LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościMiedwiediew straszy atakiem jądrowym. „Nikt nie powinien mieć wątpliwości”Miedwiediew słynie z osobliwych tez i gróźb. Wielu komentatorów uważa, że „inspiracją” dla nich jest najczęściej alkohol. Niezależne media ujawniły kilka lat temu, że polityk jest alkoholikiem, któremu zdarza się pracować „pod wpływem”. Ze słabości Miedwiediewa do wina ma żartować nawet Władimir Putin. Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji ostatnio groził dekapitacją prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Teraz w wywiadzie dla agencji TASS poruszył temat potencjalnego ataku jądrowego. – Broń jądrowa jest czymś niezwykłym i wyjątkowo niebezpiecznym dla losów całej ludzkości, ale jednocześnie, jeśli chodzi o losy kraju, nikt nie powinien mieć wątpliwości – mówił. Na pytanie, czy na Kremlu omawiano możliwość użycia broni jądrowej w Ukrainie, odpowiedział, że „Rosja działa ściśle według swojej doktryny nuklearnej”, w której wszystko jest jasno określone. Zaznaczył, że nie ma potrzeby oddzielnego omawiania kwestii użycia tego typu broni. Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej przekonywał też, że skoro Moskwa do tej pory nie użyła broni jądrowej, to znaczy, że nie było żadnych poważnych zagrożeń dla kraju. Stwierdził również, że Rosja nie jest zainteresowana konfliktem globalnym, gdyż – jak mówił – „Rosjanie nie są szaleni”. Miedwiediew wielokrotnie straszył Ukrainę i Zachód atakiem jądrowym. Tak mówił w maju 2024 roku: „Jeszcze kilka lat temu (dowódcy NATO – przyp. red.) twierdzili, że Rosja nie ucieknie się do otwartego konfliktu zbrojnego z nacjonalistycznym reżimem banderowskim, aby uniknąć konfliktu z Zachodem. Mylili się. Wojna trwa. Równie dobrze mogliby się mylić co do użycia taktycznej broni jądrowej. I będzie to fatalny błąd. Ponieważ, jak stwierdził prezydent Rosji, gęstość zaludnienia w krajach europejskich jest bardzo wysoka. Dla tych wrogich państw, których terytorium jest poza zasięgiem taktycznej broni jądrowej, istnieje potencjał strategiczny. I to, niestety, nie jest tylko zastraszanie ani nuklearny blef” – oświadczył w jednym ze swoich wpisów. Kremlowski ideolog Siergiej Karaganow w niedawnej rozmowie z Tuckerem Carlsonem, prorosyjskim amerykańskim dziennikarzem wspierającym Donalda Trumpa, oświadczył, że jeśli Rosja kiedykolwiek „zbliży się do porażki”, przeprowadzi atak nuklearny na Europę. Wskazał nawet konkretne cele, które marzy mu się zaatakować w razie eskalacji konfliktu. – Gdybyśmy dokonali ataku nuklearnego na Poznań, Amerykanie i tak nigdy by nie odpowiedzieli (…). Ale mój wybór to Wielka Brytania i Niemcy. Niemcy jako pierwsze – oświadczył Karaganow. Zaznaczył, że „błaga wszechmogącego”, żeby do tego nie doszło, bo oznaczałoby to fizyczny koniec Europy. Rosyjski dyktator Władimir Putin zatwierdził nową doktrynę jądrową, o której wspomniał Miedwiediew, w listopadzie 2024 roku. Zakłada ona, że „krytyczne zagrożenie” suwerenności i integralności terytorialnej Białorusi i Rosji może stanowić podstawę do użycia broni jądrowej. Doktryna po raz pierwszy zdefiniowała potencjalnego przeciwnika, wobec którego Federacja Rosyjska prowadzi odstraszanie nuklearne. Zgodnie z nią agresja wymierzona w Rosję przez