Aktualności

Oto sposoby na maksymalny zwrot podatku w 2026 roku. Zobacz, co uwzględnić w swoim formularzu PIT

Dziennik - pon., 12/01/2026 - 17:30
Okres składania deklaracji podatkowych za rok 2025 rozpoczyna się 15 lutego i kończy 30 kwietnia 2026 roku. Poza spełnieniem formalnego wymogu, jest to doskonała okazja do odzyskania nadpłaconych środków. Dzięki znajomości obowiązujących odliczeń i przepisów Twój zwrot może wynieść nawet kilka tysięcy złotych. Jakie dane uwzględnić w zeznaniu PIT, aby zmaksymalizować kwotę zwrotu? Oto szczegóły. Anna Kot
Kategorie: Prasa

Odbicie w Rosji. Motoryzacyjny gigant przywraca pięciodniowy tydzień pracy

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - pon., 12/01/2026 - 17:29
Producent samochodów AwtoWAZ wznowił produkcję po przerwie noworocznej i przywrócił pięciodniowy tydzień pracy dla swoich pracowników - poinformował w poniedziałek szef zakładowego związku zawodowego, cytowany przez agencję Interfax.
Kategorie: Portale

Jest nowy prezes ważnej ciepłowniczej organizacji

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - pon., 12/01/2026 - 17:22
Członkowie Polskiego Towarzystwa Energetyki Cieplnej wybrali nowego prezesa stowarzyszenia.  Został nim wiceprezes PGE Marcin Laskowski.
Kategorie: Portale

Jeden słoń, 20 ofiar śmiertelnych. Trwa obława na zwierzę

TVP.Info - pon., 12/01/2026 - 17:15

Do zgonów doszło pomiędzy 1 a 9 stycznia na obszarach leśnych Chaibasa i Kolhan w dystrykcie West Singhbhum. Wśród ofiar znalazło się co najmniej dwoje dzieci i pracownik leśny. Władze ogłosiły, że będą wypłacać odszkodowania dla rodzin ofiar.


– To sytuacja bez precedensu. Po raz pierwszy w regionie odnotowano taką liczbę ofiar śmiertelnych w związku z jednym samcem słonia – powiedział Kuldeep Meena, urzędnik ds. leśnictwa. Dodał, że na zagrożonym obszarze ogłoszono alarm, by zapobiec dalszym stratom w ludziach i mieniu.


Zobacz także: Fatalna seria w Zambii. Kolejna śmiertelna ofiara słonia


Słoń nieuchwytny dla władz


Trwa także zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwania słonia. Bierze w niej udział ponad 100 pracowników leśnych.


Według urzędników słoń jest młody, zwinny i często zmienia miejsce pobytu, zwłaszcza w nocy, co utrudnia jego śledzenie. Jak zaznaczył Meena, wstępna ocena pokazuje, że zwierzę może znajdować się w fazie godowej, w trakcie której samce słoni doświadczają wzmożonej agresji. Takie zachowanie zazwyczaj ustępuje w ciągu 15 do 20 dni.



Prawdopodobne jest również, że słoń mógł oddalić się od stada, przez co tym bardziej powinien zostać zlokalizowany i powrócić do grupy – zaznaczyła BBC.


W stanie Jharkhand od lat dochodzi do konfliktów pomiędzy ludźmi a słoniami. Urzędnicy i naukowcy łączą te incydenty ze zmniejszającą się powierzchnią lasów, podziałem terenów, na których żyją te ssaki, i zwiększoną aktywnością człowieka w pobliżu korytarzy migracyjnych słoni.


