Aktualności

Sebastian M., oskarżony ws. tragedii na A1, nie przyznaje się. "Wyjechałem, bo nie czułem się winny"

Dziennik - 5 godzin 50 sek. temu
We wrześniu 2023 r. w zderzeniu BMW z Kią na autostradzie A1 pod Piotrkowem Trybunalskim zginęły trzy osoby, w tym 5-letnie dziecko. O spowodowanie wypadku jest oskarżony Sebastian M. Mężczyzna stanął teraz przed sądem. Twierdzi, że nie czuje się winny. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Dron na terenie kopalni. Teren został zabezpieczony przez policjantów

Wielkopolska Policja poinformowała o niepokojącym zdarzeniu w okolicach odkrywki Tomisławice, należącej do ZE PAK. Pracownik kopalni ujawnił tam drona. Teren zabezpieczają policjanci, powiadomiona została prokuratura.
Kategorie: Portale

Właściciele mieszkań z nowym obowiązkiem. Na razie państwo pomaga jeszcze za darmo

Portal samorządowy - 5 godzin 7 min. temu
W wielu mieszkaniach obowiązkowo od 2030 r. trzeba będzie mieć czujki dymu i czadu. Pracownicy Państwowej Straży Pożarnej przekazują teraz mieszkańcom takie urządzenia za darmo.
Kategorie: Portale

Szykuje się gigantyczna strata NBP. Co z finansowaniem prezydenckiego SAFE?

W tej chwili kończą się prace audytorów, którzy ocenią sprawozdanie finansowe NBP. W kwietniu Rada Polityki Pieniężnej zapozna się wynikami audytu, ale wstępne informacje wskazują, że będzie 30 mld zł straty - powiedział w TVN24 członek RPP Ludwik Kotecki. Pojawia się pytanie o finansowanie wydatków na program "SAFE 0 procent".
Kategorie: Portale

Polenergia pokazała portfel lądowych wiatraków w rozwoju. "Nie zaniedbujemy tej działalności"

Polenergia  podała, że w Polsce w segmencie lądowej energetyki wiatrowej w fazie rozwoju ma nieco ponad 1000 MW, większość na wczesnym etapie. -  Rozwijamy również nadal nasze farmy w obszarze onshore'owym. Nie zaniedbujemy tej części działalności. Ten portfel jest solidnie nadzorowany i dofinansowywany - zapewnił Adam Purwin, prezes zarządu Polenergii.
Kategorie: Portale

Rosyjski koncern atomowy nie zmienia planów wobec Iranu. "To tylko część globalnej układanki"

TVN24 Biznes i Świat - 5 godzin 23 min. temu
Rosyjski państwowy koncern atomowy Rosatom pozostanie w Iranie mimo wojny na Bliskim Wschodzie - powiadomił w czwartek szef tego przedsiębiorstwa Aleksiej Lichaczow.
Kategorie: Telewizja

Unijna gra o przemysł. Francja i Niemcy z nową szansą, Polska może stracić

Akt o Akceleracji Przemysłu (IAA) to długo wyczekiwany ruch Komisji Europejskiej, który ma pomóc zwłaszcza sektorom ciężkim. Problemem jest jednak to, że sprzężony z innym wehikułem wsparcia, jakim jest CISAF, może dawać niektórym państwom lepsze pozycje na starcie. Komentatorzy mówią wręcz o dyskryminacji przemysłu takich państw jak Polska.
Kategorie: Portale

Dron spadł na terenie kopani

TVP.Info - 5 godzin 33 min. temu
Jeden z pracowników kopalni w miejscowości Galczyce znalazł w czwartek drona nieznanego pochodzenia. Na miejscu pracuje policja – zabezpieczono teren kopalni. Powiadomiono też prokuraturę.
Kategorie: Telewizja

Polska nie uwolni na razie rezerw ropy. Motyka: sytuacja jest stabilna

TVP.Info - 5 godzin 39 min. temu

Minister Miłosz Motyka zwrócił uwagę, że jeśli chodzi o dostawy ropy, w skali globalnej, mamy obecnie do czynienia z bezprecedensowym kryzysem. – W sytuacji pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę Międzynarodowa Agencja Energii podjęła decyzje o uwolnieniu zapasów w liczbie niespełna 200 mln baryłek. Teraz jest to poziom dwukrotnie wyższy – zauważył minister.


