LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościRomanowski ponownie objęty Europejskim Nakazem AresztowaniaPoseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Romanowski został objęty Europejskim Nakazem Aresztowania. Decyzję podjął Sąd Okręgowy w Warszawie. Polityk jest podejrzany o popełnienie 19 przestępstw w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Obecnie ukrywa się na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny.
Kategorie: Telewizja
„To program popierany przez całe NATO”. Szef MON apeluje w sprawie SAFEWładysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, iż realizacja SAFE „jest słuchaniem sojuszników z USA mówiących, że Europa musi robić więcej dla swojego bezpieczeństwa”. Podkreślił, że mechanizm jest popierany przez cały Sojusz Północnoatlantycki, łącznie ze Stanami Zjednoczonymi. SAFE to projekt transatlantycki – przyznał szef MON. Zauważył, że program budzi zainteresowanie także m.in. Turcji, ale również Kanady, która już oficjalnie do niego przystąpiła. Właśnie to – zdaniem wicepremiera – świadczy o tym, że SAFE jest projektem transatlantyckim. Według Kosiniaka-Kamysza SAFE oferuje również najkorzystniejsze warunki spłaty kredytu. Jak mówił minister, Polska może realizować plan modernizacji technicznej swojej armii albo przez środki budżetowe, albo przez zobowiązania zaciągane w ramach Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Podkreślił, że ryzyko kursowe dotyczy również tych pożyczek, które zaciągane były w Korei Południowej czy USA. Jedną z kwestii wywołujących sprzeciw opozycji jest właśnie fakt, że oprocentowanie pożyczek z SAFE będzie co roku ustalane na podstawie warunków, w jakich działa Komisja Europejska. Czytaj także: Szefowa Polski 2050 przemówiła. „Nie zdali egzaminu z demokracji” Sejm uchwalił ustawę dotyczącą wdrożenia programu SAFE 13 lutego. Przedstawiciele rządu podkreślają, że kluczowe jest szybkie przyjęcie ustawy, gdyż już na połowę marca planowane jest podpisanie umowy pożyczkowej i wypłata pierwszej transzy środków w wysokości 15 proc. całej kwoty. Kosiniak-Kamysz podkreślił podczas debaty, że warunkowość w programie SAFE dotyczy rzetelności wydatkowania środków. Podobna zasada warunkowości istnieje również w innych programach europejskich. Minister zwrócił uwagę, że ta zasada nigdy nie została użyta wobec Polski. – I nie zostanie moim zdaniem użyta, bo mamy naprawdę bardzo skutecznie wykorzystujących, gospodarujących środkami europejskimi samorządowców, również z różnych opcji politycznych – ocenił szef MON. Wicepremier podkreślił, że Polska ma gwarancję spłaty wielomiliardowych zobowiązań spoza budżetu MON. – I to (program SAFE) jest jedyny instrument finansowy, który gwarantuje, że budżet MON będzie uwolniony od tych zobowiązań. Oprocentowanie i kapitał cały nie będzie spłacany z budżetu MON – powiedział Kosiniak-Kamysz. Jak dodał, ten program jest tak ważny, ponieważ nie mamy czasu do stracenia. – Każdy moment, każda chwila, kiedy Ukraina zużywa Federację Rosyjską, musi być przez nas wykorzystany po to, żebyśmy byli silniejsi jako cała struktura narodu – przekonywał szef MON. Zwracając się do senatorów PiS, polityk powiedział, że nie rozumie strategii wzywania prezydenta do zawetowania ustawy dotyczącej – jak podkreślał – budowy bezpieczeństwa państwa polskiego. – Logika opozycji jest taka, że jest przeciwko rządowi, ale nie może być w logice opozycji bycie przeciwko bezpieczeństwu państwa polskiego – powiedział Kosiniak-Kamysz. – Przyszedłem tutaj po to, żeby was poprosić, żebyście odeszli od logiki sporu politycznego na rzecz logiki budowy bezpieczeństwa państwa polskiego. Wnoszę wobec Wysokiej Izby o przyjęcie przedłożonej ustawy i budowę silnej, wielkiej i bezpiecznej Polski – powiedział szef MON. Czytaj także: Raport o kryptowalutach i otoczeniu prezydenta. Rząd ujawni ustalenia służb Kategorie: Telewizja
Lublin: Zarzuty dla Mołdawianina, który uruchomił hamulec pociągu towarowegoZarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa wybuchu usłyszał w środę 25-letni Mołdawianin Anton B., który na stacji w Puławach (Lubelskie) uruchomił hamulec ręczny w wagonach pociągu przewożącego materiały łatwopalne. Mężczyzna częściowo przyznał się do winy.
