Aktualności

500 zł mandatu dla właścicieli balkonów. Niewielu pamięta o tym obowiązku

Portal samorządowy - 4 godziny 19 min. temu
O ile właściciele domów pamiętają o tym, by odśnieżać chodnik przed posesją, to już właściciele i użytkownicy mieszkań nie zawsze mają świadomość, że podobnie trzeba postępować z balkonem lub tarasem.
Kategorie: Portale

Nowy sposób naliczania opłaty dla domów jednorodzinnych. W blokach już tak płacą

Portal samorządowy - 4 godziny 19 min. temu
Nowy sposób naliczania opłaty za gospodarowanie odpadami dla mieszkańców domów jednorodzinnych wprowadziły władze Augustowa. Podobnie jak w przypadku mieszkańców bloków, będą one powiązane ze zużyciem wody. Miejscy radni tłumaczą powody takiej decyzji.
Kategorie: Portale

962 zł brutto dodatku do wynagrodzenia w lutym. Pracodawca musi wypłacić

Portal samorządowy - 4 godziny 19 min. temu
Zgodnie z regulacjami Kodeksu pracy, obowiązkowym składnikiem wynagrodzenia jest dodatek za pracę w porze nocnej. W lutym wyniesie on nawet 962 zł brutto.
Kategorie: Portale

Właściciele zapłacą za balkony i schody? Nie wiadomo, jak liczyć powierzchnię mieszkań

Portal samorządowy - 4 godziny 21 min. temu
Nowelizacja ustawy dotyczącej ochrony nabywców lokali mieszkaniowych wprowadziła chaos wśród prawników i deweloperów - podaje "Rzeczpospolita". Część ekspertów ostrzega, że do powierzchni użytkowej mieszkania mieszkań doliczane będą np. także balkony czy schody.
Kategorie: Portale

Czy kamera w karetce i na SOR służy bezpieczeństwu pacjenta? Co z ochroną intymności? Trwa spór o monitoring

Gazeta Wyborcza — kraj - 4 godziny 22 min. temu
Czy w karetkach i oddziałach ratunkowych powinny być kamery, które rejestrują, jak ratownicy zajmują się pacjentem? Rzecznik Praw Pacjenta popiera przepisy, które dopuszczają monitoring. Urząd Ochrony Danych Osobowych i Rzecznik Praw Obywatelskich chcą ich zmiany.
Kategorie: Prasa

Rosyjskie drony zabiły 13 górników jadących do pracy

TVP.Info - 4 godziny 23 min. temu

Autobusem przemieszczali się pracownicy pobliskiej kopalni. 


Władze kopalni przekazały, że „Rosja przeprowadziła zakrojony na szeroką skalę atak terrorystyczny na kopalnie DTEK w obwodzie dniepropietrowskim. Epicentrum jednego z ataków był autobus roboczy, który przewoził górników z przedsiębiorstwa po zmianie w obwodzie dniepropietrowskim”.


Dotychczas potwierdzono informacje o śmierci 13 górników. Co najmniej ośmiu pracowników kopalni zostało rannych. 



Kategorie: Telewizja

Do 5000 zł na budowę i modernizację przydomowych systemów zatrzymywania wody. Decyduje kolejność

Portal samorządowy - 4 godziny 29 min. temu
Rusza kolejna edycja programu "Złap deszczówkę". Od 3 lutego właściciele mieszkań i nieruchomości w Lublinie będą mogli starać się o dotację na budowę i modernizację przydomowych systemów zatrzymywania wody. Nabór potrwa do 27 lutego, decyduje kolejność zgłoszeń.
Kategorie: Portale

Zemsta kiboli? Spłonął autobus klubu piłkarskiego

TVP.Info - 4 godziny 30 min. temu

„Jesteśmy głęboko wstrząśnięci i oszołomieni atakiem na autobus drużyny HFC, którym podróżowała nasza drużyna U19 we Frankfurcie. Jedynym pozytywnym aspektem tego incydentu jest to, że w autobusie nie było wówczas żadnych zawodników ani pracowników, a zatem nikt nie odniósł obrażeń. Niemniej jednak szok jest ogromny” – przekazały w oświadczeniu władze klubu. 