Zapasy i dostawy w Polsce są zabezpieczone


Wskazał, że Polska przedstawiła harmonogram uwolnienia zapasów interwencyjnych ropy naftowej. – Ale w najbliższym czasie tego nie planujemy. Głównym czynnikiem jest to, że sytuacja, jeśli chodzi o dostawy, o powierzchnię magazynową, w przypadku ropy jak i paliw naftowych w Polsce, jest w pełni zabezpieczona – zapewnił Motyka posłów w Sejmie.


Podkreślił, że obecnie poziom zapasów ropy naftowej w magazynach jest wyższy niż tuż przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie. – Podaż surowca na nasz rynek, dzięki odpowiedniemu harmonogramowi dostaw była szybsza niż wzrost popytu. Polska nie kupuje ropy przez cieśninę Ormuz, choć importuje ją z Bliskiego Wschodu przez ropociąg biegnący przez Półwysep Arabski i później Morze Czerwone i Morze Śródziemne – dodał minister.


Czytaj także: Rusza program Aktywna Wieś. Miliony na integrację lokalnych społeczności


Brak zagrożeń dla dostaw


Podkreślił, że nie widać obecnie zagrożeń i żadnych możliwych zakłóceń w dostawach surowca do Polski. – Ale na bieżąco będziemy to analizowali, a ewentualne ryzyka jesteśmy w stanie zmitygować bardzo szybko – stwierdził Motyka.


Przekazał też, że rezerw strategicznych – jeśli chodzi o ropę naftową, Polska ma na 93 dni. Zapewnił, że nie dochodzi do takich sytuacji, aby na stacjach brakowało paliw. Jak dodał, poziom wypełnienia magazynów gazu wynosi z kolei blisko 50 proc.


Gaz z Kataru można zastąpić innymi dostawami


Import gazu z Kataru odpowiada za niespełna 10 proc. zapotrzebowania (...) w Polsce. To jest poziom, który jesteśmy w stanie dość szybko, gdyby cieśnina Ormuz była blokowana przez kolejne tygodnie, miesiące, zastąpić z innego kierunku i to już się dzieje – poinformował minister, dodając, że pierwsze dostawy, które były planowane na kolejne miesiące są już zastępowane. – To jest wolumen, który jesteśmy w stanie po odpowiednich cenach dość szybko zastąpić – podkreślił.


Konflikt na Bliskim Wschodzie zakłóca transport


Wojna Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem rozpoczęła się 28 lutego. W jej wyniku żegluga w cieśninie Ormuz – kluczowym szlaku transportu ropy i gazu – została poważnie zakłócona. Iran grozi atakami na statki, a wielu armatorów unika przepływu przez ten rejon ze względów bezpieczeństwa.


Czytaj także: Etaty zamiast B2B. Sejm uchwalił reformę Państwowej Inspekcji Pracy


Atak dronów na pole naftowe w Arabii Saudyjskiej


Armia Arabii Saudyjskiej przechwyciła w nocy ze środy na czwartek irańskie drony atakujące pole naftowe Szajbah, położone w pobliżu granicy ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi – przekazała w czwartek agencja Reutera.


Wydobyciem ropy z pola Shajbah zajmuje się koncern Saudi Aramco, główny dostawca ropy naftowej do Polski (45 – 50 proc. udział w imporcie tego surowca ogółem). Przed kilkoma laty pole to było już atakowane z powietrza przez jemeńskich separatystów Huti – stronników Iranu, których Teheran finansuje i wyposaża.


Rekordowa decyzja Międzynarodowej Agencji Energetycznej


Międzynarodowa Agencja Energetyczna zaleciła w środę uwolnienie 400 mln baryłek ropy. To największa taka operacja w historii. Ma ona na celu powstrzymanie gwałtownego wzrostu cen surowca z powodu wojny USA i Izraela z Iranem


Czytaj także: Banki i firmy finansowe ewakuują biura w Dubaju

Kategorie: Telewizja

Nieznanego pochodzenia dron w kopalni. Służby postawione w stan alarmu

Dziennik - 5 godzin 45 min. temu
Na terenie Kopalni Węgla Brunatnego w miejscowości Gałczyce odnaleziono bezzałogowy statek powietrzny - podała policja z Wielkopolski. Na miejscu pracują policjanci z Konina i Poznania. Teren został zabezpieczony. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Dron na terenie kopalni w Wielkopolsce. Służby postawione na nogi

TVP.Info - 5 godzin 46 min. temu

Artykuł aktualizowany.


Informacja o niecodziennym znalezisku wpłynęła do służb chwilę po godz. 11 w czwartek. Zgłaszający przekazał, że pracownik kopalni znalazł bezzałogowy statek powietrzny. 


