Aktualności

Zaparzam w kubku i myję okna przed świętami. Smugi znikają, a w domu pachnie naturalną świeżością

Dziennik - 4 godziny 52 min. temu
Smugi, kurz i zimowy osad na szybach? Wystarczy kilka słonecznych dni i nagle wszystko widać jak na dłoni. Wiele osób przed świętami zabiera się za mycie okien, ale dobrze wiemy, jak to zwykle wygląda. Szorowanie, poprawianie i kolejne smugi po płynach do szyb. Tymczasem istnieje prosty trik, który zna wiele osób sprzątających zawodowo. Wystarczy zaparzyć i spryskać szyby. Po takim zabiegu okna są wyraźnie czystsze, a w domu unosi się przyjemny zapach naturalnej świeżości. Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa

Mocne słowa z Niemiec pod adresem Nawrockiego. "Polacy są mu obojętni"

Dziennik - 5 godzin 15 sek. temu
Odrzucając program SAFE, polski prezydent Karol Nawrocki pokazuje, że dla niego wrogiem są Niemcy oraz Unia Europejska – pisze w komentarzu niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung". Zdaniem warszawskiej korespondentki "SZ" Viktorii Grossmann, Nawrocki pokazał, że "Polska, jej obywatele i ich bezpieczeństwo są mu obojętne". Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Szokujące ustalenia Niemców. Elitarna jednostka likwiduje przeciwników Putina na Zachodzie

Dziennik - 5 godzin 13 min. temu
Składająca się z hakerów, snajperów i szpiegów elitarna jednostka rosyjskich służb specjalnych poluje na Zachodzie na przeciwników przywódcy Rosji Władimira Putina – poinformował tygodnik "Der Spiegel". Jednostka powołana przez rosyjski wywiad wojskowy GRU pozostaje pod nadzorem generała Walerija Gierasimowa. Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Lewandowski zmarnował trzy okazje. Barcelona spisała się na "piątkę"

Dziennik - 5 godzin 27 min. temu
Kibice Barcelony w doskonałych nastrojach opuszczali trybuny Camp Nou. Drużyna Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego (cały mecz na ławce rezerwowych) w 28. kolejce ligi hiszpańskiej pokonała na własnym stadionie Sevillę 5:2. Niestety żaden z goli dla gospodarzy nie był dziełem polskiego napastnika. Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Ważny list von der Leyen do przywódców UE. "Pakt o migracji niezbędny"

Dziennik - 5 godzin 29 min. temu
W opublikowanym w niedzielę siedmiostronicowym liście do przywódców państw UE przed czwartkowym szczytem Rady Europejskiej przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ostrzegła przed wzrostem migracji w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie i wymieniła działania Unii w tym zakresie. Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Polacy daleko, ale lepiej niż w sobotę. Resztę załatwił wiatr

TVP.Info - 5 godzin 31 min. temu

Niedzielne skoki na Holmenkollbakken w Oslo odbyły się pod dyktando wiatru, który zepsuł rywalizację. Triumfatorem zawodów został Japończyk Tomofumi Naito, który skoczył 131,5 m i o zaledwie 0,1 pkt wyprzedził Słoweńca Anze Laniska (127 m). Trzecie miejsce, ze stratą 1,1 pkt, zajął Fin Antti Aalto (131 m).

 

Dla 33-letniego reprezentanta Kraju Kwitnącej Wiśni było to pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata. Natomiast Aalto przerwał 12-letnie oczekiwanie Finów na indywidualne podium. W 2014 roku w Innsbrucku, również po jednoseryjnym konkursie, wygrał Anssi Koivuranta.

 

Wiatr rozdawał karty

 

Gdy do końca pierwszej serii pozostało niespełna 20 zawodników, wiatr wyraźnie zaczął dawać o sobie znać. Duże kłopoty w locie miał Niemiec Felix Hoffmann, który wybronił się przed upadkiem. Widząc to, jego rodak i złoty medalista niedawnych igrzysk Philipp Raimund zrezygnował ze swojej próby.

