa
Prezydent wetuje kolejne ustawy i zapowiada referendum. Takie podjął decyzjePrezydent zawetował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawę "Aktywny rolnik". Podpis Karola Nawrockiego znalazł się za to pod dwiema innymi ustawami - o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa oraz o pomocy obywatelom Ukrainy.
Beata Zatońska
Kategorie: Prasa
Rynek ropy z niepokojem czeka na decyzję Donalda Trumpa
Notowania ropy naftowej reagują w ostatnim czasie głównie na dynamiczne zmiany w relacjach między Waszyngtonem a Teheranem - wskazują analitycy PKO BP. Eksperci spodziewają się w nadchodzących miesiącach porozumienia między państwami, co mogłoby doprowadzić do wyraźnego spadku cen surowca na światowych giełdach.
Kategorie: Telewizja
Prezydent podpisał kontrowersyjną ustawę, jest jednak "ale". "Czasem wojna zaczyna się od kliknięcia"Prezydent Karol Nawrocki podpisał w czwartek nowelizację ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC). - Żyjemy w epoce, w której wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Czasem zaczyna się od kliknięcia - uzasadnił. Budząca duże kontrowersje wśród przedsiębiorców nowela trafi jednak do Trybunału Konstytucyjnego.
Kategorie: Portale
USA mają plan zbudowania w Gazie bazy. Rozmiary pięciotysięcznego miasteczka.Dokumenty te są umowami, jakie zawarto w ramach powołanej przez Donalda Trumpa Rady Pokoju, która miała w czwartek w Waszyngtonie pierwsze posiedzenie i którą po części kieruje zięć prezydenta USA Jared Kushner. „Miejsce to jest planowane jako wojskowa baza operacyjna dla przyszłych Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych (ISF), rozumianych jako wielonarodowe siły zbrojne złożone z żołnierzy deklarujących gotowość do służby. ISF jest częścią nowo utworzonej Rady Pokoju, która ma zarządzać Strefą Gazy” – napisała angielska gazeta. Wojskowa placówka będzie powstawać etapami i docelowo ma być otoczona 26 pancernymi wieżami obserwacyjnymi na przyczepach, wyposażona w strzelnicę, bunkry oraz magazyny sprzętu wojskowego i płoty z drutem kolczastym. Czytaj także: Wojna między USA i Iranem wisi na włosku. „Trwająca wiele tygodni kampania” Baza ma być zlokalizowana w suchym i równinnym obszarze w południowej części Strefy Gazy. Plany zakładają powstanie sieci bunkrów o wymiarach 6 na 4 metry i wysokości 2,5 m, wyposażonych w rozbudowane systemy wentylacyjne. „The Guardian” napisał, że widział nagranie wideo tego terenu oraz powołał się na informatora zaznajomionego z planem, który przekazał, że niewielka grupa oferentów – międzynarodowych firm budowlanych z doświadczeniem w strefach wojennych – wizytowała już to miejsce. Rada Bezpieczeństwa ONZ upoważniła Radę Pokoju do utworzenia tymczasowych Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych w Strefie Gazy. Według ONZ, ISF będzie miało za zadanie zabezpieczyć granicę Strefy Gazy i utrzymać pokój w tym regionie. Ma również chronić ludność cywilną oraz szkolić i wspierać „sprawdzone palestyńskie siły policyjne”. „Nie jest jednak jasne, jakie zasady zaangażowania ISF będą obowiązywać w przypadku wybuchu jakichś walk, wznowienia bombardowań przez Izrael lub ataków Hamasu. Nie jest również jasne, jaką rolę ISF ma odegrać w rozbrojeniu Hamasu, co jest warunkiem Izraela dla kontynuowania odbudowy Strefy Gazy” – przypomniał dziennik. Czytaj także: Pierwsze zebranie Rady Pokoju. „Nie ma nic tańszego niż pokój” – Rada Pokoju to swego rodzaju fikcja prawna, nominalnie posiadająca własną międzynarodową osobowość prawną, niezależną od ONZ i Stanów Zjednoczonych, ale w rzeczywistości jest wydmuszką, którą Stany Zjednoczone mogą wykorzystywać według własnego uznania – ocenił w „Guardianie” Adil Haque, profesor prawa na Uniwersytecie Rutgersa. Eksperci twierdzą, że struktura