LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościArcydzieło światowej literatury na ekranie. Spektakularny serial od dziś w telewizjiJuż dziś miłośników eposów rycerskich i kina fantasy czeka nie lada gratka. Polskojęzyczny kanał telewizyjny pokaże dwa pierwsze odcinki nowego serialu "Wojna królestw", opartego na micie o Nibelungach. Produkcja już po zwiastunie zapowiada się naprawdę epicko. Gdzie i o której godzinie będzie można oglądać serial?
Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa
Awaria na torach. Pociąg ma już ponad dwie godziny opóźnieniaPociąg Intercity „Malinowski” wyjechał ze stacji Warszawa Wschodnia o godz. 5:25. Do Zakopanego powinien dotrzeć tuż po godz. 11:00, jednak już wiadomo, że skład ma ponad 2 godziny opóźnienia. „Malinowski” przymusowo zatrzymał się na stacji w Pruszkowie. W pociągu wykryto awarię. Specjaliści stwierdzili, że usterka jest na tyle poważna, iż nie da się jej szybko usunąć. Kiedy stało się jasne, że skład nie będzie w stanie ruszyć w dalszą trasę, przewoźnik zdecydował o podstawieniu zastępczego pociągu. – Trwa przesadzanie pasażerów z zepsutego składu do tego zapasowego. Kiedy zakończy się ta operacja, podróżni ruszą do stacji docelowej – dowiedzieliśmy się w biurze prasowym PKP Intercity. Z Warszawy do Zakopanego „Malinowskim” podróżuje ponad 200 osób. CZYTAJ TEŻ: Koniec zimowego paraliżu. Przywrócono ruch pociągów Kategorie: Telewizja
Spór o Grenlandię. „Prosilibyśmy się o wojnę”Prezydent USA oraz członkowie jego administracji od kilku dni mówią o konieczności przejęcia Grenlandii. Donald Trump kpił ze zdolności obronnych Danii, a jego doradca Stephen Miller stwierdził, że gdyby Stany Zjednoczone zajęły Grenlandię, europejscy sojusznicy nie byliby w stanie nic zrobić. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt w oświadczeniu przekazanym Polskiemu Radiu nie wykluczyła użycia siły w celu przejęcia Grenlandii. Mariusz Piekarski, prowadzący program „Gość poranka”, zapytał Pawła Kowala, szefa sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i posła Koalicji Obywatelskiej, czy „trzeba będzie bronić Grenlandii przed Stanami Zjednoczonymi”. – Grenlandia jest częścią Danii i myślę, że tak pozostanie. Mam do tego spokojny stosunek jako historyk, bo czytałem przynajmniej o dwóch wcześniejszych przypadkach, kiedy takie negocjacje były podejmowane i kończyły się niczym – powiedział Kowal. – Jest przede wszystkim zdanie Danii, której Grenlandia jest częścią. Jest zdanie samych Grenlandczyków, którzy mają daleko idącą autonomię. Jest NATO, Unia Europejska, cała sieć różnych powiązań. To wszystko będzie się toczyło w trybie, w którym niektórzy będą komentowali każdą wypowiedź prezydenta Trumpa, a może lepiej po prostu przypomnieć prawo międzynarodowe, zasady rządzące zmianami granic, i przypomnieć, że bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych na dzisiejszym poziomie jest ufundowane właśnie na tym, że USA po I wojnie światowej przyjęły twarde stanowisko w sprawie przestrzegania prawa międzynarodowego – dodał. – Przez ostatnie 80 lat wszystko, co wydarzyło się po II wojnie światowej, opiera się na prawie międzynarodowym. Gdybyśmy