 

Z trudnymi warunkami nie poradziło sobie kilku czołowych zawodników. Poza czołową trzydziestką uplasowali się m.in. Japończyk Ryoyu Kobayashi, Austriak Daniel Tschofenig i zwycięzca sobotniego konkursu – Szwajcar Gregor Deschwanden.


Jak wypadli Polacy?

 

Polacy skakali nie najlepiej. Zajęli jednak miejsca w trzeciej dziesiątce: Paweł Wąsek był 21., Kacper Tomasiak 24., Kamil Stoch 28., a Maciej Kot 29.

 

Zwycięstwo w klasyfikacji generalnej PŚ już wcześniej zapewnił sobie Domen Prevc. W niedzielę Słoweniec był dziewiąty.

 

Do końca sezonu zostały cztery konkursy indywidualne, wszystkie na mamucich obiektach – w Vikersund i Planicy.

 

Czytaj także: Prevc bez punktów w Oslo. Polacy też daleko w tyle

Kategorie: Telewizja

Czy Wielki Piątek jest wolny od pracy 2026? Czy 3 kwietnia jest dniem wolnym dla Polaków? Decyzja rządu kluczowa

Dziennik - 5 godzin 33 min. temu
Czy Wielki Piątek, 3 kwietnia 2026 będzie dniem ustawowo wolnym od pracy, tak jak Wigilia? Ten temat od lat budzi emocje, zwłaszcza że w wielu krajach jest to oficjalne święto. Do Sejmu wpłynęła petycja w sprawie wprowadzenia zmian w kalendarzu dni wolnych. Co rząd zdecydował jeżeli chodzi o Wielki Piątek? Sprawdzamy, czy można planować dodatkowy odpoczynek w 2026 roku. Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa

Niektóre kredyty mogą podrożeć. Decyzje zapadną na dniach

W przyszłym tygodniu decyzje EBC i Fed o stopach procentowych oraz publikacja danych o trendach cenowych w Polsce i strefie euro. Z kolei GUS pokaże, jak zmieniają się wynagrodzenia i zatrudnienie polskich w przedsiębiorstwach.
Kategorie: Portale

„Sprawdzamy”. Czy sztuczna inteligencja może zastąpić prawnika w prostych sprawach?

TVP.Info - 5 godzin 54 min. temu
Juliusz Głuski-Schimmer i Wiktor Tabaka rozprawiają się z fake newsami i manipulacjami. Sprawdzili modny ostatnio trend wykorzystywania sztucznej inteligencji do pisania prostych pism procesowych. Czym może się skończyć halucynowanie AI w takich przypadkach? Zajęli się ostatnimi cyberatakami, w tym na szpital w Szczecinie. A także dlaczego influencerzy tak często korzystają z filtrów w mediach społecznościowych. I wreszcie czy nagrania o nowych metodach złodziei samochodów, to rzeczywiste zagrożenie. Wszystko to w programie „Sprawdzamy” w TVP Info.
Kategorie: Telewizja

Trudne negocjacje Wizz Air z Izraelem. Bezpieczeństwo kością niezgody

TVP.Info - 6 godzin 38 min. temu

Pod koniec ubiegłego roku węgierskie linie lotnicze Wizz Air zapowiedziały wybudowanie centrum operacyjnego w Izraelu. Baza miała powstać na międzynarodowym lotnisku Ben Gurion w pobliżu Tel Awiwu albo na mniejszym lotnisku Ramon w pobliżu kurortu Ejlat nad Morzem Czerwonym.


„Węgierski przewoźnik miał zainwestować 1 miliard dolarów na rynku izraelskim w ciągu najbliższych trzech lat. Posiadać stałą flotę 10 samolotów, dodać 50 tras i stworzyć 4 tysiące miejsc pracy” – podawała wówczas agencja Reutera.


