LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościTrump ujawnił dane przed oficjalnym raportem
Prezydent USA Donald Trump opublikował w mediach społecznościowych wykres z danymi z amerykańskiego rynku pracy na kilka godzin przed ich oficjalnym ogłoszeniem przez Departament Pracy - informuje Reuters. Przedwczesne ujawnienie informacji wywołało pytania o możliwe naruszenie zasad i potencjalny wpływ na rynki finansowe.
Kategorie: Telewizja
Wybory w Polsce 2050. "Będzie na żyletki, zapowiada się druga tura"W sobotę 10 stycznia działacze Polski 2050 będą wybierać swojego nowego lidera. - Zapowiada się druga tura. Nie jesteśmy lewicą, gdzie wyniki z góry są przesądzone - słyszymy w Sejmie od posłów tej partii. O stery po Szymonie Hołowni powalczy pięcioro kandydatów, bo dwoje już się wycofało.
Kategorie: Prasa
Bez paragonu i bez rewolucji. Sejm o zwrocie szklanych butelekChodzi o nowelizację ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi oraz ustawy o zmianie ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi oraz niektórych innych ustaw. Za nowelą głosowało 241 posłów, przeciw było 9, a 191 wstrzymało się od głosowania. Jak dzień wcześniej podkreśliła posłanka KO Gabriela Lenartowicz, przedstawiając sprawozdanie komisji sejmowych, nowelizacja ma zapewnić stabilne i przewidywalne ramy prawne dla istniejących rynkowych systemów zwrotu szklanych butelek wielokrotnego użytku, funkcjonujących od lat poza centralnym systemem kaucyjnym. Dodała, że chodzi głównie o butelki po piwie i wodach mineralnych. Kluczowym ułatwieniem dla obywateli ma być zniesienie obowiązku okazania paragonu przy zwrocie butelek w sklepach prowadzących sprzedaż danego asortymentu. Jak wskazała Lenartowicz, zmiany te służą eliminacji zbędnych barier regulacyjnych oraz wspieraniu ekologicznych nawyków bez narzucania nadmiernych obciążeń administracyjnych. Czytaj także: Budżet na 2026 rok gotowy. Siedem dni na ruch prezydenta Na początku października w Polsce wprowadzono system kaucyjny, co oznacza, że do napojów w butelkach plastikowych (do 3 l), metalowych puszkach (do 1 l) i szklanych butelkach wielorazowego użytku (do 1,5 l) ma być doliczana kaucja, którą można odzyskać po oddaniu opakowania. Kaucja wynosi 50 groszy w przypadku butelek plastikowych i puszek, a 1 zł w przypadku wielorazowych butelek szklanych. O tym, czy dane opakowanie jest objęte kaucją, informuje znak kaucyjny nadrukowany na etykiecie lub puszce. To dwie strzałki tworzące prostokąt z napisem „kaucja” i z jej kwotą. Do końca 2025 r. obowiązuje trzymiesięczny okres przejściowy, który ma pozwolić producentom i sklepom sprzedać napoje w opakowaniach sprzed wprowadzenia systemu kaucji i zastąpić je nowymi, kaucyjnymi. Przepisy dają producentom napojów możliwość zdecydowania – niezależnie od okresu przejściowego – że nie przystąpią do systemu kaucyjnego, godząc się na płacenie tzw. opłaty produktowej, czyli de facto kary za niezrealizowanie minimalnych poziomów selektywnej zbiórki. Czytaj także: Kolejne trzy weta prezydenta Karola Nawrockiego Kaucja pobierana ma być od każdego wprowadzonego na rynek napoju w opakowaniu objętym systemem. Zwrot kaucji użytkownikowi końcowemu następuje również za pomocą systemu, bez konieczności