LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
Aktualności500 zł mandatu dla właścicieli balkonów. Niewielu pamięta o tym obowiązkuO ile właściciele domów pamiętają o tym, by odśnieżać chodnik przed posesją, to już właściciele i użytkownicy mieszkań nie zawsze mają świadomość, że podobnie trzeba postępować z balkonem lub tarasem.
Kategorie: Portale
Nowy sposób naliczania opłaty dla domów jednorodzinnych. W blokach już tak płacąNowy sposób naliczania opłaty za gospodarowanie odpadami dla mieszkańców domów jednorodzinnych wprowadziły władze Augustowa. Podobnie jak w przypadku mieszkańców bloków, będą one powiązane ze zużyciem wody. Miejscy radni tłumaczą powody takiej decyzji.
Kategorie: Portale
962 zł brutto dodatku do wynagrodzenia w lutym. Pracodawca musi wypłacićZgodnie z regulacjami Kodeksu pracy, obowiązkowym składnikiem wynagrodzenia jest dodatek za pracę w porze nocnej. W lutym wyniesie on nawet 962 zł brutto.
Kategorie: Portale
Właściciele zapłacą za balkony i schody? Nie wiadomo, jak liczyć powierzchnię mieszkańNowelizacja ustawy dotyczącej ochrony nabywców lokali mieszkaniowych wprowadziła chaos wśród prawników i deweloperów - podaje "Rzeczpospolita". Część ekspertów ostrzega, że do powierzchni użytkowej mieszkania mieszkań doliczane będą np. także balkony czy schody.
Kategorie: Portale
Czy kamera w karetce i na SOR służy bezpieczeństwu pacjenta? Co z ochroną intymności? Trwa spór o monitoringCzy w karetkach i oddziałach ratunkowych powinny być kamery, które rejestrują, jak ratownicy zajmują się pacjentem? Rzecznik Praw Pacjenta popiera przepisy, które dopuszczają monitoring. Urząd Ochrony Danych Osobowych i Rzecznik Praw Obywatelskich chcą ich zmiany.
Kategorie: Prasa
Rosyjskie drony zabiły 13 górników jadących do pracyAutobusem przemieszczali się pracownicy pobliskiej kopalni. Władze kopalni przekazały, że „Rosja przeprowadziła zakrojony na szeroką skalę atak terrorystyczny na kopalnie DTEK w obwodzie dniepropietrowskim. Epicentrum jednego z ataków był autobus roboczy, który przewoził górników z przedsiębiorstwa po zmianie w obwodzie dniepropietrowskim”. Dotychczas potwierdzono informacje o śmierci 13 górników. Co najmniej ośmiu pracowników kopalni zostało rannych. Kategorie: Telewizja
Do 5000 zł na budowę i modernizację przydomowych systemów zatrzymywania wody. Decyduje kolejnośćRusza kolejna edycja programu "Złap deszczówkę". Od 3 lutego właściciele mieszkań i nieruchomości w Lublinie będą mogli starać się o dotację na budowę i modernizację przydomowych systemów zatrzymywania wody. Nabór potrwa do 27 lutego, decyduje kolejność zgłoszeń.
Kategorie: Portale
Zemsta kiboli? Spłonął autobus klubu piłkarskiego„Jesteśmy głęboko wstrząśnięci i oszołomieni atakiem na autobus drużyny HFC, którym podróżowała nasza drużyna U19 we Frankfurcie. Jedynym pozytywnym aspektem tego incydentu jest to, że w autobusie nie było wówczas żadnych zawodników ani pracowników, a zatem nikt nie odniósł obrażeń. Niemniej jednak szok jest ogromny” – przekazały w oświadczeniu władze klubu. Policja i straż pożarna we Frankfurcie zostały zaalarmowane o godzinie 2:10, ale nie udało im się zapobiec spaleniu autobusu. Kręgi kibiców spekulują obecnie o akcie zemsty, który może mieć związek z zamieszkami podczas meczu ligi regionalnej pomiędzy Halle a Chemie Lipsk we wrześniu ubiegłego roku. Podczas tego meczu kibice HFC wbiegli na murawę, pobili się z piłkarzami Lipska, a także wtargnęli na sektor kibiców Chemie. Wcześniej kibice Chemie odpalali fajerwerki w kierunku trybun HFC i na murawę. Kibice klubu z Lipska, grającego w czwartej lidze, utrzymują bliskie relacje z frankfurcką sceną ultra. Kategorie: Telewizja
Pełnia Księżyca 1 lutego 2026. Te 4 znaki zodiaku mogą liczyć na pieniądze i miłośćPełnia Księżyca od wieków budzi emocje. Jedni traktują ją wyłącznie jako efektowne zjawisko astronomiczne, inni przypisują jej wpływ na samopoczucie, relacje i finanse. Na początku lutego 2026 roku czeka nas wyjątkowa pełnia, nazywana tradycyjnie Śnieżnym Księżycem. Według astrologów dla czterech znaków zodiaku będzie to czas spełnienia i ważnych przełomów.