Zobacz także: Duży przewoźnik uruchamia loty ewakuacyjne z Zatoki Perskiej do Europy


Inwestycja w „martwym punkcie


Po wybuchu wojny z Iranem pojawiły się jednak pytania o przyszłość projektu. Według portalu, „Jerusalem Post”, „inwestycja stanęła w martwym punkcie”. Budowę nowego centrum przekreślić może niestabilna sytuacja i międzynarodowa Izraela.


Trudności w przeprowadzeniu inwestycji spowodowane są przede wszystkim innymi standardami bezpieczeństwa w Izraelu i w Unii Europejskiej podczas sytuacji kryzysowych. W państwach europejskiej wspólnoty przepisy są bardziej restrykcyjne. Na Bliskim Wschodzie – z oczywistych względów – operacje lotnicze prowadzone są wtedy, gdy w innych krajach byłoby to zakazane.


Piloci na trudne sytuacje


„Piloci zagranicznych linii lotniczych muszą również przejść specjalną certyfikację, aby móc lądować w Izraelu w sytuacjach awaryjnych, której piloci Wizz Air nie posiadają” – czytamy w Jerusalem Post.


Problem budowy nowego hubu unaoczniła najnowsza wojna Izraela i USA z Iranem – większość linii lotniczych zawiesiła loty na Bliski Wschód w tym do Izraela z obawy o bezpieczeństwo, co utrudnia powrót do kraju izraelskim obywatelom. Z jednej strony każdy dzień zawieszonych lotów generuje straty finansowe, a z drugiej umacnianie się zagranicznego przewoźnika, który nie będzie mógł działać w sytuacji zagrożenia, zwiększa ryzyko dla izraelskich obywateli.


Zobacz też: LOT zawiesił połączenia na Bliski Wschód. Podano listę lotnisk

Kategorie: Telewizja

Jutro na Wyborcza.pl: Operacja "Muppety", czyli jak CBA fabrykowało dowody przeciwko Karnowskiemu

Gazeta Wyborcza — kraj - 6 godzin 48 min. temu
W śledztwie dotyczącym afery Pegasusa zarzuty dostali wysoki rangą funkcjonariusz CBA i biznesmen, zarejestrowany jako jego informator. Obaj chcieli zniszczyć prezydenta Sopotu, Jacka Karnowskiego.
Kategorie: Prasa

„Zachęcamy, a nawet żądamy”. USA coraz mocniej naciska na inne kraje

TVP.Info - 7 godzin 5 min. temu

Michale Waltz odpowiedział w ten sposób w wywiadzie dla CNN na pytanie o sobotnie wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który ogłosił, że „wiele krajów” wyśle okręty na Bliski Wschód, po czym dodał, że „ma nadzieję”, że zrobią to Chiny, Francja, Korea Południowa, Wielka Brytania i Japonia.


Ambasador USA przy ONZ: Żądamy zaangażowania innych krajów w sprawie Iranu


Dyplomata odmówił podania szczegółów, powołując się na trwające rozmowy. Zaznaczył jednak, że podobna sytuacja powstała podczas wojny iracko-irańskiej w latach 80., kiedy atakowane były tankowce w Zatoce Perskiej i kiedy Wielka Brytania, Francja, a nawet ZSRR włączyły się do operacji osłaniania statków z ropą.


– I myślę, że właśnie do tego wzywa świat prezydent Trump, mówiąc, że cały świat jest dotknięty. Iran nie może trzymać waszych gospodarek jako zakładników i z pewnością przyjmujemy, zachęcamy, a nawet żądamy ich udziału w pomocy ich własnym gospodarkom – powiedział Waltz.


Dialog


Na ten sam temat wypowiedział się w wywiadzie dla telewizji NBC minister energii Wright. Choć odmówił podania, jakie państwa mają włączyć się w operacje otwarcia cieśniny, to potwierdził, że „jest w dialogu z niektórymi tymi krajami”. Zaznaczył jednocześnie, że to głównie azjatyckie gospodarki polegają na ropie eksportowanej przez Ormuz.