z tego zrezygnowali i zaczęli opowiadać o prawie siły w środkowej Europie, to prosilibyśmy się o wojnę – stwierdził polityk. Kowal został zapytany, czy Polska może stanąć przed dylematem wyboru między europejskim sojusznikiem w NATO – Danią – a silnym sojusznikiem zza oceanu, czyli Stanami Zjednoczonymi. – My nie staniemy przed takim dylematem. Jeżeli dziś doradcy prezydenta Trumpa mówią w ten sposób, to wiadomo, że chcą wywołać określoną reakcję, także taką, że będziemy o tym dyskutować w ten sposób. Ale my wiemy, jak to jest skonstruowane, i wiemy, że nie będzie takiej sytuacji. Będą po prostu negocjacje amerykańsko-grenlandzkie, które najpewniej zakończą się powstaniem nowych baz amerykańskich albo uzyskaniem dostępu do minerałów – powiedział Kowal. – Jest też tak, że administracja amerykańska, żeby przykryć różne wewnętrzne kłopoty i słabsze notowania – a w przyszłym roku w Stanach Zjednoczonych odbędą się wybory do Kongresu – wprowadza sensacyjny ton. Amerykanie już kilkukrotnie w historii podejmowali próby zwiększenia swoich wpływów na Grenlandii – dodał. Czytaj też: Globalne napięcia rosną. Gen. Pacek o ryzyku wojny światowej Kategorie: Telewizja
Rynki reagują na słowa Trumpa. "Pesymistyczne perspektywy"
Ropa traci na wartości po deklaracji prezydenta USA. Zapowiedź Donalda Trumpa, dotycząca przejęcia nawet 50 miliona baryłek wenezuelskiego surowca i ich sprzedaży pod kontrolą Stanów Zjednoczonych, uruchomiła na globalnych rynkach paliw falę wyprzedaży i wzmocniła presję spadkową na ceny.
Kategorie: Telewizja
Niższe składki od 2026 roku. Wchodzą nowe przepisyOd 1 stycznia 2026 roku obowiązują zmienione zasady korzystania z ulgi Mały ZUS Plus. Nowe regulacje mogą okazać się szczególnie korzystne dla drobnych przedsiębiorców, dając możliwość dłuższego opłacania obniżonych składek. Najważniejsza zmiana dotyczy wydłużenia okresu korzystania z preferencji w ramach jednego cyklu prowadzenia działalności.
Kategorie: Portale
Ważne zmiany dla budujących. Od września koniec progów i stopni na posesjachOd 20 września 2026 r. na ogrodzeniach niższych niż 2,2 m nie będzie wolno montować kolców, drutu kolczastego ani tłuczonego szkła. Zmiany obejmą też bramy i furtki - m.in. pod kątem dostępności urzędów dla osób z niepełnosprawnościami.
Kategorie: Portale
Dodatkowe pieniądze dla emerytów. Nawet 400 zł już w lutymW połowie lutego ruszą wypłaty zwrotu podatku PIT od trzynastej i czternastej emerytury. Dodatkowe pieniądze trafią przede wszystkim do emerytów i rencistów pobierających niższe świadczenia. W części przypadków kwota zwrotu może wynieść niemal 400 zł. Na złożenie rocznego rozliczenia podatkowego jest czas do 30 kwietnia.
Kategorie: Portale
KO i partia Brauna zyskują w najnowszym sondażu. Które partie znalazły się pod progiem?Kto wygrałby wybory na początku 2026 roku? Najnowszy sondaż IBRiS dla "Rzeczpospolitej" wskazuje na wzrost poparcia dla Koalicji Obywatelskiej i spadek notowań Prawa i Sprawiedliwości. Sensacyjne wyniki odnotowuje Konfederacja Korony Polskiej, która pewnie wchodzi do Sejmu. Zobacz, jak rozkładają się głosy i kogo profesor Jarosław Flis widzi w ławach poselskich przy takich wynikach.