„O zdarzeniu powiadomiona została Prokuratura w Koninie i Kole. W związku z upadkiem drona na chwilę obecną nie ujawniono zdarzeń skutkujących narażeniem życia lub zdrowia ludzi” – przekazała Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu.



Zobacz także: Miliardy złotych dla armii. Najważniejsze informacje o programie SAFE [FAQ]

Kategorie: Telewizja

A gdyby odizolować niebezpieczne dzielnice od reszty Szwecji? Mocny serial kryminalny

Dziennik - 5 godzin 47 min. temu
Polscy widzowie mogą wreszcie oglądać w całości głośny i niesamowicie mocny skandynawski serial kryminalny "Paradis City", który opowiada o Szwecji jako państwie, którego władze zdecydowały się odizolować najbardziej niebezpieczne dzielnice od reszty kraju. Gdzie można oglądać ten nowy, oryginalny serial? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Sebastian M. nie przyznał się do winy. Wyjaśnił, dlaczego uciekł z kraju

TVP.Info - 5 godzin 49 min. temu

We wrześniu 2023 r. w zderzeniu BMW z Kią na autostradzie A1 pod Piotrkowem Trybunalskim zginęły trzy osoby - małżeństwo z 5-letnim synem. O spowodowanie tego wypadku oskarżony jest Sebastian M., który na czwartkowej rozprawie złożył wyjaśnienia dotyczące wypadku.


W odczytanych przez siebie wyjaśnieniach podkreślił, że nie przyznaje się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Wyjaśnił, dlaczego zdecydował się mówić dopiero w końcowej fazie procesu, po przesłuchaniu wszystkich świadków oraz – jak dodał - po przedstawieniu przez niego oraz jego obrońcę wątpliwości dot. materiału dowodowego w sprawie.


- Na początku procesu nie widziałem żadnej możliwości, żeby złożyć wyjaśnienia. Miałem głębokie poczucie, że jeżeli zacznę mówić coś, co nie znajduje potwierdzenia w narracji aktu oskarżenia, nikt mi nie uwierzy, a swoją rodzinę narażę na jeszcze większą nienawiść społeczną. Byłem zrezygnowany i chciałem mieć to już za sobą. Rozważałem nawet dobrowolne poddanie się karze, aby zamknąć temat, mimo, że uważam, że nie spowodowałem tej strasznej tragedii będącej przedmiotem tego procesu – powiedział.


Tłumaczył, że nie chciał mówić wcześniej o wypadku widząc rozpacz rodzin jego ofiar, którym – jak zapewnił - głęboko współczuje tragedii, która ich spotkała. - Dlatego zdecydowałem się na proces mediacji i chciałem starać się o zakończenie tej sprawy jak najszybciej, nawet kosztem świadomości, że być może zostanę skazany za coś, czego w mojej ocenie nie zrobiłem – zaznaczył.


Został tylko krzyk


Sebastian M. przyznał, że nie wie dokładnie, co stało się tego tragicznego dnia. Jednocześnie jednak przyznał, że przeprowadzone w tej sprawie postępowanie dowodowe potwierdziło przebieg zdarzenia taki, jak je zapamiętał.


- Jechałem skrajnie lewym pasem trzypasmowej jezdni, nagle zobaczyłem samochód wjeżdżający z prawego pasa na lewy, prosto na mnie. Nie mogłem już nic zrobić, wykonać żadnego manewru. Krzyknąłem tylko do moich współpasażerów „co k….”. Nie mam pojęcia co się stało, że ten samochód na mnie zjechał. Nie wiem, czy doszło do jakiejś awarii – mówił oskarżony.


Przekonywał, że cały czas jechał lewym pasem, gdzie w jego opinii miało dojść do zderzenia oraz, że poruszał się z niższą prędkością niż jest opisana w akcie oskarżenia.


- Nie jechałem z prędkością ani 315 ani 330 km/h. Wydawało mi się, że ta prędkość mogła wtedy oscylować w granicach 170 km/h. Jednak po analizie akt sprawy uważam, że mogłem jechać maksymalnie z prędkością 200 km/h. Mój samochód był ciężki, masywny, więc prędkość była w nim słabo odczuwalna. Jednak nie jechałem z prędkością nawet zbliżoną do 300 km/h. Tego jestem pewien – powiedział.


Tłumaczył, że nie miał powodu jechać szybciej, gdyż za kilkaset metrów miał zjechać z autostrady w stronę Polichna, gdzie razem z dwójką kolegów zamierzał zjeść kolację.


Zapewniał również, że nie stracił panowania nad swoim autem, nie zjechał na środkowy pas, nie uderzył w pojazd Kia i nie doprowadził do tragedii.


