Aktualności

Jak przeszukania u rzeczników zmieniły się w "zamach na KRS". Co wiemy o akcji prokuratury

Gazeta Wyborcza — kraj - czw., 22/01/2026 - 18:38
Przeszukania w biurze dawnych rzeczników dyscyplinarnych w mediach PiS zamieniły się w atak na KRS i niezależnych sędziów. Posłom PiS, którzy nagrywali przeszukanie i udostępniali filmy na żywo, grozi odpowiedzialność karna.
Kategorie: Prasa

Wysiej to warzywo pod koniec stycznia, żeby mieć piękne sadzonki w połowie maja

Dziennik - czw., 22/01/2026 - 18:36
Zastanawiasz się co możesz wysiać już pod koniec stycznia, żeby wiosną mieć mocne zdrowe sadzonki? Teraz jest idealny moment na domową uprawę papryki. Wysiana teraz zdąży się dobrze rozwinąć, wzmocnić system korzeniowy i w połowie maja będzie gotowa na przesadzanie do gruntu lub szklarni. Jeśli marzą ci się dorodne krzaczki i obfite plony, lepszego terminu nie ma. Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa

Ukradł samochód rodziny premiera. Prokuratura stawia nowe zarzuty

TVP.Info - czw., 22/01/2026 - 18:28

Dotychczas w sprawie zarzuty usłyszały dwie osoby: 40-letni Łukasz W. oraz 43-letni Stefan N., którzy są podejrzani o kradzież samochodu marki Lexus. Łukasz W. ma też odpowiedzieć za używanie podrobionych tablic rejestracyjnych.


Obaj są tymczasowo aresztowani. Łukasz W. przebywa w areszcie od 12 września ub.r., a Stefan N. od 25 października ub.r.


– Do śledztwa dołączono dwa inne postępowania przygotowawcze prowadzone w przedmiocie podobnych kradzieży samochodów. W toku postępowania analizowane są materiały z powyższych postępowań, prokuratura oczekuje na wpływ opinii m.in. z zakresu badań biologicznych i daktyloskopijnych oraz z analizy kryminalistycznej, kontynuowane są oględziny monitoringów, wykonywane są inne czynności objęte tajemnicą śledztwa – dodał prokurator Duszyński.


Zobacz również: Szef Służby Ochrony Państwa zawieszony. Wszczęto postępowanie


To nie koniec zarzutów


Jak podała prokuratura, w najbliższym czasie planowane jest ogłoszenie podejrzanemu Łukaszowi W. zarzutów popełnienia kolejnych przestępstw przeciwko mieniu.


Ponadto śledczy otrzymali odpisy wyroków skazujących wydanych wobec Łukasza W. za przestępstwa przeciwko mieniu, na mocy których orzeczono wobec niego kary pozbawienia wolności, które były wykonywane w warunkach dozoru elektronicznego.


Jak podaje prokuratura, Łukasz W. dopuścił się kradzieży po uprzednim włamaniu do Lexusa w warunkach recydywy.


Aktualnie śledczy ustalają rolę Stefana N. w innych kradzieżach samochodów. – Ponadto cały czas analizowane są akta innych postępowań przygotowawczych dotyczących podobnych czynów i o podobnym modus operandi, pod kątem łączności przedmiotowo-podmiotowej z niniejszym śledztwem – przekazał prok. Duszyński.


Zobacz także: To on miał ukraść samochód Donalda Tuska. Wpadł na lotnisku

Kradzież auta rodziny premiera


Do kradzieży auta należącego do rodziny szefa rządu doszło we wrześniu w Sopocie, w okolicy domu premiera. Kilka godzin od zgłoszenia kradzieży funkcjonariusze odnaleźli auto na jednym z parkingów w Gdańsku.


W związku z kradzieżą policja zatrzymała mieszkańca Sopotu – Łukasza W. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży oraz posłużenia się podrobionymi tablicami rejestracyjnymi poprzez umieszczenie ich na skradzionym aucie. Po zatrzymaniu Łukasz W. został aresztowany. W październiku zatrzymano drugiego podejrzanego w tej sprawie. Mężczyzna odpowie za współudział w kradzieży auta premiera. 


Zobacz też: Policja odnalazła skradziony samochód rodziny premiera Tuska

Kategorie: Telewizja

"Jeśli zajmie Litwę lub uderzy w Polskę". Cierpkie słowa Zełenskiego w Davos

Dziennik - czw., 22/01/2026 - 18:22
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w czwartek, że miał w szwajcarskim Davos "dobre, owocne i merytoryczne” spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Przywódcy omówili działalność zespołów, które pracują nad dokumentami w sprawie zakończenia rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Weronika Papiernik
Kategorie: Prasa

"Jeśli zajmie Litwę lub uderzy w Polskę". Cierpkie słowa Zełenskiego w Davos

Dziennik - czw., 22/01/2026 - 18:22
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w czwartek, że miał w szwajcarskim Davos "dobre, owocne i merytoryczne” spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Przywódcy omówili działalność zespołów, które pracują nad dokumentami w sprawie zakończenia rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Weronika Papiernik
Kategorie: Prasa