Lena Ratajczyk
Kategorie: Prasa
Rosjanie zaatakowali szpital położniczy. Są ofiary śmiertelneJeszcze przed uderzeniem władze regionu ostrzegały mieszkańców przed możliwymi atakami z powietrza. Szef władz obwodowych Iwan Fedorow informował o zagrożeniu ze strony rosyjskich dronów oraz kierowanych bomb lotniczych. CZYTAJ TAKŻE: Ludobójstwo, wynarodowienie. Zbrodnicza polityka Putina wobec dzieci na Ukrainie Tego typu środki bojowe są regularnie wykorzystywane do ataków na miasta w pobliżu linii frontu. Alarmy przeciwlotnicze w Zaporożu ogłaszane są często, a mieszkańcy są przyzwyczajeni do konieczności szybkiego szukania schronienia. Kategorie: Telewizja
Historyczny basen powróci do Ciechocinka. Odtworzą to, co zostało zrujnowaneHistoryczny basen termalno-solankowy powróci do Ciechocinka. Urząd marszałkowski opracował koncepcję rewitalizacji miejsca, które było jednym z symboli tego uzdrowiska. Inwestycja ma kosztować ok. 140 mln zł, a utrzymanie obiektu będzie sporo kosztowało.
Kategorie: Portale
Rachunki w górę w całej Polsce. Miały być zwroty, ale prace się przeciągająBez zdecydowanych działań ze strony państwa samorządy pozostaną między młotem a kowadłem: z jednej strony ustawowy obowiązek bilansowania systemu, z drugiej rosnące niezadowolenie mieszkańców - czytamy w poselskiej interpelacji. Co na to MKiŚ?
Kategorie: Portale
Zmarła była szefowa BundestaguArtykuł aktualizowany... Kategorie: Telewizja
Urodzeń dramatycznie mniej niż zgonów. Polska wyludnia się w zastraszającym tempie [Nowe dane GUS]Liczba ludności Polski na koniec 2025 roku spadła o 157 tys. rdr do 37,332 mln - podał GUS.
Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa
Kary za przekroczenie limitu wody. Można nawet stracić prawo do korzystania ze studniWłasna studnia głębinowa to rozwiązanie, które daje swobodę - jednak rozczaruje się ten, kto nastawi się na wodę bez rachunków i bez ograniczeń. Ilość wody, jaką można pobierać z własnej studni, jest określona przepisami. Za przekroczenie limitu grożą zaś kary.
Kategorie: Portale
-29 stopni i zamknięte szkoły. Zajęcia odwołane w wielu gminach północno-wschodniej PolskiZe względu na niskie temperatury, w poniedziałek i wtorek będą zawieszone zajęcia w szkołach, m.in. w Korszach i Ornecie, gminach wiejskich Lidzbark Warmiński i Bartoszyce (woj. warmińsko-mazurskie) oraz Nurzec-Stacja (woj. podlaskie). W obu tych regionach obowiązują ostrzeżenia przed silnym mrozem.
Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa
Tak działa "metoda na Trumpa". Prezydent USA szokuje światNajpierw przycisnąć do ściany, potem ewentualnie negocjować – dyplomatyczny savoir-vivre w wykonaniu prezydenta USA zaszokował świat. Receptą na obronę interesów UE i Polski może być niereagowanie na jego zaczepki oraz twarde riposty bazujące na faktach i wyliczeniach. Metodą na Donalda Trumpa z pewnością nie jest natomiast sentymentalizm.