– Japonia, Korea, Chiny, Tajlandia, Indie – znaczna część ich całkowitych dostaw energii pochodzi z Cieśniny Ormuz. Oczywiście cały świat będzie zjednoczony w kwestii potrzeby otwarcia cieśniny Ormuz i z pewnością będziemy mieli wsparcie innych krajów, aby osiągnąć ten cel - dodał.


Wright ocenił, że wojna z Iranem zakończy się w ciągu kilku tygodni, a wtedy ceny ropy naftowej ponownie spadną. Przyznał jednak, że nie może tego zagwarantować.


Czytaj również: „Wolność nigdy nie jest tania”. Tak Kurdowie walczą z reżimem


Kategorie: Telewizja

Większość botów AI działa bez przejrzystych informacji o bezpieczeństwie

Dziennik - 7 godzin 12 min. temu
Nowe badanie naukowców z Uniwersytetu w Cambridge pokazuje, że rozwój agentów sztucznej inteligencji wyprzedza standardy bezpieczeństwa. Choć narzędzia AI coraz częściej pomagają nam w codziennych zadaniach, od planowania podróży po automatyzację pracy, wiele z nich działa bez publicznie dostępnych informacji o potencjalnym ryzyku. Patryk Rozmus
Kategorie: Prasa

BMW wjechało pod szynobus. Tragiczny wypadek na Mazowszu

TVP.Info - 7 godzin 23 min. temu

Jak poinformowała rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Płocku podkom. Monika Jakubowska, po godz. 14. w Ogorzelicach na niestrzeżonym przejeździe kolejowym 54-letni kierujący BMW wjechał wprost pod nadjeżdżający szynobus.


Jedna ofiara wypadku


Pomimo podjętej akcji reanimacyjnej, na miejscu zmarła pasażerka auta. Kierujący autem trafił z obrażeniami do szpitala.


Badania wykazały, że zarówno on, jak i 57-letni maszynista szonobusu, byli trzeźwi. Szynobusem podróżowało 9 osób, w tym 6 pasażerów. Żadna z tych osób nie doznała poważnych obrażeń – przekazała podkom. Jakubowska.


Jak dodała rzeczniczka płockiej policji, droga i przejazd kolejowy w miejscu zdarzenia są obecnie całkowicie zablokowane, a utrudnienia mogą potrwać tam w niedzielę do godz. 20.


Zobacz też: Poważny wypadek radiowozu w Małopolsce. Dwaj policjanci są ranni

Kategorie: Telewizja

Hakerzy, szpiedzy i snajperzy. Rosyjska jednostka ściga przeciwników Putina

TVP.Info - 7 godzin 43 min. temu

Portal tygodnika powiadomił, że członek jednostki – powołanej przez rosyjski wywiad wojskowy GRU – został aresztowany pod koniec lutego na lotnisku w stolicy Kolumbii, Bogocie. Rosjanin był poszukiwany przez FBI w związku z podejrzeniem o kierowanie akcjami, których celem było zabijanie rosyjskich dysydentów na Zachodzie.


Agenci używali Google do tłumaczeń. FBI przechwyciło korespondencję


Denis A. posiadał co prawda perfekcyjnie podrobione dokumenty, a ze swoim najbliższym współpracownikiem, obywatelem Serbii, kontaktował się za pomocą zakodowanego Messengera. Ponieważ jednak nie znał serbskiego, a jego partner rosyjskiego, agenci używali Googla do tłumaczenia swoich wiadomości, co pozwoliło FBI na przechwycenie ich korespondencji.


Elitarna jednostka liczy pół tysiąca osób 


Jednostka 75127, nazywana też centrum 795, na polecenie Kremla przeprowadza operacje sabotażowe oraz likwiduje przeciwników Putina mieszkających na Zachodzie – podał „Der Spiegel”. Nadzór nad oddziałem sprawuje bezpośrednio szef sztabu generalnego Rosji Walerij Gierasimow.