okazywania paragonu nabycia napoju. Oddawane opakowania powinny być puste, nie mogą być zgniecione i muszą mieć czytelny kod kreskowy na etykiecie oraz logo systemu kaucyjnego. Kaucja jest osobną pozycją na paragonie. System kaucyjny ma zachęcić konsumentów do zwrotu opakowań. Jego głównym celem jest podniesienie poziomów selektywnej zbiórki opakowań po napojach i osiągnięcie unijnych progów recyklingu. Zgodnie z nimi w latach 2025-2028 poziom selektywnej zbiórki odpadów ma sięgnąć 77 proc. w przypadku butelek jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych (o pojemności do 3 l), metalowych puszek (o pojemności do 1 l) oraz butelek szklanych wielokrotnego użytku (o pojemności do 1,5 l). Od 2029 r. próg ten wzrośnie do 90 proc. Jak wskazywali przedstawiciele resortu klimatu, dotychczasowym sposobem zbiórki opakowań (wrzucenie do żółtego pojemnika lub worka) udawało się w Polsce zebrać maksymalnie ok. 45 proc. wprowadzonych na rynek butelek PET. System kaucyjny ma pozwolić osiągnąć w Polsce poziom ich zbiórki na poziomie przekraczającym 90 proc. Czytaj także: „Ślonska godka” bliżej oficjalnego statusu. Pałeczka po stronie Senatu Kategorie: Telewizja
Amstaff zagryzł 54-latka. Pies rzucił się na mężczyznę w sylwestraO dramatycznych wydarzeniach, które miały miejsce 31 grudnia 2025 roku w Krośnie Odrzańskim donosi „Gazeta Wyborcza”. Jak wynika z ustaleń dziennika, tego dnia 54-latek odwiedził swojego znajomego i obaj w piwnicy raczyli się alkoholem. Towarzyszył im siedmioletni amstaff, którego właściciel jest zięciem gospodarza. Wedle ustaleń „GW” 54-latek bywał w tym domu częstym gościem i nie było z psem żadnych problemów.
W pewnym momencie alkohol się skończył i teść właściciela amstaff pojechał sprzedać złom, aby zdobyć fundusze na kontynuowanie imprezy. „Zostawił kompana w piwnicy z psem, gdy wrócił, zobaczył, jak pies zagryza człowieka” – cytuje „Wyborcza” osobę znająca kulisy sprawy. „Pies atakował głównie głowę swojej ofiary. Wygryzł mu gałki oczne. Wstrząsający widok” – relacjonuje rozmówca gazety.
54-latek w stanie krytycznym trafił do szpitala, w którym zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Właścicielowi psa przedstawiono zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, ale może on zostać zmieniony ze względu na śmierć ofiary ataku.
„Właścicielowi postawiono zarzut nieumyślnego naruszenia reguł ostrożności w ten sposób, że nienależycie sprawował opiekę nad psem i nienależycie zabezpieczył psa. Podejrzany nie przyznał się do zarzutu. Opisał, że pies dobrze znał pokrzywdzonego i nie był wobec niego agresywny. O ataku dowiedział się, gdy przyjechało pogotowie” – powiedziała gazecie Ewa Antonowicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
Czytaj także: Pies zagryzł właściciela. To kolejny taki przypadek Kategorie: Telewizja
Budżet przyjęty. „Nawet jak prezydent nie podpisze, będzie realizowany”Przyjęcie budżetu to elementarna stabilność – powiedział premier Donald Tusk po zakończeniu posiedzenia Sejmu. Z kolei marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że jeszcze dziś skieruje ustawę budżetową do podpisu prezydenta. – Nawet jak prezydent jej nie podpisze, to budżet będzie realizowany – zapewnił Czarzasty.