finansowania i zarządzania tej organizacji jest niejasna, a kilku kontrahentów poinformowało „Guardiana”, że rozmowy z urzędnikami amerykańskimi często odbywają się za pośrednictwem Signala, a nie rządowej poczty elektronicznej. „Dokument dotyczący umowy na budowę bazy wojskowej, według osoby zaznajomionej z tym procesem, został wydany przez Radę Pokoju i przygotowany z pomocą amerykańskich urzędników” – czytamy. Umowy zobowiązują wykonawców do wykonania „badań geofizycznych terenu w celu zidentyfikowania wszelkich podziemnych pustek, tuneli lub dużych komór w każdej fazie budowy”. Należy się domyślać, że kwestia ta odnosi się do sieci tuneli, które Hamas skonstruował w Strefie Gazy. W innym miejscu umowy napisano, że w przypadku odkrycia ludzkich szczątków lub archeologicznych artefaktów prace mają zostać natychmiast wstrzymane. Jak zauważyli dziennikarze, nie wiadomo, kto jest właścicielem terenu pod budowę kompleksu wojskowego, ale znaczna część południowego obszaru Gazy znajduje się obecnie pod kontrolą Izraela. ONZ szacuje, że podczas wojny przesiedlono co najmniej 1,9 miliona Palestyńczyków. – Czyje uzyskali pozwolenie na budowę tej bazy wojskowej? – zapytała w „Guardianie” Diana Buttu, palestyńsko-kanadyjska prawniczka i była negocjatorka pokojowa, nazywając aktem okupacji budowę bazy wojskowej na ziemiach palestyńskich bez zgody rządu. Przedstawiciele Pentagonu i amerykańskiej administracji odmówili komentarza na temat informacji zawartych w dokumentach, do których dotarli dziennikarze gazety. Kategorie: Telewizja
Columbus Energy pod lupą prokuratury. Trwa śledztwo, kurs akcji mocno w dółProkuratura Okręgowa w Łomży prowadzi śledztwo zbiorcze dotyczące działalności Columbus Energy. O sprawie poinformowała na swoich mediach społecznościowych Olga Malinkiewicz. Natomiast spółka podała w komunikacie giełdowym, że postępowanie ma charakter porządkowy.
Kategorie: Portale
Europejski wywiad ostrzega przed strategią Trumpa. „Rosja to wykorzystuje”Agencja Reutera w ciągu kilku ostatnich dni rozmawiała – anonimowo – z pięcioma szefami europejskich służb. Z rozmów wyłania się obraz zdecydowanie sceptycznego nastawienia europejskich agencji wywiadowczych, co do pozytywnego zakończenia negocjacji rozejmowych w Ukrainie. Jak podaje Reuters, czterech z nich stwierdziło, że „Moskwa wykorzystuje rozmowy z USA do wywarcia nacisku na złagodzenie sankcji i zawarcie umów biznesowych”. Szefowie służb odnieśli się m.in. do najnowszej rundy rozmów negocjacyjnych w Genewie, które określono jako „teatr negocjacji”. – Rosja nie dąży do porozumienia pokojowego. Dąży do osiągnięcia swoich celów strategicznych, które nie uległy zmianie – powiedział jeden z szefów europejskich służb wywiadowczych, w rozmowie z agencją Reutera. Opinia szefów agencji zdaje się zgadzać ze stanem faktycznym – ta runda rozmów także nie przyniosła przełomu, ani rozstrzygnięć w najważniejszych kwestiach ukraińsko-rosyjskiego sporu: wycofania ukraińskich sił z Donbasu i przyszłych gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa. Zobacz także: Tak kończy się wspieranie Putina. Nakładają sankcje na dyktatora Trudne warunki do pokojuUzyskanie porozumienia w tych kwestiach – zwłaszcza w sprawie Donbasu – nie gwarantuje jednak zakończenia sporu i negocjacji. Jak zauważa jeden z europejskich szefów wywiadu w rozmowie z agencją Reutera, „Rosja mogłaby być zadowolona terytorialnie, gdyby uzyskała pozostałą część Doniecka, ale nie spełniłoby to jej celu, jakim jest obalenie prozachodniego rządu Zełenskiego”. – W przypadku uzyskania przez Rosjan tych ustępstw, (myślę), że może to być początek rzeczywistych negocjacji – dodał kolejny szef wywiadu. Problem dostrzega oczywiście strona ukraińską. Ostatnio z krytyką Białego Domu wystąpił Wołodymyr Zełenski, który zarzucił amerykańskiej dyplomacji nakładanie zbyt dużej presji na Ukrainę i pobłażliwe nastawienie do Rosji. W odpowiedzi na krytykę rzeczniczka Białego Domu stwierdziła, że „prezydent Trump i jego zespół zrobili więcej niż ktokolwiek inny, aby zbliżyć obie strony do siebie, powstrzymać zabijanie i doprowadzić do zawarcia porozumienia pokojowego”. Zobacz też: Drogi problem Rosji. Polegli żołnierze kosztują ją więcej niż ci żywi Kategorie: Telewizja