Rewolucja na dniach. To trzeba wiedzieć o KSeF

TVN24 Biznes i Świat - czw., 22/01/2026 - 18:13
Od lutego w Polsce zacznie obowiązywać KSeF - system do wystawiania, przesyłania i otrzymywania faktur w formie elektronicznej. Wiceszef resortu finansów Jarosław Neneman zapewnił, że termin wdrożenia nie ulegnie zmianie. Oznacza to, że zostało niewiele czasu do przygotowania się do nowego rozwiązania. Oto kluczowe informacje związane z KSeF.
Kategorie: Telewizja

Ustalenia po zatonięciu statku z reaktorami jądrowymi. Został zatopiony

TVP.Info - czw., 22/01/2026 - 18:12

Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z 23 na 24 grudnia 2024 roku na międzynarodowych wodach Morza Śródziemnego. Statek towarowy Ursa Major zatonął w niewyjaśnionych okolicznościach i śmierć poniosło dwóch marynarzy z 16-osobowej załogi.


Rosjanie podejrzewają atak terrorystyczny


Rosyjska firma Oboronlogistika oświadczyła w komunikacie prasowym, cytowanym przez rosyjskie państwowe agencje prasowe, że „uważa, iż 23 grudnia 2024 roku doszło do ukierunkowanego ataku terrorystycznego na statek Ursa Major”, nie precyzując jednak, kto go dokonał ani dlaczego. Hiszpańskie władze wszczęły śledztwo w związku z podejrzeniami o tajny transport... materiałów jądrowych.  


Zobacz także: Rosjanie „przechrzcili” tankowiec floty cieni. Boją się interwencji USA


Niektóre szczegóły dochodzenia ujawnił teraz hiszpański dziennik „La Verdad”. Śledczy mieli ustalić, że jednostka należała do rosyjskiej „floty cieni”. Statek wypłynął 11 grudnia z Sankt Petersburga (północno-zachodnia Rosja) i docelowo miał dotrzeć 22 stycznia do Władywostoku (rosyjski Daleki Wschód). Trasa była bardzo nietypowa, bo wiodła przez Cieśninę Gibraltarską i Morze Śródziemne. Oficjalnie Ursa Major przewoził dźwigi portowe Liebherr, pokrywy luków lodołamaczy i puste kontenery. W rzeczywistości hiszpańscy śledczy odkryli, że ładunek zawierał dwa reaktory jądrowe VM-4SG przeznaczone dla Korei Północnej.


Na pokładzie reaktory (na szczęście) bez paliwa jądrowego


Według ustaleń hiszpańskich mediów problemy rosyjskiego statku rozpoczęły się 21 grudnia, kiedy Centrum Koordynacji Ratownictwa Morskiego w Almerii zaobserwowało nieregularną nawigację 142-metrowej jednostki – niewyjaśnione spowolnienia, zmiany kursu i stopniową utratę prędkości. 22 grudnia Ursa Major w niewytłumaczalny sposób zwolnił i przechylił się na lewą burtę. Władze hiszpańskie próbowały skontaktować się ze statkiem. Dostały odpowiedź za pośrednictwem oficera łączności, że „wszystko jest w porządku”.


Dzień później, tuż przed południem, rosyjski statek nadał sygnał SOS. Był około 105 km od wybrzeża hiszpańskiej Almerii, płynąc w niesprzyjających warunkach pogodowych. Hiszpania wysłała holownik Clara Campoamor, szybki kuter patrolowy Salvamar Draco oraz śmigłowiec Helimer 205. Gdy wsparcie dotarło na miejsce Ursa Major miał silny przechył, a dwóch członków załogi nie żyło, „po silnej eksplozji w maszynowni”.



Zobacz także: Okręt USA kontra tankowiec floty cieni. Konfrontacja u wybrzeży Wenezueli


Przy okazji zidentyfikowano niezadeklarowane kontenery na rufie statku. Każda ze skrzyń ważyła ok. 65 ton. Były tam dwa reaktory jądrowe VM-4SG oraz instalacje potrzebne do ich funkcjonowania. Dźwigi Liebherr prawdopodobnie miały posłużyć potem do ich wyładunku. Hiszpanie podejrzewali, na podstawie analizy trasy statku, że ładunek miał dotrzeć do portu Rason w Korei Północnej. Dokumenty z hiszpańskiego dochodzenia wskazują, że sprzęt na pokładzie Ursa Major nie zawierał paliwa jądrowego, ponieważ eksplozje nie spowodowały żadnego wykrywalnego skażenia.


Torpeda superkawitacyjna zatopiła Ursa Major?


Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło już, że statek zatonął po „eksplozji w maszynowni”. Kapitan statku opisał jednak otwór w kadłubie o średnicy 50 cm, z krawędziami zwróconymi do wewnątrz, co wskazuje na uderzenie z zewnątrz.