Policja i straż pożarna we Frankfurcie zostały zaalarmowane o godzinie 2:10, ale nie udało im się zapobiec spaleniu autobusu.


Kręgi kibiców spekulują obecnie o akcie zemsty, który może mieć związek z zamieszkami podczas meczu ligi regionalnej pomiędzy Halle a Chemie Lipsk we wrześniu ubiegłego roku. Podczas tego meczu kibice HFC wbiegli na murawę, pobili się z piłkarzami Lipska, a także wtargnęli na sektor kibiców Chemie.


Wcześniej kibice Chemie odpalali fajerwerki w kierunku trybun HFC i na murawę. Kibice klubu z Lipska, grającego w czwartej lidze, utrzymują bliskie relacje z frankfurcką sceną ultra.

Kategorie: Telewizja

Pełnia Księżyca 1 lutego 2026. Te 4 znaki zodiaku mogą liczyć na pieniądze i miłość

Dziennik - 4 godziny 31 min. temu
Pełnia Księżyca od wieków budzi emocje. Jedni traktują ją wyłącznie jako efektowne zjawisko astronomiczne, inni przypisują jej wpływ na samopoczucie, relacje i finanse. Na początku lutego 2026 roku czeka nas wyjątkowa pełnia, nazywana tradycyjnie Śnieżnym Księżycem. Według astrologów dla czterech znaków zodiaku będzie to czas spełnienia i ważnych przełomów. Lena Ratajczyk
Kategorie: Prasa

Rosjanie zaatakowali szpital położniczy. Są ofiary śmiertelne

TVP.Info - 4 godziny 33 min. temu

Jeszcze przed uderzeniem władze regionu ostrzegały mieszkańców przed możliwymi atakami z powietrza. 


Szef władz obwodowych Iwan Fedorow informował o zagrożeniu ze strony rosyjskich dronów oraz kierowanych bomb lotniczych.


CZYTAJ TAKŻE: Ludobójstwo, wynarodowienie. Zbrodnicza polityka Putina wobec dzieci na Ukrainie


Tego typu środki bojowe są regularnie wykorzystywane do ataków na miasta w pobliżu linii frontu.


Alarmy przeciwlotnicze w Zaporożu ogłaszane są często, a mieszkańcy są przyzwyczajeni do konieczności szybkiego szukania schronienia.



Kategorie: Telewizja

Historyczny basen powróci do Ciechocinka. Odtworzą to, co zostało zrujnowane

Portal samorządowy - 4 godziny 37 min. temu
Historyczny basen termalno-solankowy powróci do Ciechocinka. Urząd marszałkowski opracował koncepcję rewitalizacji miejsca, które było jednym z symboli tego uzdrowiska. Inwestycja ma kosztować ok. 140 mln zł, a utrzymanie obiektu będzie sporo kosztowało.
Kategorie: Portale

Rachunki w górę w całej Polsce. Miały być zwroty, ale prace się przeciągają

Portal samorządowy - 4 godziny 49 min. temu
Bez zdecydowanych działań ze strony państwa samorządy pozostaną między młotem a kowadłem: z jednej strony ustawowy obowiązek bilansowania systemu, z drugiej rosnące niezadowolenie mieszkańców - czytamy w poselskiej interpelacji. Co na to MKiŚ?
Kategorie: Portale

Zmarła była szefowa Bundestagu

TVP.Info - 4 godziny 51 min. temu

Artykuł aktualizowany...

Suessmuth zasiadała w Bundestagu w latach 1987–2002. W latach 1988–1998 sprawowała funkcję przewodniczącej niemieckiego parlamentu. Polityczka CDU była mocno zaangażowana w proces porozumienie między Polakami a Niemcami.