Kategorie: Telewizja
Alarm ws. gazu. Czegoś takiego nie było od 10 latPoziom wypełnienia niemieckich magazynów gazu spadł do niespełna 24 proc., czyli wyraźnie mniej niż rok wcześniej. To też najniższy poziom od około dziesięciu lat. Mimo to ceny pozostają stabilne, a eksperci na razie nie widzą powodów do niepokoju. Największe wyzwanie nadejdzie jednak wiosną.
Kategorie: Portale
Sąd w Warszawie wydał europejski nakaz aresztowania wobec Marcina RomanowskiegoSąd Okręgowy w Warszawie wydał europejski nakaz aresztowania (ENA) wobec posła Prawa i Sprawiedliwości Marcina Romanowskiego - poinformowały służby prasowe sądu.
Kategorie: Prasa
Wraca budowa Fortu Trump w Polsce. Niemcy wskazali już nawet lokalizacjęKoncepcja stałej bazy wojsk USA w Polsce, ochrzczona w 2018 roku mianem Fort Trump, wraca na agendę polityczną. Takie doniesienia płyną przynajmniej z Niemiec. Nowa baza wojsk amerykańskich w Polsce miałaby powstać w Bolesławcu.
Kategorie: Portale
Już 20 lutego mija ważny termin. Od tego zależą podatki na ten rokJuż w najbliższy piątek, 20 lutego, upływa termin na złożenie ważnej deklaracji podatkowej, która może odroczyć moment zapłaty podatku. Od tego roku więcej przedsiębiorców będzie mogło z niej skorzystać, ale rozwiązanie nie jest dla wszystkich i wymaga ostrożnej analizy.
Kategorie: Portale
Polski film doceniony na świecie. Jest dostępny tylko w jednym miejscuPolski film "LARP. Miłość, trolle i inne questy" został w ubiegłym roku doceniony w Kanadzie. Kordian Kądziela i Michał Wawrzecki podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Montrealu otrzymali nagrodę za najlepszy scenariusz. Pełnometrażowy debiut reżysera hitowego serialu "1670" został także ciepło przyjęty podczas 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Jakiś czas temu komedia z Filipem Zarębą w roli głównej trafiła na VOD, ale tylko do jednego serwisu.
Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa
Surowy zakaz na działkach. Nawet 1000 zł kary dla właścicieliZimą można dokarmiać ptaki, spacerować, czy kontrolować rośliny na ogródkach działkowych. A czego nie można robić w czasie mrozów? Okazuje się, że działkowiczów obowiązuje szereg zakazów.
Kategorie: Portale
Przyjechała do Polski z Ameryki. To ją zszokowałoRóżnie między różnymi kontynentami potrafią być ogromne. Przekonała się o tym Jenny Salazar — Amerykanka, która od ośmiu miesięcy mieszka w Polsce. W jednym ze swoich nagrań na TikToku opowiedziała o różnicach między Los Angeles a Polską.