Według ustaleń „Diario Área”, hiszpańscy śledczy i eksperci skłaniają się ku teorii, że uszkodzenia zostały spowodowane przez torpedę superkawitacyjną, a nie przez konwencjonalny ładunek wybuchowy. To zaawansowany typ podwodnego pocisku, który wykorzystuje zjawisko superkawitacji, tworząc wokół siebie gazowy bąbel, by zminimalizować opór wody, co pozwala osiągać ekstremalne prędkości (nawet 370 km/h). Broń ta, opracowana przez kilka potęg militarnych, jest zdolna do przebicia okrętu bez ładunku wybuchowego. Tego typu torpedy są obecnie w posiadaniu tylko Rosji, Chin i niektórych państw członkowskich NATO. Dziennikarze „La Verdad” twierdzą, że hiszpańskie władze uwzględniają możliwość interwencji zachodniego okrętu podwodnego, która mogła mieć na celu uniemożliwienie tajnego transportu reaktorów jądrowych do Korei Północnej.


Zobacz także: Ukraina trafiła kolejny rosyjski tankowiec. Putin zapowiada reakcję


Zachodnie służby monitorujące od początku rejs Ursa Majora były przekonane, że przewozi on „ładunek specjalny”. Podejrzewano jednak, że jest to broń i amunicja dla rosyjskiej bazy w Tartus w Syrii.


Kategorie: Telewizja

Ustalenia po zatonięciu statku z reaktorami jądrowymi. Został zatopiony

TVP.Info - czw., 22/01/2026 - 18:12

Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z 23 na 24 grudnia 2024 roku na międzynarodowych wodach Morza Śródziemnego. Statek towarowy Ursa Major zatonął w niewyjaśnionych okolicznościach i śmierć poniosło dwóch marynarzy z 16-osobowej załogi.


Rosjanie podejrzewają atak terrorystyczny


Rosyjska firma Oboronlogistika oświadczyła w komunikacie prasowym, cytowanym przez rosyjskie państwowe agencje prasowe, że „uważa, iż 23 grudnia 2024 roku doszło do ukierunkowanego ataku terrorystycznego na statek Ursa Major”, nie precyzując jednak, kto go dokonał ani dlaczego. Hiszpańskie władze wszczęły śledztwo w związku z podejrzeniami o tajny transport... materiałów jądrowych.  


Zobacz także: Rosjanie „przechrzcili” tankowiec floty cieni. Boją się interwencji USA


Niektóre szczegóły dochodzenia ujawnił teraz hiszpański dziennik „La Verdad”. Śledczy mieli ustalić, że jednostka należała do rosyjskiej „floty cieni”. Statek wypłynął 11 grudnia z Sankt Petersburga (północno-zachodnia Rosja) i docelowo miał dotrzeć 22 stycznia do Władywostoku (rosyjski Daleki Wschód). Trasa była bardzo nietypowa, bo wiodła przez Cieśninę Gibraltarską i Morze Śródziemne. Oficjalnie Ursa Major przewoził dźwigi portowe Liebherr, pokrywy luków lodołamaczy i puste kontenery. W rzeczywistości hiszpańscy śledczy odkryli, że ładunek zawierał dwa reaktory jądrowe VM-4SG przeznaczone dla Korei Północnej.


Na pokładzie reaktory (na szczęście) bez paliwa jądrowego


Według ustaleń hiszpańskich mediów problemy rosyjskiego statku rozpoczęły się 21 grudnia, kiedy Centrum Koordynacji Ratownictwa Morskiego w Almerii zaobserwowało nieregularną nawigację 142-metrowej jednostki – niewyjaśnione spowolnienia, zmiany kursu i stopniową utratę prędkości. 22 grudnia Ursa Major w niewytłumaczalny sposób zwolnił i przechylił się na lewą burtę. Władze hiszpańskie próbowały skontaktować się ze statkiem. Dostały odpowiedź za pośrednictwem oficera łączności, że „wszystko jest w porządku”.


Dzień później, tuż przed południem, rosyjski statek nadał sygnał SOS. Był około 105 km od wybrzeża hiszpańskiej Almerii, płynąc w niesprzyjających warunkach pogodowych. Hiszpania wysłała holownik Clara Campoamor, szybki kuter patrolowy Salvamar Draco oraz śmigłowiec Helimer 205. Gdy wsparcie dotarło na miejsce Ursa Major miał silny przechył, a dwóch członków załogi nie żyło, „po silnej eksplozji w maszynowni”.



Zobacz także: Okręt USA kontra tankowiec floty cieni. Konfrontacja u wybrzeży Wenezueli


Przy okazji zidentyfikowano niezadeklarowane kontenery na rufie statku. Każda ze skrzyń ważyła ok. 65 ton. Były tam dwa reaktory jądrowe VM-4SG oraz instalacje potrzebne do ich funkcjonowania. Dźwigi Liebherr prawdopodobnie miały posłużyć potem do ich wyładunku. Hiszpanie podejrzewali, na podstawie analizy trasy statku, że ładunek miał dotrzeć do portu Rason w Korei Północnej. Dokumenty z hiszpańskiego dochodzenia wskazują, że sprzęt na pokładzie Ursa Major nie zawierał paliwa jądrowego, ponieważ eksplozje nie spowodowały żadnego wykrywalnego skażenia.