Zobacz też: Stado słoni wykoleiło pociąg pasażerski. „Najgorszy tego typu wypadek”

Kategorie: Telewizja

Noworoczne szarpnięcie, czyli zaskakujący lider wzrostów na GPW

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - pon., 12/01/2026 - 17:11
Notowany w indeksie małych spółek (sWIG80) producent gier - Creepy Jar - zakończył 2025 rok z wyceną na poziomie 400 zł za akcję. Po niespełna dwóch tygodniach nowego roku, jedna akcja kosztuje prawie 740 zł. Skąd tak raptowna zwyżka notowań?
Kategorie: Portale

Lada dzień wielkie otwarcie. Kluczowa droga ekspresowa jeszcze w zimie

Portal samorządowy - pon., 12/01/2026 - 17:09
W grudniu udostępniono kierowcom fragment drogi ekspresowej S1 Dankowice-Bielsko-Biała, natomiast końcówka prac w Bieruniu przeszła już na rok 2026. - Chcielibyśmy udostępnić kierowcom ten odcinek jeszcze w styczniu, ale zobaczymy, czy zima nam na to pozwoli - mówi rzecznik GDDKiA Szymon Piechowiak.
Kategorie: Portale

Ziobro z azylem, a PiS szacuje polityczne straty

Gazeta Wyborcza — kraj - pon., 12/01/2026 - 17:02
Oficjalnie PiS broni decyzji Zbigniewa Ziobry, powtarzając, że były minister walczy o prawo do uczciwego procesu i że nie wolno wsadzać do aresztu ciężko chorego. Ale tak naprawdę w partii Jarosława Kaczyńskiego już od wyjazdu do Budapesztu Marcina Romanowskiego próbują oszacować straty.
Kategorie: Prasa

Strażnik miejski potrącony podczas interwencji. Kierowca uciekł

TVP.Info - pon., 12/01/2026 - 16:55

Do niebezpiecznego incydentu doszło w poniedziałek przed godziną 15, na skrzyżowaniu ulic Szewskiej i Wita Stwosza. Strażnik miejski podejmował interwencję wobec kierowcy, który zaparkował pojazd bez wymaganych uprawnień na miejscu przeznaczonym dla osób z niepełnosprawnościami.


W czasie prowadzenia czynności służbowych kierowca ruszył autem, potrącając strażnika miejskiego, po czym uciekł.


Strażnik trafił do szpitala


Mundurowy doznał obrażeń i został przewieziony do szpitala.


Policja podjęła działania mające na celu ustalenie i zatrzymanie sprawcy.


Czytaj także: Dramatyczny pościg za pijanym kierowcą. Policjanci w szpitalu

Kategorie: Telewizja

„Orzeł z Zębu” pożegnał Zakopane. Jak Kamil Stoch stawał się wielki

TVP.Info - pon., 12/01/2026 - 16:45

Mamy, jako kibice, wielkie szczęście. Po Małyszu nie zdążyliśmy nawet westchnąć, że „kiedyś to było”, a na horyzoncie pojawił się kolejny mistrz. „Orzeł z Zębu” od lat szybuje skrzydło w skrzydło z „Orłem z Wisły”, a według wielu starego mistrza już przegonił. Jak do tego doszło? 


To historia zupełnie inna niż ta, którą przeżywaliśmy nieco ponad dwadzieścia lat temu. Przede wszystkim: inny jest bohater. Adam Małysz był swojski, prosty, „nasz”. Kolczyk w uchu, nieco koślawy wąsik, duży nos, „poszłem”, „weszłem”, bułka, banan, szeroki uśmiech i szeroko otwarte drzwi. 


Gdy pierwszy raz triumfował w Turnieju Czterech Skoczni, w jego domu było kilka ekip telewizyjnych. Nie odmawiał dziennikarzom, nic nie było „tylko jego sprawą”, stał się ambasadorem dyscypliny i znosił to z całym dobrodziejstwem inwentarza, w sobie tylko znany sposób nie tracąc przy tym ani krzty uroku. 


Taki jest zresztą do dziś. Zdecydowanie bardziej ułożony, elokwentny czy fachowy, ale wciąż niezwykle otwarty i pomocny. Mógłby ramię w ramię z prezydentem oglądać zawody w Wiśle czy Zakopanem, a potem wręczać najlepszym puchary. Mógłby zajmować miejsca w lożach honorowych, pić drogie wino i kazać kolejnym pokoleniom skoczków całować się po stopach. Robili to niemal wszyscy przed nim, będą robić kolejni. Zamiast tego jednak podpowiada, marznie, składa narty, wiąże buty i na wszelkie sposoby dba o to, by wszyscy zawodnicy czuli się komfortowo. Jest przy nich, choć gdyby tylko chciał, mógłby być nad nimi. 