Kategorie: Telewizja

Urodzeń dramatycznie mniej niż zgonów. Polska wyludnia się w zastraszającym tempie [Nowe dane GUS]

Dziennik - 4 godziny 54 min. temu
Liczba ludności Polski na koniec 2025 roku spadła o 157 tys. rdr do 37,332 mln - podał GUS. Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa

Kary za przekroczenie limitu wody. Można nawet stracić prawo do korzystania ze studni

Portal samorządowy - 5 godzin 3 min. temu
Własna studnia głębinowa to rozwiązanie, które daje swobodę - jednak rozczaruje się ten, kto nastawi się na wodę bez rachunków i bez ograniczeń. Ilość wody, jaką można pobierać z własnej studni, jest określona przepisami. Za przekroczenie limitu grożą zaś kary.
Kategorie: Portale

-29 stopni i zamknięte szkoły. Zajęcia odwołane w wielu gminach północno-wschodniej Polski

Dziennik - 5 godzin 14 min. temu
Ze względu na niskie temperatury, w poniedziałek i wtorek będą zawieszone zajęcia w szkołach, m.in. w Korszach i Ornecie, gminach wiejskich Lidzbark Warmiński i Bartoszyce (woj. warmińsko-mazurskie) oraz Nurzec-Stacja (woj. podlaskie). W obu tych regionach obowiązują ostrzeżenia przed silnym mrozem. Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa

Tak działa "metoda na Trumpa". Prezydent USA szokuje świat

Najpierw przycisnąć do ściany, potem ewentualnie negocjować – dyplomatyczny savoir-vivre w wykonaniu prezydenta USA zaszokował świat. Receptą na obronę interesów UE i Polski może być niereagowanie na jego zaczepki oraz twarde riposty bazujące na faktach i wyliczeniach. Metodą na Donalda Trumpa z pewnością nie jest natomiast sentymentalizm.
Kategorie: Portale

Ukrywają swoją płeć, by przetrwać. Bezdomność kobiet w Polsce

TVP.Info - 5 godzin 19 min. temu

– Co robicie jako pierwsze, gdy wchodzicie do domu? – pyta Magdalena Ludwika Żagałkowicz (prosi, żeby zwracać się do niej „Lusia”) na warsztatach z młodzieżą. Jest prezeską fundacji Serce Miasta, pomagającej bezdomnym kobietom.  


Padają wtedy różne odpowiedzi – „zdejmuję buty”, „myję ręce”, ale nie o to Lusi chodzi. – To jest właśnie to, co mówią osoby domne (osoba mająca gdzie mieszkać – red.). Bo zapominają o tym, że zamykają drzwi. To jest pierwsze co robią. Tylko dla nich to jest tak oczywiste, że w ogóle nie biorą tego pod uwagę – opowiada. Natomiast dla osób z bezdomnością zamknięcie drzwi to przywilej, nie każdemu dany. 


Bezdomność kobiet w Polsce


Cofnijmy się o kilka lat. Jest rok 2020 r., epidemia koronawirusa szerzy się po całej Polsce, a zewsząd wybrzmiewa hasło „zostań w domu”. Ci, którzy domu nie mają, początkowo nie wiedzą nawet, co się dzieje. Widzą więc tylko puste ulice i zamknięte jadłodajnie. To dla nich nie lada problem, bo świat zastygł w bezruchu – w tym miejsca, w których znajdowali dotąd pomoc i schronienie.  




Lusia postanawia takim osobom zorganizować wsparcie. Najpierw własnymi siłami, a potem zakładając fundację – Serce miasta. Organizacja ewoluowała i dzisiaj pomaga tylko kobietom. Mężczyźni mają tam zakaz wstępu. 


Czytaj też: „Księża mogą się uczyć od Dody". Cierpienia zwierząt i patoschroniska


Kobiety ze względu na swoją płeć są dużo bardziej narażone na przemoc – tłumaczy Lusia Żagałkowicz w rozmowie z TVP.info. Chodzi głównie o akty przemocy seksualnej. – Trudniej im przetrwać na ulicy. Żeby nie rzucać się w oczy, wiele z nich próbuje upodobniać się do mężczyzn – nosi krótkie włosy i męskie stroje - dodaje. 


