LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościICE ma nową twarz. Bullterrier Trumpa już w MinneapolisTrump wie, jaką moc ma pospolite ruszenie. Jego pierwszą kadencję (i szansę na reelekcję) pogrążyły protesty po zabiciu George’a Floyda. Ruch „Black Lives Matter”, wspierany przez Partię Demokratyczną i część Republikanów, rozlał się na całą Amerykę, pchając Joe Bidena do Białego Domu. Dla dobra partii, wbrew sobie, prezydent USA musiał teraz wykonać krok w tył. Przynajmniej w teorii. Tom Homan nie jest oczywiście nową postacią. Ma 64 lata i ponad trzy dekady doświadczenia w amerykańskim aparacie migracyjnym. Karierę zaczynał jako policjant w stanie Nowy Jork, potem – w 1984 roku – trafił do Straży Granicznej w Kalifornii. Przez lata wspinał się po szczeblach struktur, jeszcze w czasach Służby Imigracyjnej i Naturalizacyjnej, a później już w ICE. Paradoksalnie, jedną z najważniejszych funkcji objął nie za Trumpa, lecz za... Baracka Obamy – jako szef Enforcement and Removal Operations, czyli jednostki odpowiadającej za deportacje. To wtedy wyrobił sobie opinię twardego egzekutora prawa, który nie uznaje politycznych półśrodków. Gdy w 2017 roku szykował się do przejścia na emeryturę, zadzwonił John Kelly – przyszły szef gabinetu Trumpa – z prostym pytaniem: czy wróci i poprowadzi ICE. No więc wrócił. I stał się twarzą najbardziej kontrowersyjnych działań pierwszej administracji Trumpa, w tym polityki rozdzielania rodzin na granicy. Nie bez przyczyny nazwano go zresztą „carem granicy”. To właśnie w tej roli trafia do Minneapolis. Oficjalnie – jako „główny punkt kontaktu na miejscu”, człowiek mający uspokoić sytuację, spotykać się z władzami miasta i wziąć odpowiedzialność za działania ICE. Nieoficjalnie – jako wyraźny sygnał może nie „zmiany”, ale na pewno korekty kursu. Gregory Bovino, wysoki rangą oficer Straży Granicznej, zasłynął agresywną taktyką szybkich nalotów i natychmiastowych zatrzymań, zanim na miejsce zdążyli dotrzeć protestujący czy lokalni politycy. Metoda ta, skuteczna operacyjnie, okazała się politycznie toksyczna. W Minneapolis doprowadziła do eskalacji napięć, protestów i otwartego konfliktu z samorządami – również z politykami Partii Republikańskiej. Z Homanem ma być inaczej. To człowiek, który zna realia egzekwowania prawa migracyjnego z dala od granicy, potrafi mówić językiem procedur, bezpieczeństwa i odpowiedzialności, a jednocześnie sprawniej zarządza narracją medialną. Nawet jego krytycy przyznają, że jest bardziej „wygładzony” niż Bovino – lepiej przygotowany do rozmów z mediami. A to w dzisiejszych czasach kluczowe. Nie oznacza to jednak zmiany celu. Homan wielokrotnie podkreślał, że wszyscy nieudokumentowani migranci pozostają potencjalnym celem deportacji, nawet jeśli priorytetem mają być osoby uznawane za zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Otwarcie atakuje miasta-sanktuaria, twierdząc, że brak współpracy z władzami federalnymi prowadzi do szerszych i bardziej brutalnych operacji. Bronił polityki rozdzielania rodzin i jasno mówił, że sama nielegalna obecność w USA jest naruszeniem prawa. Czytaj też: Śmiertelny wypadek na kolei. Wstrzymano ruch pociągów Lider większości w Senacie John Thune pochwalił decyzję Trumpa, określając ją jako „pozytywny krok”, który może pomóc „obniżyć temperaturę i przywrócić porządek w Minnesocie”. – On wie, co robi. Rozumie system – powiedział CNN jeden z republikańskich kongresmenów. Inni rozmówcy podkreślali, że Homan postrzegany jest w administracji jako „dorosły”, zdolny do opanowania kryzysu. Od momentu objęcia obecnej funkcji Homan znalazł się jednak także pod lupą mediów. „The