Kategorie: Telewizja
Budżet przyjęty. „Nawet jak prezydent nie podpisze, będzie realizowany”– Wychodząc z głosowania nad budżetem nigdy nie jest do końca się zadowolonym. Każdy chciałby mieć budżet marzeń – mówił Tusk. Premier przypomniał, że w budżecie zapisano rekordowe wydatki między innymi na obronność i wsparcie socjalne. – To wszystko spowodowało, że budżet jest bardzo napięty – powiedział. Szef rządu wyraził zadowolenie z rekordowo małej ilości poprawek i większości, którą cieszy się projekt. – Przyjęcie budżetu to jest elementarna stabilność – podkreślił premier. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który wraz z premierem odpowiadał na pytania dziennikarzy, zapowiedział, że jeszcze dziś – a więc znacząco przed czasem – skieruje projekt do podpisu prezydenta RP. Pytany z kolei o to, czy nie obawia się, że prezydent nie podpisze ustawy i skieruje ją do TK, odparł, że „nawet jak prezydent nie podpisze, to budżet będzie realizowany”. Ustawa budżetowa jest jedyną ustawą, której głowa państwa nie może – zgodnie z konstytucją – zawetować. Umowy śmieciowePremier Tusk odniósł się także do kwestii umów śmieciowych. – Znajdziemy taki sposób postępowania, żeby szybko dobry projekt powstał – zapewnił, dodając, że taki projekt „nie będzie dawał pełnej samowolnej władzy urzędnikowi”. – Będzie chronił pracowników przed nadużywaniem i złym wykorzystaniem form zatrudnienia – wskazał. Marszałek Czarzasty wskazał, że im szybciej rozpoczną się prace nad projektem, tym lepiej. – Jesteśmy zainteresowani tym, żeby sprawę z nieuczciwym stosowaniem umów śmieciowych zakończyć – wskazał. Politycy zostali także zapytani o planowany udział prezydenta RP w pielgrzymce kibiców na Jasną Górę. Czarzasty, gdy usłyszał, że prezydent jedzie do sanktuarium, odparł: „my natomiast idziemy do pracy”. – W innych celach jechałbym na Jasną Górę, w innych chodzę na stadion. To nigdy do siebie nie pasowało – powiedział natomiast premier. – Wolałbym, żeby prezydent nie autoryzował tego typu przedsięwzięć – stwierdził szef rządu. Kategorie: Telewizja
Ostrożnie z fotowoltaiką. Próby mechanicznego usunięcia śniegu to igranie z ogniemFotowoltaika zimą zwykle nie wymaga odśnieżania, a nieumiejętne czyszczenie może skończyć się kosztowną naprawą. Eksperci podpowiadają, kiedy śnieg na panelach realnie szkodzi i jak bezpiecznie myć moduły na wiosnę.
Kategorie: Portale
Chaos w Iranie. MSZ wzywa Polaków do opuszczenia kraju„Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje o natychmiastowe opuszczenie Iranu oraz odradza wszelkie podróże do tego państwa. Sytuacja wewnętrzna w Iranie jest niestabilna. Zarejestruj się w systemie Odyseusz, to realnie zwiększa bezpieczeństwo i ułatwia szybkie przekazanie ważnych informacji” – czytamy w komunikacie MSZ na platformie X.
Przez Teheran i inne irańskie miasta przetaczają się największe od lat antyrządowe protesty. Powodem jest katastrofalna sytuacja gospodarcza kraju.
Minionej nocy na ulicach stolicy Iranu pojawiły się tysiące osób. Demonstracje te przerodziły się miejscami w starcia. Światowe agencje informują o płonących autobusach i samochodach oraz o pożarach w okolicy stacji metra i banków. Na nagraniach wideo z Teheranu słychać było też rzadkie w Iranie okrzyki „Śmierć Chameneiemu”. Według Reutersa, organizacje broniące praw człowieka udokumentowały już dziesiątki zgonów protestujących w ciągu prawie dwóch tygodni.
W piątek Iran został w dużej mierze odcięty od świata zewnętrznego po tym, jak władze zablokowały internet, aby stłumić narastające niepokoje.
W transmitowanym w telewizji przemówieniu Najwyższy Przywódca ajatollah Ali Chamenei przysiągł, że nie ustąpi, oskarżając demonstrantów o działanie w imieniu emigracyjnych grup opozycyjnych i Stanów Zjednoczonych. Prokurator zagroził karami śmierci.