Ukrywają swoją płeć, by przetrwać


Kobiety bezdomne lepiej więc się ukrywają. I to nie tylko w tłumie, ale też ze swoją bezdomnością, nocując u znajomych i rodziny. 


Co sprawia, że człowiek ląduje na ulicy? Według badania „sprawcą” jest głównie alkoholizm  (19 proc.), konflikt rodzinny (proc.) i eksmisja z mieszkania (proc.). Jednak podopieczne fundacji nie mają gdzie mieszkać też z innych powodów. 


– Wiele seniorek, które do nas trafiają, to kobiety, które żyły w nieformalnych związkach i po śmierci partnera zostały z niczym – wskazuje Lusia. – Jest wiele kobiet, które całe życie ciężko przepracowały fizycznie, ale nigdy nie miały zusowskich umów – dodaje.  


Obecnie do fundacji zgłaszają się też kobiety zza wschodniej granicy, które nie mają dokumentów potrzebnych do uregulowania ich sytuacji w Polsce. Jednak w większości przypadków, kryzys bezdomności jest pokoleniowy. - Życiorys osób w kryzysie bezdomności już od ich pierwszych dni nie był kolorowy – wyjaśnia Lusia. 


Od prezeski fundacji nie usłyszymy jednak apeli o pomoc za wszelką cenę. - Nie pomagajmy tylko dlatego, że nam ściska serce i czujemy empatię – prosi. Dlaczego? Zapraszamy do obejrzenia rozmowy. Dowiecie się z niej także, o co mogło chodzić Julii Wieniawie w słynnym już stwierdzeniu, że „bieda to stan umysłu” oraz czy Lusia cieszy się, że Jakub Żulczyk „pożyczył” jej życie do jednej ze swojej powieści. 

 

*zarówno w rozmowie, jak i w tekście staramy się używać głównie określeń „w kryzysie bezdomności” lub „z bezdomnością”, zamiast „osoby bezdomne”, aby nie stygmatyzować i podkreślić, że bezdomność jest przejściowym doświadczeniem, a nie czyjąś tożsamością.


Czytaj też: Krajowy System e-Faktur uruchomiony. Pierwsze firmy już korzystają

Kategorie: Telewizja

Bezradna Temida. Sędzia dalej nie chce sądzić „Piotruli”, ale będzie musiał

TVP.Info - 5 godzin 25 min. temu

Portal TVP.Info ujawnił kuriozalną sprawę, jaka ma miejsce w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Chodzi o proces narkogangu Piotra P. ps. Piotrula. Najgroźniejsi członkowie tej bandy są aresztowani od trzech lat, a sprawa była dwukrotnie rozpoczynana i de facto nie wyszła poza odczytanie aktu oskarżenia. W grudniu 2025 roku sąd apelacyjny uznał, że gangsterzy mogą odzyskać wolność, gdy wpłacą poręczania majątkowe w wys. od 100 tys. do 250 tys. zł.

 

W dodatku sędzia Radosław Lenarczyk nie chce sądzić sprawy. Bo uważa, że pierwsza referentka Maja Minkisiewicz nie powinna być odsunięta od prowadzenia procesu, za bycie „neosędzią”. O tej kuriozalnej sprawie szerzej piszemy w dalszej części tekstu.


Przekazanie sprawy

 

Dotarliśmy do kolejnych informacji na temat galimatiasu, jaki powstał w związku z procesem „Piotruli”. Otóż 18 listopada 2025 roku, na rozprawie, sędzia Lenarczyk wystąpił o przekazanie tej sprawy innemu sądowi równorzędnemu. Poza właściwościami Sądu Okręgowego w Warszawie. To byłaby katastrofa dla organów ścigania. bo transfer akt do innego miasta i zapoznanie się z nim przez nowego referenta, zajęłoby wiele miesięcy.