New York Times” informował we wrześniu, że w 2024 roku został on nagrany, gdy przyjmował torbę z 50 tysiącami dolarów w gotówce od agentów FBI działających pod przykryciem – w śledztwie, które później zostało zamknięte przez Departament Sprawiedliwości już za drugiej kadencji Trumpa. Osoba znająca kulisy operacji przekonywała, że była to prowokacja, a Homan był badany pod kątem możliwego łapownictwa po tym, jak miał zgodzić się pomóc agentom w uzyskaniu kontraktów rządowych. Sam Homan stanowczo zaprzeczał, twierdząc, że nie „wziął od nikogo 50 tysięcy dolarów”. Departament Sprawiedliwości zamknął śledztwo, uznając, że prokuratorzy nie byliby w stanie udowodnić związku między gotówką a konkretnym działaniem, a dodatkowo Homan w tamtym czasie nie pełnił funkcji publicznej. Biały Dom określił całe postępowanie jako „jawnie polityczne”. Odsunięcie Gregory’ego Bovino z Minneapolis nie oznacza jego politycznego upadku. Wręcz przeciwnie – Biały Dom podkreśla, że pozostaje on jedną z kluczowych postaci Straży Granicznej i nadal będzie odpowiadał za działania tej formacji w skali ogólnokrajowej. Zmiana ma raczej charakter taktyczny niż personalny. W praktyce Bovino stał się obciążeniem w miejscu, które wymagało deeskalacji i odbudowy relacji z władzami stanowymi oraz lokalnymi. Jego ostry styl przestał służyć administracji w momencie, gdy Minneapolis zaczęło symbolizować koszty polityczne drugiej kadencji Trumpa. Przeniesienie ciężaru odpowiedzialności na Homana pozwala Białemu Domowi zachować twardą linię wobec migracji, jednocześnie zmieniając ton i sposób jej realizacji. Bovino nie znika – zostaje po prostu na moment (?) odsunięty z pierwszego planu. Dlaczego akurat Minneapolis? Miasto stało się poligonem politycznym drugiej kadencji Trumpa – miejscem, gdzie bezkompromisowa polityka migracyjna zderzyła się z realnymi kosztami społecznymi i politycznymi. Prezydent jedną taką walkę już przegrał. Na kilka miesięcy przed wyborami do Kongresu Republikanie nie mogą sobie pozwolić na niepotrzebny szum. Homan ma dać pewność, że nic takiego się nie wydarzy. Czytaj też: To możliwe tylko w Rosji. Wpakowali pasażerów do samolotu transportowego Kategorie: Telewizja
Problemy z KSeF, Iga Świątek odpadła z Australian OpenKażdego dnia publikujemy setki tekstów, nasza strona zmienia się bardzo dynamicznie. W tym miejscu zbieramy najważniejsze wiadomości dnia.
Kategorie: Prasa
Podwójne morderstwo w Warszawie. Podejrzany zabarykadował się w domuNa numer alarmowy wpłynęła informacja, że w domu przy ulicy Pszczyńskiej na terenie warszawskiego Targówka ujawniono zwłoki dwóch osób. Na miejsce natychmiast skierowano policyjne patrole. Mundurowi potwierdzili, że znajdują się tam ciała kobiety i mężczyzny. W jednym z pomieszczeń zabarykadował się mężczyzna, który jak się zakłada może mieć związek z podwójnym zabójstwem. Na miejscu są obecni policyjni negocjatorzy. W działaniach uczestniczą także funkcjonariusze z komendy na Pradze Północ oraz Komendy Społecznej Policji, a także kontrterroryści. Teren zabezpieczają policjanci z warszawskiego Oddziału Prewencji Policji. Czytaj także: Od wielu dni groził ojcu śmiercią. W końcu padły strzały Kategorie: Telewizja
Nadchodzą duże zmiany dla podróżujących samolotem. Nowy zakaz na horyzonciePrzez lata dla wielu podróżnych był to niemal obowiązkowy punkt przed odprawą. Wielu pasażerów tuż po wejściu na lotnisko kierowało się do stanowiska, gdzie za kilka–kilkanaście euro walizka trafiała szczelnie owinięta folią. Miało to chronić bagaż przed zabrudzeniem, uszkodzeniem i przypadkowym otwarciem. Ten widok może jednak wkrótce zniknąć z europejskich terminali.
