Aktualności

Awantura w komisji PE. Skarga na Jacka Ozdobę i Bogdana Rzońcę

TVP.Info - 2 godziny 1 min. temu
Zarzuty wobec Ozdoby i Rzońcy


Według europosłanki Jacek Ozdoba zachowywał się wobec niej niegrzecznie, przerywał jej wypowiedzi i rzucał głośne komentarze, a w reakcji na jej słowa wydawał „odgłosy przypominające chrumkanie świni”.


Natomiast przewodniczący komisji, Bogdan Rzońca, miał nie reagować na to zachowanie mimo wielokrotnych próśb Ni Mhurchu o wyproszenie posła z sali.


Czytaj także: Skandaliczne słowa Ozdoby. „Prokuratura powinna zrobić z filmu użytek”


Kontekst grudniowego posiedzenia PETI


Sprawa dotyczy grudniowego posiedzenia Komisji Petycji (PETI) Parlamentu Europejskiego, podczas którego komisja miała zająć się wnioskiem o udzielenie przez Węgry azylu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu. Wniosek został odrzucony głosami konserwatystów.


Na sali obecnych było jedynie dziewięciu europarlamentarzystów z 35 członków komisji. Wśród nich byli politycy PiS, m.in. Arkadiusz Mularczyk i Jacek Ozdoba, którzy uczestniczyli w posiedzeniu jako pełniący zastępstwo, co jest zgodne z Regulaminem PE, choć sprzeczne z jego zasadami.


Irlandzka europosłanka uczestniczyła w posiedzeniu w zastępstwie Michała Koboski z Polski2050. Na nagraniu z sesji widać, jak Ni Mhurchu głośno reaguje na zachowanie polityka PiS:


– On właśnie zachrumkał jak świnia, proszę, żeby został wyproszony z sali – powiedziała. Posłanka dodała, że „poczuła się głęboko obrażona przez posła Ozdobę jako kobieta i jako polityk”.


Czytaj także: Mularczyk wiceszefem podkomisji praw człowieka PE. Kohut wściekły


Skarga i reakcje


Irlandka zapowiedziała już podczas posiedzenia, że poinformuje sekretariat PE o obraźliwym zachowaniu Ozdoby i braku reakcji Rzońcy.


W czwartek wysłała oficjalną pisemną skargę do przewodniczącej PE.


Informacje o nieodpowiednim zachowaniu polityków PiS zostały zgłoszone koordynatorom grup politycznych już we wtorek, dzień przed złożeniem oficjalnej skargi, również przez europoseł Kobosko – dowiedziała się Polska Agencja Prasowa.


Czytaj także: Gigantyczne zadłużenie UE. Eksperci biją na alarm


Oświadczenia polskich europosłów


Jacek Ozdoba twierdzi, że złożył skargę na Irlandkę już 3 grudnia, dzień po posiedzeniu PETI.


– Pani europoseł po przegranym głosowaniu zareagowała bardzo agresywnie i próbowała odwrócić uwagę, przekazując nieprawdziwe informacje na temat mojej osoby. Wszystko jest zarejestrowane na kamerach. Gdyby zarzuty były prawdziwe, skarga zostałaby złożona od razu, a nie ponad miesiąc później – powiedział.


Z kolei Bogdan Rzońca podkreślił, że nie ma sobie nic do zarzucenia.


Każdy ma prawo bronić siebie. Pani poseł z Irlandii ma prawo złożyć skargę, jeśli uważa, że ma ku temu podstawy. Pan Ozdoba mógł zabrać głos, bo uczestniczył w posiedzeniu komisji – stwierdził.


Rzońca dodał, że dyskusje w PETI bywają ożywione, a uczestnicy mówili w różnych językach i siedzieli kilka rzędów od pulpitu przewodniczącego, więc nie zawsze było jasne, o czym rozmawiają. Europoseł zaznaczył również, że zwrócił się do służb prawnych PE o ocenę jego własnego postępowania.


Czytaj także: Polska bez pełnego członkostwa w ważnej komisji PE. „To błąd”

Kategorie: Telewizja

SAF pod lupą. Eko-rewolucja w powietrzu czy drogi mit?

TVP.Info - 2 godziny 2 min. temu

W najnowszym odcinku „Rozmów bardzo klimatycznych” o faktach, mitach i wyzwaniach związanych z SAF Marcin Czapski rozmawia z Aleksandrem Rajchem (Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności).


Przygląda się technologiom, regulacjom i kosztom, a także temu, kto naprawdę skorzysta na zielonej rewolucji w powietrzu.


Jeśli chcesz zrozumieć, dokąd zmierza lotnictwo w dobie kryzysu klimatycznego – ta rozmowa jest dla Ciebie.


Marcin Czapski zaprasza na podcast „Rozmowy bardzo klimatyczne” w każdy czwartek o godz. 18.00.