Czytaj też: Miliony Rosjan żyją w ubóstwie. Uratowałby ich ułamek wydatków na wojnę


Oddział powstał na początku 2023 roku z inicjatywy sztabu generalnego. Liczy około 500 osób i – w celu zmylenia obcych wywiadów – działa pod szyldem centrum szkolenia w zakładach broni Kałasznikow. Zachodzie służby oceniają, że powodem stworzenia jednostki była kompromitacja jej poprzedniczki, której członkowie angażowali się w afery korupcyjne, a informacje o przeprowadzanych przez nią akcje przedostawały się do opinii publicznej.


Według tygodnika funkcjonariusze tej grupy odpowiadają za zamach na byłego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala i jego córkę w 2018 r., a także za zamach na bułgarskiego handlarza bronią i za wysadzenie w powietrze fabryki broni w Czechach.


Jednostka – jak informuje „Der Spiegel” – dysponuje m. in. dronami, a w jej szeregach działają też hakerzy i snajperzy.


Zachodnie służby początkowo zlekceważyły nową jednostkę, uważając, że ograniczy ona swoją działalność do terytorium Ukrainy. Zatrzymanie członka grupy w Kolumbii świadczy o szerszych ambicjach elitarnego oddziału – podał portal niemieckiego tygodnika.


Czytaj też: Zadzwonił z ofertą, ale zachwytu nie było. Trump nie chciał pomocy Putina

Kategorie: Telewizja

Rodzice wpłacili grosze. Po latach odnalazł skarb

TVP.Info - 7 godzin 44 min. temu

Jak zauważyła włoska agencja informacyjna Agi, która opisała tę historię, „czasem rzeczywistość lubi naśladować scenariusz sztuki teatralnej, z pełnym zestawem zwrotów akcji i skarbów ukrytych pod warstwą kurzu”. Właśnie tego, dodała, doświadczył 72-letni mieszkaniec Alta Valsassina w Lombardii na północy Włoch, Umberto Libassi.


Włochy: Przeglądał rzeczy po rodzinach i znalazł depozyt sprzed lat


W 1963 roku jego rodzice, aktorzy teatralni, wpłacili w kasie oszczędnościowej w Trieście symboliczną wówczas sumę tysiąca lirów z przeznaczeniem dla niego; miał wtedy 9 lat. Za sumę tę ponad 60 lat temu można było kupić dwie lub trzy gazety albo dwa litry mleka czy zjeść tani obiad.


Dokument z dowodem wpłaty trafił do starej skrzyni, razem z teatralnymi kostiumami, rekwizytami i scenariuszami. Przechowywana była na w magazynie.


Podczas niedawnej przeprowadzki mężczyzna postanowił uporządkować teatralne pamiątki swoich zmarłych rodziców i wtedy znalazł w skrzyni pożółkłą kartkę.


Zaintrygowany tym znaleziskiem syn aktorów zwrócił się do rzymskiego stowarzyszenia obrony praw konsumentów, aby dowiedzieć się, czy ten dokument bankowy ma obecnie jakiekolwiek znaczenie. Odpowiedź konsultanta przerosła jego najśmielsze oczekiwania: po kapitalizacji, naliczonych odsetkach i przeliczeniu waluty w okresie 63 lat, tysiąc lirów zamieniło się w sumę około 50 tysięcy euro.


Jak wyjaśniono, ponieważ właściciel przez cały ten czas nie wiedział o istnieniu wkładu w banku, prawo do roszczenia nie powinno ulec przedawnieniu. Obecnie prowadzone są kroki prawne, by umożliwić wypłatę sumy, w jaką zamieniła się równowartość pięciu kaw w barze sprzed ponad 60 lat.