Umowa handlowa UE budzi obawy producentów wołowiny
Skala importu może znacząco wzrosnąć
Obecnie Australia eksportuje na rynek unijny nieco ponad 8 tysięcy ton wołowiny rocznie. Zgodnie z oczekiwaniami strony australijskiej, wielkość ta miałaby jednak wzrosnąć do co najmniej 40 tysięcy ton. Dla europejskich hodowców oznaczałoby to znaczące zwiększenie konkurencji, szczególnie w segmencie wołowiny wysokiej jakości. Czytaj także: Ceny spadają, a chętnych i tak brak. Producenci kakao mają spory problem Jak podkreśla Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący Zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny i jeden z najbardziej wpływowych rolników w kraju, planowana umowa stanowi poważne zagrożenie dla producentów z UE. W rozmowie z Polskim Radiem wskazywał, że problem ma charakter systemowy. – To jest bardzo niebezpieczne dla europejskiego sektora wołowiny, ponieważ jest to podobnie jak przy wołowinie z Mercosur, wołowina premium. Przy czym ta wołowina z Australii jest wołowiną dużo lepszej jakości, to jest wołowina stekowa, ponieważ to Australia specjalizuje się w przygotowywaniu wołowiny kulinarnej – stwierdził. – Jeżeli dodamy do tego wolumen z krajów z Mercosur, no to już robi się coraz większe zagrożenie dla europejskiego, a przede wszystkim polskiego sektora wołowiny, który funkcjonuje na rynku europejskim, na rynku eksportowym – powiedział Jacek Zarzecki. Czytaj także: Warzywa i owoce tylko z flagami. „Większa przejrzystość” Brak mechanizmów ochronnych dla europejskich producentów Zdaniem przedstawicieli branży, szczególnie niepokojący jest fakt, że do tej pory Komisja Europejska nie zaprezentowała żadnych konkretnych propozycji, które chroniłyby europejski – w tym polski – sektor wołowiny przed skutkami zwiększonego importu z Australii. Rolnicy obawiają się, że bez odpowiednich zabezpieczeń krajowi producenci nie będą w stanie konkurować z dużymi eksporterami spoza UE. Czytaj także: UE podpisała umowę z blokiem Mercosur. W tle spór o rolnictwo Jacek Zarzecki zwraca uwagę, że negocjacje handlowe wpisują się w szerszy kontekst geopolityczny, w którym interesy rolników schodzą na dalszy plan. – To jest trochę taka polityka salami, czyli kawałek po kawałku odcinanie kolejnych gałęzi opłacalnych sektorów produkcji rolnej i poświęcanie ich w imię interesów geopolitycznych, bo nie ma co ukrywać, że Australia jest potężnym graczem, jeżeli chodzi o metale ziem rzadkich. To przede wszystkim chodzi o lit – dodał wiceprzewodniczący Zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny. Czytaj także: Europosłowie chcą zakazu używania nazw „burger” i „stek” dla produktów wege Negocjacje trwają od lat i wciąż bez przełomu Rozmowy handlowe między Unią Europejską a Australią rozpoczęły się w 2018 roku. Pięć lat później negocjacje utknęły w martwym punkcie, głównie z powodu sporów dotyczących wielkości kontyngentów eksportowych, między innymi na wołowinę oraz jagnięcinę. To właśnie te kwestie pozostają jednym z największych punktów zapalnych w relacjach handlowych obu stron. Czytaj także: Rekordowe ceny wołowiny w Niemczech. Fortuna za dobry stek Kategorie: Telewizja
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i ŚwiatPortaleTVP.Info300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 28 tygodni temu
18 lat 11 tygodni temu