Czytaj także: Eskalacja protestów w Iranie. „Zbliża się decydująca chwila” Kategorie: Telewizja
Regeneruje wątrobę i ratuje serce. Oczyszcza organizm po spożyciu alkoholu i ciężkostrawnych posiłkówCzarny czosnek nosi miano naturalnego wsparcia dla wątroby i serca, szczególnie po alkoholu i ciężkostrawnych posiłkach. Jest bardzo popularny w kuchniach Tajlandii, Korei czy Japonii. Coraz częściej sięgają po niego również osoby dbające o zdrowy styl życia w Polsce. Jego działanie opiera się na konkretnych procesach chemicznych i związkach aktywnych, których skutki były przedmiotem badań naukowych.
Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa
Budżet na 2026 rok gotowy. Siedem dni na ruch prezydentaW piątek posłowie przyjęli 10 poprawek Senatu do ustawy budżetowej na 2026 r. i zakończyli prace nad tym aktem prawnym. Teraz ustawa budżetowa trafi do prezydenta Karola Nawrockiego do podpisu. Ma on 7 dni na decyzję o podpisaniu budżetu lub skierowaniu go do Trybunału Konstytucyjnego. W piątek Sejm głosował nad poprawkami Senatu do tegorocznej ustawy budżetowej. Posłowie przyjęli 10 poprawek, które zostały zaproponowane przez senatorów. Wśród nich jest m.in. przekazanie dodatkowych środków, ok. 3 mln zł, na program zakupu książek przez Bibliotekę Narodową. Pieniądze te mają pochodzić z budżetu Trybunału Konstytucyjnego. Inna senacka poprawka polega na przesunięciu ok. 5 mln zł na Europejskie Centrum Solidarności z budżetu m.in. Instytutu Pamięci Narodowej. Sejm poparł także zmianę zmniejszającą budżet Trybunału Konstytucyjnego o 3 mln zł; kwota ta posłuży przygotowaniu światowego zjazdu skautów, tzw. Jamboree, a także przesunięcie środków z wydatków bieżących przeznaczonych na cyberbezpieczeństwo, na wydatki osobowe, aby można było zwiększyć zatrudnienie osób zajmujących się tą dziedziną. Inną zmianą zaproponowaną przez Senat i przyjętą przez Sejm jest skierowanie 10 mln zł na reorganizację urzędów morskich. Czytaj także: Kolejne trzy weta prezydenta Karola Nawrockiego Piątkowe głosowanie w Sejmie oznacza zakończenie prac parlamentarnych nad ustawą budżetową w 2026 r. Trafi ona teraz do prezydenta Karola Nawrockiego do podpisu. Ma on 7 dni na decyzję o podpisaniu budżetu lub skierowaniu go do Trybunału Konstytucyjnego. Ustawa budżetowa na ten rok zakłada, że wydatki państwa wyniosą 918,9 mld zł, a deficyt budżetowy ukształtuje się na poziomie nie wyższym niż 271,7 mld zł. Dochody budżetu państwa zaplanowano na 647,2 mld zł. Wpływy z VAT mają wynieść 341,5 mld zł, 103,3 mld zł budżet ma uzyskać z akcyzy, 80,4 mld zł z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) oraz 32 mld zł z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT). Zgodnie z ustawą relacja państwowego długu publicznego do PKB ukształtuje się na poziomie 53,8 proc., pozostając poniżej progu ostrożnościowego 55 proc. określonego w ustawie o finansach publicznych. Czytaj także: „Ślonska godka” bliżej oficjalnego statusu. Pałeczka po stronie Senatu W tegorocznym budżecie zaplanowano wydatki na obronę narodową, przekraczające 200 mld zł, co odpowiada 4,81 proc. PKB. Środki te mają być przeznaczone na modernizację armii i wsparcie systemu bezpieczeństwa. Na ochronę zdrowia ma trafić 247,8 mld zł, co stanowi 6,81 proc. PKB, a priorytetem dla rządu mają być inwestycje w infrastrukturę medyczną i kadry. Nakłady na drogi i kolej wyniosą 53,9 mld zł, w tym 20,1 mld zł z budżetu państwa. Czytaj także: Skorumpowany policjant niweczył wysiłki kolegów. Sutenerzy oskarżeni Kategorie: Telewizja
Mniej pieniędzy na TK i nową KRS. Ustawa budżetowa idzie do prezydentaParlament zakończył prace nad ustawą budżetową na 2026 r. W ostatnich głosowaniach posłowie koalicji poparli zmniejszenie budżetów TK i upolitycznionej KRS.