Olga Skórko
Kategorie: Prasa
Upijali i okradali klientów. Oszuści z klubów go-go zatrzymaniProk. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej poinformowała, że 76 osób zostało oskarżonych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, a cztery - o założenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Wśród osób kierujących grupą był Dariusz G. - ówczesny czynny policjant pełniący służbę w jednym ze stołecznych komisariatów. „Łącznie aktem oskarżenia objęto 747 czynów zabronionych kwalifikowanych jako popełnione w ramach zorganizowanej grupy przestępczej - są to rozboje, oszustwa, posiadanie środków odurzających i substancji psychotropowych, posiadanie amunicji bez zezwolenia, niezaspokojenie roszczeń wierzycieli, utrudnianie postępowania karnego oraz niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego” - przekazała prokurator. Aktem oskarżenia objęto nie tylko osoby dokonujące bezpośrednio przestępstw na terenie klubów, tj. tancerki i kelnerki, ale także kierowniczki klubów. Te ostatnie nie tylko nadzorowały przestępczy proceder, były też łącznikami pomiędzy personelem klubu a tzw. operatorem z centrum monitoringu. Ich zadaniem było nakłanianie podległych pracowników do popełniania przestępstw, jak również dyscyplinowanie, wymierzanie kar kelnerkom i tancerkom za zachowania zagrażające bezpieczeństwu gangu oraz nieosiągnięcie zysku oczekiwanego przez kierownictwo sieci. Oskarżone zostały m.in. osoby z centrum monitoringu mieszczącego się w Piasecznie, a wśród nich trzech byłych policjantów – Maciej T., Paweł J., Cezary C , a także żona policjanta Magdalena B.. Nieformalnie zatrudnił ich kierujący grupą policjant Dariusz G. „Materiał dowodowy w sprawie zawarto w 329 tomach akt, a sposób działania członków grupy został opisany w akcie oskarżenia liczącym ponad 1000 stron” - przekazała prok. Calów-Jaszewska. Grupa działała w latach 2018-2021 i przestępczy proceder ukrywała pod legalnym prowadzeniem sieci klubów go-go, m.in. „Gold House” oraz „Royal Gentlemen’s Club” w Warszawie, a także klub „Al Capone” we Wrocławiu. Członkowie grupy świadomie upijali klientów alkoholem. Mieli w tym celu specjalne mieszanki, a niekiedy używali również innych środków psychoaktywnych. Następnie wykorzystywali upojenie klientów do przeprowadzenia transakcji za rzekomo oferowane im towary i usługi, których wysokość nie odpowiadała rzeczywistości. „W przypadkach, gdy wytypowano klientów posiadających znaczne środki finansowe na rachunkach bankowych, doprowadzano ich do stanu nieprzytomności i w tym stanie dokonywano pozorowanych płatności kartami płatniczymi na rzecz klubów” - wyjaśniła prok. Calów-Jaszewska. Czytaj też: KO przed PiS w sondażu. Partia Brauna wyprzedza Nową Lewicę Dodała, że w ten sposób pobierano od pokrzywdzonych kwoty od kilku tysięcy złotych do sum przekraczających 200 tys. zł. Na telefonach klientów instalowano aplikacje bankowe, dokonywano przelewów z rachunków oszczędnościowych oraz lokat, a także zaciągano na ich dane pożyczki bankowe, których środki w całości trafiały na konta spółek prowadzących kluby. „W jednym z udokumentowanych przypadków pokrzywdzony miał rzekomo dobrowolnie zaciągnąć pożyczkę w wysokości blisko 70 000 zł, a następnie w ciągu jednej godziny dokonać trzech płatności na rzecz klubu, wydając całość tych środków na fikcyjne towary i usługi” - przekazała prok. Calów-Jaszewska. W razie problemu z realizacją płatności, personel szedł z klientami do bankomatów, „pomagając” im wypłacić gotówkę. Tancerki aktywnie uczestniczyły również w rozmowach klientów z infoliniami banków, mając na celu odblokowanie kart płatniczych lub zwiększenie limitów transakcyjnych. Przy