Czytaj też: Jedno lotnisko pęka w szwach, drugie świeci pustkami. ULC ujawnia liczby

Kategorie: Telewizja

Te firmy chciały budować mały atom w Polsce. Oto co zostało z ambitnych planów

Energetyka jądrowa w Polsce rozpędza się z miesiąca na miesiąc - oczywiście na razie "na papierze", ale zarówno w skali dużej elektrowni jądrowej w Choczewie, jak i małych modułowych reaktorów (SMR) ma zagościć w miksie energetycznym naszego kraju w drugiej połowie lat 30. Sprawdziliśmy, ile zostało z ambicji biznesu dotyczących budowy SMR-ów w Polsce.
Kategorie: Portale

Gigantyczne termy u stóp Tatr. Takich basenów w Polsce jeszcze nie było

Portal samorządowy - 2 godziny 2 min. temu
W Zakopanem powstanie jeden z największych i najnowocześniejszych obiektów tego typu w kraju. Kompleks basenów będzie wykorzystywał energię geotermalną i obejmie ponad 47 tys. m kw. Pierwszych gości ma przyjąć pod koniec 2028 r.
Kategorie: Portale

Pilny komunikat RCB o chińskiej rakiecie. Fragmenty mogą spaść na Polskę

Dziennik - 2 godziny 2 min. temu
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa informuje, że trwa deorbitacja fragmentu chińskiej rakiety nośnej Zhuque-3. Trasa przelotu przebiega m.in. nad Europą, jest więc ryzyko, że fragmenty spadną na terytorium Polski. "Śledź komunikaty Polskiej Agencji Kosmicznej" - apeluje RCB. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Pilny komunikat RCB o chińskiej rakiecie. Fragmenty mogą spaść na Polskę

Dziennik - 2 godziny 2 min. temu
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa informuje, że trwa deorbitacja fragmentu chińskiej rakiety nośnej Zhuque-3. Trasa przelotu przebiega m.in. nad Europą, jest więc ryzyko, że fragmenty spadną na terytorium Polski. "Śledź komunikaty Polskiej Agencji Kosmicznej" - apeluje RCB. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Wyższe opłaty na autostradzie. Jest wniosek do GDDKiA

TVN24 Biznes i Świat - 2 godziny 12 min. temu
Spółka Stalexport Autostrada Małopolska, zarządzająca odcinkiem autostrady A4 między Krakowem a Katowicami, złożyła wniosek o podwyższenie opłat dla samochodów osobowych. Od 1 kwietnia kierowcy mieliby płacić 18 złotych na bramce zamiast dotychczasowych 17 złotych, co oznacza wzrost opłaty za przejazd całym odcinkiem z 34 do 36 złotych.
Kategorie: Telewizja

Sejm bierze się za patostreamerów. Nawet pięć lat w więzieniu

TVP.Info - 2 godziny 15 min. temu

O złożeniu projektu nowelizacji Kodeksu karnego poinformowało biuro prasowe KO. Za projekt odpowiada wiceprzewodnicząca KO, szefowa sejmowej komisji ds. dzieci i młodzieży Monika Rosa.


Jak powiedziała Rosa, to co jest karane w świecie realnym, nie może pozostawać bezkarne w świecie cyfrowym.


Obecnie są trudności z blokowaniem takich treści, zgłaszaniem ich do platform cyfrowych, dlatego musimy mieć jasną ścieżkę karania osób, które takie patostreamy produkują. Osób, które znęcają się nad innymi ludźmi, wykorzystują seksualnie czy dręczą zwierzęta podczas patostreamów – podkreśliła posłanka KO.


Zobacz również: Śledztwo w sprawie znęcania się nad Kononowiczem. Ustalenia prokuratury


Na czym polega nowelizacja?


Projekt autorstwa KO dodaje artykuł w Kodeksie karnym dotyczący publicznego rozpowszechniania, za pośrednictwem sieci teleinformatycznej, w postaci obrazu lub dźwięku, treści przedstawiających popełnienie czynu zabronionego, a także rozpowszechnianie treści przedstawiających jako autentyczne pozorowane popełnienie czynu zabronionego. Za taką czynność, zgodnie z propozycją KO, będzie groziła kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.


W katalogu czynów zabronionych w projekcie wymieniono czyn zagrożony karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 5 lat jako umyślne przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu, wolności, wolności seksualnej, obyczajności, rodzinie i opiece lub popełnione z użyciem przemocy. A także znęcanie się nad zwierzętami i głowonogami lub zabicie ich; naruszenie nietykalności cielesnej w sposób prowadzący do poniżenia lub upokorzenia innej osoby. W projekcie zaproponowano wyłączenie spod kary niektórych czynów, o ile będą miały związek z działalnością artystyczną czy naukową.


Zobacz także: Z sieci do celi. Proputinowski patostreamer „Nazar” z zarzutami


Promocja hazardu w Internecie


Rosa zwróciła uwagę, że wielu influencerów czerpie korzyści z promocji hazardu.