Wszystko było trochę „na wariata”


Czasy też były inne. Z polskiej perspektywy: na pewno biedniejsze. Przywilej wyjazdu na Puchar Świata spotykał nielicznych, a jak już ktoś gdzieś leciał, to trzeba było z kolegą dzielić nie tylko pokój, ale czasem i łóżko. Szaleństwa z kombinezonami, „czekoladki”, hojni sponsorzy, milionowa oglądalność i gratulacje od premiera? Tylko w snach. Gdy Małysz zaczynał, wszystko było trochę „na wariata”. Nawet... same skoki.


Janne Ahonen, do bólu szczery w biografii „Królewski Orzeł”, przyznał, że zdarzało mu się startować w zawodach pod wpływem alkoholu. „Kiedy służby do mnie podbiegły, próbowałem ich odpędzić od siebie. Odmówiłem też odwiezienia do szpitala, bo obawiałem się badania krwi. Nie chciałem, żeby ktoś się dowiedział, ile mam promili” – pisał o słynnym locie i upadku w Planicy. 


Małysz otworzył drzwi. A właściwie – żeby oddać proporcje – rozkuł wąską mysią norę, wstawiając w jej miejsce wielką złotą bramę. Można się zżymać, że te szaleństwa na nartach uprawia się na poważnie tylko w kilku w krajach, ale… co z tego? Brytyjczycy kochają rugby, w Bhutanie ekscytują się łucznictwem, a w Bangladeszu grają w kabaddi. My, w dużej mierze dzięki „Orłowi z Wisły”, mamy skoki.


„Najwyżej położona wieś w Polsce” – władze Zębu, kwadrans jazdy od Zakopanego, w poszukiwaniu chwytów marketingowych nie musiały nigdy stawać na rzęsach. A przecież „przydarzyli” im się jeszcze Józef Łuszczek, Stanisław Ustupski, Stanisław Bobak…


W maju 1987 roku zdarzył im się też Kamil Stoch. Syn Bronisława i Krystyny, brat Anny i Natalii, wnuk Franciszka – weterana II wojny światowej, więzionego w niemieckim obozie Plaszow.


Ledwo zaczął chodzić, a już szusował po okolicznych stokach. Zanim nauczył się płynnie czytać, dostał od wujka pierwsze narty skokowe. Lubił adrenalinę, a przygód szukał wszędzie: na dachu, łące, na krześle, stole...


Wyrastał trochę w cieniu. Adama Małysza – bo wtedy wszyscy byli w jego cieniu, ale też… Mateusza Rutkowskiego czy Stefana Huli. Ten pierwszy, rok od Stocha starszy, mistrz świata juniorów, miał być „złotym dzieckiem”, które lada moment nawiąże do sukcesów „Orła z Wisły”. Co najmniej. Przyszłość Huli nie rysowała się tak kolorowo, ale ze Stochem przez długi czas częściej wygrywał niż nie.


Olimpijskie marzenie


Po latach wspomina się pewne wydarzenie z 1999 roku. Można stwierdzić górnolotnie, że wtedy „świat o nim usłyszał”, ale faktem jest, że na żywo popis małego Kamila widziało co najwyżej kilkadziesiąt osób. Puchar Świata w kombinacji norweskiej w Zakopanem nigdy nie przyciągał tłumów. Nikt też nie koncentrował się na występach przedskoczków – nawet gdy na belce usiadł 12-letni chłopiec, który masę sprawdzał pewnie jeszcze na wadze kuchennej.


Poleciał 128 metrów. Choć trudno w to uwierzyć, żaden ze startujących później profesjonalistów (belka była ciut niżej) nie powtórzył tego osiągnięcia. Sprawa zainteresowała dziennikarzy Telewizji Polskiej, którzy niedługo później sprawdzili w Zakopanem, jak trenują młodzi skoczkowie.