jakiekolwiek państwo należące do sojuszu wojskowego będzie uważana za agresję ze strony tego sojuszu jako całości, co jest kopią artykułu V Traktatu Północoatlantyckiego. „Odstraszanie nuklearne” może być prowadzone „przeciwko potencjalnemu przeciwnikowi, co oznacza poszczególne państwa i koalicje wojskowe bloków, które uważają Federację Rosyjską za potencjalnego przeciwnika i posiadają broń jądrową lub inne rodzaje broni masowego rażenia bądź znaczący potencjał bojowy sił ogólnego przeznaczenia” – głosi znowelizowany dokument. Czytaj także: „Uderzenie nuklearne na Poznań”. Ideolog Kremla marzy o zniszczeniu Europy Kategorie: Telewizja
Duże zainteresowanie KSeF-em. Problemy z Profilem ZaufanymKomunikat dotyczy szczególnie osób uwierzytelniających się w związku z uruchomieniem obowiązkowego korzystania z KSeF. Resort zalecił, aby osoby korzystające z usług administracji publicznej w celach niezwiązanych bezpośrednio z KSeF-em, jeśli to możliwe, korzystały z alternatywnych metod identyfikacji. Jednocześnie Ministerstwo Finansów zapewnia, że sam system fakturowania działa stabilnie. Na godz. 10 w poniedziałek w KSeF-ie przyjęto 720 tys. faktur, a ok. 1,9 mln osób uwierzytelniło się w systemie – poinformował wiceminister finansów, szef Krajowej Administracji Skarbowej Marcin Łoboda. Jak dodał, „nie ma obaw o bezpieczeństwo systemu, nie odnotowaliśmy żadnych incydentów”. Krajowy System e-Faktur został uruchomiony o północy z soboty na niedzielę. Jako pierwsi obowiązkiem wystawiania faktur w systemie zostali objęci przedsiębiorcy, których wartość sprzedaży wraz z podatkiem przekroczyła w 2024 r. 200 mln zł. Od 1 lutego podmioty odbierają faktury wyłącznie za pośrednictwem KSeF-u. W 2026 r. nie są przewidziane kary za błędne stosowanie systemu. Według szacunków Ministerstwa Finansów firm, które w 2024 r. osiągnęły obroty powyżej 200 mln zł, jest ok. 4,2 tys. Drugi etap wdrażania KSeF-u rozpocznie się 1 kwietnia i obejmie pozostałe firmy – z wyjątkiem najmniejszych podmiotów, które mają zostać objęte obowiązkiem od 1 stycznia 2027 r. Za najmniejsze firmy przepisy uznają te, których miesięczne obroty dokumentowane w KSeF-ie nie przekraczają 10 tys. zł. Od 1 kwietnia system obejmie więc także znaczną część osób pracujących na tzw. samozatrudnieniu, wystawiających faktury na rzecz innych firm. Czytaj też: Przedsiębiorcy masowo składają te wnioski. Ministerstwo Finansów odpowiada Kategorie: Telewizja
Ok. 300 szkół zamkniętych z powodu mrozów. Kiedy dyrektor może zarządzić lekcje zdalne?Na Mazowszu zamknięto najwięcej szkół, prawdopodobnie z powodu wychłodzenia budynków podczas ferii. Dyrektor - za zgodą organu prowadzącego - może zawiesić zajęcia, gdy w salach lekcyjnych jest mniej niż 18 st. Celsjusza.
Kategorie: Prasa
Piła zyskała stację z nietypowym paliwemOrlen uruchomił w Pile stację wodorową. To piąty ogólnodostępny obiekt tego typu spółki w naszym kraju.
Kategorie: Portale
Eksplozja przyjazdów do Polski. Jeden za drugim przekracza granicęNajwiększą grupę cudzoziemców pracujących w Polsce wciąż stanowią Ukraińcy, jednak coraz silniej zaznacza się też obecność pracowników z Ameryki Łacińskiej, zwłaszcza z Kolumbii. Liczba Kolumbijczyków zatrudnionych w naszym kraju wzrosła ostatnio ponad trzykrotnie.