Kategorie: Portale
Ukrywają swoją płeć, by przetrwać. Bezdomność kobiet w Polsce– Co robicie jako pierwsze, gdy wchodzicie do domu? – pyta Magdalena Ludwika Żagałkowicz (prosi, żeby zwracać się do niej „Lusia”) na warsztatach z młodzieżą. Jest prezeską fundacji Serce Miasta, pomagającej bezdomnym kobietom. Padają wtedy różne odpowiedzi – „zdejmuję buty”, „myję ręce”, ale nie o to Lusi chodzi. – To jest właśnie to, co mówią osoby domne (osoba mająca gdzie mieszkać – red.). Bo zapominają o tym, że zamykają drzwi. To jest pierwsze co robią. Tylko dla nich to jest tak oczywiste, że w ogóle nie biorą tego pod uwagę – opowiada. Natomiast dla osób z bezdomnością zamknięcie drzwi to przywilej, nie każdemu dany. Cofnijmy się o kilka lat. Jest rok 2020 r., epidemia koronawirusa szerzy się po całej Polsce, a zewsząd wybrzmiewa hasło „zostań w domu”. Ci, którzy domu nie mają, początkowo nie wiedzą nawet, co się dzieje. Widzą więc tylko puste ulice i zamknięte jadłodajnie. To dla nich nie lada problem, bo świat zastygł w bezruchu – w tym miejsca, w których znajdowali dotąd pomoc i schronienie. Lusia postanawia takim osobom zorganizować wsparcie. Najpierw własnymi siłami, a potem zakładając fundację – Serce miasta. Organizacja ewoluowała i dzisiaj pomaga tylko kobietom. Mężczyźni mają tam zakaz wstępu. Czytaj też: „Księża mogą się uczyć od Dody". Cierpienia zwierząt i patoschroniska – Kobiety ze względu na swoją płeć są dużo bardziej narażone na przemoc – tłumaczy Lusia Żagałkowicz w rozmowie z TVP.info. Chodzi głównie o akty przemocy seksualnej. – Trudniej im przetrwać na ulicy. Żeby nie rzucać się w oczy, wiele z nich próbuje upodobniać się do mężczyzn – nosi krótkie włosy i męskie stroje - dodaje. Kobiety bezdomne lepiej więc się ukrywają. I to nie tylko w tłumie, ale też ze swoją bezdomnością, nocując u znajomych i rodziny. Co sprawia, że człowiek ląduje na ulicy? Według badania „sprawcą” jest głównie alkoholizm (19 proc.), konflikt rodzinny (proc.) i eksmisja z mieszkania (proc.). Jednak podopieczne fundacji nie mają gdzie mieszkać też z innych powodów. – Wiele seniorek, które do nas trafiają, to kobiety, które żyły w nieformalnych związkach i po śmierci partnera zostały z niczym – wskazuje Lusia. – Jest wiele kobiet, które całe życie ciężko przepracowały fizycznie, ale nigdy nie miały zusowskich umów – dodaje. Obecnie do fundacji zgłaszają się też kobiety zza wschodniej granicy, które nie mają dokumentów potrzebnych do uregulowania ich sytuacji w Polsce. Jednak w większości przypadków, kryzys bezdomności jest pokoleniowy. - Życiorys osób w kryzysie bezdomności już od ich pierwszych dni nie był kolorowy – wyjaśnia Lusia. Od prezeski fundacji nie usłyszymy jednak apeli o pomoc za wszelką cenę. - Nie pomagajmy tylko dlatego, że nam ściska serce i czujemy empatię – prosi. Dlaczego? Zapraszamy do obejrzenia rozmowy. Dowiecie się z niej także, o co mogło chodzić Julii Wieniawie w słynnym już stwierdzeniu, że „bieda to stan umysłu” oraz czy Lusia cieszy się, że Jakub Żulczyk „pożyczył” jej życie do jednej ze swojej powieści.
*zarówno w rozmowie, jak i w tekście staramy się używać głównie określeń „w kryzysie bezdomności” lub „z bezdomnością”, zamiast „osoby bezdomne”, aby nie stygmatyzować i podkreślić, że bezdomność jest przejściowym doświadczeniem, a nie czyjąś tożsamością. Czytaj też: Krajowy System e-Faktur uruchomiony. Pierwsze firmy już korzystają Kategorie: Telewizja
Bezradna Temida. Sędzia dalej nie chce sądzić „Piotruli”, ale będzie musiałPortal TVP.Info ujawnił kuriozalną sprawę, jaka ma miejsce w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Chodzi o proces narkogangu Piotra P. ps. Piotrula. Najgroźniejsi członkowie tej bandy są aresztowani od trzech lat, a sprawa była dwukrotnie rozpoczynana i de facto nie wyszła poza odczytanie aktu oskarżenia. W grudniu 2025 roku sąd apelacyjny uznał, że gangsterzy mogą odzyskać wolność, gdy wpłacą poręczania majątkowe w wys. od 100 tys. do 250 tys. zł.
