Aktualności

"To już jest koniec". Czarzasty zapowiada stanowcze kroki ws. wynagrodzenia Ziobry

Gazeta Wyborcza — kraj - 1 godzina 50 min. temu
- 10 marca na prezydium Sejmu postawię wniosek o zabraniu panu Ziobrze w sposób ostateczny diety oraz 90 proc. wynagrodzenia. Będzie dostawał od tego momentu 1350 zł. Dla mnie dużo za dużo jak na Ziobrę - powiedział Włodzimierz Czarzasty.
Kategorie: Prasa

Przełom w fotowoltaice. Panele będą produkowały prąd z deszczu

Portal samorządowy - 1 godzina 55 min. temu
To może być prawdziwa rewolucja i nowe oblicze fotowoltaiki. Naukowcy pracują nad panelami, które mogłyby wytwarzać energię zarówno w słoneczne dni, jak i w czasie deszczu.
Kategorie: Portale

Obawy o nadchodzący sezon. "Liczba rezerwacji spadła"

TVN24 Biznes i Świat - 2 godziny 2 min. temu
Branża turystyczna na Cyprze obawia się konsekwencji konfliktu na Bliskim Wschodzie dla nadchodzącego sezonu wakacyjnego - informują media. - Hotelarze mówią, że liczba rezerwacji spadła. Ludzie zastanawiają się dwa razy - twierdzi jeden z lokalnych przedsiębiorców.
Kategorie: Telewizja

Wielkie derby w Krakowie. Kulisy prezydenckiego referendum

TVP.Info - 2 godziny 2 min. temu

Inicjatorzy referendum spieszą się ze złożeniem referendum w biurze komisarza wyborczego, by głosowanie odbyło się najpóźniej 24 maja 2026 roku. Żeby referendum w sprawie odwołania prezydenta było ważne, musi wziąć udział w nim co najmniej 3/5 spośród mieszkańców, którzy głosowali w drugiej turze wyborów prezydenckich w 2024 r. W Krakowie jest to ok. 160 tys. osób.  


Zaś by odwołać Radę Miasta trzeba znacznie więcej głosów o około 20 tys., czyli mniej więcej 180 tys. głosów. Jeśli referendum będzie skuteczne, to przedterminowe wybory prezydenta mogą odbyć się na przełomie sierpnia i września. 


Zobacz też: Blef Jarosława Kaczyńskiego. „Nie wybrał jeszcze nikogo na premiera”


Co zarzucają prezydentowi inicjatorzy referendum?  


Lista zarzutów wobec prezydenta Krakowa jest długa, ale najważniejsze z nich to m.in. nieodpowiednio przeprowadzony audyt w ratuszu (po 22 latach rządów Jacka Majchrowskiego), brak realizacji obietnic wyborczych, brak działań, by oddłużyć miasto, a nawet jego pogłębienie do 7,8 mld, wydłużenie godzin pobierania opłat za postój w strefie płatnego parkowania, wprowadzenie opłat za parkowanie w niedziele, podwyżka cen biletów i wprowadzenie strefy czystego transportu (SCT). 


Wydaje się, że inicjatorzy referendum osiągnęli już pierwsze sukcesy: krakowski ratusz wycofuje się z części pomysłów lub zapowiada ich znaczną modyfikację. 


– Debata dotycząca referendum w Krakowie to dla mnie sygnał, że poszliśmy o krok za daleko i nie poradziliśmy sobie z komunikowaniem naszej polityki. Tak, wiem, że popełniliśmy błędy. Teraz czas na wyciągnięcie wniosków. (...) Zapowiedziałem już zmiany dotyczące SCT i Obszaru Płatnego Parkowania. Teraz czas na najtrudniejszą decyzję, dotyczącą cen biletów – przyznał Aleksander Miszalski, cytowany na stronie urzędu miasta. 


Na zmianę linii ratusza krytycznym okiem patrzy Jan Hoffman, jeden z inicjatorów referendum i radny Krakowa. Według niego „jeśli prezydent zmienia zdanie w tak krótkim odstępie czasu, to wygląda to niepoważnie”.