Torpeda superkawitacyjna zatopiła Ursa Major?


Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło już, że statek zatonął po „eksplozji w maszynowni”. Kapitan statku opisał jednak otwór w kadłubie o średnicy 50 cm, z krawędziami zwróconymi do wewnątrz, co wskazuje na uderzenie z zewnątrz.


Według ustaleń „Diario Área”, hiszpańscy śledczy i eksperci skłaniają się ku teorii, że uszkodzenia zostały spowodowane przez torpedę superkawitacyjną, a nie przez konwencjonalny ładunek wybuchowy. To zaawansowany typ podwodnego pocisku, który wykorzystuje zjawisko superkawitacji, tworząc wokół siebie gazowy bąbel, by zminimalizować opór wody, co pozwala osiągać ekstremalne prędkości (nawet 370 km/h). Broń ta, opracowana przez kilka potęg militarnych, jest zdolna do przebicia okrętu bez ładunku wybuchowego. Tego typu torpedy są obecnie w posiadaniu tylko Rosji, Chin i niektórych państw członkowskich NATO. Dziennikarze „La Verdad” twierdzą, że hiszpańskie władze uwzględniają możliwość interwencji zachodniego okrętu podwodnego, która mogła mieć na celu uniemożliwienie tajnego transportu reaktorów jądrowych do Korei Północnej.


Zobacz także: Ukraina trafiła kolejny rosyjski tankowiec. Putin zapowiada reakcję


Zachodnie służby monitorujące od początku rejs Ursa Majora były przekonane, że przewozi on „ładunek specjalny”. Podejrzewano jednak, że jest to broń i amunicja dla rosyjskiej bazy w Tartus w Syrii.


Kategorie: Telewizja

„Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Symbol odwagi i dialogu

TVP.Info - czw., 22/01/2026 - 18:12
Historyczne znaczenie listu z 1965 roku


Podczas inauguracji Andrzej Halicki podkreślił, że dokument z 1965 roku był pierwszym po II wojnie światowej „przeciwko sowieckiej propagandzie”.


– Sowieci twierdzili, że Polska nie może mieć przyjaciół na Zachodzie i tylko Moskwa jest gwarantem pokoju w Polsce. Historia i integracja europejska dowiodły, że się mylili, a list z 1965 roku stał się dowodem na to, że to z Polski wyszła inicjatywa pojednania i integracji z Europą Zachodnią– powiedział europoseł.


Jak dodał, „to samo przesłanie niosła ze sobą Solidarność. To polski wkład w historię Europy i świata”.




Czytaj także: Niemieckie media: Polska powinna domagać się reparacji też od Rosji


Co pokazuje wystawa


Wystawa prezentuje fundamentalne dokumenty dla zjednoczonej Europy, w tym:


• orędzie polskich biskupów do biskupów niemieckich z 1965 roku ze słynnymi słowami „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”,


• odpowiedź strony niemieckiej,


• kontekst historyczny procesu pojednania polsko-niemieckiego oraz jednoczenia Europy po II wojnie światowej.


Ekspozycja była już prezentowana w Rzymie, Warszawie, Goerlitz, Berlinie i Watykanie.


Czytaj także: Szefowa Komisji Europejskiej reaguje na wydarzenia w Polsce

 

Metsola: Akt odwagi i kamień milowy w Europie


Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego zaznaczyła, że w obliczu ogromnego cierpienia słowa „przebaczamy i prosimy o przebaczenie” stanowiły niezwykły akt odwagi.


– Było to punkt zwrotny w stosunkach polsko-niemieckich i kamień milowy na drodze Europy od podziału do współpracy. Po 60 latach nie ma bardziej stosownego miejsca, by upamiętnić znaczenie tego momentu – podkreśliła Roberta Metsola.


Czytaj także: Chwieje się jeden z filarów Europy. Szefowa PE bije na alarm

Jerie: Odwaga i konsekwencje dla Polski


Dyrektor Ośrodka „Pamięć i Przyszłość” dr Andrzej Jerie zwrócił uwagę na trudne warunki, w jakich list powstał:


– Słowa te zostały wysłane 20 lat po II wojnie światowej, gdy Polska była jeszcze jedną wielką krwawiącą raną. W każdej polskiej rodzinie opłakiwano ofiary, wiele miast pozostawało w ruinie. Nawet język niemiecki budził odrazę i lęk. (…) – podkreślił dr Andrzej Jerie.


Pytał, Jaką trzeba było mieć odwagę, żeby wypowiedzieć takie słowa. – Jak daleko w przyszłość trzeba było patrzeć, żeby rozumieć, że pojednanie jest właściwą drogą. Bolesław Kominek zapłacił za te słowa wielką cenę – dodał.