W dodatku sędzia Radosław Lenarczyk nie chce sądzić sprawy. Bo uważa, że pierwsza referentka Maja Minkisiewicz nie powinna być odsunięta od prowadzenia procesu, za bycie „neosędzią”. O tej kuriozalnej sprawie szerzej piszemy w dalszej części tekstu.
Dotarliśmy do kolejnych informacji na temat galimatiasu, jaki powstał w związku z procesem „Piotruli”. Otóż 18 listopada 2025 roku, na rozprawie, sędzia Lenarczyk wystąpił o przekazanie tej sprawy innemu sądowi równorzędnemu. Poza właściwościami Sądu Okręgowego w Warszawie. To byłaby katastrofa dla organów ścigania. bo transfer akt do innego miasta i zapoznanie się z nim przez nowego referenta, zajęłoby wiele miesięcy. – Postanowieniem z dnia 13 stycznia 2026 roku, Sąd Najwyższy nie uwzględnił tego wniosku – wyjaśnia portalowi TVP.Info sędzia Anna Ptaszek, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie do spraw karnych.
Sędzia Lenarczyk nie zamierzał się poddawać. I 23 stycznia złożył wniosek o wyłączenie go od rozpoznania sprawy „Piotruli”. Postanowieniem z 28 stycznia, Sąd Okręgowy w Warszawie pozostawił ten wniosek bez rozpoznania. Taka decyzja oznacza zakończenie postępowania, bez rozpatrywania co do jego istoty.
– Jest światełko w tunelu, bo sędzia Lenarczyk wyznaczył terminy rozpraw na marzec, kwiecień, maj i czerwiec. Może jednak ta sprawa ruszy, zanim wszyscy podsądni odzyskają wolność i znikną – mówi portalowi TVP.Info jeden ze śledczych.
Czytaj także: Sędzia nie chce sądzić, a gangsterzy już odzyskują wolność
Wydawało się, że najtrudniejszym zadaniem dla policji i prokuratury będzie rozpracowanie i postawienie przed sądem gangu Piotra P. ps. Piotruś vel „Piotrula”. Ten 39-latek z Torunia (ukończył gimnazjum i żyje z prac dorywczych) stworzył organizację przestępcza prężnie działającą w kilku województwach, głównie kujawsko-pomorskim, podlaskim i mazowieckim. Kokainę i płynną amfetaminę sprowadzono z Holandii, marihuanę z Hiszpanii. Mefedron i pochodne pochodziły z polskich laboratoriów, których w kraju są dziesiątki.
Z ustaleń śledczych z Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej wynika, że w pewnym momencie dostarczał handlarzom narkotyków z warszawskiej Pragi do 100 kg „towaru” tygodniowo. „Piotrula” zarabiał ogromne pieniądze i bezczelnie kpił sobie ze stróżów prawa. Chwalił się kompanom zdjęciem z samochodem z tablicami rejestracyjnymi G4NGUS – czyli gangus.
Gangstera i jego kompanów oraz kontrahentów pogrążył jeden z przestępców, który zatrzymany podczas napadu na magazyn narkotyków, oświadczył chce zostać „60-tką” (od artykułu 60 Kodeksu karnego, który zakłada możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary dla przestępcy ujawniającego śledczym okoliczności przestępstw, w których brał udział lub o nich wie – czasem używa się określenia „mały świadek koronny” – przyp. red.).
Powiedział on, że „grubą rybą” w narkobiznesie jest Piotr P. mieszkający w okazałej willi w Wiśniowej Górze. Miał on tam między innymi mieszać narkotyki i przerabiać płynną amfetaminę na proszek. 18 grudnia 2022 roku około godziny 2.45 nad ranem policyjny wóz pancerny Dzik staranował bramę willi, a funkcjonariusze wdarli się do budynku i obezwładnili „Piotrulę”.