Kategorie: Prasa
ESA z wielomiliardowym budżetem. W 2026 planuje dużo więcej misji kosmicznych niż w ubiegłym rokuEuropejska Agencja Kosmiczna (ESA) w 2026 r. będzie dysponować budżetem ok. 8,2 mld euro. To pozwoli na przeprowadzenie 65 misji, w tym wystrzelenie satelitów komunikacyjnych i wysłanie na stację ISS francuskiej astronautki Sophie Ademot.
Kategorie: Portale
Rekordowe miliardy na wojsko i szpitale. Budżet 2026 gotowy do podpisu prezydentaSejm przyjął budżet na 2026 rok. Po burzliwych obradach i uwzględnieniu 10 poprawek Senatu, ustawa budżetowa trafia na biurko prezydenta. Dokument przewiduje rekordowe wydatki na armię (ponad 200 mld zł) oraz ochronę zdrowia. Państwo planuje dochody na poziomie 647,2 mld zł, przy deficycie nieprzekraczającym 271,7 mld zł.
Olga Skórko
Kategorie: Prasa
Co dalej z blokowaniem treści w internecie? Rząd nie odpuści, jest zapowiedź ministra cyfryzacjiJeszcze w styczniu Ministerstwo Cyfryzacji ma podjąć decyzję co do sposobu wdrożenia unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Wprowadza on zasady zwiększające uprawnienia użytkowników platform internetowych, ale bez krajowych przepisów nie można z tego w Polsce korzystać. Pierwsza próba wdrożenia jego zakończyła się 9 stycznia wetem prezydenta Karola Nawrockiego.
Kategorie: Portale
Zagadka w obrazie sprzed wieków. Iluzja ukryta w brodzieKolejny obraz Rubensa został odkryty trzy lata temu. Belgijski kupiec obrazów Klaas Muller nabył dzieło na aukcji, jako studium na papierze autorstwa anonimowego mistrza „szkoły flamandzkiej”. – Nie byłem pewien, czy to Rubens, wiedziałem tylko, że jest bardzo w stylu Rubensa, więc nadal było to ryzykowne przedsięwzięcie. Mam w domu bibliotekę książek o nim i przeglądam je prawie każdego wieczoru. To trochę jak uzależnienie – powiedział Muller w rozmowie z portalem The Guardian. Po kilku miesiącach badań okazało się, że rzeczywiście jest to dzieło sławnego malarza. Muller kupił go poniżej 100 tysięcy euro na aukcji internetowej – znacznie poniżej innych dzieł Rubensa. Zobacz także: Pyton birmański dusił właściciela. Strażacy uratowali hodowcę Obraz jest wyjątkowo ciekawy ze względu na ukrytą w nim iluzję. Z pozoru dzieło przedstawia wyłącznie starszego mężczyznę z brodą. Jednak wystarczy tylko odwrócić obraz, żeby ujrzeć młodą kobietę z długimi włosami i warkoczami. Jest to typ złudzenia optycznego opisanego przez filozofa Ludwiga Wittgensteina tzw. iluzja kaczka-królik – od rysunku, którego używał, żeby wyznaczyć różnicę pomiędzy widzeniem rzeczy takimi, jakie są, a widzeniem ich takimi, jakimi się wydają. Zobacz też: Ma naprawić wyrządzone w zdrowiu szkody. Nowa piramida żywieniowa w USA Kategorie: Telewizja
„Ślonska godka” bliżej oficjalnego statusu. Pałeczka po stronie SenatuSejm uchwalił w piątek nowelizację ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych zakładającą nadanie mowie śląskiej statusu języka regionalnego. Regulacją zajmie się teraz Senat. To w tej kadencji druga ustawa w sprawie języka śląskiego; pierwszą zawetował były prezydent Andrzej Duda. Za uchwaleniem ustawy o języku śląskim było 244 posłów, przeciwko - 196, a 2 posłów wstrzymało się od głosów. W czwartek na posiedzeniu plenarnym PiS zawnioskowało o odrzucenie projektu tej ustawy w całości. W piątek głosowanie przeciwko temu wnioskowi zarekomendowała sejmowa komisja mniejszości narodowych i etnicznych. Czytaj także: Kaczyński ostrzega przed Braunem. „Dalece przekroczył granice” Podczas czwartkowego posiedzenia w Sejmie wnioskodawczyni