Winny... samochód


Sebastian M. mówił również o swoim wyjeździe z Polski po wypadku. Wyjaśnił, że była to zaplanowana dużo wcześniej podróż służbowa, najpierw na trzy dni na targi w Monachium w Niemczech, skąd następnie dotarł autem do Stambułu w Turcji. Wybrał podróż samochodem – bo jak mówił – miał ze sobą dużą ilością próbek kawy, którą handlował. Stąd z kolei poleciał do Dubaju, gdzie miał mieć dalsze spotkania biznesowe.


- Nigdy nie uciekłem i nigdy nie miałem takiego zamiaru. Sąd dziwił się, że kontynuowałem pracę zawodową po takich zdarzeniu. Ja wiedziałem, że nie spowodowałem tego zdarzenia, więc nie czułem się winny śmierci tych osób. Natomiast samo zdarzenie było dla mnie wielką tragedią, nie było mi to obojętne – przyznał.


Zaznaczył, że wcześniej o możliwość wyjazdu za granicę kraju pytał prowadzącą sprawę prokurator.


- Nie wyjechałem na długi okres, tylko na spotkania biznesowe. Po nich miałem wrócić. Nie wróciłem, bo nie mogłem. Byłem przez dwa miesiące w areszcie. Po zwolnieniu orzeczono zakaz mojego opuszczania Zjednoczonych Emiratów Arabskich i zabezpieczono mój paszport – dodał.


Sebastian M. stwierdził, że nie wierzy w bezstronność i rzetelność prokuratury w wyjaśnieniu tej sprawy. Podważał opinie biegłych, które są podstawą oskarżenia. Kwestionował wielokrotnie wykazaną przez biegłych prędkość oraz wskazane miejsce zdarzenia.


- W aktach sprawy figuruje 14 różnych prędkości BMW. Prędkość w momencie rozpoczęcia nagonki medialnej rosła z miesiąca na miesiąc. Żadna z nich nie jest ani realna, prawidłowa czy odczytana w chwili zdarzenia. Biegli szacując prędkość dopuszczają się szeregu zaniedbań i manipulacji. Przyjmują błędne miejsce zderzenia – zaznaczył.


Sugerował również, że Kia poruszała się na tzw. kole dojazdowym, które mogło ulec uszkodzeniu lub odpaść. W efekcie według niego pojazd mógł nagle zmienić tor jazdy i wjechać przed BMW, co doprowadziło do zderzenia. Nie znajduje to jednak odzwierciedlenia w opinii zespołu biegłych zawartej w akcie oskarżenia.


Powrót z Emiratów


Oskarżony odpowiadał jedynie na pytania sądu.


Przed zabraniem głosu przez oskarżonego sąd wysłuchał ostatnich powołanych w tej sprawie świadków. To pracująca na miejscu wypadku policjantka ruchu drogowego oraz pasażera busa, który razem z jego kierowcą próbował gasić płonącą Kię.


Do wypadku doszło 16 września 2023 r. wieczorem na autostradzie A1 koło Piotrkowa Trybunalskiego. Na wysokości wsi Sierosław na jezdni w kierunku Katowic BMW zderzyło się z Kią, która wpadła na bariery energochłonne i stanęła w płomieniach. Jadąca autem rodzina – małżeństwo i ich pięcioletni syn – zginęła na miejscu.


Oskarżony w maju ub. r. został sprowadzony do Polski ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dokąd uciekł po wypadku. Od tego czasu przebywa w areszcie tymczasowym. Za spowodowanie śmiertelnego wypadku Sebastianowi M. grozi do ośmiu lat więzienia.

Kategorie: Telewizja

6000 zł na wymianę kopciucha. Nabór wniosków tylko do końca marca

Portal samorządowy - 5 godzin 50 min. temu
"Lepsze powietrze w moim Pucku" - pod takim hasłem ruszył program, dzięki któremu mieszkańcy mogą uzyskać dofinansowanie na wymianę kopciuchów. Dotację można uzyskać m.in. na montaż pompy ciepła lub podłączenie do sieci ciepłowniczej.
Kategorie: Portale

Ile godzin przedmiotów rozszerzonych w liceach? MEN wyjaśnia

Dziennik - 5 godzin 53 min. temu
Przedmioty w zakresie rozszerzonym nadal będą realizowane w łącznym wymiarze 22 godzin - podało Ministerstwo Edukacji Narodowej, odpowiadając Polskiemu Towarzystwu Fizycznemu. Resort zaznaczył, że ramowe plany nauczania dla szkół ponadpodstawowych i podstawy programowe są dopiero na etapie analiz. Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa

