Aktualności

Kierowca quada po alkoholu i narkotykach spowodował śmiertelny wypadek w Myszkowie. Jest akt oskarżenia

wCzestochowie.pl - śr., 07/01/2026 - 09:16

W śledztwie ustalono, że 17 lipca 2025 roku Dariusz B. przyjechał quadem do domu 45-letniego sąsiada w Myszkowie, gdzie następnie mężczyźni wspólnie pili alkohol. Po upływie pewnego czasu Dariusz B. wyjechał quadem z posesji, zabierając jako pasażerów sąsiada i jego 9-letniego syna. Poruszając się ulicą Sikorka oskarżony zjechał na lewy pas jezdni i uderzył w drzewo. 45-letni pasażer odniósł poważne obrażenia ciała, na skutek których zmarł w szpitalu 23 lipca 2025 roku. Natomiast 9-letni chłopiec doznał licznych złamań i obrażeń wewnętrznych, które nadal wymagają specjalistycznego leczenia szpitalnego.

– Na podstawie przeprowadzonych badań w organizmie kierującego stwierdzono około 1,3 promila alkoholu oraz obecność amfetaminy – przekazał Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

W śledztwie kluczowe znaczenie miała opinia biegłego ds. rekonstrukcji wypadów drogowych. – W wydanej opinii biegły ds. rekonstrukcji wypadów drogowych stwierdził, że Dariusz B. naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, poprzez przekroczenie dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym o 35 km/h oraz przewożenie pasażerów bez kasków – poinformował prokurator Ozimek.

W śledztwie prokurator przedstawił Dariuszowi B. zarzut spowodowania w stanie nietrzeźwości i pod wpływem substancji psychotropowej śmiertelnego wypadku drogowego. – Przesłuchany przez prokuratora Dariusz B. początkowo nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa i wyjaśnił, że nie pamięta okoliczności zdarzenia. W trakcie dalszego postępowania przyznał się do winy, jednakże zaprzeczył, że zażywał amfetaminę – przekazał prokurator Ozimek.

Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Myszkowie zastosował wobec Dariusza B. tymczasowe aresztowanie. Oskarżony (42 l., z zawodu elektromonter) nie był w przeszłości karany.

Zarzucane oskarżonemu przestępstwo spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości i pod wpływem substancji psychotropowej jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 5 do 20 lat.

Źródło: Prokuratura Okręgowa w Częstochowie, fot. KPP Myszków

Kategorie: Lokalne

Nie masz tego w aucie? Mandat 500 zł. Dwie rzeczy obowiązkowe, a trzecia - wskazana

Dziennik - śr., 07/01/2026 - 09:16
Każdy kraj reguluje te kwestie we własnym zakresie, a w Polsce lista obowiązkowych elementów wyposażenia auta jest bardzo krótka. W razie kontroli drogowej braki mogą skończyć się mandatem. Praktyka pokazuje, że kierowcy często zapominają o najważniejszym, ale często wożą w aucie rzecz, która jest co najwyżej "wskazana", ale z pewnością nie obowiązkowa. Maciej Lubczyński
Kategorie: Prasa

Atak koktajlem Mołotowa na siedzibę PO bez kary. Sprawca niepoczytalny

TVP.Info - śr., 07/01/2026 - 09:12

Krzysztof B. podejrzany był o próbę podpalenia budynku przy ul. Wiejskiej w Warszawie, gdzie mieści się m.in. Biuro Krajowe Platformy Obywatelskiej. Wcześniej mężczyznę zatrzymywano za groźby karalne skierowane do premiera Donalda Tuska.


Prokuratura Rejonowa Warszawa – Śródmieście w Warszawie skierowała wniosek do Sądu o umorzenie postępowania przygotowawczego przeciwko Krzysztofowi B. i orzeczenie środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia go w zakładzie psychiatrycznym.


Prokuratura sugeruje zamknięty zakład psychiatryczny


„Powołani w sprawie biegli lekarze psychiatrzy oraz psycholog po przeprowadzeniu badania Krzysztofa B., stwierdzili, że w czasie popełnienia zarzucanych mu czynów miał on zniesioną zdolność do rozpoznania znaczenia czynów oraz zdolność do pokierowania swoim postępowania” – napisano w oświadczeniu na stronie warszawskiej Prokuratury Okręgowej.


Zobacz także: Atak koktajlem Mołotowa na siedzibę PO. To może być sprawca


Biegli wskazali jednocześnie, że istnieje duże ryzyko ponownego popełnienia czynów zagrażających porządkowi prawnemu przez 44-latka, zachodzą podstawy do zastosowania środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia Krzysztofa B. w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.