Paula Nowak
Kategorie: Prasa
A miało być tak pięknie… Skąd się wzięła Polska 2050?Szymon Hołownia wchodził do polityki jako człowiek, który ma plan i czas. Plan – zbudować „trzecią” Polskę, nieprzypisaną do dwóch plemion. Czas – jeden horyzont pokoleniowy, zaszyty w nazwie. Kiedy w czerwcu 2020 roku zajął trzecie miejsce w wyborach prezydenckich, a do urn poszło dla niego blisko 2,7 mln wyborców (prawie 14 proc.), wyglądało, że zmiana układu jest możliwa. Zwłaszcza że – na fali entuzjazmu – niedługo później ogłosił, że „nie skończył roboty” i zapowiedział budowę ruchu społeczno-politycznego. Nazwał go wdzięcznie: Polska 2050. Taka sytuacja w polskiej polityce kończy się zwykle jednym z trzech scenariuszy: szybkim wchłonięciem przez większych graczy, wyparowaniem entuzjazmu w lokalnych strukturach albo zamianą ruchu w partię, która zaczyna żyć własnym życiem – staje się klubem parlamentarnym ze wszystkimi dobrymi i złymi stronami tego przedsięwzięcia. Polska 2050 poszła tą, nomen omen, trzecią drogą, zanim „Trzecia Droga” stała się jej marką wyborczą. Hołownia nie był pierwszy. W 1990 roku „znikąd” wyrósł Stan Tymiński i już on trafił do wyobraźni zmęczonych reformami Balcerowicza wyborców. Już wtedy, kilka chwil po upadku PRL, Polacy szukali jakiejś alternatywy dla elit. Potem był jeszcze (w mniejszym stopniu) Andrzej Olechowski, spory wstrząs wywołał na scenie politycznej Paweł Kukiz, ale dopiero Hołownia był tak blisko sukcesu. I tak blisko realnej władzy. Jego kapitałem była, jak w przypadku poprzedników, wiarygodność outsidera. Nie był politykiem, nie miał partyjnych długów, nie musiał udowadniać, że „nie jest jak oni” – no bo nie był. Wszyscy Polacy znali go z „Mam Talent” i promowania wiary w Boga. W 2020 roku potrafił zebrać wokół siebie energię ludzi zmęczonych wojną na górze, ale też sceptycznych wobec opozycji, której brakowało świeżego języka. Nazwa „Polska 2050” miała podwójną funkcję: obietnicę długiego projektu i sugestię, że polityka nie musi być sezonowym serialem o kolejnych awanturach, lecz planowaniem. Hołownia mówił wprost o horyzoncie jednego pokolenia – nie tylko kolejnej kadencji. Patrzył szerzej i choć wielu z ekstrawaganckiej nazwy się śmiało, budziła raczej pozytywne skojarzenia. To była narracja w stylu zachodnich kampanii: mniej plemiennej, bardziej modernizacyjnej. Polska 2050 od początku starała się opowiadać o państwie jak o systemie usług – zdrowiu, edukacji, energii, mieszkaniach – a nie jak o polu bitwy symbolicznej. W tym sensie Hołownia od początku grał na tym samym boisku, na którym europejskie centra wygrywają wybory: obietnicą pragmatyzmu. Zasadnicza różnica była taka, że w Polsce pragmatyzm też bywa emocją – emocją ulgi. Popularność w kampanii prezydenckiej jest jak najwyższy z górskich szczytów: zachwyca, ale z daleka nie widać, ile kosztuje zejście. Żeby nie zejść jak meteoryt, trzeba było zbudować strukturę. I tu Hołownia odebrał pierwszą cenną lekcję: w polskiej polityce liczy się nie tylko lider, lecz także to, czy ma wokół siebie ludzi zdolnych dostarczać polityczne „produkty” – projekty ustaw, stanowiska, sieci lokalne, listy wyborcze, dyscyplinę. W 2021 roku Polska 2050 zaczęła tworzyć parlamentarny przyczółek. Pojawiło się koło poselskie, z czasem koło parlamentarne – znak, że idą dalej. Że to wszystko na poważnie. Na jego czele stanęła Hanna Gill-Piątek. To był moment, w którym partia Hołowni zaczęła przypominać klasyczne ugrupowanie: budowane transferami, nie tylko wolontariatem. Wchodzili posłowie z różnych światów politycznych, co z jednej strony świadczyło o przyciąganiu „nowością”, z drugiej – rodziło ryzyko braku wspólnego rdzenia. Mirosław Suchoń przeszedł z Koalicji Obywatelskiej, Wojciech Maksymowicz – wcześniej związany z Porozumieniem – dołączył w maju 2021, co było głośne także dlatego, że pokazywało, iż Polska 2050 chce łowić nie tylko w basenie opozycji liberalnej. Transfery dawały liczby i nagłówki, ale w dłuższym terminie zadawały pytanie o tożsamość. Bo jeśli zbierasz polityków „znikąd i skądkolwiek”, to w końcu musisz odpowiedzieć, co ich łączy poza tym, że przyszli do ciebie (i dla ciebie). Czytaj też: Szefowa Polski 2050 przemówiła. „Nie zdali egzaminu z demokracji” Polska 2050 chciała być centrum, ze wszystkimi nowoczesnymi tego słowa „konotacjami”. Centrum modernizacji, centrum zmian, centrum rozwoju. W krajach Zachodu centrum zwykle rządzi, bo jest naturalnym kompromisem społeczeństwa. W Polsce centrum ma trudniej, bo konflikt jest towarem, a media i partie zbudowały