Lech Wałęsa: Bardzo się napracowałem, byśmy weszli do NATO

Dziennik - 5 godzin 54 min. temu
Przebywający z wizytą w Polsce król Szwecji Karol XVI Gustaw oraz królowa Sylwia spotkali się w czwartek w Gdańsku z byłym prezydentem Lechem Wałęsą. "Mam swoją teorię świata i próbuję do niej namówić innych, w tym królów "– mówił Wałęsa po spotkaniu. Odniósł się także do 27. rocznicy wejścia Polski do NATO. Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Zakłócenia internetu w Moskwie. Kreml zabrał głos

TVN24 Biznes i Świat - 5 godzin 56 min. temu
Rosyjska stolica od zeszłego tygodnia mierzy się z przerwami w dostępie do internetu na urządzeniach mobilnych - wynika z doniesień medialnych. Miasto nie jest jedynym w kraju, które mierzy się z tym problemem. Kreml odniósł się do sprawy.
Kategorie: Telewizja

Obradowała Miejska Rada Seniorów

wCzestochowie.pl - 6 godzin 5 min. temu

Podczas pierwszej części spotkania członkinie i członkowie częstochowskiej Rady spotkali się z przedstawicielami Rady Seniorów z Blachowni. Rozmowa poświęcona była nawiązaniu współpracy pomiędzy obydwoma środowiskami, a także wymianie doświadczeń, wzajemnego inspirowania się sprawdzonymi rozwiązaniami oraz dobrymi praktykami na rzecz seniorów.

Druga część obrad dotyczyła działalności Dziennych Domów Pobytu dla Seniorów oraz Klubów Seniora funkcjonujących w Częstochowie. Na zaproszenie przewodniczącego Rady w posiedzeniu uczestniczyły osoby prowadzące i reprezentujące te placówki – Teresa Sidorkiewicz, prowadząca Dzienny Dom Seniora+, Elżbieta Markowska – członkini Rady i prowadząca Częstochowskie Centrum Aktywności Seniorów, Marta Zmitrukiewicz – prowadząca Klub Seniora Kiedrzyn i Północ, Marzanna Mioduszewska-Koniarska – prowadząca Klub Mieszkańca na Błesznie, a także przedstawicielka Stowarzyszenia Współpracy z Osobami Niepełnosprawnymi „Tacy Sami”.

W tym gronie omówiono działalność wspomnianych placówek, ich ofertę skierowaną do seniorów oraz potrzeby i oczekiwania związane z dalszym funkcjonowaniem. Dyskusja dotyczyła zarówno bieżącej pracy domów i klubów seniora, jak i kwestii organizacyjnych oraz możliwości wsparcia ich rozwoju, aby jak najlepiej odpowiadały na potrzeby starszych mieszkanek i mieszkańców Częstochowy.

Przypomnijmy, że Miejska Rada Seniorów pełni funkcję opiniodawczą, konsultacyjną i doradczą wobec władz samorządowych miasta. Jej działalność koncentruje się m.in. na wspieraniu aktywności osób starszych, przeciwdziałaniu ich marginalizacji oraz inicjowaniu działań sprzyjających poprawie jakości życia seniorek i seniorów.

Źródło: UM Częstochowy, fot. Łukasz Kolewiński/UM

Kategorie: Lokalne

Musisz uważać na takie przelewy. Inaczej Urząd Skarbowy nabierze podejrzeń [LISTA]

Dziennik - 6 godzin 7 min. temu
Polskie organy podatkowe, w tym Urząd Skarbowy, dysponują rozszerzonymi uprawnieniami umożliwiającymi kontrolę finansów osobistych obywateli, w tym analizę transakcji bankowych. Instytucje finansowe mają obowiązek zgłaszać organom podatkowym wszelkie transakcje budzące podejrzenia, co może skutkować wszczęciem postępowania wyjaśniającego. Oto szczegóły. Anna Kot
Kategorie: Prasa

Dzwoni obcy numer i pada takie pytanie? Eksperci radzą od razu się rozłączyć

Dziennik - 6 godzin 8 min. temu
Telefon z nieznanego numeru to dziś nic niezwykłego. Wiele osób odbiera takie połączenia z myślą, że to kurier, pracownik banku albo ktoś z pracy. Niestety coraz częściej po drugiej stronie słuchawki nie ma żadnej instytucji – tylko oszust, który próbuje zdobyć nasze dane albo pieniądze. Paula Nowak
Kategorie: Prasa
Subskrybuj zawartość