– Jest to w Polsce nielegalne. Te osoby udają, że wygrały w jakichś superloteriach, że można wygrać pieniądze w kasynach online, które nie powinny funkcjonować w Polsce, bo jest monopol państwa na gry hazardowe. (...) Oszukują w ten sposób młode osoby, zachęcając je do ryzykownych zachowań, co później przeradza się w nałóg – zaznaczyła.


Kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat będzie również grozić za nielegalną promocję hazardu przez influencerów.


Według Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę oglądanie patotreści ma negatywne skutki emocjonalne i poznawcze. Młodzi ludzie, których układ nerwowy jest jeszcze niedojrzały, są szczególnie narażeni na złe działanie takich treści.


Zobacz też: Prorosyjski patostreamer ponownie zatrzymany

Kategorie: Telewizja

Dynamo stawia na Polaka. Reprezentant podpisał nowy kontrakt

TVP.Info - 2 godziny 17 min. temu

Mateusz Bogusz zimą 2025 roku zamienił Los Angeles FC na Cruz Azul. Krótka przygoda ofensywnego pomocnika z zespołem z Meksyku okazała się klapą. 24-latek zakończył swoje występy w tej drużynie na trzech strzelonych golach oraz siedmiu asystach w 39 meczach.


Kontrakt do końca sezonu 2027/28


Od jakiegoś już czasu było jasne, że pięciokrotny reprezentant Polski opuści szeregi ekipy z Estadio Azul. W czwartek oficjalnie zawodnik związał się natomiast z Houston Dynamo. Potwierdziły się zatem doniesienia m.in. Fabrizio Romano o powrocie naszego rodaka do MLS.


Wychowanek Ruchu Chorzów związał się z nowym pracodawcą umową ważną do końca sezonu 2027/2028. W kontrakcie widnieje opcja przedłużenia o następne dwanaście miesięcy. Cruz Azul na tej transakcji zarobiło 6 mln dolarów kwoty podstawowej. Kolejne 4 mln dolarów może otrzymać w formie bonusów.


– Mateusz to wszechstronny zawodnik, wchodzący w szczyt swojej kariery, który natychmiast wzmocni nasz atak. Doskonale pasuje do naszego systemu i idealnie wpisuje się w profil zawodników, których pozyskujemy – powiedział prezes klubu Pat Onstad.


Zobacz też: Zachwyty nad Lewandowskim. Wyrównał rekord Messiego

Kategorie: Telewizja

"MEN ingeruje w czas pracy nauczycieli". Związkowcy oburzeni nowym projektem

Dziennik - 2 godziny 25 min. temu
Krajowy Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ "Solidarność" domaga się wycofania projektu rozporządzenia MEN w sprawie ramowych planów nauczania dla publicznych szkół. Chodzi o reformę edukacji, zawetowaną przez prezydenta Karola Nawrockiego. Agnieszka Maj
Kategorie: Prasa

"MEN ingeruje w czas pracy nauczycieli". Związkowcy oburzeni nowym projektem

Dziennik - 2 godziny 25 min. temu
Krajowy Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ "Solidarność" domaga się wycofania projektu rozporządzenia MEN w sprawie ramowych planów nauczania dla publicznych szkół. Chodzi o reformę edukacji, zawetowaną przez prezydenta Karola Nawrockiego. Agnieszka Maj
Kategorie: Prasa

Opłaty za przejazd autostradą na odcinku Katowice-Kraków w górę? Stalexport chce podwyżki

Stalexport Autostrada Małopolska, spółka zależna Stalexport Autostrady, wystąpiła do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z wnioskiem o zgodę na zmianę stawek opłat za przejazd autostradą A4 na odcinku Katowice-Kraków. Nowe taryfy miałyby obowiązywać od 1 kwietnia 2026 r.
Kategorie: Portale

System, który zniszczył setki żyć. Szef odchodzi ze stanowiska

TVN24 Biznes i Świat - 2 godziny 33 min. temu
Szef Fujitsu w Europie, firmy odpowiedzialnej za wadliwy system Horizon, który doprowadził do jednej z największych pomyłek sądowych w historii Wielkiej Brytanii, odejdzie ze stanowiska w marcu. Paul Patterson pozostanie jednak w firmie i nadal będzie odpowiadał za działania związane z dochodzeniem w sprawie skandalu oraz odszkodowaniami dla poszkodowanych.
Kategorie: Telewizja

Po pięciu latach przerwy wznowiono projekt gazowy warty 20 mld dolarów

Po pięciu latach od wstrzymania prac przy projekcie gazowym w Mozambiku podjęto decyzję o wznowieniu inwestycji wartej ponad 20 mld dolarów. Międzynarodowe konsorcjum pod kierownictwem francuskiego TotalEnergies zamierza zagospodarować złoża zawierające 5 bln m3 gazu.
Kategorie: Portale

„Brakuje jasnych kompetencji”. Czarzasty sceptyczny wobec Rady Pokoju

TVP.Info - 2 godziny 44 min. temu
Pytania w Sejmie o Radę Pokoju


Włodzimierz Czarzasty był w Sejmie pytany m.in. o to, czy opowiada się za przeprowadzeniem debaty parlamentarnej na temat ewentualnego udziału Polski w Radzie Pokoju, powołanej z inicjatywy prezydenta USA Donalda Trumpa.