pobieraniu wysokich kwot sporządzano od nietrzeźwych do nieprzytomności osób specjalnie przygotowane oświadczenia, mające pozorować świadome i dobrowolne nabycie towarów oraz usług. „Stan nieświadomości pokrzywdzonych był wykorzystywany przez wiele godzin. W niektórych przypadkach osoby te przetrzymywano w klubach od godzin nocnych do godzin popołudniowych dnia następnego, w trakcie czego sukcesywnie opróżniano ich rachunki bankowe” - zaznaczyła prokurator. Podała przykład, gdy jeden z pokrzywdzonych przebywał w klubie do godziny 15.40, a po jego opuszczeniu nie potrafił ustalić, w jakim mieście się znajduje. Ofiarami w szczególności byli cudzoziemcy. Oskarżeni znaleźli też sposób na mniej pijanych klientów. M.in. podawali niską cenę usługi (kilkaset złotych), a następnie wprowadzali do terminala płatniczego kwoty wielokrotnie wyższe, np. poprzez dopisanie zera. Często informowali też klientów, że w terminalu widnieje taka sama – niska jak poprzednio kwota, podczas gdy faktycznie pobierano znacznie wyższe sumy. „W sytuacjach, gdy klient zorientował się, że został oszukany, odmawiano mu zwrotu pieniędzy, a niekiedy usuwano go z klubu. Zdarzało się również, że pod pozorem realizacji zwrotu środków pobierano od klienta kolejną, wysoką kwotę. Na potrzeby uzasadnienia takich transakcji wystawiano paragony fiskalne obejmujące fikcyjne towary i usługi” – przekazała prok. Calów-Jaszewska. Dodatkowo wprowadzali klientów w błąd, informując o rzekomo odrzuconych transakcjach, które w rzeczywistości zostały zrealizowane, a także w zakresie waluty transakcji – twierdzili, że oznaczenia na terminalu dotyczą kraju pochodzenia karty, a nie waluty płatności. Inną stosowaną metodą było przekonywanie klientów, że pierwsza cyfra widoczna na terminalu stanowi numer urządzenia, co powodowało, że nieświadomie zatwierdzali oni transakcje kodem PIN na kwoty znacznie wyższe niż deklarowane przez personel. Czytaj też: Premier ucina reformę PIP. „Z mojego punktu widzenia sprawa zamknięta” Kategorie: Telewizja
Od 1 stycznia zmiany dla właścicieli kominków. Za brak dokumentu 5 tys. zł kary1 stycznia 2026 r. weszła zmiana dla właścicieli kominków. Teraz możliwa jest eksploatacja wyłącznie takich ogrzewaczy pomieszczeń, które spełniają wymogi Ekoprojektu lub mają sprawność minimum 80 proc. Eksperci ostrzegają przed naciągaczami.
Kategorie: Portale
Inteligencja zapisana w cząsteczkach? Chemia, która uczy się samaCzy materia może sama z siebie uczyć się i adaptować, zamiast jedynie wykonywać zaprogramowane polecenia? Naukowcy od dekad próbują zbliżyć elektronikę do sposobu działania ludzkiego mózgu. Najnowsze badania pokazują jednak, że klucz do tego celu może leżeć nie w coraz bardziej złożonych układach scalonych, lecz… w chemii pojedynczych cząsteczek.
Patryk Rozmus
Kategorie: Prasa
Światowy bestseller trafi na ekrany. Za adaptacją stoi twórca "Amelii"W sieci pojawiło się pierwsze zdjęcie z filmu "Violette", najnowszego projektu Jeana-Pierre'a Jeuneta, twórcy kultowej "Amelii". Scenariusz dramatu powstał na podstawie bestsellerowej powieści Valérie Perrin "Życie Violette", sprzedanej na całym świecie w 3-milionowym nakładzie. Kiedy film trafi na polskie ekrany?
Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa
Poważne ostrzeżenie z Australii. To dotyczy PolskiPolska - zdaniem byłego oficera australijskiej armii prof. Johna Blaxlanda - pełni dziś w Europie rolę lidera. W wielu obszarach wyprzedza inne państwa nie tylko w działaniu, ale też w myśleniu i debacie publicznej. Tematy, które w Polsce są już przedmiotem decyzji i realnych działań, w pozostałej części kontynentu dopiero zaczynają być analizowane i komentowane.