Kategorie: Portale
Moje dziecko, moja marka. Beckhamowie na wojnie z najstarszym synemLosy rodziny Beckhamów od lat śledzą jej fani i media plotkarskie z całego świata. W Wielkiej Brytanii, skąd pochodzą David – znakomity na przełomie wieku piłkarz m.in. Manchesteru United i Realu Madryt – oraz Victoria – członkini popularnego kilka dekad temu girlsbandu Spice Girls, mówi się o nich, że to druga najważniejsza rodzina po rodzinie królewskiej. I nie jest to przypadek, bo Victoria i David rzadko kiedy robili coś w nieprzemyślany sposób w kwestii ich publicznego wizerunku. Czuwały nad nimi także dziesiątki specjalistów od PR i marketingu. Tak powstało przedsiębiorstwo, którego fundamentem jest marka Beckham. W tym świecie nie ma miejsca na fałszywy ruch, gest, zaskoczenie czy improwizację. Efekt jest taki, że obecnie markę Beckhamów wycenia się na pół miliarda funtów. Czytaj także: Wiek nie musi dzielić pokoleń. „Możemy się wzajemnie inspirować” Na sprzedaż było i – jak się właśnie dowiadujemy – wciąż jest wiele. Począwszy od relacji ze swojego ślubu do mediów, po pierwsze zdjęcia narodzonego dziecka. Nawiasem mówiąc, prawa do relacjonowania tego pierwszego wydarzenia magazyn „OK!” kupił przed laty za milion funtów. Dziennik „Guardian” wspomniał, że gdy weselni goście wciąż się bawili, para młoda, już w piżamach, wybierała zdjęcia, które miały pójść do druku. Do 2019 r. ich sprawy prowadziła firma 19 Entertainment, przekształcona później w XIX, a założona przez byłego menedżera Spice Girls Simona Fulera. Ale od sześciu lat swoimi PR-owymi i marketingowymi sprawami Beckhamowie zajmują się w stworzonym przez siebie zespole w ramach firmy David Beckham Ventures, choć trzeba zaznaczyć, że komunikację dla marki modowej Victorii sprawuje firma zewnętrzna. Na co dzień dział prasowy rodziny prowadzi Nicola Howson, była szefowa firmy PR Freuds i eksdyrektorka komunikacji w ITV. Beckhamowie od 30 lat kroczą więc szlakiem najpierw przecieranym w prasie, skąd skręcili do mediów społecznościowych, stając się influencerami. Przeszli w tym interesie drogę od pionierów do weteranów. A „socjale” stały się wręcz wymarzonym narzędziem w prowadzeniu interesu. Davida obserwuje 88,5 mln osób tylko na Instagramie. Victoria ma 33,6 mln followersów. Beckham, poza tym, że jest współwłaścicielem klubu piłkarskiego Inter Miami, ma liczne zobowiązania marketingowe. Od lat kojarzony jest z Adidasem i promuje tę markę swoim nazwiskiem. Jak podał „Guardian”, reklamował też ekspresy do kawy, odzież Boss, targi sztuki Art Basel Qatar czy piwo, a jeden jego post ma podobno kosztować 300 tys. funtów. Czytaj także: Matka biologiczna i matka społeczna. Jedna ma pełnię praw, druga żadnych Ale na tym pieczołowicie budowanym idealnym wizerunku Beckhamów właśnie pojawiła się poważnych rozmiarów rysa. Nie jest też tak, że pęknięcie to wystąpiło nagle. O tym, że między najstarszym synem Brooklynem a rodzicami nie jest najlepiej, serwisy plotkarskie rozpisywały się od dłuższego czasu, choćby przy okazji nieobecności Brooklyna na 50. urodzinach ojca w maju ubiegłego roku. Wewnątrz musiało się jednak gotować znacznie mocniej niż ktokolwiek zakładał, bo nie da się inaczej wytłumaczyć oświadczenia, jakie Brooklyn opublikował na Instagramie, atakując bezpardonowo rodziców. Serwisy plotkarskie napisały o „bombie atomowej”, jaką na Davida i Victorię zrzuciło ich najstarsze dziecko. Część zarzutów wobec matki, dotycząca projektowani sukni ślubnej dla wybranki Brooklyna Nicoli Peltz czy „przechwycenia” pierwszego tańca na weselu, co miało być traumatyczne – co tu dużo mówić – jest memogenna, jednak w tym publicznym oskarżeniu są też sprawy znacznie smutniejsze, gdy spojrzy się na nie z perspektywy dziecka. Brooklyn – chcący czy