– Najpierw podniósł cenę biletów miesięcznych z 90 na 109 zł na komunikację miejską, argumentując, że sytuacja budżetowa jest zła. A już po miesiącu od rozpoczęcia zbiórki pod referendum stwierdza, że podwyżka będzie mniejsza, tylko do 99 zł. To rodzi pytanie, która z tych decyzji jest niemerytoryczna, niepoparta analizami: podwyżka na 109 zł i rozpoznanie bojem, ile jest w stanie zedrzeć z mieszkańców, czy ta o podwyżce 99 zł? W tak krótkim czasie nie mogło się tyle zmienić, żeby było merytoryczne uzasadnienie dla zmiany tej decyzji, któraś z nich jest błędna – mówi radny w rozmowie z portalem TVP.Info. 

 

Zobacz także: Kraków gospodarzem fazy finałowej siatkarskich mistrzostw świata


O powody zmiany stanowiska ratusza zapytaliśmy rzeczniczkę prezydenta Joannę Krzemińską, która podkreśla, że ostatnie decyzje „dotyczące korekt w polityce transportowej miasta są przede wszystkim efektem analizy funkcjonowania wprowadzonych rozwiązań oraz sygnałów płynących od mieszkańców”. 

 

Prezydent Aleksander Miszalski wielokrotnie podkreślał w swoich wpisach w mediach społecznościowych, że w zarządzaniu miastem ważne jest reagowanie na uwagi Krakowian i korygowanie rozwiązań tam, gdzie w praktyce okazały się zbyt daleko idące lub wymagają doprecyzowania. Zmiany te należy więc postrzegać jako element bieżącego dialogu z mieszkańcami i dostosowywania polityk miejskich do realnych potrzeb miasta – odparła rzeczniczka prezydenta w rozmowie z portalem TVP.Info. 

 

Hoffman natomiast przypomina, że prezydent tłumaczył wcześniej podwyżkę cen biletów, przeliczając to na „cenę piwa w knajpie”.  


– Trudno uznać za poważną argumentację. Skoro jednak to są mierniki istotne dla Pana Prezydenta, to rozumiem, że w ramach około referendalnej promocji chce mieszkańcom „podarować” pół piwa miesięcznie – wskazuje krakowski radny. 


Podobnie komunikaty ratusza ocenia Łukasz Gibała, krakowski radny i główny kontrkandydat Miszalskiego w poprzednich wyborach.  


To nie są decyzje, to są jak na razie, zapowiedzi decyzji. Aleksander Miszalski nie dał się poznać Krakowianom jako człowiek, który dotrzymuje słowa. Jeżeli tym razem będzie inaczej, będzie można stwierdzić, że presja referendalna przynosi skutki – mówi Gibała w rozmowie z portalem TVP.Info. 



Audyt w Krakowie. „Matka wszystkich problemów” 


Jednym z głównych zarzutów wobec prezydenta Aleksandra Miszalskiego jest kwestia audytu w ratuszu po 22 latach rządów poprzedniego włodarza Jacka Majchrowskiego. Miasto w 2024 roku przeprowadziło audyt wewnętrzny, zapowiedziało działania naprawcze, a jego wyniki w formie prezentacji dostępne są na stronie miasta.  


Krytycy wskazują jednak, że wdrażane działania naprawcze i dotychczasowe działania kontrolne ratusza były niewystarczające. Hoffman wskazuje, że „opublikowano kilkanaście stron prezentacji w Power Poincie i nazwano to audytem”.  


– To było obrażające dla mieszkańców Krakowa i reszty odbiorców. Gdy spytałem władze – w trybie informacji publicznej – kto przygotował ten „raport”, to okazało się, że opracował go wydział odpowiedzialny za komunikację społeczną. Po tym jak tę sprawę nagłośniłem, pojawił się już kolejny, ponad stu stronicowy raport, który też jednak nie spełniał wymogów. Urząd miasta i podległe mu struktury to łącznie kilkadziesiąt jednostek administracyjnych. Wyliczyłem, że mniej więcej na każdą z nich przypadły trzy strony raportu – podkreśla radny. 


Miasto po fali krytyki tłumaczyło się później, że „decyzja o przeprowadzeniu audytu siłami wewnętrznymi była podyktowana zarówno względami merytorycznymi, jak i organizacyjnymi”.  