Paula Nowak
Kategorie: Prasa
Zderzenie samochodu z ciężarówką. Nie żyje kobieta i dzieckoDo wypadku doszło w środę rano na drodze wojewódzkiej nr 193 na wysokości miejscowości Studźce w powiecie chodzieskim. Auto osobowe zderzyło się z ciężarówką. Jak przekazał rzecznik wielkopolskiej policji, mł. insp. Andrzej Borowiak, w wyniku wypadku zginęła 43-letnia kobieta. Dwójka dzieci – w wieku czterech lat i półtora roku – trafiła do szpitala. Niestety, w kolejnych godzinach nadeszły tragiczne wieści ze szpitala. Zmarła czteroletnia dziewczynka. Na miejscu pracują służby. Droga wojewódzka nr 193 jest zablokowana. Czytaj też: Śmiertelny wypadek na kolei. Wstrzymano ruch pociągów Kategorie: Telewizja
Tym mamy zastąpić energię z węgla. Były deklaracje, czas na działanieRok 2025 był niezwykle ważny dla małych modułowych reaktorów jądrowych (SMR). Technologia ta - po prawie dwóch latach przerwy - powróciła na rządowy szczyt. Mały atom ponownie otrzymał polityczne zielone światło, które premier Donald Tusk zapalił Ministerstwu Energii.
Kategorie: Portale
Zrób to z winoroślą w lutym, a jesienią zbierzesz kosze dorodnych, słodkich winogronCięcie winorośli to jeden z najważniejszych zabiegów w jej uprawie, zarówno w winnicy, jak i w przydomowym ogrodzie. Winorośl jest pnączem, które z natury chce rosnąć jak najwyżej, w stronę światła. Jeśli jej nie przycinamy, z czasem robi się coraz dłuższa i coraz bardziej „goła” od dołu, a liście i owoce pojawiają się tylko na samej górze. W efekcie jest coraz mniej owoców, a przez gąszcz liści są one niesłodkie i drobne. Trzeba to zrobić w lutym. Dlaczego? Wyjaśniamy krok po kroku.
Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa
Tłusty czwartek w 2026 roku wypada dość wcześnie. Ma to związek z WielkanocąTłusty czwartek wypada zawsze w ostatni czwartek przed Środą Popielcową i Wielkim Postem, a więc jego data jest uzależniona od daty Wielkanocy. Jest to dzień rozpoczynający ostatni tydzień karnawału. Dawniej nazywano go mięsopustem albo zapustami. W tym roku Wielkanoc obchodzimy w niedzielę 6 kwietnia, a tłusty czwartek – już 12 lutego. To zdecydowanie wcześniej niż rok temu, gdy wypadał 27 lutego, ale o kilka dni później niż w 2024 roku, gdy Polacy zajadali się pączkami i faworkami 8 lutego. Czytaj także: Dzień Babci i Dzień Dziadka. Ich historia sięga PRL-u Korzenie tłustego czwartku sięgają starożytności. W Rzymie organizowano huczne uczty, które miały symbolicznie pożegnać zimę i powitać nadchodzącą wiosnę. Spożywano wówczas tłuste potrawy, mięso oraz wypieki. Były to wypieki z ciasta chlebowego, ale przyrządzane nie na słodko, a przede wszystkim ze słoniną. Z czasem zwyczaj ten został zaadaptowany przez tradycję chrześcijańską i powiązany z kalendarzem liturgicznym jako dzień poprzedzający okres Wielkiego Postu. Tradycja nakazywała zjeść w ostatnim tygodniu karnawału tyle tłustych potraw i wypić tyle piwa lub wina, by nie odczuwać ich braku podczas postu. Słodkie wypieki, jakie znamy dzisiaj, pojawiły się w Polsce dopiero w XVII lub XVIII wieku. Początkowo były to głównie racuchy, pampuchy czy faworki. Wypiekano też pączki, ale nie miały one wiele wspólnego z tymi pączkami, które znamy my – przede wszystkim były zdecydowanie twardsze. Pączki „zmiękły” dopiero w kolejnych stuleciach. Zgodnie z ludowym przesądem zjedzenie choć jednego słodkiego wypieku w tym dniu miało zapewnić pomyślność i szczęście na cały rok. Ta