Postanowieniem z dnia 13 stycznia 2026 roku, Sąd Najwyższy nie uwzględnił tego wniosku – wyjaśnia portalowi TVP.Info sędzia Anna Ptaszek, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie do spraw karnych.

 

Sędzia Lenarczyk nie zamierzał się poddawać. I 23 stycznia złożył wniosek o wyłączenie go od rozpoznania sprawy „Piotruli”. Postanowieniem z 28 stycznia, Sąd Okręgowy w Warszawie pozostawił ten wniosek bez rozpoznania. Taka decyzja oznacza zakończenie postępowania, bez rozpatrywania co do jego istoty.

 

Jest światełko w tunelu, bo sędzia Lenarczyk wyznaczył terminy rozpraw na marzec, kwiecień, maj i czerwiec. Może jednak ta sprawa ruszy, zanim wszyscy podsądni odzyskają wolność i znikną – mówi portalowi TVP.Info jeden ze śledczych.

 

Czytaj także: Sędzia nie chce sądzić, a gangsterzy już odzyskują wolność


Willa pełna narkotyków

 

Wydawało się, że najtrudniejszym zadaniem dla policji i prokuratury będzie rozpracowanie i postawienie przed sądem gangu Piotra P. ps. Piotruś vel „Piotrula”. Ten 39-latek z Torunia (ukończył gimnazjum i żyje z prac dorywczych) stworzył organizację przestępcza prężnie działającą w kilku województwach, głównie kujawsko-pomorskim, podlaskim i mazowieckim. Kokainę i płynną amfetaminę sprowadzono z Holandii, marihuanę z Hiszpanii. Mefedron i pochodne pochodziły z polskich laboratoriów, których w kraju są dziesiątki.

 

Z ustaleń śledczych z Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej wynika, że w pewnym momencie dostarczał handlarzom narkotyków z warszawskiej Pragi do 100 kg „towaru” tygodniowo. „Piotrula” zarabiał ogromne pieniądze i bezczelnie kpił sobie ze stróżów prawa. Chwalił się kompanom zdjęciem z samochodem z tablicami rejestracyjnymi G4NGUS – czyli gangus.

 

Gangstera i jego kompanów oraz kontrahentów pogrążył jeden z przestępców, który zatrzymany podczas napadu na magazyn narkotyków, oświadczył chce zostać „60-tką” (od artykułu 60 Kodeksu karnego, który zakłada możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary dla przestępcy ujawniającego śledczym okoliczności przestępstw, w których brał udział lub o nich wie – czasem używa się określenia „mały świadek koronny” – przyp. red.).

 

Powiedział on, że „grubą rybą” w narkobiznesie jest Piotr P. mieszkający w okazałej willi w Wiśniowej Górze. Miał on tam między innymi mieszać narkotyki i przerabiać płynną amfetaminę na proszek. 18 grudnia 2022 roku około godziny 2.45 nad ranem policyjny wóz pancerny Dzik staranował bramę willi, a funkcjonariusze wdarli się do budynku i obezwładnili „Piotrulę”.

 

Gospodarz miał być silnie odurzony narkotykami tak, że nie był w stanie rozmawiać z policjantami. W willi znaleziono 94 kg 3-CMC (klofedron), 20 kg 4-MMC (mefedron) oraz 101 litrów amfetaminy płynie (po wymieszaniu z kwasem siarkowym można otrzymać ok. 90 kg narkotyku w proszku). Piotr P. został aresztowany. I od tej pory przebywa za kratami.

 

Czytaj także: Skok dekady w Wólce Kosowskiej. Ruszył proces „Gulczasa” 


Boss wyłącza sędzię

 

W maju 2024 roku prokurator mazowieckich „pezetów” wysłał do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko „Piotruli” i ośmiu osobom, które miały należeć do jego grupy lub robić z nią interesy. Wśród nich był 30-letni Maciej S. „Młody Sopel”, syn Tomasza S. ps. Sopel, uważanego za jednego z najważniejszych bossów toruńskiego półświatka.