Do kwestii tej odniósł się wcześniej premier Donald Tusk podczas niedawnego szczytu Unii Europejskiej w Brukseli. Szef rządu nie wykluczył wówczas możliwości takiej dyskusji w parlamencie, zaznaczając, że konieczna jest analiza wszystkich argumentów „za” i „przeciw”.


„Nie będę prezentował zdania koalicji przed jego uwspólnieniem”


Marszałek Sejmu wyjaśnił, że nie konsultował tej sprawy z premierem i dlatego nie zamierza przedstawiać stanowiska całej koalicji rządzącej. Jak zaznaczył, nie będzie formułował wspólnego stanowiska, dopóki nie dojdzie do jego uzgodnienia.


Jednocześnie Czarzasty jasno przedstawił swój osobisty pogląd na tę kwestię. Podkreślił, że jego zdaniem to ONZ pozostaje najwłaściwszym miejscem do prowadzenia konsultacji między państwami oraz do zajmowania przez nie oficjalnych stanowisk w sprawach międzynarodowych.


Czytaj także: Rada Pokoju czy kpina z pokoju?


Wątpliwości wokół kompetencji Rady


Marszałek Sejmu zwrócił uwagę na brak jasności dotyczącej samej Rady Pokoju. Jak ocenił, inicjatywa ta nie ma precyzyjnie określonych kompetencji ani zadań, nie jest również jasne, jaki jest jej cel, struktura czy sposób zarządzania.


– W związku z tym mój stosunek do tej Rady, którą pan Trump powołuje, na tym etapie obserwacji jest negatywny. Ponadto jest to coś, co jeszcze jest obarczone jakąś wpłatą finansową, nie wiadomo właściwie za bardzo jaką – dodał Czarzasty.


Pozytywna ocena współpracy prezydenta i premiera


Jednocześnie marszałek Sejmu pozytywnie ocenił współpracę prezydenta Karola Nawrockiego i premiera Donalda Tuska w sprawie stanowiska Polski wobec Rady Pokoju. Jak zaznaczył, współpraca ta przebiega „z dużą klasą”.


– Klasa wynika ze współpracy, a nie z kłótni. Jeżeli ktoś chce skłócić społeczeństwo, to po prostu organizuje spotkania nie wiadomo po co w Pałacu Prezydenckim. Jeżeli ktoś chce się dogadywać, spotyka się z premierem albo spotyka się z marszałkiem i podejmują wspólne decyzje. Tak powinna wyglądać transparentna polityka – powiedział Czarzasty.


Wypowiedź ta była nawiązaniem do czwartkowych spotkań prezydenta z przedstawicielami klubów parlamentarnych.


Czytaj także: Kontrowersje wokół Rady Pokoju. „Dobrze, że rząd zablokował ten koncept”


Kontakty Nawrockiego z Tuskiem i Davos


Prezydent Karol Nawrocki już w poprzedni czwartek zapewniał, że w sprawie ewentualnego członkostwa Polski w Radzie Pokoju pozostaje w kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem.


Z kolei szef rządu informował później, że prezydent, przebywając w Davos, zrealizował jego sugestie dotyczące tego, jak Polska powinna zachować się wobec inicjatywy Donalda Trumpa w kontekście bezpieczeństwa.


Procedura przystąpienia do organizacji międzynarodowej


Przyłączenie się Polski do organizacji międzynarodowej wiąże się z koniecznością przeprowadzenia tzw. dużej ratyfikacji. Oznacza to ratyfikację przez prezydenta, wymagającą uprzedniej zgody parlamentu wyrażonej w ustawie o umowach międzynarodowych, a także podjęcia odpowiedniej uchwały przez Radę Ministrów.


Czytaj także: „Pucz” w Polsce 2050, Trump zaprasza do Rady Pokoju i wciąż chce Grenlandii


Dokument założycielski Rady Pokoju


Dokument założycielski Rady Pokoju został podpisany 22 stycznia w Davos. Oprócz Donalda Trumpa swoje podpisy złożyli przedstawiciele 19 państw, w tym m.in. premier Węgier Viktor Orban oraz prezydent Argentyny Javier Milei.


Wśród sygnatariuszy znaleźli się również przedstawiciele Bahrajnu, Maroka, Armenii, Azerbejdżanu, Bułgarii, Indonezji, Jordanii, Kazachstanu, Kosowa, Pakistanu, Paragwaju, Kataru, Arabii Saudyjskiej, Turcji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Uzbekistanu oraz Mongolii.


W gronie zaproszonych przywódców znalazł się także prezydent Karol Nawrocki. Uczestniczył on w uroczystości inaugurującej Radę Pokoju, jednak nie podpisał dokumentu założycielskiego.