 

Czytaj także: Wieluń, Westerplatte, Poczta Polska. Tak wyglądały pierwsze chwile wojny

Polityczne akcenty wystawy


Na otwarciu wystawy obecny był także europoseł Arkadiusz Mularczyk (PiS), który po wydarzeniu wręczył niemieckiemu europosłowi Oliverowi Schenkowi i przedstawicielom niemieckiego episkopatu raport o stratach Polski poniesionych w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej.


– Dla bardzo wielu Polaków nie ma pojednania polsko-niemieckiego, tylko kicz pojednania, bo za symboliką nie kryją się żadne działania państwa niemieckiego.


Rękopis listu na wystawie


Na ekspozycji „Pojednanie dla Europy” zaprezentowano oryginalny rękopis listu polskich biskupów, napisany przez wrocławskiego arcybiskupa Bolesława Kominka.


Czytaj także: Szansa na reparacje dla Polski? Rada Europy wprowadza nowe prawo

Kategorie: Telewizja

„Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Symbol odwagi i dialogu

TVP.Info - czw., 22/01/2026 - 18:12
Historyczne znaczenie listu z 1965 roku


Podczas inauguracji Andrzej Halicki podkreślił, że dokument z 1965 roku był pierwszym po II wojnie światowej „przeciwko sowieckiej propagandzie”.


– Sowieci twierdzili, że Polska nie może mieć przyjaciół na Zachodzie i tylko Moskwa jest gwarantem pokoju w Polsce. Historia i integracja europejska dowiodły, że się mylili, a list z 1965 roku stał się dowodem na to, że to z Polski wyszła inicjatywa pojednania i integracji z Europą Zachodnią– powiedział europoseł.


Jak dodał, „to samo przesłanie niosła ze sobą Solidarność. To polski wkład w historię Europy i świata”.




Czytaj także: Niemieckie media: Polska powinna domagać się reparacji też od Rosji


Co pokazuje wystawa


Wystawa prezentuje fundamentalne dokumenty dla zjednoczonej Europy, w tym:


• orędzie polskich biskupów do biskupów niemieckich z 1965 roku ze słynnymi słowami „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”,


• odpowiedź strony niemieckiej,


• kontekst historyczny procesu pojednania polsko-niemieckiego oraz jednoczenia Europy po II wojnie światowej.


Ekspozycja była już prezentowana w Rzymie, Warszawie, Goerlitz, Berlinie i Watykanie.


Czytaj także: Szefowa Komisji Europejskiej reaguje na wydarzenia w Polsce

 

Metsola: Akt odwagi i kamień milowy w Europie


Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego zaznaczyła, że w obliczu ogromnego cierpienia słowa „przebaczamy i prosimy o przebaczenie” stanowiły niezwykły akt odwagi.


– Było to punkt zwrotny w stosunkach polsko-niemieckich i kamień milowy na drodze Europy od podziału do współpracy. Po 60 latach nie ma bardziej stosownego miejsca, by upamiętnić znaczenie tego momentu – podkreśliła Roberta Metsola.


Czytaj także: Chwieje się jeden z filarów Europy. Szefowa PE bije na alarm

Jerie: Odwaga i konsekwencje dla Polski


Dyrektor Ośrodka „Pamięć i Przyszłość” dr Andrzej Jerie zwrócił uwagę na trudne warunki, w jakich list powstał:


– Słowa te zostały wysłane 20 lat po II wojnie światowej, gdy Polska była jeszcze jedną wielką krwawiącą raną. W każdej polskiej rodzinie opłakiwano ofiary, wiele miast pozostawało w ruinie. Nawet język niemiecki budził odrazę i lęk. (…) – podkreślił dr Andrzej Jerie.


Pytał, Jaką trzeba było mieć odwagę, żeby wypowiedzieć takie słowa. – Jak daleko w przyszłość trzeba było patrzeć, żeby rozumieć, że pojednanie jest właściwą drogą. Bolesław Kominek zapłacił za te słowa wielką cenę – dodał.

 

Czytaj także: Wieluń, Westerplatte, Poczta Polska. Tak wyglądały pierwsze chwile wojny

Polityczne akcenty wystawy


Na otwarciu wystawy obecny był także europoseł Arkadiusz Mularczyk (PiS), który po wydarzeniu wręczył niemieckiemu europosłowi Oliverowi Schenkowi i przedstawicielom niemieckiego episkopatu raport o stratach Polski poniesionych w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej.


– Dla bardzo wielu Polaków nie ma pojednania polsko-niemieckiego, tylko kicz pojednania, bo za symboliką nie kryją się żadne działania państwa niemieckiego.


Rękopis listu na wystawie


Na ekspozycji „Pojednanie dla Europy” zaprezentowano oryginalny rękopis listu polskich biskupów, napisany przez wrocławskiego arcybiskupa Bolesława Kominka.