Kategorie: Portale
3936 zł na prąd rocznie. ZUS wypłaci bez względu na dochodyOd marca 2026 r. wysokość ryczałtu energetycznego wyniesie 328,03 zł, co daje nawet 3936,36 zł rocznie. ZUS i KRUS wypłacają go co miesiąc. Taka pomoc przysługuje emerytom i rencistom posiadającym określony status, a także ich rodzinom. Komu należy się dofinansowanie i jak złożyć wniosek?
Kategorie: Portale
Sankcje Chin na tajwańskich urzędników. „Będą ścigani do końca życia”Chińskie Biuro ds. Tajwanu ogłosiło sankcje na dwoje polityków i jedną prokurator z Tajpej. Pekin uznał ich za „krnąbrnych separatystów”, oskarżając o promowanie idei niepodległości wyspy. Chińskie władze zapowiedziały, że ukarane osoby będą „ścigane do końca życia”. – Karanie zgodnie z prawem garstki krnąbrnych zwolenników niepodległości Tajwanu służy fundamentalnej ochronie suwerenności państwa i nie jest wymierzone w ogół tajwańskiego społeczeństwa – oświadczył na konferencji prasowej rzecznik biura Chen Binhua. Poinformował, że obecna minister spraw wewnętrznych Liu Shyh-fang i szef resortu edukacji Cheng Ying-Yao zostali objęci zakazem wjazdu do Chin kontynentalnych, Hongkongu i Makau. Restrykcje finansowe uderzą w powiązane z nimi instytucje, którym „kategorycznie zabroniono czerpania zysków na terenie ChRL”. Pekin podkreślił, że odpowiedzialność karna tych osób nie ulegnie przedawnieniu. Zobacz także: Wyciekły tajne dokumenty. Rosja pomoże w inwazji na Tajwan Cheng został oskarżony o „zatruwanie młodzieży” podręcznikami promującymi separatyzm. Prokuratorka Chen Shu-yi, określona mianem „sądowego zbira”, ma odpowiadać za fabrykowanie dowodów w ramach tzw. „zielonego terroru”. Termin ten odnosi się do barw rządzącej na Tajwanie Demokratycznej Partii Postępowej, której Pekin zarzuca prześladowanie zwolenników integracji. Dotychczas 14 osób zostało uznanych za „krnąbrnych zwolenników niepodległości Tajwanu”. W połowie ub.r. chińskie władze, sąd najwyższy i prokuratura opublikowały wspólnie nowe wytyczne przewidujące karę śmierci w „szczególnie poważnych” przypadkach wobec „krnąbrnych zwolenników niepodległości Tajwanu”. Decyzje te wpisują się w ogólną presję wywieraną na Tajpej. Komunistyczne władze w Pekinie uznają rządzony demokratycznie Tajwan za nieodłączną część swojego terytorium, nie wykluczając użycia siły w celu przejęcia nad nim kontroli. Władze w Tajpej odrzucają roszczenia Chin, argumentując, że tylko mieszkańcy wyspy mogą decydować o przyszłości kraju. Zobacz także: Nowa strategia Chin. Fałszywe sygnały stawiają Tajwan w stan gotowości Ostatnio podjęto też zdecydowane kroki wynikające z obawy, że Chiny mogą przeprowadzić na wyspie „atak dekapitacyjny” na wzór USA w Wenezueli. – Wojsko Tajwanu ma procedury ochrony dla głowy państwa w sytuacjach kryzysowych – zapewnił wiceminister obrony Hsu Szu-chien, cytowany przez dziennik „Taipei Times”. Dziennikarze zwrócili uwagę, że po sobotniej operacji wojskowej USA w Wenezueli i uprowadzeniu prezydenta Nicolasa Maduro na Tajwanie w przestrzeni publicznej pojawiły się pytania, czy Pekin byłby zdolny do podobnego precyzyjnego uderzenia wymierzonego we władze wyspy. Zobacz także: Chiny przymierzają się do Tajwanu. USA wysyłają jednostki rakietowe Hsu zapewnił, że wojsko regularnie ćwiczy odnośne scenariusze. Komentując wydarzenia w Wenezueli, podkreślił, że tamtejszy sprzęt pozyskany z Chin i Rosji okazał się „zdecydowanie gorszy” od uzbrojenia USA. – Jeśli wróg robi postępy, my również musimy iść naprzód – oświadczył wiceminister obrony. Kategorie: Telewizja
Hossa na giełdach trwa, 2026 r. nie różni się niczym od 2025 [HIRSCH O GOSPODARCE]Rok nam się ostatnio zmienił, ale sytuacja na giełdach się nie zmienia, większość giełd w Europie, a także te amerykańskie wciąż biją nowe rekordy wszech czasów, bez względu na to, co się dzieje na świecie. A na świecie sytuacja wokół Wenezueli i jej ropy robi się coraz ciekawsza, Unia Europejska jest bliżej umowy z Mercosurem, ktoś chce przejąć Inpost, a Morgan Stanley przestrzega przed wzrostem inflacji związanym z AI. Oto pięć wydarzeń w gospodarce, na które warto zwrócić uwagę.