– Pierwszy raz zacząłem skakać na nartach cztery lata temu. Do treningu namówiła mnie pani Jadzia z Zębu, która założyła klub LKS Ząb – opowiadał 12-letni Kamil. Nieco zawstydzony, zdecydował się też zdradzić swoje największe marzenie. – Chciałbym wystartować na olimpiadzie, zdobyć złoty medal. Jak na razie to ja mam jeszcze czas. Może za jakieś pięć, sześć lat wystartuję, jak będę dobrze skakał – wyznał.


Nie było wybuchu. Nie było Oberstdorfu, Martina Schmitta, nie było najwyższej w historii przewagi nad drugim miejscem w Turnieju Czterech Skoczni. Porównując Małysza ze Stochem, Mateusz Leleń z TVP Sport trafnie zestawił dwie epoki literackie: szalony romantyzm Małysza, który zachwycał, porywał, ale miał odrobinę pecha (brak złotego medalu olimpijskiego) i pozytywizm Stocha, który sukcesy osiągał w czasach bardziej pragmatycznych (przeliczniki, zabawy ze sprzętem), samemu stawiając przede wszystkim na nieustanny rozwój.


Jego „Oberstdorfem 2001” jest właściwie cała kariera. Wszystko, co oglądamy przez ostatnich kilkanaście lat.


A było co oglądać. Punktowanie sukcesów „Orła z Zębu” to wyzwanie tyleż fascynujące, co wręcz karkołomne. Medal przywoził bowiem zewsząd, w kolekcji ma złoto prawie każdej imprezy (wyłączając nieszczęsne mistrzostwa świata w lotach), wygrywał na igrzyskach częściej niż Małysz, wygrywał Turniej Czterech Skoczni i prawie tyle samo razy triumfował w konkursach Pucharu Świata (zaraz go przegoni). Pasjonaci ze skijumping.pl wyliczyli też, że – z dużą przewagą – został skoczkiem dekady (ta pierwsza w XXI wieku, lata 2001-2010, należała oczywiście do Małysza).



Nudny bohater


Zachodzi obawa, że próżno będzie w biografii Stocha szukać skoków na kacu. Będzie za to sporo pracy, pracy i jeszcze odrobina naprawdę ciężkiej pracy. Nad własnym ciałem (Stefan Horngacher nauczył polskich skoczków, że latem warto na chwilę odłożyć narty i skupić się na sztandze; jego następcy byli podobnego zdania), ale i nad głową. Bo to właśnie przygotowanie mentalne stało się największą bronią naszego mistrza, który — to nie przypadek — szczyt formy i koncentracji osiąga akurat wtedy, gdy stawka jest największa.


Stoch jest… nudny. Rozmowy z nim nie przynoszą zbyt wielu fajerwerków. Sensacji. Kontrowersyjnych tez. Zaczerpnął trochę od Małysza („dwa równe skoki”), trochę od piłkarzy, którzy za każdym razem przekonują, że „rywal postawił trudne warunki” i „trzeba patrzeć wyłącznie na siebie”. Kompilacja najciekawszych wypowiedzi mogłaby się ograniczyć do szpilek, które raz na jakiś czas wbija dziennikarzom po – jego zdaniem – pytaniach głupich, infantylnych, niefortunnych. Prowokowany do oceniania rywali, krytyki trenerów czy panujących warunków, bywa dyplomatyczny wręcz do bólu.


„Nudne” ma też życie prywatne. Pochodzi z dobrego domu, ślub wziął wcześnie, a żona – Ewa – nie czerpie wyłącznie z bycia „panią Stoch”, lecz sumiennie, od lat, pracuje na własne nazwisko. Poznali się zresztą dzięki… skokom.


Kojarzył ją, ciut starszą, jeszcze z korytarzy zakopiańskiego SMS-u. Zaczepił w Planicy, po zawodach, na których była fotoreporterką, zachęcając do wspólnego spaceru. Oświadczył się trzy lata później, też w ukochanej Słowenii. Niedługo po dwudziestych trzecich urodzinach.