Czytaj też: Wysadzili w powietrze stary wiadukt. Spektakularna eksplozja w Niemczech


Kategorie: Telewizja

BGK chce wydać w trzy lata na projekty dotyczące rozwoju nowych technologii 1,5 mld zł

BGK razem z EBI uruchomił program "Future Tech Poland", aby dać zasilanie dla 150-200 start-upów i spółek rozwijających nowe technologie. W puli jest kwota 1,5 mld zł. - Polska musi zbudować swoje zdolności w obszarze nowoczesnej, szybko rozwijającej się gospodarki - zaznacza w rozmowie z WNP członek zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego Jarosław Dąbrowski.
Kategorie: Portale

Subiektywny tydzień Zawioły. SAFE zawetowane, wypadek na Mazowszu

TVP.Info - 7 godzin 48 min. temu

– Prezydent Karol Nawrocki nie zaskoczył i zawetował ustawę wprowadzającą unijny program pożyczek SAFE. Wbrew niemal powszechnemu na prawej stronie przekonaniu, nie jest to zablokowanie możliwości skorzystania z tych funduszy. Tego prezydent nie mógł zrobić, co zapewne go boli, bo lubi czuć się wszechmocny i decyzyjny. Prawda jest jednak taka, że środki tak, czy inaczej zostaną uruchomione. Prezydent zablokował jedynie formę dystrybucji tych prawie 44 miliardów euro. Czyli pozbawił dodatkowych środków np.,: Straż Graniczną, Policję czy Straż Pożarną.


O tym powinni pamiętać wszyscy, którzy zachwyceni są decyzją Nawrockiego. I nie powinni dziwić się, że Polska i tak weźmie ów kredyt (niezwykle korzystny, z pewnością o wiele korzystniejszy niż ten koreański zaciągnięty przez Mariusza Błaszczaka) i będzie go spłacać „przez lata”. Rodzi się zatem pytanie, czy warto było po pierwsze ryzykować utratą reputacji w armii i wśród wojskowych najwyższego szczebla. A po drugie czy warto było dla tej przegranej sprawy jeszcze bardziej skłócać społeczeństwo, doprowadzać do wojny między Kancelarią i BBNem a Ministerstwem Obrony Narodowej. Komu to potrzebne w takiej sytuacji międzynarodowej jaką mamy?


Prezydent powiedział w orędziu: „Postanowiono tę sprawę wykorzystać do eskalacji społecznej polaryzacji i budowania podziałów między Polakami”. To prawda. Perfekcyjnie zrobiło to Prawo i Sprawiedliwość. Znają się na tym jak mało kto.


Patriotyczne słowa


W orędziu znów padały słowa o suwerenności i niepodległości, którymi polska prawica podpiera się w każdej sytuacji. Są takie słowa, które zyskują na sile kiedy używane są nieco rzadziej i w wyjątkowych, bardzo uzasadnionych przypadkach. Polska prawica o tym nie wie. Dlatego często szafuje także pięknym słowem „patriotyzm”, którego najwyraźniej nie rozumie, albo rozumie pokracznie.


Karol Nawrocki mówi także, że Polska musi się zbroić, ale na swoich zasadach. Niestety miał na myśli zasady PiS-u. Znamy te zasady z lat 2015-2023.


Wypowiedzi polityków prawej strony z mównicy sejmowej; posłów, którzy nawet nie zapoznali się ze szczegółami ustawy i listą beneficjentów a idących bezrefleksyjnie za głosem swego szefa; głosy o wyższości (nie)propozycji Adama Glapińskiego, który chce rzucić kasą, której nie ma – to wszystko zamiast działaniem na rzecz Polski nazwałbym zwyczajnym obrzydlistwem. Bo celem tych działań jest tylko i wyłącznie „sypanie piachu w tryby” rządowi Tuska. Nie rządowi polskiemu, tylko „rządowi Tuska”. Dla PiS-u to zasadnicza różnica.


Zobacz także: Subiektywny tydzień Zawioły. Afera z ambasadorem USA i sportowe emocje


*


– W wypadku w Mąkolinie na Mazowszu zginęły dwie nastolatki. Ich kolega leży w stanie krytycznym w szpitalu. Dwóch uczestników wypadku mogło opuścić szpital, jednym z nich był 18-letni kierowca.