Kategorie: Portale
„Gość poranka”: Paweł Kowal– Przez ostatnie 80 lat wszystko, co wydarzyło się po II wojnie światowej, opiera się na prawie międzynarodowym. Gdybyśmy z tego zrezygnowali i zaczęli opowiadać o prawie siły w środkowej Europie, to prosilibyśmy się o wojnę – powiedział w „Gościu poranka” w TVP Info Paweł Kowal szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, poseł Koalicji Obywatelskiej, odnosząc się do wypowiedzi prezydenta USA oraz jego doradców na temat ewentualnego przejęcia Grenlandii.
Kategorie: Telewizja
Pyszny obiad na czwartek. Podajemy przepis, Ty gotujesz. Kapuśniak ze słodkiej kapustyKapuśniak można zrobić ze świeżej, czyli słodkiej kapusty. Taką pyszną zupę proponujemy na czwartkowy obiad. Do kapuśniaku ze słodkiej kapusty dodamy pomidory, a ugotujemy go na chudej kiełbasie. Będzie pysznie.
Beata Zatońska
Kategorie: Prasa
Dla pieniędzy zrobiłby wszystko. Zmarł największy zdrajca w historii CIAWedług władz USA szpiegostwo funkcjonariusza doprowadziło do śmierci co najmniej 10 osób oraz zniszczenia setek operacji wywiadowczych. Ames wielokrotnie powtarzał, że do zdrady pchnęła go chęć zysku. – Problemy finansowe, nagłe i ciągłe – wyznał podczas przesłuchań. Od 1985 roku szpieg przekazywał Moskwie nazwiska agentów, szczegóły operacji oraz „ogromną liczbę informacji o polityce zagranicznej, obronnej i bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych”. W zamian otrzymał ponad milion dolarów w gotówce, a obiecano mu co najmniej kolejne dwa miliony oraz nieruchomość w Rosji. Już przy pierwszym kontakcie z ambasadą sowiecką w Waszyngtonie zainkasował 50 tys. dolarów za ujawnienie tożsamości dwóch agentów. Według „The Washington Post” Ames tłumaczył się nie tylko samą chęcią zysku. W rozmowie z dziennikarzami gazety, kilka tygodni po aresztowaniu, funkcjonariusz mówił, że jego działania to również efekt specyficznej mentalności, ukształtowanej na długo przed rozpoczęciem współpracy z Sowietami. Kariera Aldricha H. Amesa w wywiadzie i kontrwywiadzie trwała łącznie 31 lat. Pod przykrywką urzędnika Departamentu Stanu w rzeczywistości pracował dla CIA. Jak donosiły media, mężczyzna był wyraźnie dumny z wagi informacji, które oferował Moskwie. – Osobom w byłym Związku Sowieckim i innych miejscach, które mogły ucierpieć w wyniku moich działań, wyrażam najgłębsze współczucie, a nawet empatię – oświadczył cynicznie. Twierdził, że podwójne życie wymusiło na nim rozdzielenie myślenia na dwie odrębne sfery. – Mam skłonność do wkładania takich spraw do oddzielnych pudełek, odizolowania uczuć i myśli. Czułem, że sprzedając tych ludzi, wystawiam na podobny los samego siebie – odparł, pytany o to, jak mógł zdradzić kraj i narazić współpracowników na śmierć. „The Washington Post” podkreślił, że Ames do końca minimalizował znaczenie wyrządzonych szkód. – Te wojny szpiegów to poboczny spektakl, który nie miał realnego wpływu na nasze