 

Prokurator oskarżył Piotra P. między innymi o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym, udział w obrocie znacznymi ilościami narkotyków (220 kg amfetaminy, 10 kg mefedronu, 45 kg marihuany, 2 kg kokainy i 15 tys. tabletek ecstasy), handel bronią i posiadanie pistoletu z tłumikiem. Grozi mu za to do 20 lat więzienia, ale niemal wszystkich przestępstw dopuścił się w warunkach recydywy.

 

Referentką sprawy „Piotruli” została sędzia Maja Minkisiewicz. Akt oskarżenia odczytano 21 października 2024 roku i proces miał ruszyć, gdy główny oskarżony złożył wniosek o wyłączenie przewodniczącej, bo jest „neosędzią” (została powołana na Sędzię Sądu Okręgowego w Warszawie we wrześniu 2022 roku z rekomendacji ówczesnej Krajowej Rady Sądownictwa – uważnej od jakiegoś czasu za upolitycznioną i nazywaną neo-KRS”). 30 października 2024 roku SO w Warszawie wyłączył Minkisiewicz. Sprawa miała więc zacząć się od początku.

 

Czytaj także: „Duńczyk” przemycił tony narkotyków. Wyrósł na interesach z ludźmi „Baraniny”


Groźna wysypka

 

Losowanie wyłoniło nowego referenta, którym został sędzia Radosław Lenarczyk. Co ciekawe on też jest uważany za „neosędziego” (na Sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie został powołany z rekomendacji neo-KRS w lutym 2024 roku). Lenarczyk potrzebował kilku miesięcy na zapoznanie się z aktami. W końcu 23 września 2025 roku prokurator z „pezetów”, po raz kolejny odczytał akt oskarżenia.

 

Proces formalnie się rozpoczął. Piotr P. wypowiedział obronę swoim adwokatom, bo jednego z nich nie było na którymś z terminów. A potem pokazał co potrafi. Podczas jednej z rozpraw zaczął wachlować kartkami, położył się na ławie, oświadczając: to ja mdleję. I termin przepadł, bo P. musieli przebadać ratownicy z pogotowia.

 

Innym razem w sali rozpraw doszło do prawdziwego kuriozum. Jeden z oskarżonych drapał się po plecach. Zwróciło to uwagę jednego z adwokatów, który niepokoił się, że może to być coś zaraźliwego, a on ma rodziców w podeszłym wieku. – Podsądny okazał zaczerwienione plecy wysokiemu sądowi. Ktoś rzucił: to może być półpasiec! „Piotrula” oświadczył wtedy, że to może być zaraźliwe, a on się boi ospy. W sukurs przyszła mu adwokatka, która stwierdziła, że jest w ciąży i nie chce ryzykować – relacjonował jeden ze świadków wydarzenia.

 

Czytaj także: Przemycili „trawkę” w transporcie ryb. Pogrążył ich człowiek „Goryla”


Sędzia nie chce sądzić

 

Wydawało się, że mimo tych osobliwości, proces będzie toczył się dalej, gdy nagle doszło do zaskakującej wolty. Sędzia Radosław Lenarczyk zarządził 3 listopada 2025 roku, że w związku z postanowieniami Sądu Najwyższego z 8 i 30 października 2025 roku, referentem sprawy jest sędzia Minkisiewicz, a nie on. Po czym odwołał najbliższy termin rozprawy, wyłączając się z prowadzenia sprawy.

 

Owe postanowienia Izby Karnej SN były konsekwencją odwołania się sędzi Minkisiewicz od decyzji SO w Warszawie z 30 października 2024 roku i kolejnej z 4 marca 2025 roku. Przekonywała, że „nie ma jakiejkolwiek podstawy do przyjęcia, że zachodzi względem niej okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość, co do jej bezstronności”.