niechcący – poruszył ważną kwestię dorastania w świecie bez prywatności, gdzie dzieciństwo może zostać przehandlowane. Jest to istotna kwestia, bo dotyka rzesze dzieci nie tylko celebrytów czy influenserów, które od urodzenia – z wyboru rodziców, a nie własnego – zostały wystawione na publiczny widok i osąd w mediach społecznościowych. Czytaj także: Ferie do reformy. O tych rodzicach nikt nie myśli „Marka Beckham idzie jako pierwsza” – wypalił Brooklyn, który po ślubie dołożył do już posiadanego także nazwisko żony, notabene, córki amerykańskiego miliardera Nelsona Peltza. 26-latek stwierdził też, że jego rodzina ceni „promocję i aprobatę w przestrzeni publicznej ponad wszystko”, a „miłość rodzinna zależy od tego, ile postów publikujesz w mediach społecznościowych”. „Byłem kontrolowany przez rodziców przez większość mojego życia. Dorastałem w stanie ogromnego niepokoju. Po raz pierwszy w życiu, odkąd odszedłem od rodziny, ten niepokój zniknął” – napisał Brooklyn. Jego słowa nabierają jeszcze mocniejszego wydźwięku, kiedy uświadomimy sobie, że imiona czworga dzieci Davida i Victorii zostały zarejestrowane jako znaki towarowe, a mama figuruje jako właścicielka w charakterze rodzica i opiekuna. Imię Brooklyna zarejestrowano jako znak towarowy w Wielkiej Brytanii w 2016 roku, kiedy miał 17 lat. Można się tylko domyślać, czy zarzewiem wojny domowej była kwestia własności do zastrzeżonej przez matkę marki Brooklyna. W swoim oświadczeniu chłopak napisał, że przed planowanym na 2022 rok ślubem z Nicolą Peltz, jego rodzice wywierali na niego presję, „aby zrzekł się praw do swojego nazwiska”. Brooklyn nie sprecyzował, o jakie prawa chodzi. W lutym tamtego roku, co może być istotne w tej historii, firma Authentic Brands Group rozpoczęła strategiczną współpracę z marką Davida Beckhama i została jej współwłaścicielem. Nie jest jasne, czy znak towarowy Brooklyna był w to wliczony. Czytaj także: Scrolluj, lajkuj, powtórz. Media społecznościowe zmieniły nasze życie Beckhamowie nie odnieśli się do oświadczenia syna. David rzucił tylko lakonicznie do dziennikarzy podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, że dzieci popełniają błędy i trzema im pozwalać je robić. Do tej pory wszystkie dzieci Beckhamów – Brooklyn, Romeo, Cruz i Harper Seven – często pojawiały się na pokazach mody Victoria’s Fashion Show i w postach w internecie. Brooklyn i Romeo współpracowali z kolei różnymi reklamodawcami. Mark Engelman, prawnik zajmujący się własnością intelektualną w kancelarii Burnell Chambers, powiedział agencji Reutera, że rejestracja znaku towarowego nie jest szczególnie droga. W Wielkiej Brytanii kosztuje od 170 funtów plus 50 za każdą dodatkową klasę i obowiązuje przez 10 lat. W Stanach Zjednoczonych opłaty zaczynają się od około 350 dolarów. – Jeśli (dzieci) osiągną sukces, mogą zarabiać pieniądze na sprzedaży produktów lub udzielaniu licencji na nazwę stronom trzecim – przyznał ekspert. A Brooklyn potencjalne grono odbiorców ma i to nie należące do najmniejszych, bo na Instagramie obserwuje go 17 mln osób. James Corlett, partner zarządzający w kancelarii prawnej Beyond Corporate Law, zwrócił uwagę, że rejestrowanie nazwisk dzieci jako znaków towarowych do przyszłego wykorzystania komercyjnego jest rzadkością, ale nie jest bezprecedensowe. Czytaj także: Mika Urbaniak: Tacie zawdzięczam wiarę w marzenia – Mówimy tu o dwóch bardzo znanych osobach, szczególnie w latach 90. i 2000., które połączyły siły, aby stworzyć potężną markę, która oczywiście została chroniona poprzez użycie znaków towarowych – powiedział. – Byli bardzo sprytni i bystrzy w korzystaniu ze znaków towarowych. Myślę, że rejestracja imienia Brooklyna jest jedynie przedłużeniem tej strategii – dodał. Corlett zaznaczył, że