„Wewnętrzni audytorzy posiadają szczegółową wiedzę na temat funkcjonowania Urzędu Miasta, co umożliwia efektywne przeprowadzenie analizy. Wybór ten zapewnił również oszczędność środków publicznych. Niemniej jednak prezydent nie wykluczył w przyszłości angażowania zewnętrznych podmiotów do zbadania konkretnych, wybranych wątków działalności Gminy Miejskiej Kraków, jeżeli zajdzie potrzeba uzyskania dodatkowej oceny” – czytamy w komunikacie rzeczniczki Aleksandra Miszalskiego z 2024 roku. 


Zdaniem Hoffmana jednak „matką wszystkich problemów jest brak zewnętrznego audytu w magistracie”.  


– To byłby pierwszy krok do racjonalizacji wydatków i zwiększenia przychodów, ale bez obciążania mieszkańców. Jednak to wymaga przejrzenia tysięcy stron dokumentów i przygotowania pogłębionego raportu. Jestem radcą prawnym, co pozwala mi stwierdzić, że audyt z 2024 roku nie jest działaniem, które moglibyśmy oczekiwać od nowych władz miasta. Potrzebny jest audyt na wzór chociażby tego, który zlecił rząd Donalda Tuska po wyborach w 2023 roku w niektórych spółkach skarbu państwa – podkreślił radny. 


Zobacz także: Ponad pół miliarda złotych oszczędności. Są wyniki audytu w TVP


Drugie metro w Polsce 


Jednym ze sztandarowych projektów miasta jest projekt drugiego metra w Polsce. Projekt jest jeszcze na bardzo wczesnym etapie pracy – start budowy zapowiedziano na 2030 roku, a do użytku trafić ma w 2035 roku. Według prezentacji władz miejskich, krakowskie metro ma mieć dwie nitki, składać się z 29 stacji i ciągnąć się prawie przez 29 kilometrów. 



Choć metro w Krakowie wydaje się być jeszcze snem przyszłości, to środki na jego budowę powinny zostać już zabezpieczone. Jaki jest więc szacowany koszt inwestycji? Ten robi wrażenie, bo to około 13-15 miliardów zł. Według deklaracji miasta środki mają pochodzić głównie ze środków unijnych i budżetu państwa. 


Jest wniosek, czy go nie ma? 


Wystosowanie wniosku o 10 miliardów do UE zapowiedział już rząd. I tu pojawia się pewien zgrzyt w polityce informacyjnej miasta. 


„To wielka wiadomość dla naszego miasta i jego przyszłości! Rząd zadeklarował wniosek o 10 miliardów euro na budowę systemów metra w Polsce w najbliższej perspektywie unijnej” – ogłosił prezydent Miszalski w mediach społecznościowych.  


Ta informacja została jednak szybko zdementowana przez Jana Szyszko wiceministra funduszy i polityki regionalnej. Szyszko wyraża zdumienie oświadczeniem prezydenta, „pierwsze słyszę, a właśnie wróciłem z rozmów o budżecie w Brukseli”.  


„W nowym budżecie UE walczymy o duuuużo większe środki na rozwój Polski niż twierdzi Pan Prezydent. Te pieniądze muszą jednak rozwinąć nie tylko nasze aglomeracje, ale też podnieść jakość życia w małych i średnich miastach. Nie ma mowy o znaczeniu żadnych pieniędzy na tym etapie” – podkreśla Szyszko. 




O pieniądze na krakowskie metro zapytaliśmy Jana Hoffmana. 


 – Prezydent przyjechał do Warszawy i dostał zapewnienia od rządu, że będzie starał się o 10 miliardów euro na budowę krakowskiego metra. Pan Miszalski następnie wrócił do Krakowa i przedstawił tę sprawę mieszkańcom, jako coś, co jest już załatwione. (...) Prezydent zbyt łatwo formułuje pewne twierdzenia, które nie mają pokrycia w rzeczywistości, to sprawia, że jest trudnym partnerem do dialogu – uważa Hoffman. 


Czytaj więcej: Metro w polskich miastach. Utopijny sen kontra rzeczywistość 


Referendum to spisek prawicy? 