Czytaj także: Trump chce Włoch i Polski w Radzie Pokoju. „Muszą dostać zgodę”

Kategorie: Telewizja

Czy można wyciąć drzewo na własnej działce bez pozwolenia? Czy obwód pnia ma znaczenie

Dziennik - 2 godziny 55 min. temu
Czy można teraz wyciąć drzewo na własnej działce bez zezwolenia? Jest taki czas w roku, kiedy pozwala się na wycinanie drzew. Rozpoczyna się 16 października 2025 r. Do kiedy trwa? Zakaz wynika z okresu lęgowego u ptaków i obwodu pnia. Oto przepisy prawne, które regulują wycinkę drzew na swojej posesji. Felicja Mrzonka
Kategorie: Prasa

Pozwalała dziecku znęcać się nad kotem. Matka usłyszała wyrok

TVP.Info - 2 godziny 59 min. temu

Sprawa dotyczy zdarzenia, do którego doszło w marcu 2025 r. W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać, jak kilkuletnia dziewczynka znęca się nad małym kotkiem.


Najpierw z całej siły rzuca półrocznym zwierzęciem do basenu z piłkami, a następnie, trzymając kota za tylne łapy, kręci się dookoła własnej osi. Autorką nagrania jest matka dziecka, która nie reaguje na zachowanie córki. Na filmiku słychać jej śmiech i wypowiedziane do kota słowa: „Zobacz, co ci twoja pani robi”.


Matka pozwoliła na znęcanie się nad kotem


Internauci ustalili, że rodzina mieszka w Ostrowie Wlkp. Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy dla Zwierząt „Help Animals” złożyło zawiadomienie na policję w sprawie znęcania nad zwierzęciem i zabrało kota pod opiekę. Postępowanie wszczęła ostrowska prokuratura rejonowa.


47-letnia Grażyna R. została oskarżona o znęcanie się nad kotem poprzez świadome dopuszczanie do zadawania mu bólu i cierpienia przez swoją siedmioletnią córkę. Za znęcanie nad zwierzętami grozi kara więzienia do trzech lat więzienia. Jeżeli sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem, grozi mu od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.


Czytaj również: „Zawsze wracał”. Dlaczego nie powinniśmy wypuszczać kotów na zewnątrz?


Kobieta usłyszała wyrok


W czwartek zapadł wyrok. Sąd skazał kobietę na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Sędzia Sądu Rejonowego w Ostrowie Wlkp. Dominika Gawłowska zasądziła też dozór kuratora, zakaz posiadania zwierząt przez sześć lat i nawiązkę w wysokości czterech tys. zł na rzecz jednej z organizacji prozwierzęcych. Prokurator chciał siedmiu miesięcy, obrona uniewinnienia oskarżonej.


Na sali rozpraw nie było 47-latki, ale w prokuraturze przyznała się do winy.


– Na nagraniu widać było dokładnie, że oskarżona miała pełną świadomość tego, co się dzieje z kotem. Sama użyła sformułowania, że kot jest maltretowany przez swoją panią. Nieprawidłowości osobowościowe spowodowały, że krzywdzenie kota powodowało u nich rozbawienie. Jednakże miała ona wiedzę, co robi, jakie jest znaczenie podejmowanych przez nią działań – powiedziała sędzia podczas uzasadnienia wyroku.


Zdaniem sądu na decyzję o warunkowym zawieszeniu wykonania kary wpłynęło to, że oskarżona jest osobą dotychczas niekaraną i „nie ujawniono informacji o jakimś nieprawidłowym funkcjonowaniu jej w społeczeństwie”.


Z zeznań świadków wynikało, że w przeszłości kobieta miała podejmować działania na korzyść zwierząt, ponieważ starała się dokarmiać bezdomne koty.


Karygodne zachowanie było jedynie incydentem w jej życiu. Nie można stwierdzić, że to zachowanie jest wynikiem sadyzmu czy demoralizacji oraz celowego zadawania kotu bólu – powiedziała sędzia.



Czytaj także: Zgłaszanie przemocy nie jest donoszeniem. „To nigdy nie jest incydent”

Kategorie: Telewizja

Europarlament wraca do sprawy azylu Romanowskiego. Spór o decyzję Węgier

TVP.Info - 3 godziny 7 min. temu

Sprawa wróciła na agendę europarlamentu po tym, jak wcześniej – na początku grudnia – wniosek został odrzucony głosami europosłów PiS. W środę koordynatorzy grup politycznych Parlamentu Europejskiego ponownie go zaakceptowali, a w czwartek komisja PETI przegłosowała decyzję o zajęciu się petycją.


Głosowanie w komisji PETI


Za procedowaniem wniosku opowiedziało się 25 eurodeputowanych, przeciw było 15, a dziewięcioro wstrzymało się od głosu. Komisja ma zająć się sprawą w drugiej połowie lutego.