Brooklyn może sprzeciwić się ponownej rejestracji lub przedłużeniu znaku towarowego rodziny, dotyczącego jego imienia, gdy nadejdzie termin odnowienia. Gdyby nazwisko nie było aktywnie używane, mógłby on zakwestionować przedłużenie rejestracji lub złożyć wniosek o rejestrację znaku towarowego, z którego mógłby korzystać niezależnie. – W tym momencie sprawa może stać się bardzo interesująca. Kluczowym elementem u Brooklyna jest nazwisko „Beckham”, co potencjalnie mogłaby kolidować z istniejącymi rejestracjami Beckhamów. Wszelkie spory można ostatecznie rozwiązać w drodze negocjacji, potencjalnie ograniczając wykorzystanie nazwiska Brooklyna w podstawowych kategoriach „Marki Beckham”, takich jak moda lub perfumy – ocenił Corlett. Czytaj także: Adwokaci diabła. Tak mistrzowie wizerunku sprzedawali choroby i truciznę Brooklyn zasygnalizował już zmianę, dodając po ślubie do swojego nazwiska także nazwisko żony. Wykorzystuje to w marketingu swojego ostrego sosu Cloud23, podpisując się inicjałami „BPB”. Tymczasem media oraz fani jednej i drugiej strony konfliktu zastanawiają się nad potencjalnymi skutkami rodzinnego konfliktu. – Beckhamowie są zbudowani z mocnego materiału – stwierdził w „Guardianie” Julian Henry, który zajmował się PR-em marki Beckham w latach 2003–2019. – Są przyzwyczajeni do wywoływania dram, przesady i różnych odcieni histerii – zaznaczył i stwierdził, że „to kolejny rozdział w księdze Beckhamów”. Rodzina przeżywała już w przeszłości kilka trudnych momentów jak domniemane romanse Davida, kompromitujące wycieki e-maili w sprawie opóźnienia nadania tytułu szlacheckiego czy kontrowersje związane z rolą Beckhama jako ambasadora mundialu w Katarze w 2022 r. Jakkolwiek śmiało można powiedzieć, że awantura na linii Brooklyn-rodzice jest najgłośniejszą w historii rodziny, to według Juliana Henry’ego, David i Victoria wyjdą z niej raczej bez większego szwanku, bo są doświadczonymi graczami w świecie mediów, nigdy nie działali pochopnie, byli ostrożni w komentowaniu i tak samo postępują teraz. Czytaj także: Rodzimy za mało dzieci. I zapłacimy za to wysoką cenę Były PR-owiec Beckhamów przyznał w rozmowie z angielskim dziennikiem, że mają oni „naturalny instynkt do cichego pozowania w świetle reflektorów i lubią bawić się aparatem sławy. Doskonale rozumieją różnicę między własną rzeczywistością a tym, co projektuje na nich świat zewnętrzny”. Na pytanie „Guardiana” o to, jak sytuacja może się rozwinąć, Henry odpowiedział: „Więcej dramy, więcej ponurych spojrzeń ze strony rodziny, aż w końcu dojdzie do pocałunku i pojednania, a cała ta wzruszająca historia zostanie sprzedana serwisowi Netflix za ogromne pieniądze”. Kategorie: Telewizja
Strefa czystego transportu w Krakowie. Ponad 4 mln zł z opłat za wjazd do SCTDotychczas ponad 4 mln zł wpłynęło do kasy Urzędu Miasta Krakowa z opłat za wjazd do strefy czystego transportu (SCT). Obowiązuje od miesiąca, a za wjazd do niej płacą kierowcy samochodów niespełniających jej wymogów.
Tomasz Lipczyński
Kategorie: Prasa
Polscy turyści utknęli w Dominikanie. Są nowe informacje"Polscy obywatele, którzy utknęli w sobotę na lotnisku na Dominikanie z powodu awarii czarterowego samolotu Polskich Linii Lotniczych LOT, są już w Polsce" - przekazał w poniedziałek dziennikarzom rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Weronika Papiernik
Kategorie: Prasa
Rekordowe mrozy paraliżują szkoły. Prawie 300 placówek zamkniętychSiarczysty mróz paraliżuje polską oświatę. W poniedziałek rano aż 299 szkół w całym kraju zawiesiło zajęcia stacjonarne. Najtrudniejsza sytuacja panuje na Mazowszu, gdzie zamknięto 175 placówek. Ministra edukacji Barbara Nowacka apeluje do dyrektorów o rozwagę i przypomina o możliwości przejścia na naukę zdalną.