W opinii publicznej pojawiły się dwie dominujące teorie, by wyjaśnić dotychczasową popularność krakowskiego referendum. Jedna z nich zakłada, że za akcją referendalną i jej finansowaniem stoją siły prawicowe, m.in. PiS i Konfederacja, które chcą odwołać prezydenta z PO i zbić kapitał polityczny przed wyborami w 2027 roku. 


 – Te pomysły o referendum, a potem w innych miasta pojawiają się, to inicjatywy PiS-u i Konfederacji na zamieszanie i rozróbę polityczną. Nie mam wątpliwości, że to jedyny powód, dla którego to referendum jest organizowane. Prezydent Miszalski ma nasze pełne wsparcie – stwierdził premier Donald Tusk w rozmowie z dziennikarzami. 


Aleksandra Owca współprzewodnicząca Razem i krakowska radna uważa, że „referendum opiera się na realnym społecznym gniewie, który wynika z fatalnych rządów prezydenta Miszalskiego”. 


– Jego decyzje były podejmowane bardzo przypadkowo i chaotycznie. Skumulował wiele niepopularnych i zwykle również szkodliwych decyzji, np. podwyższył ceny biletów na komunikację miejską. Jednocześnie wypłacił sowite nagrody dla swoich zastępców – podkreśla Owca, w rozmowie z portalem TVP.Info.  


Krakowska radna jednak po części zgadza się z premierem, podkreślając, że „realna emocja społeczna stała się pożywką dla środowisk prawicowych”. 


– Musimy jednak pamiętać, że inicjatywa referendalna jest i myślę, że od początku była pretekstem do wzmocnienia się dla środowisk, które wcale nie chcą dobrze dla Krakowa. Nie możemy ignorować tego, jakie nadzieje z referendum wiąże Konfederacja czy ugrupowanie Grzegorza Brauna – dodaje.  


Tę kwestię ucina radny Hoffman, stwierdzając, że „nie sądzi, żeby wszystkie osoby popierające referendum były w stanie znaleźć jednego, wspólnego kandydata”.  


– Nie dojdzie do sytuacji, w której przedstawiciele partii prawicowych usiądą z Aleksandrą Owcą, współprzewodnicząca Partii Razem, która też poparła referendum i zaproponują wspólnego kandydata. Pojawia się narracja o tym, że referendum to spisek sił prawicowych, które chcą zdobyć urząd prezydenta. Jednak patrząc na badania elektoratów i poprzednie wybory w Krakowie nie jest możliwe, żeby prezydentem został kandydat PiS-u lub Konfederacji – podkreśla radny w rozmowie z portalem TVP.Info. 


Patrząc na wyniki ostatnich wyborów w Krakowie, poparcie dla prawicowych kandydatów rzeczywiście jest mizerne: kandydat PiS-u Łukasz Kmita otrzymał 19,79 proc. z kolei Konrad Berkowicz z Konfederacji 5 proc. Co łącznie prawicy daje niespełna 25 proc. poparcia w stolicy Małopolski.  


Zobacz również: Antysemicki atak na lotnisku w Balicach. „Wracajcie do Izraela”


A może zemsta radnego Gibały? „Mają mnie za nadczłowieka” 


Druga obiegowa teoria na temat inicjatywy zakłada, że za „referendalne sznurki” pociąga były kandydat na prezydenta i bezpartyjny radny Łukasz Gibała. Opinia publiczna wskazuje jasno motyw: przegrana o włos w wyborach o fotel prezydenta miasta. Prezydent Miszalski wygrał z wynikiem 51,04 proc. do 48,96 proc., czyli dokładnie o 5 434 głosy. 


O sprawę zapytaliśmy głównego bohatera tych spekulacji – Łukasza Gibałę. Polityk podważa tę narrację: 


 – Te głosy pojawiają się nie tyle w opinii publicznej, co na kontach związanych z Koalicją Obywatelską, typu „Soku z buraka". Politycy Koalicji Obywatelskiej mają mnie najwyraźniej za nadczłowieka, a to nieprawda. To nie jest referendum Łukasza Gibały, to jest referendum Aleksandra Miszalskiego. To on doprowadził do sytuacji, w której tylu Krakowian chce go odwołać – podkreśla Gibała w rozmowie z portalem TVP.Info. 