na nim całe ekosystemy. Dlatego projekt Hołowni był od początku grą na dwóch poziomach: musiał odróżnić się od Platformy, żeby nie zostać uznanym za jej przystawkę, i jednocześnie odróżnić się od „anty-PiS” jako jedynej treści opozycji. A przy tym nie mógł być tak „trzeci”, żeby stać się niewidzialnym. Trudne zadanie. Musiały powstawać napięcia. W 2023 roku Gill-Piątek odeszła z Polski 2050, wskazując m.in. na spór o strategię opozycji i brak jednej listy. To była pierwsza głośna rysa w narracji „jednej drużyny rozsądku”. Takie odejścia są dla młodych partii zawsze testem: czy są ruchem wokół lidera, czy jednak instytucją, która potrafi przeżyć utratę jednej z twarzy. Wiosną 2023 Polska 2050 podjęła decyzję, która podzieliła społeczeństwo. Połączenie z PSL, utworzenie Trzeciej Drogi, miało jednak sens: PSL dawał strukturę, lokalne zakorzenienie i know-how kampanii. Polska 2050 dawała świeżość i miejskie ambicje. Dla Hołowni był to sposób, by nie przegrać z „dwoma blokami” – i nie zostać zmiażdżonym przez polaryzację. Dla PSL – sposób, by nie zostać „starym, samotnym” graczem w czasie, gdy opozycja konsolidowała się przeciw obozowi rządzącemu. Ale sojusze tego typu bywają jak połączenie dwóch firm o innych kulturach organizacyjnych. Gdy jedni myśleli o wizerunku i programie, drudzy o gminach i listach. Jedni lubili nową politykę, drudzy mieli pamięć instytucjonalną. Na krótką metę działało – na dłuższą wymagałoby żelaznej umowy i stałego zarządzania konfliktem. Czytaj też: Wiceminister odchodzi z Polski 2050. „Pozostanę niezrzeszony” W 2025 roku zaczęły wypływać opisy tarć między partnerami i narastającego poczucia, że projekt się wyczerpuje. Pojawiły się relacje o „aksamitnym rozwodzie”, pretensjach struktur, oskarżeniach o niedotrzymywanie ustaleń i o to, kto kogo „rugował” przy listach. Stosując rodzinne analogie: jeśli Trzecia Droga była „małżeństwem dla dobra dziecka”, to dzieckiem były mandaty. Kiedy dziecko dorosło, zaczęły się rozmowy o separacji. Wejście do realnej władzy – czy to w rządzie, czy w Sejmie – zawsze zmienia partię. Kończy się etap „jesteśmy inni”, zaczyna etap „pokażcie, że potraficie”. A to zabójczy moment dla ugrupowań zbudowanych na świeżości. Bo świeżość jest emocją, a rządzenie jest procesem. Trzecia Droga, w pewnym sensie, zrealizowała swoją misję. Weszli do sejmu z dobrym wynikiem, Hołownia został marszałkiem sejmu i rozpoczął cichą (choć nie zawsze) kampanię, która miała skończyć się jego prezydenturą. Był blisko w 2020 roku, co mogło pójść nie tak tym razem? Początki były świetne. Ludzie gromadzili się w salach kinowych (!), by oglądać retoryczne popisy Hołowni, który prowadził obrady niczym programy rozrywkowe. Później przyszło jednak zmęczenie i znużenie: głównie tym, że rząd nie realizował wszystkich obietnic. Że niby grali do jednej bramki, ale jednak coraz częściej się kłócili. W tym okresie Polska 2050 zaczęła doświadczać typowych problemów młodych projektów: napięć w kadrze, konfliktów o styl zarządzania, sporów o hierarchię i dyscyplinę. Hołownia nie panował nad tym wszystkim, bo... skupiał się na wyborach. Na własnej karierze. Pomimo fatalnych wyników sondażowych, lider Polski 2050 naprawdę wierzył, że wejdzie do drugiej tury. Że pokona Karola Nawrockiego, a potem stanie do walki „łeb w łeb” z Rafałem Trzaskowskim. Marzenie się nie spełniło, kampania okazała się fiaskiem, wynik wyborczy – wielkim rozczarowaniem. To był początek końca. Końca, który dzieje się na naszych oczach. Partia stała się pośmiewiskiem. Karykaturą samej siebie. I – nade wszystko – ostrzeżeniem dla kolejnych, którzy „na entuzjazmie” spróbują zbudować coś wielkiego, nie mając odpowiedniego zaplecza i struktur. Dziś Polski 2050 (takiej, jaką znaliśmy przez ostatnie lata) już właściwie nie ma. Wraz z odejściem kilkunastu polityków, partię jako taką trzyma już tylko fakt, że jest w koalicji rządzącej i ma zagwarantowane umową ministerialne stołki. Hołownia, jeśli nie postanowi odejść z polityki, będzie dla wielu atrakcyjnym kąskiem, ciekawym pomysłem choćby i na „jedynkę” na jakiejkolwiek liście. Jak poradzą sobie pozostali? Czytaj też: Hołownia: Czuję się oszukany przez Hennig-Kloskę Kategorie: Telewizja
Johannes Hoesflot Klaebo zdobył 10. złoty medal na igrzyskach olimpijskichJohannes Hoesflot Klaebo zdobył swój 10. zloty medal igrzysk olimpijskich. W środę norweski biegacz narciarski w Tesero triumfował z Einarem Hedegartem w sprincie drużynowym techniką dowolną. Maciej Staręga i Dominik Bury ukończyli rywalizację na 13. miejscu.
Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa
Wiadomo, kiedy pogrzeb znakomitej aktorki Bożeny Dykiel. Podano datę i miejsceKilka dni temu, w wieku 77 lat zmarła znakomita aktorka Bożena Dykiel. Odejście artystki, które nastąpiło 12 lutego 2026 r., poruszyło środowisko artystyczne i widzów w całym kraju. Uroczystości pogrzebowe aktorki odbędą się z państwowymi honorami. Teraz podano datę i miejsce ceremonii pogrzebowej.
Beata Zatońska
Kategorie: Prasa
Ceny nieruchomości są jawne, ale trudno do nich dotrzeć. Eksperci ruszyli z pomocąDostęp do danych o cenach transakcyjnych miał pomóc w bardziej świadomym podejmowaniu decyzji o zakupie nieruchomości, na razie jednak u niektórych może wywołać ból głowy. Korzystanie z RCN nie jest łatwe, więc nie każdy zrobi z tego użytek - zauważa "Rzeczpospolita". Część ekspertów zaczęła więc udostępniać informacje na własną rękę.
Kategorie: Portale
Ceny nieruchomości są jawne, ale z systemu trudno korzystać. Eksperci ruszyli z pomocąDostęp do danych o cenach transakcyjnych miał pomóc w bardziej świadomym podejmowaniu decyzji o zakupie nieruchomości, na razie jednak u niektórych może wywołać ból głowy. Korzystanie z RCN nie jest łatwe, więc nie każdy zrobi z tego użytek - zauważa "Rzeczpospolita". Część ekspertów zaczęła więc udostępniać informacje na własną rękę.
Kategorie: Portale
Nieoczekiwana propozycja Chin dla Ukrainy. Sybiha odpowiedziałChiny zaproponowały Ukrainie pomoc humanitarną w związku z kryzysem energetycznym w tym państwie. Pakiet ma obejmować środki wspierające Ukraińców w odbudowie infrastruktury energetycznej zniszczonej przez ataki Rosjan - poinformowała ukraińska agencja Unian.
Agnieszka Maj
Kategorie: Prasa
Indie przyspieszają w wyścigu AI. Umowa z Nvidią
Indyjska firma Yotta Data Services przeznaczy ponad 2 miliardy dolarów na najnowsze układy Nvidii, by zbudować centrum obliczeniowe dla sztucznej inteligencji. Inwestycja ma wzmocnić rozwijający się sektor AI w Indiach i poprzedza planowaną ofertę publiczną spółki.
Kategorie: Telewizja
Echa rozłamu w Polsce 2050. Hołownia: Czuję się oszukany. Pełczyńska-Nałęcz: Posłowie zdezerterowaliByły lider Polski 2050 Szymon Hołownia ocenił, że do rozłamu w Polsce 2050 i utworzenia nowego klubu Centrum doprowadziła nienawiść do przewodniczącej partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Zapewnił, że nadal będzie członkiem klubu Polska 2050.
Weronika Papiernik
Kategorie: Prasa
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz w Senacie o programie SAFE– Unijny mechanizm dozbrajania SAFE jest programem transatlantyckim popieranym przez całe NATO, w tym przez Stany Zjednoczone – podkreślił szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Senat debatuje nad ustawą wdrażającą program.
Kategorie: Telewizja
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio OpiniiTVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i ŚwiatPortaleTVP.Info
300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.plCzęstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 28 tygodni temu
18 lat 11 tygodni temu