– Wziąłem ślub dość wcześnie, ale chciałem wracać do kogoś, kto będzie czekał na mnie w domu. Nie rodzice, ale ktoś, z kim mogę pogadać o wszystkim, przytulić się czy wyjść na kolację. Takim jestem typem człowieka i cieszę się, że znalazłem najbardziej odpowiednią osobę – tłumaczył potem.


Wszystko trochę jak u... Roberta Lewandowskiego, rok od Stocha młodszego. To nie przypadek, że obaj tak długo utrzymują się na szczycie. Tak – Stoch wciąż na nim jest. Bo w roku olimpijskim skoczek tego formatu powinien być rozliczany na podstawie igrzysk właśnie.


Zwłaszcza, że to jego ostatnie. Pożegnalne. W weekend powiedział „do widzenia” ukochanemu Zakopanemu, w którym święcił przecież tyle triumfów. Po ostatnim skoku nie ukrywał wzruszenia...



Zawodów nie wygrał, nie był nawet blisko. Gdyby w Predazzo znalazł się na podium – trzeba byłoby mówić o cudzie. Ale czemu nie pierwsza dziesiątka? Stoch może dać Polakom jeszcze trochę radości. Ten ostatni raz.


I oby dał. Piękniejszej klamry tej wielkiej kariery nie można sobie wyobrazić. I, choć ten jeden raz, nawiązania do „romantycznej” ery Małysza.


Kategorie: Telewizja

Zmarła słynna szympansica Ai. Na zawsze zmieniła naukę

TVP.Info - pon., 12/01/2026 - 16:45

Centrum Ewolucyjnych Źródeł Zachowań Człowieka na Uniwersytecie w Kioto poinformowało, że Ai (po japońsku oznacza „miłość”) zmarła w Japonii z powodu niewydolności wielu narządów i schorzeń związanych z wiekiem. W ostatnich chwilach towarzyszył jej personel instytutu.


Szympansica na zawsze zmieniły sposób, w jaki postrzegamy umysł zwierząt. Miała świetną pamięć, do tego potrafiła rozpoznawać alfabet i ponad sto znaków. Przez lata brała udział w badaniach nad percepcją, uczeniem się i pamięcią, które przyczyniły się do lepszego zrozumienia inteligencji naczelnych.


Prymatologa Tetsuro Matsuzawa wskazał, że oprócz pisania symboli i liter, szympansica potrafiła rozpoznawać cyfry od zera do dziewięciu, a także jedenaście różnych kolorów. „Ai była bardzo ciekawa i aktywnie uczestniczyła w tych badaniach”, przyczyniając się w ten sposób do zrozumienia różnych aspektów pamięci szympansów – poinformowało centrum w oświadczeniu.


Eksperymenty z Ai


Naukowcy sfilmowali niektóre eksperymenty z jej udziałem. – W jednym z badań Ai pokazano ekran komputera z symbolem koloru różowego, obok którego znajdowały się różowy i fioletowy prostokąt. Ai wybrał pasujący prostokąt – opowiadał Matsuzawa.


Szympansica trafiła na Uniwersytet w Kioto z Afryki Zachodniej w 1977 roku. Jej wyjątkowe zdolności sprawiły, że stała się tematem licznych artykułów naukowych, publikowanych w wielu prestiżowych czasopismach, między innymi w „Nature”. Media okrzyknęły ją mianem „geniuszki”


W 2000 roku Ai urodziła syna, Ayumu, który odziedziczył po matce zdolności poznawcze. Również zdobył międzynarodową sławę dzięki swojej wyjątkowej pamięci.