Czytaj także: Szansa na reparacje dla Polski? Rada Europy wprowadza nowe prawo

Kategorie: Telewizja

Tusk zadowolony ze współpracy z USA. „Musimy te relacje chronić”

TVP.Info - czw., 22/01/2026 - 18:09
Nasza jedność jest bezcenna. Mówię nie tylko o UE, ale także o Kanadzie czy Wielkiej Brytanii – powiedział w Brukseli premier Donald Tusk, dodając, że „tylko w ten sposób możemy uniknąć dziwacznych problemów, które widzimy w polityce międzynarodowej”.
Kategorie: Telewizja

Tusk zadowolony ze współpracy z USA. „Musimy te relacje chronić”

TVP.Info - czw., 22/01/2026 - 18:09
Nasza jedność jest bezcenna. Mówię nie tylko o UE, ale także o Kanadzie czy Wielkiej Brytanii – powiedział w Brukseli premier Donald Tusk, dodając, że „tylko w ten sposób możemy uniknąć dziwacznych problemów, które widzimy w polityce międzynarodowej”.
Kategorie: Telewizja

Tusk zadowolony ze współpracy z USA. „Musimy te relacje chronić”

TVP.Info - czw., 22/01/2026 - 18:03

– Jestem przekonany, że przymus nie jest dobrą metodą, jeśli chodzi o relacje z partnerami – powiedział szef rządu, dodając, że Unia Europejska powstała po to, żeby przymus nie był środkiem w polityce. 


Zdaniem Tuska „nasza współpraca z USA jest na dobrym poziomie”. – Jestem przekonany, że musimy te relacje chronić – wskazał. 


Premier podkreślił również, że w debacie międzynarodowej konieczny jest powrót do kwestii Ukrainy, która w ostatnich dniach zeszła na dalszy plan. 


CZYTAJ TAKŻE: Fałsz zamiast faktów. Trump i jego „historie” podczas wystąpienia w Davos


Podsumowując spotkania w Davos, szef rządu stwierdził, że „nie ma powodu do huraoptymizmu”. Wyraził zarazem przekonanie, że Europa powinna być asertywna w relacjach z partnerami, przestrzegł jednak przed antyamerykańskimi tendencjami. 

Kategorie: Telewizja

Tusk zadowolony ze współpracy z USA. „Musimy te relacje chronić”

TVP.Info - czw., 22/01/2026 - 18:03

– Jestem przekonany, że przymus nie jest dobrą metodą, jeśli chodzi o relacje z partnerami – powiedział szef rządu, dodając, że Unia Europejska powstała po to, żeby przymus nie był środkiem w polityce. 


Zdaniem Tuska „nasza współpraca z USA jest na dobrym poziomie”. – Jestem przekonany, że musimy te relacje chronić – wskazał. 


Premier podkreślił również, że w debacie międzynarodowej konieczny jest powrót do kwestii Ukrainy, która w ostatnich dniach zeszła na dalszy plan. 


CZYTAJ TAKŻE: Fałsz zamiast faktów. Trump i jego „historie” podczas wystąpienia w Davos


Podsumowując spotkania w Davos, szef rządu stwierdził, że „nie ma powodu do huraoptymizmu”. Wyraził zarazem przekonanie, że Europa powinna być asertywna w relacjach z partnerami, przestrzegł jednak przed antyamerykańskimi tendencjami. 

Kategorie: Telewizja

Polska spółka przejęła zakład produkcyjny w Hiszpanii od giganta farmaceutycznego

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - czw., 22/01/2026 - 18:02
Polska spółka Adamed Pharma podpisała wstępne porozumienie z francuskim gigantem farmaceutycznym Sanofi. Nasza firma przejmie od Francuzów zakład w Katalonii.
Kategorie: Portale

Kuba jak Wenezuela? Dziennik ujawnia plany Białego Domu

TVP.Info - czw., 22/01/2026 - 18:02

Jak podał „WSJ”, po obaleniu wenezuelskiego dyktatora Nicolasa Maduro, głównego źródła wsparcia dla Kuby, administracja Doalda Trumpa uważa kubańską gospodarkę za bliską zapaści. Choć według źródeł nowojorskiej gazety w administracji Biały Dom nie ma konkretnego planu dokonania przewrotu w Hawanie, to uważa scenariusz wenezuelski, czyli zawarcie układu z osobami wewnątrz reżimu, za wzór do naśladowania.


Przedstawiciele administracji Trumpa mieli odbyć spotkania z uchodźcami z Kuby i organizacjami obywatelskimi, podczas których skupiali się na zidentyfikowaniu osoby w aparacie władzy w Hawanie, kto zgodzi się pójść na układ. Waszyngton ma nadzieję, że to pozwoli usunąć komunistyczne rządu, które panują na wyspie od prawie 70 lat, od obalenia wspieranego przez USA dyktatora Fulgencia Batisty.


Trump i jego ludzie kilkakrotnie sugerowali, że oczekują rychłego upadku komunistycznych władz na Kubie. 11 stycznia prezydent USA zamieścił wpis na platformie Truth Social, w którym wezwał Kubę do „dogadania się, zanim będzie za późno”. Sekretarz stanu USA Marco Rubio, syn imigrantów z Kuby, potwierdził, gdy zapytano go, czy Kuba będzie następnym po Wenezueli celem USA.