 

Zobacz też: Zażarta dogrywka w Krakowie


Czy prezydent Miszalski dostał szansę? 


Wydaje się, że jedną z kluczowych kwestii w kontekście akcji referendalnej jest rachunek zysków i strat. Faktem jest, że prezydent Miszalski rządzi jedynie 1,5 roku, a w spadku po rządach Jacka Majchrowskiego odziedziczył zadłużenie na poziomie około 6 miliardów zł i poważny deficyt budżetowy. 


Ratusz wylicza sztandarowe projekty i ile z nich udało się zrobić mimo trudnej sytuacji budżetowej: 11 nowych żłobków oddanych do końca roku 2026, Pakt dla osiedli, Da się!, Zieleń: licznik nasadzeń i wycinek, Parki: Zakrzówek (wykupienie użytku ekologicznego) i Park Kolejowy, Działania ogrodniczki miejskiej, zakupione tramwaje, wymiana taboru, wymiana torowisk w centrum miasta, aplikacja mKrakow i jej nowe funkcjonalności, strona wdobrymkierunku.pl, Centrum Muzyki-oddanie w lecie 2026. 


Czy mimo zarzutów stawianych prezydentowi i krytycznych ocen jego polityki akcja referendalna w niespełna połowie kadencji nie zwiększy chaosu w Krakowie? Według Hoffmana, to „trwanie Aleksandra Miszalskiego na stanowisku prezydenta będzie zwiększać chaos w Krakowie”.  


– Należy odwołać złego prezydenta, dzięki czemu chaos się zmniejszy. W moim odczuciu na odwołaniu skorzysta też Koalicja Obywatelska, gdyż dalsze trwanie Pana Prezydenta Miszalskiego na stanowisku jest wizerunkowym problemem nie tylko dla Krakowa, ale też dla Koalicji Obywatelskiej. To w moim odczuciu najsłabszy prezydent dużego miasta w Polsce od bardzo wielu lat. Chcę też bardzo wyraźnie podkreślić, że akcja referendalna nie jest wymierzona w Donalda Tuska lub jakiegokolwiek innego polityka rangi ogólnopolskiej. To sprzeciw wobec fatalnych rządów Miszalskiego w Krakowie. Tylko tyle i aż tyle – podsumowuje Hoffman. 


Niezależnie od ocen polityki Aleksandra Miszalskiego, jedno jest pewnie: referendum odbędzie się, a temperatura krakowskiej polityki będzie bliska wrzenia – prawdopodobnie na wzór krakowskich trybun piłkarskich podczas derbów miasta Wisła-Cracovia. 


Zobacz także: Trudna bitwa o Wawel. Kto zgarnął głosy wyborców PiS?

Kategorie: Telewizja

"Potężne rozczarowanie". Pierwszy serial z kultowego uniwersum, który zawiódł

Dziennik - 2 godziny 5 min. temu
Nastąpiła premiera drugiego odcinka najnowszej produkcji autorstwa nominowanego do Oscara Taylora Sheridana. Mowa o kolejnym spin-offie serialu "Yellowstone", mianowicie "Marshals: historia z Yellowstone" ("Marshals: A Yellowstone Story"), w którym śledzimy losy Kayce'a Duttona. Gdzie można oglądać nowy odcinek? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Nie tylko ciepło i prąd, ale i wodór. NCBJ z pomysłem na „polski reaktor”

Polscy badacze opublikowali najnowsze analizy techniczno–ekonomiczne, które pokazują, jak zmaksymalizować profity związane z pracą wysokotemperaturowych reaktorów gazowych chłodzonych gazem (HTGR).
Kategorie: Portale

QUIZ z geografii. Mało kto zdobywa 10/10 w tym teście o stolicach

Dziennik - 2 godziny 17 min. temu
Paryż, Londyn czy Berlin zna każdy. Ale czy poradzisz sobie z mniej oczywistymi stolicami świata? Przygotowaliśmy 10 pytań, które sprawdzą, czy naprawdę masz dobrą pamięć do geografii. Adam Kuchta
Kategorie: Prasa