Petycję złożył obywatel Polski, natomiast formalny wniosek o jej rozpatrzenie przez PETI zgłosił europoseł Polski 2050 Michał Kobosko.


W ubiegłym roku rząd Węgier przyznał Marcinowi Romanowskiemu ochronę międzynarodową, uznając, że grożą mu prześladowania polityczne w Polsce. 12 stycznia poinformowano również, że azyl polityczny na Węgrzech otrzymał były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.


Czytaj także: Ziobro może stracić sejmową pensję. Nie wytłumaczył się z nieobecności



Co zbada Parlament Europejski?


Komisja PETI ma domagać się m.in. tego, aby Komisja Europejska sprawdziła, czy działania Węgier w sprawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Romanowskiego były zgodne z prawem Unii Europejskiej. W petycji znalazł się również postulat wezwania rządu w Budapeszcie do niezwłocznego przekazania Romanowskiego polskim organom ścigania, zgodnie z zasadą wzajemnego uznawania decyzji sądowych.


Jednocześnie komisja nie zajmie się bezpośrednio sprawą udzielenia azylu byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze. Do PE nie wpłynęła bowiem osobna petycja w tej sprawie. Jak usłyszała PAP w Parlamencie Europejskim, sprawy Romanowskiego i Ziobry są jednak na tyle podobne, że wnioski z prac PETI mogą mieć znaczenie także w drugim przypadku.


„Obywatele UE mają prawo znać kulisy”


– Obywatele Unii Europejskiej mają pełne prawo dowiedzieć się, jakie były kulisy tej sprawy – powiedział europoseł Michał Kobosko w nagraniu opublikowanym na Instagramie. Jak dodał, za rozpatrzeniem petycji opowiedziały się również Europejska Partia Ludowa oraz socjaldemokraci, w tym Nowa Lewica.


Europosłanka Nowej Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus oceniła, że niepokojące jest udzielanie przez rząd Viktora Orbana azylu osobom określanym jako przestępcy polityczni i że należy zbadać zgodność takich działań z unijnymi traktatami. Z kolei europoseł KO Dariusz Joński stwierdził, że Węgry „nagminnie udzielają azylu osobom, którym grożą wysokie kary”, a dodatkowo nie respektują Europejskiego Nakazu Aresztowania.


Czytaj także: Teraz wszystko w rękach posłów. Antoni Macierewicz może stracić immunitet


Ostra krytyka ze strony PiS


Czwartkowemu posiedzeniu komisji PETI towarzyszyła burzliwa debata. Europosłowie konserwatywni skrytykowali decyzję o ponownym zajęciu się sprawą Romanowskiego.


– Komisja petycji wypowiedziała się już przeciwko uwzględnieniu tego wniosku i ubolewamy, że został on zgłoszony ponownie, podczas gdy wiele petycji czeka miesiącami w kolejce – powiedział w imieniu grupy EKR europoseł PiS Kosma Złotowski. Zarzucił PE stosowanie podwójnych standardów i uznał, że procedowanie sprawy w trakcie kampanii wyborczej na Węgrzech jest elementem ataku na tamtejszy rząd.


Europoseł PiS Jacek Ozdoba mówił o „spektakularnym wtrącaniu się PE w kampanię wyborczą na Węgrzech”, a Arkadiusz Mularczyk ostrzegał, że w przyszłości role mogą się odwrócić i to politycy obecnej władzy będą zabiegać o azyl za granicą.


„To nie kwestia kalendarza wyborczego”


Europoseł KO Michał Szczerba przekonywał, że inicjatywa nie ma żadnego związku z kalendarzem wyborczym na Węgrzech. Joanna Scheuring-Wielgus podkreślała natomiast, że petycję złożył obywatel UE, a nie żadna z frakcji politycznych w Parlamencie Europejskim.


 Czytaj także: Za ostry nawet dla Trumpa. Wzlot i upadek Grega Bovino

Kategorie: Telewizja

Od Czech i Słowacji po... Hiszpanię. Najlepsze kurorty narciarskie w Europie

TVP.Info - 3 godziny 13 min. temu

Polskie ośrodki narciarskie rozwijają się intensywnie i coraz mniej odstają od zachodnich kurortów. Wraz ze wzrostem standardu rosną też ceny. Oczywiście średnia cena wyjazdu w Alpy wciąż jest wyższa, ale jadąc tam poza szczytem sezonu, można wydać niewiele więcej niż w Polsce w styczniu czy lutym. 


Gdzie w Europie warto wybrać się na narty? 


Najlepsze kurorty narciarskie w Czechach 


Szpindlerowy Młyn 


Chyba najbardziej znany ośrodek narciarski w Czechach, w linii prostej od polskiej granicy oddalony o niespełna 10 kilometrów. Kurort oferuje ponad 25 kilometrów tras zjazdowych o zróżnicowanym stopniu trudności, idealnych zarówno dla rodzin z dziećmi, jak i bardziej doświadczonych narciarzy. Nieprzypadkowo ta czeska miejscowość od wielu lat gości Puchar Świata w narciarstwie alpejskim.  