tradycja przetrwałą zresztą do dziś. Statystyczny Polak zjada tego dnia 2,5 pączka. Zobacz też: Historia Dnia Matki. Polska jedynym takim krajem na świecie W podobnym okresie w Małopolsce pojawiło się święto zwane combrowym czwartkiem. Według legendy nazwa ta pochodzi od burmistrza Krakowa o nazwisku Comber, prawdopodobnie postaci fikcyjnej. Miał on być władcą złym i wyjątkowo surowym wobec kobiet, które handlowały w kramach rozstawionych na krakowskim rynku. Legenda głosi, że Comber – ku uciesze mieszkańców – zmarł w tłusty czwartek. Na pamiątkę jego śmierci urządzano huczne zabawy i tańce. W trakcie tych zabaw podchmielone handlarki z rynku zrywały kożuchy z przechodzących tamtędy mężczyzn, odgryzając się za krzywdy, jakie przez lata wyrządzał im Comber. Od niektórych panów miały żądać też pieniędzy, a od innych pocałunków. Podobne zwyczaje przyjęły się również w Wielkopolsce. Część historyków uważa, że comber – bo tak też nazywano to święto – do Polski dotarł z Niemiec. Czytaj także: Ruszyły ferie zimowe. Sprawdź, kiedy wypadają w różnych województwach Pączkowy tłusty czwartek jest polską tradycją, ale swoje święto obżarstwa pod koniec karnawału mają w wielu krajach. We Francji, Wielkiej Brytanii, Australii czy Stanach Zjednoczonych popularny jest tłusty wtorek, czyli Mardi Gras. W tym dniu również królują słodkie wypieki, naleśniki i pączki, a świętowaniu często towarzyszą parady i zabawy uliczne. We Włoszech obchodzi się natomiast święto bardzo zbliżone do tego polskiego – Giovedì Grasso, a więc dosłownie „tłusty czwartek”. Włosi jedzą tego dnia frittelle, czyli ichniejszą odmianę pączków. Zobacz też: Długie weekendy w 2026 roku. W tych dniach urlop wyjątkowo się opłaca Kategorie: Telewizja
"Najlepszy serial kryminalny roku". Nowy odcinek w telewizjiDoceniony przez amerykańskich krytyków i widzów serial kryminalny "Elsbeth" przed rokiem doczekał się polskiej premiery. Za Oceanem produkcja tak się spodobała, że od razu zamówiono drugi sezon. Kolejne perypetie bystrej, ale nietypowej prawniczki można oglądać także w Polsce. Na antenie jednej z telewizji już dziś zostanie wyemitowany jedenasty odcinek drugiego sezonu. Gdzie i o której godzinie będzie można go obejrzeć?
Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa
Największy od lat przetarg Polregio na nowe pociągi ogłoszony. "To realny przełom"Polregio ogłosiło przetarg na zakup 22 elektrycznych zespołów trakcyjnych. Pierwsze z nich mają wyjechać na tory na przełomie 2028 i 2029 r. To największe od wielu lat zamówienie spółki na fabrycznie nowe pojazdy.
Kategorie: Portale
Gorąco w programie Moniki Olejnik. Wypaliła do polityka: wszyscy się śmieją z państwaWicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia był gościem "Kropki nad i" Moniki Olejnik. Dziennikarka, znana ze swojej bezkompromisowości, zadała politykowi kilka niewygodnych pytań. Oto co odpowiedział.
Beata Zatońska
Kategorie: Prasa
Diagnozy już nie wystarczą. HCC 2026 wskaże kierunki działań w ochronie zdrowiaJak zaplanować system ochrony zdrowia, który udźwignie starzenie się społeczeństwa, nowe choroby i rosnące oczekiwania pacjentów przy ograniczonych zasobach? To kluczowe obszary tematyczne, które wypełnią agendę XI Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (HCC - Health Challenges Congress). Wydarzenie odbędzie się w terminie 12-13 marca 2026 roku w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.