Akcja „Trzeźwość” w Częstochowie i powiecie. Wpadło sześcioro kierowców

wCzestochowie.pl - 2 godziny 18 min. temu

Prowadzone od wczesnych godzin rannych działania miały na celu poprawę bezpieczeństwa na drodze oraz wyeliminowanie ryzyka związanego z prowadzeniem pojazdu „na podwójnym gazie”. W akcji wykorzystane zostały różnego rodzaju urządzenia i testery, służące do wykrywania w organizmie alkoholu i narkotyków. Mundurowi przeprowadzili prawie 1200 badań i zatrzymali 6 kierujących, których stan wskazywał na to, że byli jeszcze „wczorajsi”.

Tuż przed godziną 5 na ulicy Głównej w Częstochowie policyjny patrol zatrzymał kierującego mercedesem. Podczas kontroli okazało się, że 32-letni obywatel Ukrainy jest nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało promil alkoholu w organizmie.

Około godziny 5 mundurowi na ulicy Legionów w Częstochowie zatrzymali do kontroli kierującą ciężarowym renault. Siedząca za kierownicą 64-letnia obywatelka Ukrainy miała w organizmie 0,5 promila alkoholu.

Kolejny nieodpowiedzialny kierujący renault master wpadł w ręce policjantów po godzinie 5 na ulicy Bór w Częstochowie. Badanie stanu trzeźwości 61-letniego mieszkańca Częstochowy wykazało prawie 0,5 promila alkoholu w organizmie.

Natomiast około godziny 6 na ulicy Sejmowej w Częstochowie mundurowi skontrolowali stan trzeźwości 55-letniego rowerzysty. Jego badanie wykazało 1 promil alkoholu w organizmie.

Tuż przed godziną 7 na ul. Piastów w ręce mundurowych wpadł 49-letni mieszkaniec powiatu częstochowskiego, który kierował suzuki. Mężczyzna odmówił wykonania badania na zawartość alkoholu w organizmie, wobec powyższego została pobrana mu krew do dalszych badań.

Rekordzistą okazał się dzisiaj 47-latek, który około godziny 7.40 na ul. Szkolnej w Turowie jechał rowerem w stanie nietrzeźwości. Jego badanie na zawartość alkoholu w organizmie wykazało ponad 2 promile.

Źródło: KMP Częstochowa

Kategorie: Lokalne

Zacznie się dziś w nocy. IMGW ostrzega, podmuchy wiatru nawet do 100 km/h

Dziennik - 2 godziny 30 min. temu
Nad część Polski nadciąga silny, porywisty wiatr. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał już żółte alerty pogodowe, a meteorolodzy ostrzegają, że najtrudniejsze warunki mogą wystąpić w najbliższych godzinach. Szczególnie niebezpiecznie zrobi się w górach. Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa

LOT przedłuża zawieszenie lotów do tych dwóch miejsc

TVN24 Biznes i Świat - 2 godziny 32 min. temu
Polskie Linie Lotnicze zawieszają na dłużej loty do i z Dubaju i Tel Awiwu. Do końca sezonu zimowego, czyli do 28 marca LOT nie będzie latał do tych dwóch miast.
Kategorie: Telewizja

Justin Trudeau gościem specjalnym Impact'26

Gazeta Wyborcza — kraj - 2 godziny 37 min. temu
Wieloletni premier Kanady będzie kolejnym mówcą na Impact'26, który 13 i 14 maja odbędzie się w Poznaniu
Kategorie: Prasa

Zbigniew Szczypiński: A to wspaniały prezent od prezesa wszystkich prezesów

Studio Opinii - 2 godziny 39 min. temu
09.03.2026 To naprawdę wspaniała wiadomość – prezes mianował Przemysława Czarnka na stanowisko premiera nieistniejącego rządu Prawa I Sprawiedliwości. To Czarnek ma być twarzą kampanii wyborczej, tej długiej kampanii, jako że wybory dopiero jesienią 2027 roku. Powody dla których prezes tak zrobił są oczywiste – Czarnek, znany ze swoich wystąpień z lat gdy był ministrem edukacji w rządzie Morawieckiego, ma zawalczyć o ten brunatny elektorat PiS, który powędrował do Konfederacji, obu Konfederacji. Czarnek zrobi to perfekcyjnie, jest katolikiem gdy trzeba, faszystą gdy trzeba, mówi o rządzie Tuska i o nim samym jako ukrytej a teraz już jawnej opcji niemieckiej. Czarnek powie,