Posiadacz prawa jazdy od zaledwie kilku tygodni, zabrał znajomych na przejażdżkę samochodem marki BMW (dlaczego najczęściej to właśnie ta marka?) i okazało się, że nad nim nie do końca panuje, zwłaszcza kiedy rozpędza go do niebezpiecznej prędkości – licznik zatrzymał się w momencie uderzenia na wartości 160 km/h.


Powiedzieć w tym miejscu: „ah, ta dzisiejsza młodzież” byłoby niezręcznością, ale faktem jest, że to pokolenie ma niezwykłą łatwość w podejmowaniu ryzyka, a my dorośli w dziwny sposób udostępniamy im (nie)stosowne narzędzia.


3 marca weszły w życie nowe przepisy, według których już po siedemnastym roku życia dziecko będzie mogło zdać egzamin na prawo jazdy. Ważne jednak, że w takiej sytuacji do osiemnastego roku życia taki kierowca będzie miał obowiązek jazdy z doświadczonym (minimum 5 lat posiadania prawa jazdy) kierowcą u boku.


Wszystko jest kwestią egzekwowania takiego przepisu. I w ogóle przepisów.


*


– Iga Świątek odpadła z turnieju w Indian Wells. Przez długi czas Iga przyzwyczajała nas do swoich zwycięstw, czy to w całych turniejach czy to w spektakularnych pojedynkach. Mieliśmy wręcz pewność, że nie zdarzy się przypadkowa przegrana, że Iga nie zejdzie poniżej pewnego poziomu. W ostatnim czasie to się jednak zmieniło. Takie rzeczy zdarzają się przecież w karierze sportowca, ale tym razem mamy do czynienia z Igą, której właściwie nie znamy albo o jakiej zapomnieliśmy. Mieliśmy wybuchy gniewu, wściekłości, rzucanie ręcznikiem i przekleństwa, które z łatwością można wyczytać z ruchu warg. I okrzyk „odwal się” wyraźnie skierowany do Darii Abramowicz, która dość głośno wyrażała swoje emocje związane ze słabszą grą Igi.


O roli Darii Abramowicz w karierze Świątek mówi się coraz więcej, bo jest ku temu coraz więcej powodów. Wydaje się pełnić ważniejszą rolę nawet od trenera Wima Fissette’a, skoro to ona właśnie pokrzykuje i doradza nawet w trudnych momentach. Oczywiście jest tak, że kiedy wszystko grało, wychwalano także Abramowicz za jej pracę nad mentalnością zawodniczki. Teraz, kiedy więcej jest momentów słabszych i brakuje wyników, szuka się przyczyny i może nawet winnego. I pada na psycholożkę, bo ona sama siebie wysunęła na pierwszy plan, wręcz na pierwszą linię frontu.


Po ostatnim meczu ze Svitoliną nikt nie może zaprzeczyć, że coś nie działa. Argumentów by sprzeciwiać się takiej teorii nie ma nawet ojciec Igi, który jeszcze niedawno zaatakował dziennikarzy wypowiadających się krytycznie o funkcjonowaniu sztabu.


Przed Igą niedługo powrót na korty ziemne, jej ulubione. Może tu należy upatrywać nadziei.


Ciąg dalszy nastąpi za tydzień.


Zobacz też: Subiektywny tydzień Zawioły. Zawstydzające igrzyska, powrót U2 ważny, ale muzycznie średni

Kategorie: Telewizja

Iran reaguje na apel Trumpa

TVN24 Biznes i Świat - 7 godzin 57 min. temu
Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi zwrócił się do społeczności międzynarodowej z apelem o unikanie działań, które mogłyby doprowadzić do eskalacji napięć - przekazała agencja AFP.
Kategorie: Telewizja
Subskrybuj zawartość