Pec pod Sněžkou 


Pec pod Sněžkou leży u podnóża najwyższego szczytu Czech – stanowiącej granicę z Polską Śnieżki. Ośrodek oferuje dobrze przygotowane trasy narciarskie, nowoczesne wyciągi oraz szeroką ofertę szkółek narciarskich. To doskonałe miejsce dla rodzin z dziećmi oraz osób rozpoczynających przygodę z nartami.  


Zobacz też: Ruszyły ferie zimowe. Sprawdź, kiedy wypadają w różnych województwach


Najlepsze kurorty narciarskie na Słowacji 


Jasná  


Największy, najnowocześniejszy i najpopularniejszy ośrodek narciarski w Słowacji, położony w Niskich Tatrach. Narciarze mają tam do dyspozycji ponad 50 kilometrów tras zjazdowych, nowoczesne gondole oraz świetne warunki śniegowe przez większą część sezonu. Kurort przyciąga zarówno profesjonalistów, jak i amatorów. Dodatkowym atutem są termalne baseny i bogata oferta gastronomiczno-rozrywkowa. 


Tatrzańska Łomnica 


Ci, którzy wolą jazdę sportową, lepiej odnajdą się w Tatrzańskiej Łomnicy. Tamtejsze trasy są strome, wąskie i wymagające technicznie. Za najtrudniejszą uchodzi ta łącząca Łomnicką Przełęcz z Łomnickim Stawem. Sama miejscowość jest mała, ale położona wyjątkowo malowniczo. Może spodobać się osobom zmęczonym specyficznym klimatem największych polskich kurortów. 



Najlepsze kurorty narciarskie w Austrii 


St. Anton am Arlberg 


Renomowany ośrodek narciarski, w którego rejonie narciarze mają o dyspozycji ponad 300 km tras. Przeważają te oznaczone kolorem czerwonym lub czarnym, więc jest to kurort odpowiedni przede wszystkim dla osób potrafiących dość dobrze jeździć na nartach. To tutaj narodziła się będąca podstawą współczesnego narciarstwa tzw. technika Arlberg. Polega ona na świadomym prowadzeniu nart w skręcie, pracy na krawędziach i płynnym przechodzeniu od pługu do skrętów równoległych 


Ischgl 


Pod względem infrastruktury narciarskiej jest to jeden ze zdecydowanie najlepszych kurortów w Alpach. Wyciągi łączą go ze szwajcarską miejscowością Samnaun. Ischgl zasłynęło m.in. za sprawą głośnych koncertów na stokach – przed niemal dwiema dekadami grali tu Elton John i Rihanna. Austriacka miejscowość to idealny wybór dla turystów chcących połączyć jazdę z intensywnym après-ski, czyli całym zestawem rozrywkowo-rekreacyjnych aktywności towarzyszących szusowaniu. 


Najlepsze kurorty narciarskie we Włoszech 


Cortina d’Ampezzo 


Nazwa może brzmieć znajomo. A to dlatego, że Cortina d’Ampezzo, wraz z Mediolanem, jest gospodarzem rozpoczynających się za kilka dni zimowych igrzysk olimpijskich.  


Położona w Dolomitach miejscowość to jeden z najelegantszych kurortów narciarskich we Włoszech. Kurort przyciąga miłośników luksusu, dobrego jedzenia i włoskiego stylu życia w alpejskim wydaniu. Infrastruktura narciarska stoi tam – i w okolicznych miasteczkach – na wysokim poziomie, a dodatkowym plusem są niesamowite widoki. 


Val Gardena 


Val Gardena to część słynnej sieci ośrodków narciarskich Dolomiti Superski. Znajdziecie tam setki kilometrów tras o różnym stopniu trudności. To jedne z tych wiecznie oświetlonych słońcem alpejskich stoków, którymi zjeżdża się przynajmniej kilkanaście minut. W całym regionie obowiązuje jeden skipass, więc Val Gardena można potraktować jako bazę wypadową. 



Najlepsze kurorty narciarskie we Francji 


Val d’Isère 


Luksusowy alpejski uwielbiany zwłaszcza przez brytyjskich turystów. Połączony z miejscowością Tignes, tworzy obszar Espace Killy, w którym znajduje się ponad 300 kilometrów tras. Doskonałe warunki śniegowe utrzymują się tu nawet późną wiosną. Kurort położony jest zaledwie kilka kilometrów od Włoch, więc podczas pobytu Val d’Isère warto wybrać się też na stoki po drugiej stronie granicy. 


Chamonix-Mont-Blanc 


Legenda narciarstwa alpejskiego, jeden z najstarszych kurortów w Alpach. Ten francuski ośrodek słynie z wymagających tras oraz doskonałych warunków do freeride’u, czyli jazdy poza szlakami. Chamonix leży u stóp Mont-Blanc – najwyższego szczytu w Europie (4 806 m n.p.m.). 