projektu, posłanka Monika Rosa (KO) wyjaśniała, że przewiduje on nadanie śląskiemu etnolektowi statusu języka regionalnego – takiego samego, jaki ma język kaszubski. – Język i kulturowe dziedzictwo Górnego Śląska nie cieszyły się wcześniej należną im ochroną ani wsparciem, których dziś szczególnie potrzebują. Tylko dzięki nauczaniu w szkołach język śląski może przetrwać. Przetrwać powinien zaś dlatego, że trwanie każdego języka, językowa różnorodność są wielką wartością – argumentowała Rosa podczas drugiego czytania. Na mocy ustawy język śląski ma zostać wpisany do ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych jako drugi, obok języka kaszubskiego, język regionalny. Oznacza to m.in. możliwość wprowadzenia do szkół dobrowolnych zajęć z języka śląskiego, montowania dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości, gdzie używanie języka śląskiego deklaruje ponad 20 proc. mieszkańców, dofinansowanie działalności związanej z zachowaniem języka śląskiego czy wprowadzenie do Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych dwóch przedstawicieli osób posługujących się językiem śląskim. Czytaj także: Skorumpowany policjant niweczył wysiłki kolegów. Sutenerzy oskarżeni Teraz ustawa trafi do Senatu RP, w którym większością dysponuje KO, Trzecia Droga i Lewica, a następnie – po uzyskaniu jego poparcia – do prezydenta Karola Nawrockiego. Po raz pierwszy poselski projekt ws. uznania języka śląskiego pojawił się w 7 września 2007 roku. Tego samego dnia zdecydowano o skróceniu kadencji parlamentu. Kolejne projekty składano w 2010 i 2012 r., ale nigdy nie zostały poddane dyskusji na sali plenarnej. W 2014 r. do Sejmu trafił obywatelski projekt ustawy ws. uznania Ślązaków za mniejszość etniczną, podpisany przez 140 tys. obywateli. Skierowano go do prac w komisji, której wnioskiem było jego odrzucenie. Poselski projekt dotyczący ślonski godki w 2018 r. nie doczekał się numeru druku, a w 2020 r. pierwszego czytania. Z kolei w 2023 r. przygotowano poselski projekt o uznaniu śląskiej mniejszości etnicznej, ale zanim się nim zajęto, skończyła się kadencja. Projekt ustawy ws. uznania języka śląskiego za język regionalny posłowie KO przygotowali po raz drugi w tej kadencji parlamentu. Poprzedni uzyskał poparcie w Sejmie i Senacie w 2024 r. Ostatecznie nowelizację ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym zawetował były prezydent Andrzej Duda. Czytaj także: Bezpieczeństwo poza sporem politycznym. „Szeroki narodowy konsensus” Wnioskodawcy ponownego projektu uważają, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości z Górnego Śląska, którzy w 2024 r. zagłosowali za uznaniem języka śląskiego za język regionalny – Bolesław Piecha i Marek Wesoły – mogą przekonać do projektu prezydenta Karola Nawrockiego, który niedawno zawetował już podobne rozwiązanie dotyczące języka wilamowskiego. Podczas spisu powszechnego w 2021 r. narodowość śląską zadeklarowały 596 224 osoby, w tym 236 588 jako pierwszą, a 187 372 jako jedyną. Używanie języka śląskiego w kontaktach domowych potwierdziło 467 145 osób, a spośród nich 54 957 – jako jedynego. Czytaj także: Kolejne trzy weta prezydenta Karola Nawrockiego Kategorie: Telewizja
Rollercoster na polskiej giełdzie. Tak GPW zamyka pierwszy tydzień 2026 roku, co dalej?Pierwszy tydzień handlu na warszawskiej giełdzie w 2026 roku przyniósł sporo emocji. Po czwartkowym tąpnięciu koniec tygodnia przyniósł umiarkowane odreagowanie, ale to małe i średnie spółki mogą pochwalić się lepszym bilansem.