Gospodarz miał być silnie odurzony narkotykami tak, że nie był w stanie rozmawiać z policjantami. W willi znaleziono 94 kg 3-CMC (klofedron), 20 kg 4-MMC (mefedron) oraz 101 litrów amfetaminy płynie (po wymieszaniu z kwasem siarkowym można otrzymać ok. 90 kg narkotyku w proszku). Piotr P. został aresztowany. I od tej pory przebywa za kratami.
Czytaj także: Skok dekady w Wólce Kosowskiej. Ruszył proces „Gulczasa”
W maju 2024 roku prokurator mazowieckich „pezetów” wysłał do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko „Piotruli” i ośmiu osobom, które miały należeć do jego grupy lub robić z nią interesy. Wśród nich był 30-letni Maciej S. „Młody Sopel”, syn Tomasza S. ps. Sopel, uważanego za jednego z najważniejszych bossów toruńskiego półświatka.
Prokurator oskarżył Piotra P. między innymi o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym, udział w obrocie znacznymi ilościami narkotyków (220 kg amfetaminy, 10 kg mefedronu, 45 kg marihuany, 2 kg kokainy i 15 tys. tabletek ecstasy), handel bronią i posiadanie pistoletu z tłumikiem. Grozi mu za to do 20 lat więzienia, ale niemal wszystkich przestępstw dopuścił się w warunkach recydywy.
Referentką sprawy „Piotruli” została sędzia Maja Minkisiewicz. Akt oskarżenia odczytano 21 października 2024 roku i proces miał ruszyć, gdy główny oskarżony złożył wniosek o wyłączenie przewodniczącej, bo jest „neosędzią” (została powołana na Sędzię Sądu Okręgowego w Warszawie we wrześniu 2022 roku z rekomendacji ówczesnej Krajowej Rady Sądownictwa – uważnej od jakiegoś czasu za upolitycznioną i nazywaną neo-KRS”). 30 października 2024 roku SO w Warszawie wyłączył Minkisiewicz. Sprawa miała więc zacząć się od początku.
Czytaj także: „Duńczyk” przemycił tony narkotyków. Wyrósł na interesach z ludźmi „Baraniny”
Losowanie wyłoniło nowego referenta, którym został sędzia Radosław Lenarczyk. Co ciekawe on też jest uważany za „neosędziego” (na Sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie został powołany z rekomendacji neo-KRS w lutym 2024 roku). Lenarczyk potrzebował kilku miesięcy na zapoznanie się z aktami. W końcu 23 września 2025 roku prokurator z „pezetów”, po raz kolejny odczytał akt oskarżenia.
Proces formalnie się rozpoczął. Piotr P. wypowiedział obronę swoim adwokatom, bo jednego z nich nie było na którymś z terminów. A potem pokazał co potrafi. Podczas jednej z rozpraw zaczął wachlować kartkami, położył się na ławie, oświadczając: to ja mdleję. I termin przepadł, bo P. musieli przebadać ratownicy z pogotowia.
Innym razem w sali rozpraw doszło do prawdziwego kuriozum. Jeden z oskarżonych drapał się po plecach. Zwróciło to uwagę jednego z adwokatów, który niepokoił się, że może to być coś zaraźliwego, a on ma rodziców w podeszłym wieku. – Podsądny okazał zaczerwienione plecy wysokiemu sądowi. Ktoś rzucił: to może być półpasiec! „Piotrula” oświadczył wtedy, że to może być zaraźliwe, a on się boi ospy. W sukurs przyszła mu adwokatka, która stwierdziła, że jest w ciąży i nie chce ryzykować – relacjonował jeden ze świadków wydarzenia.
Czytaj także: Przemycili „trawkę” w transporcie ryb. Pogrążył ich człowiek „Goryla”
Wydawało się, że mimo tych osobliwości, proces będzie toczył się dalej, gdy nagle doszło do zaskakującej wolty. Sędzia Radosław Lenarczyk zarządził 3 listopada 2025 roku, że w związku z postanowieniami Sądu Najwyższego z 8 i 30 października 2025 roku, referentem sprawy jest sędzia Minkisiewicz, a nie on. Po czym odwołał najbliższy termin rozprawy, wyłączając się z prowadzenia sprawy.