Top Inwestycje 2026. Rusza głosowanie Czytelników Portalu Samorządowego

Portal samorządowy - 2 godziny 50 min. temu
Ruszyło głosowanie w jubileuszowej, 15. edycji konkursu Portalu Samorządowego Top Inwestycje. Jego celem jest wyróżnienie i promocja odważnych i prorozwojowych zadań realizowanych przez samorządy. Laureatów wskaże kapituła konkursu, ale swoją nagrodę przyznają też nasi Czytelnicy.
Kategorie: Portale

Rynek gazu w tarapatach. Wypadł z niego kluczowy gracz

Jeśli wojna pomiędzy USA i Izraelem a Iranem będzie dalej kontynuowana, to Europę czekają spore problemy. Na razie dobrych wiadomości w sprawie LNG prawie nie ma, a wszelkie wcześniejsze rachuby biorą teraz w łeb.
Kategorie: Portale

Autostrada rowerowa połączy dwa województwa. Budowa już na finiszu

Portal samorządowy - 2 godziny 52 min. temu
Wzdłuż drogi krajowej nr 79 w Jaworznie powstaje trasa rowerowa, która z jednej strony połączy centrum tego miasta z dzielnicą Byczyna, a z drugiej umożliwi rowerzystom sprawne i bezpieczne podróżowanie do Chrzanowa już w woj. małopolskim.
Kategorie: Portale

Wąska rabata wzdłuż podjazdu. Jakie bezproblemowe rośliny posadzić przed domem?

Dziennik - 2 godziny 54 min. temu
Przedstawiamy pomysł na wąską rabatę wzdłuż podjazdu. Jakie bezproblemowe rośliny posadzić przed domem? Oto gotowy przykład z listą odmian. Jak o nie dbać? Felicja Mrzonka
Kategorie: Prasa

Wypadek balonu w Zielonej Górze. Aeroklub żegna 28-letnią pilotkę

TVP.Info - 2 godziny 58 min. temu

Balonem leciały 3 kobiety. W pewnym momencie statek z nieznanych powodów obniżył lot i zahaczył o 10-piętrowy blok. Mimo błyskawicznej pomocy i godzinnej reanimacji ratownicy nie zdołali pomóc 28-latce, która spadła na dach.


Kobieta należała do Aeroklubu Ziemi Lubuskiej. To właśnie pod jego szyldem latał balon.


„Jagoda realizowała swoje pasje jako instruktorka samolotowa. Latała też jako pilotka samolotów przeciwpożarowych. Miała duże doświadczenie lotnicze i tym doświadczeniem dzieliła się z innymi. W ubiegłym roku Jagoda zdobyła tytuł Mistrzyni Polski Kobiet na XI Balonowych Mistrzostwach Kobiet w Nałęczowie – będziemy ją pamiętać za pasję i serdeczność, a przede wszystkim za szeroki uśmiech i miłość do latania. Jej zaangażowanie i lotniczy entuzjazm napędzał również nasze działania” – napisał w mediach społecznościowych Aeroklub Ziemi Lubuskiej.




Balon spadł w centrum Zielonej Góry. Zginęła doświadczona i utytułowana pilotka


Jagoda była nie tylko wybitną pilotką, ale także inspiracją dla wielu z nas. W tych trudnych chwilach nasze myśli kierujemy w stronę jej rodziny i przyjaciół. Składamy najgłębsze kondolencje” – napisał Urząd Miasta Zielona Góra.


Dwie pozostałe pasażerki balonu zostały lekko ranne, ale wydostały się z kosza o własnych siłach. Okoliczności poniedziałkowej tragedii w Zielonej Górze wyjaśni Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.