Kategorie: Portale
Koniec prac nad budżetem na 2026. Sejm podjął decyzję
Dochody na poziomie 647 miliardów złotych i deficyt nieprzekraczający 271,7 miliarda zł otych - to główne parametry ustawy budżetowej na 2026 rok, nad którą Sejm zakończył właśnie prace. W piątek posłowie przyjęli 10 poprawek Senatu. Ustawa trafi teraz na biurko prezydenta.
Kategorie: Telewizja
Miliony wykopane z ziemi. To może być łup z napadu sprzed 22 latDo nietypowego odkrycia doszło we wtorek w Sandnes. Jak informuje dziennik „Stavanger Aftenblad”, przed godz. 14, operator koparki prowadzący prace ziemne, natrafił na czarny worek, w którym znajdowały się reklamówki wypełnione banknotami, głównie o nominale 200 i 500 koron norweskich. Według lokalnych mediów, mogło tam się znajdować nawet kilka milionów koron (korona norweska warta jest obecnie 36 groszy). Policja na razie nie informuje, ile pieniędzy znaleziono w wykopie. „Musimy obchodzić się z banknotami ostrożnie, żeby ich nie uszkodzić. Mogły to być setki tysięcy, ale też mniej. Być może więcej, a mogły to być miliony” – powiedział norweskiej stacji telewizyjnej NRK dyrektor operacyjny Roger Litlatun. Czytaj także: Coraz więcej szczegółów po kradzieży w Luwrze. Jeden klejnot odnaleziony Strzelali, aby zabić
Media spekulują, że gotówka może być częścią łupu pochodzącego z brawurowego napadu na norweską kasę Nokas w Stavanger, do którego doszło 5 kwietnia 2004 roku. Wtedy to grupa bandytów uzbrojonych w broń maszynową zrabowała 57,4 miliona koron, będących wówczas równowartością około 6 milionów euro. Tuż przed akcją, napastnicy podpalili ciężarówkę, blokując wyjazd z lokalnego komisariatu policji. Kiedy funkcjonariusze dotarli w końcu na miejsce, doszło do strzelaniny, w której zginął jeden ze stróżów prawa. Jak podaje „Bild”, trzynastu sprawców zostało później skazanych, ale łupu nie udało się odzyskać. Wedle dziennika, David Tosca, przywódca gangu, mieszkał przez pewien czas w Sandnes, czyli tam, gdzie znaleziono torbę z gotówką. Stacja NRK ustaliła, że znalezione na miejscu banknoty o nominale 200 koron były w obiegu w latach 1994-2018, natomiast banknot 500-koronowy był w obiegu w latach 1999–2019. Oficjalnie jednak nie ma potwierdzenia, że to pieniądze ze skoku w Stavanger.
Czytaj także: Skok dekady w Wólce Kosowskiej. Ruszył proces „Gulczasa” Kategorie: Telewizja
Prawomocny wyrok sądu: Dariusz Barski nie był prokuratorem krajowymDariusz Barski, najbliższy współpracownik Zbigniewa Ziobry, nie był prokuratorem krajowym, bo nie wrócił ze stanu spoczynku. Precedensowe orzeczenie dotyczące statusu Barskiego jest prawomocne.
Kategorie: Prasa
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i ŚwiatPortaleTVP.Info
300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyPowiat CzęstochowskiDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.plCzęstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 22 tygodnie temu
18 lat 5 tygodni temu