Owe postanowienia Izby Karnej SN były konsekwencją odwołania się sędzi Minkisiewicz od decyzji SO w Warszawie z 30 października 2024 roku i kolejnej z 4 marca 2025 roku. Przekonywała, że „nie ma jakiejkolwiek podstawy do przyjęcia, że zachodzi względem niej okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość, co do jej bezstronności”.
Sąd Najwyższy uznał 8 października 2025 roku, że „rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w tym zakresie nie tylko naruszało więc art. 42a § 2 Prawa o ustroju sądów powszechnych. ale dodatkowo również art. 179 w związku z art. 144 ust. 3 pkt 17 Konstytucji RP, na mocy których niedopuszczalne jest ustalanie lub ocena przez sąd powszechny lub inny organ władzy, zgodności z prawem powołania sędziego lub wynikającego z tego powołania uprawnienia do wykonywania zadań z zakresu wymiaru sprawiedliwości”. I uchylił decyzję o wyłączeniu sędzi Minkisiewicz, jednocześnie umarzając postępowanie. 30 października 2025 roku SN orzekł podobnie, w drugiej sprawie dotyczącej wyłączenia. Co to oznacza dla procesu „Piotruli” et consortes? Otóż okazuje się, że nic dobrego. „Obecnie sędzią-sprawozdawcą w sprawie jest s. Radosław Lenarczyk. Nie ma podstaw do powrotu s. Mai Minkisiewicz do orzekania w tej sprawie” – informowała portal TVP.Info SSO Anna Ptaszek, rzeczniczka prasowa ds. karnych Sądu Okręgowego w Warszawie.
Sędzia Ptaszek dodała, że podstawą wyłączenia sędzi Minkisiewicz był art. 41 Kpk (sędzia ulega wyłączeniu, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie – przyp. red.), „od którego nie przysługuje skarga ani sędziemu, ani stronie”.
Czytaj także: Kibole Legii przemycili tony narkotyków. Zaopatrywali gangi z całej Polski „Mimo to, s. Maja Minkisiewicz złożyła do Sądu Najwyższego wniosek o zbadanie kwestii jej wyłączenia z tej sprawy. Postanowieniem z dnia 30 października 2025 roku, Sąd Najwyższy wprawdzie uchylił postanowienie o wyłączeniu s. Mai Minkisiewicz, ale jednocześnie umorzył to postępowanie z uwagi na to, że w sprawie jest już wylosowany nowy referent, czyli s. Radosław Lenarczyk” – wyjaśnia SSO Ptaszek.
Tyle że sędzia Lenarczyk nie zamierza zmieniać swojego stanowiska. – Sędzia Radosław Lenarczyk, powołując się na orzeczenia Sądu Najwyższego, 3 listopada 2025 roku przedstawił akta sprawy Przewodniczącej Wydziału VIII Karnego SO w Warszawie, w celu przekazania ich sędzi Mai Minkisiewicz. Przewodnicząca Wydziału przedstawiła to zagadnienie wiceprezes ds. Karnych, która nakazała zwrot akt sędziemu Radosławowi Lenarczykowi z uwagi na brak podstaw do zmiany s. referenta – wyjaśnia sędzia Anna Ptaszek.
Lenarczyk nie zgodził się z takim rozstrzygnięciem. – Sędzia Radosław Lenarczyk zakwestionował to stanowisko pismem 13 listopada 2025 r. skierowanym do Prezes Sądu, która podzieliła stanowisko wiceprezes Sądu ds. Karnych o braku podstaw do zmiany referenta – dodaje sędzia Ptaszek.
Od początku 2024 roku w Sądzie Okręgowym w Warszawy doszło do wyłączenia tak zwanych neosędziów w 25 sprawach karnych, w których występuje łącznie 59 oskarżonych. Wyłączenia dotyczyły 10 sędziów, w tym opisanych w powyższym tekście. Kategorie: Telewizja
Szósty Boeing 737 MAX 8 dla LOT-u wystartował z USA. Kiedy poleci z pasażerami?Kolejny nowy Boeing 737 MAX 8, który dołączy do floty LOT, jest w drodze do Warszawy - poinformowały Polskie Linie Lotnicze LOT w niedzielę. Jest to szósty z trzynastu samolotów tego typu z nową aranżacją wnętrza, które zamówiła linia lotnicza.
Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i Świat
PortaleTVP.Info300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 25 tygodni temu
18 lat 8 tygodni temu