Kuba: gospodarka się sypie


Według ocen amerykańskiego wywiadu, na które powołuje się „WSJ”, kubańska gospodarka znajduje się w opłakanym stanie i boryka się z chronicznym brakiem podstawowych towarów, w tym leków, i częstymi przerwami w dostawach prądu. To efekt między innymi centralnego planowania i ręcznego sterowania oraz wykorzystywania socjalistycznych modeli, bez brania pod uwagę, że socjalizm oznacza niezmiennie zapaść gospodarczą.


Administracja Trumpa zwiększa presję ekonomiczną, między innymi poprzez sankcje na osoby zaangażowane w sprowadzanie kubańskich lekarzy do innych krajów, co stanowi jedno ze źródeł „twardej waluty” dla reżimu. Są też naciski, by nie wydawać kubańskim medykom wiz.


Biały Dom liczy, że słabość gospodarcza Hawany i wewnętrzna presja odniosą skutek tam, gdzie zawiodły dziesięciolecia rozmaitych jawnych i niejawnych metod strony Stanów Zjednoczonych.


Wenezuelska ropa ratowała Kubę


Wenezuela była dla Kuby źródłem taniej ropy naftowej, zaś kubańskie wojsko i służby wywiadowcze były głęboko zaangażowane w bezpieczeństwo reżimu Hugo Chaveza i jego następcy Nicolasa Maduro. W wyniku amerykańskiej operacji w Caracas zginąć miało 32 Kubańczyków chroniących Maduro.


Urzędnicy w Waszyngtonie uważają, że odcięcie Kubie dopływu pozostałej wenezuelskiej ropy naftowej może doprowadzić do paraliżu gospodarki w ciągu kilku tygodni.


„Kubańscy władcy to niekompetentni marksiści, którzy zniszczyli swój kraj i ponieśli poważną porażkę z reżimem Maduro, za którego utrzymanie odpowiadają” – powiedział gazecie urzędnik Białego Domu, powtarzając, że Kuba powinna „zawrzeć porozumienie, zanim będzie za późno”.


Departament Stanu USA o Kubie


W oświadczeniu Departament Stanu USA stwierdził natomiast, że w interesie bezpieczeństwa narodowego Ameryki leży, aby Kuba „była kompetentnie zarządzana przez demokratyczny rząd i aby odmówiła przyjmowania wojsk i służb wywiadowczych przeciwników USA”. Warto dodać, że kwestia „bezpieczeństwa narodowego” jest podnoszona w odniesieniu do gróźb zajęcia Grenlandii.


Dziennik ocenia, że ​​Kuba stanowi bardziej złożone wyzwanie niż Wenezuela. W przeciwieństwie do Caracas, w Hawanie brakuje legalnej opozycji, regularnych wyborów czy rozwiniętego społeczeństwa obywatelskiego. To rodzi pytania o to, jak przeprowadzić transformację i kto mógłby zastąpić obecne władze.


Nawet niektórzy sojusznicy Trumpa prywatnie przyznają, że istnieje ryzyko, iż upadek reżimu mógłby wywołać niestabilność i napięcia humanitarne. Takich skutków amerykańska administracja starała się uniknąć w Wenezueli.


Czytaj także: Najemnicy z Kuby walczą po stronie Rosji. Apel w PE o wstrzymanie funduszy

Kategorie: Telewizja

Kuba jak Wenezuela? Dziennik ujawnia plany Białego Domu

TVP.Info - czw., 22/01/2026 - 18:02

Jak podał „WSJ”, po obaleniu wenezuelskiego dyktatora Nicolasa Maduro, głównego źródła wsparcia dla Kuby, administracja Doalda Trumpa uważa kubańską gospodarkę za bliską zapaści. Choć według źródeł nowojorskiej gazety w administracji Biały Dom nie ma konkretnego planu dokonania przewrotu w Hawanie, to uważa scenariusz wenezuelski, czyli zawarcie układu z osobami wewnątrz reżimu, za wzór do naśladowania.


Przedstawiciele administracji Trumpa mieli odbyć spotkania z uchodźcami z Kuby i organizacjami obywatelskimi, podczas których skupiali się na zidentyfikowaniu osoby w aparacie władzy w Hawanie, kto zgodzi się pójść na układ. Waszyngton ma nadzieję, że to pozwoli usunąć komunistyczne rządu, które panują na wyspie od prawie 70 lat, od obalenia wspieranego przez USA dyktatora Fulgencia Batisty.


Trump i jego ludzie kilkakrotnie sugerowali, że oczekują rychłego upadku komunistycznych władz na Kubie. 11 stycznia prezydent USA zamieścił wpis na platformie Truth Social, w którym wezwał Kubę do „dogadania się, zanim będzie za późno”. Sekretarz stanu USA Marco Rubio, syn imigrantów z Kuby, potwierdził, gdy zapytano go, czy Kuba będzie następnym po Wenezueli celem USA.