Olga Skórko
Kategorie: Prasa
Tragiczny finał wakacji. Agresywny słoń zabił turystę w TajlandiiDo zdarzenia doszło nad ranem na terenie pola kempingowego w Parku Narodowym Khao Yai. Turysta nocował w namiocie, a rano wyszedł na zewnątrz, żeby poćwiczyć. Wtedy dziki słoń uderzył go trąbą i stratował, zabijając na miejscu. Ciało mężczyzny znaleziono około 20 metrów od namiotu. Inni turyści obserwowali atak, ale nie zbliżali się ze względu na zagrożenie. Według informacji przekazywanych przez lokalne media i władze parku był to trzeci śmiertelny atak przypisywany temu samemu samcowi słonia, zwanemu Phlai Oiwan. W dwóch wcześniejszych przypadkach, do których doszło w poprzednich miesiącach, zginęły osoby przebywające w rejonie parku. Zwierzę było wcześniej znane pracownikom parku i obserwowane w pobliżu obszarów uczęszczanych przez turystów. Eksperci wskazują, że słoń mógł znajdować się w stanie silnego pobudzenia hormonalnego u samców, który wiąże się ze zwiększoną agresją i nieprzewidywalnym zachowaniem. Po ostatnim ataku władze parku wprowadziły dodatkowe środki bezpieczeństwa i czasowo ograniczyły dostęp do części terenów kempingowych. Ponownie zaapelowano do turystów o zachowanie ostrożności i unikanie zbliżania się do dzikich zwierząt. Czytaj też: Hipopotam zaatakował łódź. Nie żyje 11 osób Kategorie: Telewizja
Mróz nie wybacza kierowcom. Te błędy mogą doprowadzić do awarii samochoduPoniedziałek 2 lutego w Polsce jest najzimniejszym dniem od wielu lat. Nad ranem termometry w północno-wschodniej części kraju pokazywały poniżej minus 20 stopni. Temperatura odczuwalna – 35 kresek poniżej zera. Na zachodzie i południu mróz jest zdecydowanie mniej ekstremalny, ale i tam utrzymują się temperatury ujemne. To warunki niebezpieczne zarówno dla ludzi oraz zwierząt, jak i maszyn – w tym samochodów. Zobacz też: KSeF to ważne zmiany dla kierowców. Koniec tradycyjnych faktur za paliwo Jednym z elementów najbardziej narażonych na działanie mrozu jest akumulator. To właśnie on najczęściej zawodzi zimą. Przy temperaturze około minus 20 stopni sprawność akumulatora może spaść nawet o połowę w porównaniu do warunków letnich. Prowadzi to do tego, że nawet niewielkie zużycie baterii, które latem nie dawało żadnych objawów, zimą może skutkować problemami z uruchomieniem silnika. Dlatego przed nadejściem mrozów warto sprawdzić stan akumulatora, poziom naładowania oraz oczystość zaciski akumulatora. Szczególnie narażone na rozładowanie są samochody zaparkowane na zewnątrz. Mróz wpływa również na pracę silnika, a konkretnie na olej silnikowy. W niskich temperaturach olej gęstnieje, co powoduje większe opory podczas rozruchu i zwiększone zużycie jednostki napędowej. Eksperci motoryzacyjni zalecają stosowanie olejów wielosezonowych o odpowiednich parametrach zimowych, oznaczonych literą „W”. Zbyt gęsty olej zimą nie tylko utrudnia rozruch, ale także powoduje, że przez pierwsze minuty pracy silnik nie jest właściwie smarowany. To może przyspieszać jego zużycie. Płyn chłodniczy i do spryskiwaczy zimą Nie mniej istotne są płyny eksploatacyjne. Płyn chłodniczy musi być odporny na zamarzanie, ponieważ jego krystalizacja prowadzi do zwiększenia objętości. Jej efektem może być rozsadzanie przewodów, pęknięcie chłodnicy, a w skrajnych przypadkach nawet uszkodzenie bloku silnika. Producenci samochodów i płynów eksploatacyjnych najczęściej zalecają mieszankę koncentratu z wodą w proporcji 50:50 (pół na pół). Taki stosunek nie tylko zapewnia ochronę przed zamarzaniem nawet do około minus 35 stopni, ale również gwarantuje prawidłowe odprowadzanie ciepła oraz ochronę antykorozyjną układu chłodzenia. Wbrew obiegowym opiniom, zwiększenie ilości koncentratu w tej mieszance nie poprawia ochrony