CZYTAJ TEŻ: Znaleziono zwłoki dwóch mężczyzn. Wśród nich były prokurator

Kategorie: Telewizja

Czy jechać na wakacje do Egiptu? U powiatowego rzecznika konsumentów urywają się telefony

Portal samorządowy - 3 godziny 2 min. temu
Telefony od mieszkańców, którzy mają wykupione wczasy w Egipcie, odbiera Powiatowy Rzecznik Konsumenta w Bielsku-Białej. Chodzi o wojnę na Bliskim Wschodzie. - Klienci mają dylematy, czy w ogóle jechać. Pytają, jakie mają szanse na zwrot pieniędzy z biura podróży w razie rezygnacji z wyjazdu - mówi rzeczniczka Ariadna Wałęga.
Kategorie: Portale

Premier Holandii w Polsce. „Wsparcie Ukrainy leży w interesie Europy”

TVP.Info - 3 godziny 2 min. temu

Na konferencji prasowej po spotkaniu premier Donald Tusk podkreślił, że docenia wybór Warszawy na miejsce jednej z pierwszych wizyt Jettena po objęciu urzędu premiera 23 lutego. Zaznaczył, że Polska i Holandia mają nie tylko wspólne interesy czy podobne opinie w sprawach międzynarodowych, ale także „wspólne akcje”.


– Na przykład w czasie krytycznej nocy we wrześniu 2025 r., kiedy po raz pierwszy staliśmy się obiektem tej powietrznej, dronowej agresji ze strony Rosji. (...) to właśnie holenderskie myśliwce F-35 zadziałały – powiedział Tusk.


Spotkanie szefów rządu Polski i Holandii


Obaj premierzy rozmawiali o relacjach Polski i Niderlandów, a także o najważniejszych wyzwaniach międzynarodowych: bezpieczeństwie w Europie, relacjach transatlantyckich oraz sytuacji na Bliskim Wschodzie. Tusk i Jetten omówili też kwestię bieżącej współpracy w ramach Unii Europejskiej, m.in. w kontekście zbliżającego się marcowego posiedzenia Rady Europejskiej.


– Bardzo doceniam, że Warszawa jest jedną z pierwszych stolic, którą odwiedza Premier Królestwa Niderlandów Rob Jetten – powiedział premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej.


Szef rządu podziękował Niderlandom za obecność i zaangażowanie w ochronę wschodniej flanki NATO. – Świadomość, że nasi sojusznicy stabilnie strzegą wschodniej granicy Polski, to ważny dla nas znak – podkreślił.



Czytaj również: KO czy PiS? Polacy wskazali faworyta wyborów w 2027 r.


– Razem z premierem Jettenem podzielamy pogląd, że potrzebujemy praktycznego rozwiązania pokoju w Ukrainie. Nic nie zmieni mojego przekonania, że w interesie Europy jest wspieranie Ukrainy, ponieważ jej przegrana oznacza radykalny wzrost zagrożenia dla nas wszystkich – powiedział premier Tusk.



Kim jest premier Holandii?


38-letni Rob Jetten to obecnie najmłodszy premier w historii Holandii; jego gabinet powołano po przedterminowych wyborach z 29 października 2025 r., rozpisanych po upadku rządu Dicka Schoofa.


Rząd Jettena ma charakter mniejszościowy. Tworzą go trzy ugrupowania: Demokraci 66 (D66), liberalno-konserwatywna Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) oraz chadecki Apel Chrześcijańsko-Demokratyczny (CDA). Partie te nie dysponują samodzielną większością w obu izbach i zapowiadają poszukiwanie poparcia dla każdego projektu ustawy. 


Czytaj również: „Przestrzegam amerykańskich sojuszników”. Sikorski o dezinformacji ws. SAFE

Kategorie: Telewizja

Nowy serial z gwiazdą "Stranger Things". 80 proc. pozytywnych recenzji

Dziennik - 3 godziny 5 min. temu
Na jednej z czołowych platform streamingowych dostępnych w Polsce pojawił się właśnie nowy odcinek serialu komediowego "Chętni na seks" ("DTF St. Louis"). W produkcji stworzonej przez Stevena Conrada w rolach głównych występują Jason Bateman, David Harbour oraz Linda Cardellini. Gdzie można oglądać drugi odcinek serialu? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa
Subskrybuj zawartość