kluczowe interesy bezpieczeństwa – ocenił. W momencie rozpoczynania szpiegowskiego procederu Ames był w trakcie rozwodu z pierwszą żoną, Nancy Segebarth (również pracowniczką CIA), i związał się z Marią del Rosario Casas, która później została jego żoną. Podczas ogłoszenia wyroku w 1994 roku Rosario nie kryła emocji, płacząc na sali sądowej. Ames został skazany na dożywocie bez możliwości ubiegania się o zwolnienie warunkowe. Rosario, oskarżona o współudział, usłyszała wyrok pięciu lat więzienia. Po czterech latach wyszła na wolność i wróciła do syna w Kolumbii. CZYTAJ TEŻ: Jak Amerykanie zawieruszyli dwa kilo plutonu w Himalajach Kategorie: Telewizja
KO przed PiS w sondażu. Partia Brauna wyprzedza Nową LewicęNa pierwszym miejscu znalazła się Koalicja Obywatelska z rezultatem 31,6 proc. – wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”. Jest to wynik o 1,2 pkt proc. lepszy niż w badaniu z końca listopada ub.r. Drugie miejsce zajęło Prawo i Sprawiedliwość, które uzyskało 26,7 proc. poparcia, co oznacza spadek o 0,4 pkt proc. Na trzeciej pozycji uplasowała się Konfederacja z wynikiem 12 proc. – w tym przypadku oznacza to spadek aż o 4 pkt proc. Kolejna w zestawieniu jest Konfederacja Korony Polskiej. Partia Grzegorza Brauna uzyskała 8,8 proc. poparcia, co oznacza wzrost o 3,7 pkt proc. w porównaniu z poprzednim sondażem. Do Sejmu dostałaby się również Nowa Lewica, uzyskując 7,5 proc. poparcia – o 0,3 pkt proc. więcej niż w poprzednim badaniu. Pod progiem wyborczym znalazła się Partia Razem z poparciem 3,6 proc. (spadek o 0,3 pkt proc.) oraz dwie partie koalicyjne Koalicji Obywatelskiej: PSL, które może liczyć na 3,7 proc. (wzrost o 0,5 pkt proc.), oraz Polska 2050 z wynikiem 1,1 proc. (spadek o 0,6 pkt proc.). Spośród respondentów 5 proc. nie potrafiło wskazać, na kogo oddałoby swój głos. Zdecydowany udział w wyborach zadeklarowało 46,5 proc. ankietowanych, a kolejne 13 proc. odpowiedziało, że „raczej” wzięłoby udział w głosowaniu. Jednoznaczny brak udziału w wyborach zadeklarowało 22,3 proc. badanych, natomiast 16,1 proc. odpowiedziało, że „raczej” nie wzięłoby w nich udziału. Opinii w tej sprawie nie potrafiło wyrazić 2,1 proc. respondentów. Badanie IBRiS – jak informuje „Rzeczpospolita” – przeprowadzono 2 i 3 stycznia na próbie 1068 osób. Dziennik cytuje także socjologa prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Z jego wyliczeń wynika, że po przeliczeniu wyników sondażu na mandaty Koalicja Obywatelska mogłaby liczyć na 185 miejsc w Sejmie, Prawo i Sprawiedliwość na 153, Konfederacja na 57, a partia Grzegorza Brauna na 37. Stawkę sejmową zamykałaby Nowa Lewica z 28 posłami. Czytaj też: Opolska komentuje. Jaki będzie 2026 rok w polskiej polityce? Kategorie: Telewizja
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i Świat
PortaleTVP.Info
300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 24 tygodnie temu
18 lat 7 tygodni temu