Czytaj także: Przodek człowieka sprzed 7 milionów lat? Naukowcy mają wątpliwości

Kategorie: Telewizja

Hulajnogą po zaśnieżonej drodze. Niebezpieczna jazda nastolatków

TVP.Info - pon., 12/01/2026 - 16:45

Podczas patrolu funkcjonariusze zauważyli dwie osoby poruszające się po drodze powiatowej na hulajnodze elektrycznej, mimo że warunki pogodowe oraz stan nawierzchni nie sprzyjały bezpiecznej jeździe. Silny wiatr oraz padający śnieg utrudniały panowanie nad pojazdem, a przewożenie walizki pomiędzy jadącymi dodatkowo wpływało na stabilność hulajnogi.


Nie było autobusu, więc pojechali hulajnogą. Policjanci zatrzymali dwóch nastolatków


Gdy radiowóz zbliżył się do hulajnogi, pasażer z walizką zeskoczył i zaczął ciągnąć ją przez zaspy śnieżne, poruszając się po ścieżce rowerowej. Policjanci kontynuowali jazdę za kierującym hulajnogą, który oddalał się w kierunku pobliskiej miejscowości.


Po zatrzymaniu do kontroli okazało się, że hulajnogą kierował 14-letni chłopiec, natomiast pasażer miał 13 lat. Obaj są mieszkańcami gminy Biała. Jak oświadczyli, wracali od znajomych, gdzie grali na komputerze, a walizka służyła do przewiezienia sprzętu. Z uwagi na brak kursujących autobusów postanowili wrócić hulajnogą, nie zdając sobie sprawy z zagrożeń, jakie niesie taka decyzja w zimowych warunkach.


Nieletni zostali wylegitymowani, a następnie przekazani pod opiekę rodziców. Sprawa znajdzie swój finał w Sądzie Rejonowym w Prudniku.


Zobacz także: Tragiczny finał kuligu za samochodem. Zginął 25-letni mężczyzna



Kategorie: Telewizja

Sprzedaż chipów rośnie. Walka o rynek zaostrza się. Blisko przebicia psychologicznej bariery

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - pon., 12/01/2026 - 16:40
W minionym roku szacunkowe przychody światowych producentów półprzewodników wyniosły 793 mld dolarów, według amerykańskiej analitycznej Gartner, która monitoruje globalny rynek IT. W tym roku powinno to być nawet 1,2 bln dolarów.
Kategorie: Portale

Zakupy pod zastrzyki odchudzające. Branża spożywcza zwęszyła interes

TVP.Info - pon., 12/01/2026 - 16:38

Branża spożywcza w Wielkiej Brytanii szybko zwęszyła szansę na zysk. Jest to już stały trend. O wprowadzeniu nowych gam produktów informowały ostatnio sklepy takie jak internetowy Ocado, Marks & Spencer, Waitrose czy Greggs. Wszystko za sprawą furory, jaką robią na całym świecie zastrzyki odchudzające oparte na kuracji czynnikiem GLP-1.


W ofercie można znaleźć „małe steki” do 100 g., czy inną żywność „bogatą w składniki odżywcze”. Oferowane są posiłki o wartości poniżej 600 kalorii i wysokiej zawartości białka.




2,5 mln dorosłych na zastrzykach


Według szacunków w lipcu ubiegłego roku w Wielkiej Brytanii aż 2,5 mln dorosłych stosowało zastrzyki odchudzające, podczas gdy badania Ocado wykazały, że ponad jedna na pięć osób (22 proc.) rozważała skorzystanie z tej metody – wśród osób w wieku od 25 do 34 lat odsetek ten wynosi ponad jedną trzecią (37 proc.).


Czytaj także: Rekordowa kwota za tuńczyka. Bank znów rozbity


Pomimo rosnącego zainteresowania, to samo badanie wykazało, że zaledwie 40 proc. konsumentów rozumie, w jaki sposób leki oparte na GLP-1 w rzeczywistości pomagają schudnąć.


Około 73 proc. respondentów stwierdziło, że wiedza o tym, które produkty spożywcze i posiłki mogłyby wspierać utrzymanie beztłuszczowej masy mięśniowej podczas odchudzania, byłaby pomocna.