Kategorie: Portale
Duńscy posłowie śmieją się z noblowskich żądań Trumpa? SprawdzamyKonto na platformie X Lewaklewicowy, nazwane też co ciekawe „STOP rosyjskiej dezinformacji w Polsce”, podało dalej nagranie z konta kaleef784 na Tiktoku. Opisano je jako „śmiech w duńskim parlamencie na noblowskie żądania Trumpa”. „W Duńskim parlamencie śmieją się z żądania Trumpa o przyznanie mu pokojowej nagrody Nobla” – twierdził Lewaklewicowy (pisownia oryginalna). „Gdzie jest nasza demokracja z pajacami z Pisu którzy przyklaskują każdej głupocie którą wypowie” – dopytywał. Osoba lub osoby stojące za tym kontem podały jednak dalej fake newsa. Nagranie nie przedstawia duńskich posłów oraz premierki Mette Frederiksen reagujących śmiechem na żądania prezydenta USA, by przyznać mu Pokojową Nagrodę Nobla. Owszem, Dania reaguje ostro na żądania Trumpa dotyczące Grenlandii, stąd zapewne w fake newsie posłużenie się tym krajem, ale kontekst filmu jest inny. Nagranie pochodzi z 5 października 2019 roku. Szefowa rządu relacjonowała posłom w Folketngecie (jednoizbowy parlament), że państwo nabyło we wrześniu tamtego roku cztery cyrkowe słonie oraz wielbłąda. Odkupiono je, aby mogły przejść na emeryturę. Śmiechy rozległy się, gdy Frederiksen tłumaczyła, że wielbłąda włączono do zakupu, gdyż był „najlepszym przyjacielem” jednego ze słoni. Sama premierka również zaczęła się śmiać. Prezydent Trump twierdził, że należy mu się Pokojowa Nagroda Nobla, gdyż – twierdził – zakończył osiem wojen, co samo w sobie jest manipulacją. Gdy nagrodę otrzymała przywódczyni wenezuelskiej opozycji Maria Corina Machado, amerykański przywódca ocenił, że już „nie czuję już obowiązku myślenia wyłącznie o pokoju” i ponownie podważył prawo Danii do Grenlandii. Wcześniej nie wykluczał użycia siły, by przejąć wyspę zasobną w liczne surowce. Czytaj także: Nie tacy jak Trump dostawali Nobla. Nagroda pełna kontrowersji Kategorie: Telewizja
Gigant z GPW realizuje zapowiedzi. Kurs akcji jednak spadaGrupa Pepco dokonała kolejnego zakupu, tym razem 7,6 mln akcji własnych za cenę prawie 50 mln euro. Walory sprzedawał największy akcjonariusz, grupa Ibex. Kurs handlowego giganta wyraźnie zniżkuje.
Kategorie: Portale
Jedna z czołowych firm kurierskich ostro tnie zatrudnienie
Gigant branży kurierskiej UPS ogłosił, że w tym roku zlikwiduje do 30 tysięcy miejsc pracy w związku z dalszym ograniczaniem współpracy z Amazonem - swoim największym klientem - podał w środę portal BBC. Firma uzasadnia swoją decyzję koniecznością poprawy rentowności.
Kategorie: Telewizja
Jedna z czołowych firm kurierskich ostro tnie zatrudnienie
Gigant branży kurierskiej UPS ogłosił, że w tym roku zlikwiduje do 30 tysięcy miejsc pracy w związku z dalszym ograniczaniem współpracy z Amazonem - swoim największym klientem - podał w środę portal BBC. Firma uzasadnia swoją decyzję koniecznością poprawy rentowności.
Kategorie: Telewizja
Szybki quiz ortograficzny: sprawdź się w 30 sekund!Myślisz, że znasz ortografię? Ten szybki quiz sprawdzi, czy nie wpadasz w najczęstsze językowe pułapki. W każdej parze tylko jedna forma jest poprawna – dasz radę bez słownika?
Adam Kuchta
Kategorie: Prasa
Żona ministra Sikorskiego ostro o sytuacji w USA i Trumpie. Anne Applebaum mówi o faszyzmieAnne Applebaum delikatnie mówiąc nie ma dobrego zdania o Donaldzie Trumpie i osobach z jego otoczenia. Według niej władzę w USA przejęła grupa gloryfikująca przemoc, lekceważąca prawa i konstytucję. Żona ministra spraw zagranicznych, Radosława Sikorskiego w rozmowie z włoskim dziennikiem "La Repubblica" nazwała to zjawisko faszyzmem. Zdaniem amerykańsko-polskiej publicystki i historyczki da się jednak przed nim uratować amerykańską demokrację.
Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa
Pogoda zaskoczy. Zacznie się z dnia na dzień. Padła dataNad Polską dojdzie do przeciągania liny między zimnym powietrzem z Arktyki, a ciepłą masą napływającą znad Atlantyku lub Morza Śródziemnego. Prognozy wskazują jakie będa wyniki pojedynku.
Weronika Papiernik
Kategorie: Prasa
Ważą się losy umowy z Ukrainą o zwalczaniu przestępczości. "Polska strona ma ograniczone zaufanie"Ważą się losy nowo podpisanej polsko-ukraińskiej umowy o zwalczaniu przestępczości. Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że służby wciąż nie mogą być pewne, czy skutecznie zablokuje ona wjazd sabotażystom, czy pozostanie jedynie złudnym politycznym sukcesem.
Kategorie: Portale
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i Świat
PortaleTVP.Info300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 25 tygodni temu
18 lat 8 tygodni temu