przed mrozem. Może za to negatywnie wpłynąć na pracę silnika. Równie ważny jest zimowy płyn do spryskiwaczy. Stosowanie letniego w ujemnych temperaturach może prowadzić do jego zamarznięcia w zbiorniku, przewodach lub dyszach, a w skrajnych przypadkach do uszkodzenia pompki. Brak płynu oznacza z kolei ograniczoną widoczność, która zimą pogarsza się znacznie szybciej ze względu na błoto pośniegowe i sól drogową. Na rynku dostępne są płyny zimowe o różnej odporności temperaturowej, przynajmniej tej deklarowanej przez producentów – od około minus 20 stopni, w przypadku najtańszych produktów, do nawet minus 40 kresek. Zobacz też: Mróz zabija. Tak stopniowo wyłącza procesy życiowe Odmrażanie szyb a mandat Jeśli temperatura przekracza deklarowane parametry płynu, rozwiązaniem może być użycie specjalnego koncentratu do spryskiwaczy – koniecznie zimowego. Ważne, by płyn znajdujący się już w instalacji nie zdążył jeszcze zamarznąć i został dokładnie wymieszany poprzez kilkukrotne użycie spryskiwacza. Zamarznięte szyby, oszronione lusterka i zalegający śnieg na karoserii to nie tylko utrudnienie, ale również wykroczenie. Policja jasno wskazuje, że obowiązkiem kierowcy jest dokładne oczyszczenie szyb, świateł i tablic rejestracyjnych przed ruszeniem w trasę. Jazda z ograniczoną widocznością może skutkować mandatem, ale przede wszystkim zwiększa ryzyko wypadku. Jednocześnie trzeba pamiętać, że odmrażanie samochodu podczas postoju z włączonym silnikiem jest wykroczeniem, za które kierowca też może zostać ukarany mandatem. Zgodnie z prawem powinniśmy zatem usuwać śnieg i lód z szyb, gdy auto jest wyłączone. Czytaj także: Zima uderza w szkoły. Blisko 300 placówek nie prowadzi zajęć Zamarzanie paliwa zimą to rzadka sytuacja. Dotyczy przede wszystkim – ale też dość rzadko – samochodów z silnikiem typu diesel. W niskich temperaturach z oleju napędowego wytrącają się parafiny, które mogą blokować filtr paliwa i przewody, prowadząc do problemów z rozruchem lub unieruchomienia pojazdu. Benzyna w warunkach klimatycznych panujących w Polsce nie zamarza. Temperatura jej krzepnięcia wynosi bowiem ok. minus 60 stopni. Polska zmaga się obecnie z wyjątkowo silnym mrozem, ale na horyzoncie widać już odwilż. Za kilka dni w całym kraju na termometrach zobaczymy dodatnie wartości. Mogą powrócić inne niebezpieczne zjawiska: marznący deszcz i będąca jego następstwem gołoledź. O tym, jak ją rozpoznać i jak dostosować do niej styl jazdy, pisaliśmy w tym artykule. Kategorie: Telewizja
Kursy walut EUR, USD, CHF w poniedziałek 2 lutego 2026 roku. Sprawdź oficjalne kursy NBPW południe Narodowy Bank Polski opublikował tabelę średnich kursów krajowej waluty w stosunku do walut obcych: • Kurs euro opublikowany w poniedziałek 2 lutego 2026 roku przez NBP wynosi: 4,2106 zł. Kurs dolara (USD) 2.02.2026: • Kurs dolara opublikowany w poniedziałek 2 lutego 2026 roku przez NBP wynosi: 3,5495 zł. • Kurs funta szterlinga opublikowany w poniedziałek 2 lutego 2026 roku przez NBP wynosi: 4,8658 zł. • Kurs franka szwajcarskiego opublikowany w poniedziałek 2 lutego 2026 roku przez NBP wynosi: 4,5810 zł. Euro zamiast złotówki? Plusy i minusy wspólnej waluty [WIDEO] • Kurs hrywny ukraińskiej (UAH) wynosi 0,0826 zł • Kurs korony szwedzkiej (SEK) wynosi 0,3983 zł • Kurs korony norweskiej (NOK) wynosi 0,3673 zł • Kurs korony czeskiej (CZK) wynosi 0,1733 zł. Kategorie: Telewizja
Zimowy dramat na granicy z Niemcami i nie tylko. Tak źle nie było od latUtrzymujący się mróz i śnieg mocno uderzają w branżę transportową. Przewoźnicy mówią o najtrudniejszym okresie od lat, a zimowa aura powoduje zatory na granicach i mocne opóźnienia w dostawach. Najbardziej ten trudny początek roku odczują mniejsze przedsiębiorstwa.