Kuba: gospodarka się sypie


Według ocen amerykańskiego wywiadu, na które powołuje się „WSJ”, kubańska gospodarka znajduje się w opłakanym stanie i boryka się z chronicznym brakiem podstawowych towarów, w tym leków, i częstymi przerwami w dostawach prądu. To efekt między innymi centralnego planowania i ręcznego sterowania oraz wykorzystywania socjalistycznych modeli, bez brania pod uwagę, że socjalizm oznacza niezmiennie zapaść gospodarczą.


Administracja Trumpa zwiększa presję ekonomiczną, między innymi poprzez sankcje na osoby zaangażowane w sprowadzanie kubańskich lekarzy do innych krajów, co stanowi jedno ze źródeł „twardej waluty” dla reżimu. Są też naciski, by nie wydawać kubańskim medykom wiz.


Biały Dom liczy, że słabość gospodarcza Hawany i wewnętrzna presja odniosą skutek tam, gdzie zawiodły dziesięciolecia rozmaitych jawnych i niejawnych metod strony Stanów Zjednoczonych.


Wenezuelska ropa ratowała Kubę


Wenezuela była dla Kuby źródłem taniej ropy naftowej, zaś kubańskie wojsko i służby wywiadowcze były głęboko zaangażowane w bezpieczeństwo reżimu Hugo Chaveza i jego następcy Nicolasa Maduro. W wyniku amerykańskiej operacji w Caracas zginąć miało 32 Kubańczyków chroniących Maduro.


Urzędnicy w Waszyngtonie uważają, że odcięcie Kubie dopływu pozostałej wenezuelskiej ropy naftowej może doprowadzić do paraliżu gospodarki w ciągu kilku tygodni.


„Kubańscy władcy to niekompetentni marksiści, którzy zniszczyli swój kraj i ponieśli poważną porażkę z reżimem Maduro, za którego utrzymanie odpowiadają” – powiedział gazecie urzędnik Białego Domu, powtarzając, że Kuba powinna „zawrzeć porozumienie, zanim będzie za późno”.


Departament Stanu USA o Kubie


W oświadczeniu Departament Stanu USA stwierdził natomiast, że w interesie bezpieczeństwa narodowego Ameryki leży, aby Kuba „była kompetentnie zarządzana przez demokratyczny rząd i aby odmówiła przyjmowania wojsk i służb wywiadowczych przeciwników USA”. Warto dodać, że kwestia „bezpieczeństwa narodowego” jest podnoszona w odniesieniu do gróźb zajęcia Grenlandii.


Dziennik ocenia, że ​​Kuba stanowi bardziej złożone wyzwanie niż Wenezuela. W przeciwieństwie do Caracas, w Hawanie brakuje legalnej opozycji, regularnych wyborów czy rozwiniętego społeczeństwa obywatelskiego. To rodzi pytania o to, jak przeprowadzić transformację i kto mógłby zastąpić obecne władze.


Nawet niektórzy sojusznicy Trumpa prywatnie przyznają, że istnieje ryzyko, iż upadek reżimu mógłby wywołać niestabilność i napięcia humanitarne. Takich skutków amerykańska administracja starała się uniknąć w Wenezueli.


Czytaj także: Najemnicy z Kuby walczą po stronie Rosji. Apel w PE o wstrzymanie funduszy

Kategorie: Telewizja

Na ROP jeszcze poczekamy. Ministerstwo przesuwa kluczową ustawę o odpadach

Portal samorządowy - czw., 22/01/2026 - 18:00
Wiceminister Urszula Zielińska przyznała w Sejmie, że projekt ustawy o ROP nie trafił do priorytetów Ministerstwa Klimatu i Środowiska na I półrocze 2026 r. Resort zakłada skierowanie go do komisji dopiero w drugiej połowie 2026 r.
Kategorie: Portale

Polska o krok od blackoutu? "Jeden z największych ataków od lat"

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - czw., 22/01/2026 - 17:59
Rosja próbuje przeprowadzać sabotaże w naszym kraju. To był kolejny element wojny hybrydowej. Obroniliśmy się przed nim, dzięki miliardom wydanym na cyberbezpieczeństwo przez ostatnie lata - powiedział portalowi WNP Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji. Zapowiedział także dalszą ofensywę legislacyjną ku wdrożeniu dyrektywy DSA – zawetowanej przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Kategorie: Portale

Francuzi przechwycili tankowiec. "Nie będziemy tolerować"

TVN24 Biznes i Świat - czw., 22/01/2026 - 17:57
Siły francuskie przeprowadziły operację na Morzu Śródziemnym wobec tankowca płynącego z Rosji i objętego sankcjami międzynarodowym - przekazał prezydent Francji Emmanuel Macron. Podkreślił też, że zostało wszczęte śledztwo, a jednostkę skierowano na inną trasę.
Kategorie: Telewizja
Subskrybuj zawartość