Kategorie: Telewizja

Fatalny rok ikony niemieckiej motoryzacji

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - pon., 12/01/2026 - 16:34
Sprzedaż samochodów osobowych Mercedes-Benz spadła w ubiegłym roku aż o 9,2 proc. i wyniosła do 1,8 mln, podała niemiecka firma.
Kategorie: Portale

Kajakarka-żołnierz z góralskim charakterem. Pokonała Świątek i Kubicę

TVP.Info - pon., 12/01/2026 - 16:31

Zwolińska już w zeszłorocznej edycji plebiscytu „Przeglądu Sportowego” uplasowała się wysoko. Srebrny medal olimpijski dał jej dziewiąte miejsce. Wtedy wygrała uprawiająca wspinaczkę sportową Aleksandra Mirosław. 


Miniony rok był dla Zwolińskiej jeszcze lepszy. Na mistrzostwach świata w australijskim Penrith zdobyła trzy medale: dwa złote (w C1 i K1) oraz jeden brązowy (w kayak crossie). A to wszystko w ciągu niecałych 50 godzin. Jako pierwsza zawodniczka w historii tego sportu przywiozła trzy krążki z jednych mistrzostw.


Wydawało się jednak, że główną faworytką do tytułu Najlepszego Sportowca Polski 2025 roku jest Iga Świątek, która w lipcu wygrała Wimbledon. Ostatecznie najlepsze polska tenisistka, a także Robert Kubica czy Wilfredo Leon, musieli ustąpić Zwolińskiej. To pierwszy raz, gdy plebiscyt wygrał przedstawiciel kajakarstwa górskiego.


Czytaj także: Smutne pożegnanie Kamila Stocha z Zakopanem


Klaudia Zwolińska – kto to jest?


Zwolińska pochodzi z miejscowości Kłodne pod Nowym Sączem. Pasję do kajakarstwa górskiego podłapała od starszego brata, który zaczął trenować ten sport przed nią. Klaudia jeździła oglądać zawody i sama chciała się w nich sprawdzić. Rodzice początkowo byli temu przeciwni. Uważali, że kajakarstwo górskie jest zbyt niebezpieczne. W końcu ulegli i pozwolili jej rozpocząć treningi.


Szybko okazało się, że Zwolińska ma nieprzeciętny talent do tego sportu. Wywalczyła wiele medali – w tym złotych – na juniorskich mistrzostwach świata i Europy. W 2014 roku reprezentowała Polskę na igrzyskach olimpijskich młodzieży, ale w finale slalomu była dość daleko od podium, a w sprincie odpadła w eliminacjach.


Jej pierwszym seniorskim sukcesem srebrny medal mistrzostw Europy w konkurencji K-1 zdobyty w drużynie – wraz z Natalią Pacierpnik oraz Sarą Ćwik. 


Na medal Zwolińskiej liczyliśmy już podczas poprzednich igrzysk – w Tokio w 2021 roku. Tuż przed wyjazdem na najważniejszą imprezę czterolecia polska zawodniczka wygrała zawody Pucharu Świata. W Japonii do medalu zabrakło niewiele. Zwolińska w finale zajęła piątą pozycję. Miała trzeci czas spośród wszystkich zawodniczek, ale otrzymała punkty karne za dotknięcie bramek.


Również przed igrzyskami Zwolińska rozbudziła apetyt kibiców. Na rozgrywanych w Słowenii mistrzostwach Europy nie dała szans rywalkom w slalomie K-1. Dołożyła do tego srebrny medal w konkurencji kayak Cross Sprint. Na samych igrzyskach nie zawiodła – wyprzedziła ją tylko mistrzyni świata Australijka Jessica Fox. 


Zobacz też: Weteran wraca na skocznię. Kasai znów w kadrze Japonii


Klaudia Zwolińska i wojsko


Zwolińska sport łączy ze służbą w wojsku, w którym ma stopień starszego szeregowego. W swojej przemowie po ogłoszeniu wyników plebiscytu 27-latka podziękowała Wojsku Polskiemu za wsparcie. W grudniu została wybrana najlepszym żołnierzem-sportowcem wyczynowym Sił Zbrojnych RP. Wyprzedziła inne zawodniczki należące do polskiej armii – wspomnianą Mirosław i wicemistrzynię olimpijską w boksie Julię Szeremetę.