Najlepsze kurorty narciarskie w Szwajcarii 


Zermatt 


Kurort położony u stóp Matterhornu, jednego z najbardziej charakterystycznych szczytów w Europie, mającego kształt wysokiego i spiczastego rożka. W rejonie Zermatt znajduje się ok. 360 km tras, a na pobliskich lodowcach jeździć na nartach można właściwie przez cały rok. Zermatt jest miejscowością wolną od samochodów spalinowych. To jeden z najwyżej położonych i najlepiej utrzymanych regionów narciarskich w Europie. 


Zobacz też: „Tętni kulturą”. Polskie miasto wśród najlepszych kierunków na 2026 rok


Sankt Moritz 


Nie chcemy nadużywać w tym tekście słowa luksus, ale akurat w przypadku St. Moritz nie wypada go pominąć. Położony nad jeziorem o tej samej nazwie kurort jest prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalnym ośrodkiem narciarskim na świecie. Przyjeżdżają tam tłumnie goście tylko z Europy, ale i Ameryki, a coraz częściej również Azji. Z oczywistych względów ceny na miejscu są bardzo wysokie. Kurort był gospodarzem zimowych igrzysk olimpijskich w 1928 i 1948 roku.  


Między Zermatt a St. Moritz kursuje słynny Glacier Express. Niespełna 300-kilometrowy odcinek pokonuje on w 8 godzin, co daje mu tytuł „najwolniejszego pociągu pospiesznego na świecie”. Jednocześnie trudno o bardziej malowniczą trasę. 



Najlepsze kurorty narciarskie w Niemczech 


Garmisch-Partenkirchen 


Polakom Garmisch-Partenkirchen kojarzy się głównie ze skokami narciarskimi i słynnym rekordem Adama Małysza. To jeden z przystanków legendarnego Turnieju Czterech Skoczni. Ale „Ga-Pa” to także najważniejszy kurort narciarski w Niemczech. W położonym u podnóża szczytu Zugspitze miasteczku dostępne są zróżnicowane trasy oraz nowoczesna infrastruktura. Kurort jest także doskonałą bazą wypadową do zwiedzania Bawarii. 


Oberstdorf 


Kolejna miejscowość goszcząca Turniej Czterech Skoczni. Oberstdorf to popularny kurort w Alpach Algawskich. Świetne warunki znajdą tam zarówno miłośnicy klasycznego narciarstwa zjazdowego, jak i biegówek. Niemieckie kurorty są spokojniejszą i trochę tańszą alternatywą wobec najbardziej kultowych ośrodków narciarskich w sąsiednich krajach. 


Najlepsze kurorty narciarskie w Hiszpanii 


Sierra Nevada (Pradollano) 


Narty w Hiszpanii, i to w położonej na samym południu kraju? To nie pomyłka. W Andaluzji znajduje się najdalej wysunięty na południe ośrodek narciarski w całej Europie – Sierra Nevada. Znajduje się tam około 100 stoków, a łączna długość tras sięga prawie 100 kilometrów. W pogodne dni ze szczytów widać Morze Śródziemne i Maroko.


Głównym kurortem Sierra Nevada jest Pradollano. Miejscowość ta leży na wysokości ponad 2000 metrów n.p.m., więc dobre warunki do szusowania utrzymują się tam zwykle aż do maja. Wtedy jazdę na nartach można połączyć z opalaniem się na Costa del Sol, na przykład w oddalonej o mniej więcej dwie godziny jazdy samochodem Maladze.  


Jeszcze bliżej, bo niecałe 35 kilometrów od Pradollano, położona jest Grenada, słynąca przede wszystkim z wzniesionej przez muzułmanów twierdzy Alhambra.  


La Molina 


Świetne warunki do jady nartach są też na północy Hiszpanii. Kurort La Molina położony jest niedaleko francuskiej granicy, nieco ponad 100 kilometrów od Barcelony. Narciarski wypad do La Molina też można zatem połączyć z odpoczynkiem nad morzem. Na miejscu na narciarzy czeka kilkanaście wyciągów i prawie 50 tras. Sama miejscowość położona jest blisko 1700 m n.p.m., dzięki czemu sezon trwa tam nawet dłużej niż w Polsce – zazwyczaj do kwietnia.


Czytaj także: Meczety, balony, imprezowe kurorty. Ten kraj to wakacyjny numer jeden


Kategorie: Telewizja

Alstom przygotował setny pociąg do jazdy po trasie bez semaforów

Alstom zmodernizował w Norwegii setny pociąg dostosowując go jazdy pod ERTMS (European Rail Traffic Management System). Projekt jest częścią ambitnego programu wdrażania nowoczesnego systemu sterowania ruchem kolejowym i docelowo obejmie ponad 350 pojazdów kolejowych eksploatowanych w Norwegii.
Kategorie: Portale
Subskrybuj zawartość