 

Sąd Najwyższy uznał 8 października 2025 roku, że „rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w tym zakresie nie tylko naruszało więc art. 42a § 2 Prawa o ustroju sądów powszechnych. ale dodatkowo również art. 179 w związku z art. 144 ust. 3 pkt 17 Konstytucji RP, na mocy których niedopuszczalne jest ustalanie lub ocena przez sąd powszechny lub inny organ władzy, zgodności z prawem powołania sędziego lub wynikającego z tego powołania uprawnienia do wykonywania zadań z zakresu wymiaru sprawiedliwości”. I uchylił decyzję o wyłączeniu sędzi Minkisiewicz, jednocześnie umarzając postępowanie. 30 października 2025 roku SN orzekł podobnie, w drugiej sprawie dotyczącej wyłączenia.


Co to oznacza dla procesu „Piotruli” et consortes? Otóż okazuje się, że nic dobrego. „Obecnie sędzią-sprawozdawcą w sprawie jest s. Radosław Lenarczyk. Nie ma podstaw do powrotu s. Mai Minkisiewicz do orzekania w tej sprawie” – informowała portal TVP.Info SSO Anna Ptaszek, rzeczniczka prasowa ds. karnych Sądu Okręgowego w Warszawie.

 

Sędzia Ptaszek dodała, że podstawą wyłączenia sędzi Minkisiewicz był art. 41 Kpk (sędzia ulega wyłączeniu, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie – przyp. red.), „od którego nie przysługuje skarga ani sędziemu, ani stronie”.

  

Czytaj także: Kibole Legii przemycili tony narkotyków. Zaopatrywali gangi z całej Polski 


„Mimo to, s. Maja Minkisiewicz złożyła do Sądu Najwyższego wniosek o zbadanie kwestii jej wyłączenia z tej sprawy. Postanowieniem z dnia 30 października 2025 roku, Sąd Najwyższy wprawdzie uchylił postanowienie o wyłączeniu s. Mai Minkisiewicz, ale jednocześnie umorzył to postępowanie z uwagi na to, że w sprawie jest już wylosowany nowy referent, czyli s. Radosław Lenarczyk” – wyjaśnia SSO Ptaszek.

 

Tyle że sędzia Lenarczyk nie zamierza zmieniać swojego stanowiska.Sędzia Radosław Lenarczyk, powołując się na orzeczenia Sądu Najwyższego, 3 listopada 2025 roku przedstawił akta sprawy Przewodniczącej Wydziału VIII Karnego SO w Warszawie, w celu przekazania ich sędzi Mai Minkisiewicz. Przewodnicząca Wydziału przedstawiła to zagadnienie wiceprezes ds. Karnych, która nakazała zwrot akt sędziemu Radosławowi Lenarczykowi z uwagi na brak podstaw do zmiany s. referenta – wyjaśnia sędzia Anna Ptaszek.

 

Lenarczyk nie zgodził się z takim rozstrzygnięciem. – Sędzia Radosław Lenarczyk zakwestionował to stanowisko pismem 13 listopada 2025 r. skierowanym do Prezes Sądu, która podzieliła stanowisko wiceprezes Sądu ds. Karnych o braku podstaw do zmiany referenta – dodaje sędzia Ptaszek.

 

Od początku 2024 roku w Sądzie Okręgowym w Warszawy doszło do wyłączenia tak zwanych neosędziów w 25 sprawach karnych, w których występuje łącznie 59 oskarżonych. Wyłączenia dotyczyły 10 sędziów, w tym opisanych w powyższym tekście.

Kategorie: Telewizja

Szósty Boeing 737 MAX 8 dla LOT-u wystartował z USA. Kiedy poleci z pasażerami?

Dziennik - 5 godzin 27 min. temu
Kolejny nowy Boeing 737 MAX 8, który dołączy do floty LOT, jest w drodze do Warszawy - poinformowały Polskie Linie Lotnicze LOT w niedzielę. Jest to szósty z trzynastu samolotów tego typu z nową aranżacją wnętrza, które zamówiła linia lotnicza. Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa
Subskrybuj zawartość