Jak na żołnierza przystało, Zwolińska na Gali Mistrzów Sportu wytrwała aż tradycyjnie wieńczącej zabawę jajecznicy. Podano ją około piątej rano.

Kategorie: Telewizja

Szwajcarski bank centralny wypracował zysk. Jest blisko rekordu. Nasz NBP ciągle na minusie

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - pon., 12/01/2026 - 16:28
Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) ogłosił, że spodziewa się w 2025 r. zysku netto w wysokości ok. 26 mld franków szwajcarskich, co daje mu miejsce w piątce najlepszych lat w 119-letniej historii. Z tej kwoty 3 mld franków zostaną przekazane do wykorzystania przez kantony, a 1 mld franków trafi do budżetu Konfederacji.
Kategorie: Portale

"Tworzenie i rozpowszechnianie obrazów rozebranych ludzi". Jest reakcja

TVN24 Biznes i Świat - pon., 12/01/2026 - 16:24
Ofcom, brytyjski organ nadzoru medialnego, wszczął w poniedziałek postępowanie dotyczące treści generowanych przez chatbota Grok, rozwijanego przez firmę xAI Elona Muska. Regulator sprawdzi, czy spółka naruszyła obowiązujące w Wielkiej Brytanii przepisy oraz czy zapewniła użytkownikom, w tym nieletnim, odpowiedni poziom ochrony.
Kategorie: Telewizja

„Reporterzy”. Wielomilionowa kara za chęć niesienia pomocy

TVP.Info - pon., 12/01/2026 - 16:24

Zamiast wdzięczności za okazaną pomoc przyszła kontrola – fundacja nie miała pozwolenia na przetwarzanie odpadów, pan Sławomir dostał mandat, który zapłacił. Myślał, że to koniec koszmaru.


Po dwóch latach sprawa wróciła jak bumerang, urzędnicy naliczyli mu karę za nielegalne pozbycie się odpadów. Dziś grozi mu 2 miliony złotych długu, a każdy kolejny dzień to strach i dodatkowe 510 zł odsetek


– Człowiek wychodzi na jakiegoś złoczyńcę, który chciał oszukać prawo – opowiada dziennikarzom programu „Reporterzy” przedsiębiorca, który za chęć niesienia pomocy może stracić dorobek życia.


Czytaj także: „Reporterzy”. Młode siatkarki ofiarami urzędników. „Niszczą nasze marzenia”

Kategorie: Telewizja

Awaria ciepłownicza w Częstochowie. Linia tramwajowa zawieszona na półtora tygodnia

Gazeta.pl — Częstochowa - pon., 12/01/2026 - 16:21
Z powodu awarii sieci ciepłowniczej w pobliżu torowiska, od wtorku 13 stycznia zostanie wstrzymany ruch tramwajów od zajezdni MPK do ul. Fieldorfa-Nila. Autobusy zastępcze nie będą kursowały tak często jak tramwaje.
Kategorie: Prasa

Zbliża się ważna data dla przedsiębiorców. Jeśli zatrudniasz 10 osób, musisz to wysłać

Dziennik - pon., 12/01/2026 - 16:19
Kto musi złożyć ZUS IWA za 2025 rok? Termin upływa już 2 lutego 2026 roku. Choć ustawowy czas kończy się w styczniu, w tym roku przedsiębiorcy zyskują dwa dodatkowe dni. Dokument ten jest niezbędny, aby Zakład Ubezpieczeń Społecznych mógł wyliczyć indywidualną wysokość składki na ubezpieczenie wypadkowe dla Twojej firmy. Uwaga na zmiany: w tegorocznym rozliczeniu musisz zastosować klucze przejścia między nowym PKD 2025 a starym PKD 2007. Olga Skórko
Kategorie: Prasa
Subskrybuj zawartość