Kategorie: Portale
Wielokrotnie wybierany "najlepszym serialem roku". Nowy sezon jest najmocniejszySerial "Branża", niejednokrotnie obwołany przez wiele mediów "najlepszym serialem roku" i porównywany do takich osiągnięć małego ekranu, jak "Sukcesja" i "Euforia", powrócił z nowym sezonem. Gdzie można oglądać czwarty odcinek czwartego już sezonu hitu docenionego zarówno przez krytyków, jak i widzów?
Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa
Negocjacje w JSW pod presją uciekającego czasu: wóz albo przewózW poniedziałek 2 lutego kolejna tura negocjacji z cyklu ostatniej szansy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW). Czas nieubłaganie ucieka, z czego zdają sobie sprawę przedstawiciele strony społecznej, jak i zarządu spółki.
Kategorie: Portale
Brutalny atak w parku. Grupa nastolatków pobiła dorosłego mężczyznęWedług relacji, do których dotarli policjanci, mężczyzna miał zabronić swojemu małoletniemu synowi przebywania w nocy w parku. Chciał, żeby chłopak razem z nim wrócił do domu. Wtedy 42-latek został zaatakowany przez napastników, którzy przewrócili go na ziemię i uderzali pięściami po ciele oraz głowie. Mundurowi intensywnie pracowali nad ustaleniem, kto pobił mężczyznę. Ostatecznie zatrzymali 18-latka, dwie 14-latki i 16-latka. Młodzi ludzie usłyszeli już zarzuty pobicia. Nie potrafili wskazać powodu swojego zachowania. 18-latek decyzją prokuratora Prokuratury Rejonowej w Otwocku został objęty policyjnym dozorem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. O losie nieletnich – dwóch 14-latek i 16-latka – niebawem zadecyduje sąd rodzinny. Wśród możliwych środków wychowawczych są: upomnienie, nadzór kuratora, zobowiązanie do określonego zachowania i skierowanie do okręgowego ośrodka wychowawczego. Czytaj też: Komornik pobity przez dłużnika, gdy chciał odzyskać niewielki dług Kategorie: Telewizja
Setki szkół odwołują zajęciaBlisko 300 szkół w całej Polsce zostało zamkniętych z powodu silnych mrozów – poinformowała rzecznik prasowa MEN Ewelina Gorczyca podczas konferencji prasowej. Najwięcej placówek nie prowadzi zajęć na Mazowszu, gdzie zawieszono ich działalność w 175 szkołach – informowała wcześniej minister edukacji Barbara Nowacka.
Kategorie: Telewizja
Podwyżka emerytur od prezydenta. Łapią się za głowyZUS przeanalizował prezydencki projekt ustawy dotyczący zmian w zasadach waloryzacji emerytur i rent. W ocenie Zakładu część zaproponowanych rozwiązań może być "nadmiarowa". Instytucja zwraca też uwagę, że w projekcie planu finansowego Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nie ujęto kosztów związanych z wdrożeniem nowych regulacji.
Kategorie: Portale
Donbas za gwarancje bezpieczeństwa. Co o takim rozwiązaniu sądzą Ukraińcy? [SONDAŻ]Donbas za gwarancje bezpieczeństwa od Rosji. Przeciwko takiemu rozwiązaniu opowiada się nieco ponad połowa Ukraińców, podczas gdy 40 proc. respondentów dopuszcza taką możliwość – wynika z badań Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii (KMIS).
Tomasz Lipczyński
Kategorie: Prasa
Najnowsze dane z przemysłu. Kolejny miesiąc poniżej krytycznego progu
Polski przemysł odnotował w styczniu niewielkie ożywienie - wskaźnik PMI wzrósł do 48,8 punktu z 48,5 w grudniu. Mimo lekkiego wzrostu, sektor wciąż pozostaje poniżej neutralnego progu 50 punktów, odnotowując dziewiąty miesiąc z rzędu spadków.
Kategorie: Telewizja
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i Świat
PortaleTVP.Info300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 25 tygodni temu
18 lat 8 tygodni temu