Kategorie: Telewizja

Nowy Nissan jest szybki i wygodny. Cena 21 000 zł w dół

Dziennik - śr., 07/01/2026 - 09:10
Nissan X-Trail z topowym hybrydowym napędem jest szybki, wygodny i oszczędny, choć w trasie traci jedną ze swoich zalet. Rodzinny SUV zaskakuje też cechami, których trudno spodziewać się po aucie tej klasy. Ile kosztuje? Maciej Lubczyński
Kategorie: Prasa

Pożar w alpejskim kurorcie. Właściciel klubu z kryminalną kartoteką

TVP.Info - śr., 07/01/2026 - 09:01

Jacques Moretti i jego 40-letnia żona Jessica są oskarżeni o nieumyślne spowodowanie śmierci, nieumyślne spowodowanie obrażeń ciała oraz nieumyślne wywołania pożaru. To nie pierwszy konflikt obywatela Francji z prawem. Był już w centrum śledztwa dotyczącego stręczycielstwa.


W 2008 roku sąd w Annecy na południu Francji skazał go w związku ze sprawą pracownicy seksualnej, która polegała na werbowaniu prostytutek do salonu masażu Hot Rabbit Rendezvous w Genewie. Dziennik „Le Parisien” podał, że jest on znanym alfonsem, a odsiadywał wyroki także między innymi za porwania i uwięzienia.


Szwajcarskie służby przeprowadziły nalot na przybytek Rue du Lièvre po otrzymaniu informacji od francuskiej policji. Zatrzymany wówczas Moretti został skazany na 12 miesięcy więzienia, w tym osiem w zawieszeniu za nakłanianie do prostytucji. Prokuratura domagała się półtora roku pozbawienia wolności.


Teraz Moretti może na dłużej trafić za kraty. Wiadomo, że inspektorzy ds. bezpieczeństwa i higieny pracy niezbyt często odwiedzali bar Constellation, w którym w noc sylwestrową wybuchł pożar. Kontrole przeprowadzili zaledwie trzy razy w ciągu dziesięciu lat, choć artykuł 8 lokalnych przepisów przeciwpożarowych stanowi, że inspekcje muszą odbywać się „co roku w budynkach ogólnodostępnych lub stwarzających szczególne zagrożenie”. Ostatnia kontrola miała miejsce w 2020 roku.


Pianka dźwiękochłonna przyczyniła się do tragedii


Przedstawiciel władz szwajcarskiego kantonu Valais, do którego należy kurort, przekazał szwajcarskim mediom, że przedstawiciel gminy do spraw bezpieczeństwa miał obowiązek na mocy przepisów zawiadomić o obecności pianki dźwiękochłonnej w lokalu. Właśnie jej zapłon doprowadził do tragedii. W ten sposób Stephane Ganzer odniósł się do słów burmistrza, który stwierdził, że przepisy obowiązujące w kantonie nie przewidują konieczności sygnalizowania jakości materiałów w ramach kontroli przeciwpożarowej.


Przedstawiciele władz gminy przekazali również, że właściciel baru przeprowadził tam prace, które nie wymagały zezwolenia. Zaznaczyli zarazem, że postępował on „z rażącą niedbałością”.


Państwo Moretti, którzy zarządzają jeszcze kilkoma innymi lokalami, wydali oświadczenie, w którym przekonywali, że są „zdruzgotani i przytłoczeni bólem” i nie uchylają się od odpowiedzialności. „Nasze myśli są cały czas skierowane ku ofiarom, ich bliskim, którzy doświadczają tak straszliwej i przedwczesnej żałoby oraz ku tym wszystkim, którzy walczą o swoje życie”. Zapewnili też o pełnej współpracy ze śledczymi, prowadzącymi dochodzenie w sprawie tragedii.


Czytaj także: Zarzuty są, aresztu nie ma. Kontrowersje po tragedii sylwestrowej

Kategorie: Telewizja

Szybki quiz z geografii. Dopasuj miasta do państw. Jak trafisz 8/10, to należą Ci się brawa

Dziennik - śr., 07/01/2026 - 09:00
Ten quiz zajmie Ci tylko chwilę. Dopasuj 10 miast do państw. 8/10 to będzie dobry wynik, ale spróbuj zgarnąć pełną pulę punktów. Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Arcydzieło światowej literatury na ekranie. Spektakularny serial od dziś w telewizji

Dziennik - śr., 07/01/2026 - 09:00
Już dziś miłośników eposów rycerskich i kina fantasy czeka nie lada gratka. Polskojęzyczny kanał telewizyjny pokaże dwa pierwsze odcinki nowego serialu "Wojna królestw", opartego na micie o Nibelungach. Produkcja już po zwiastunie zapowiada się naprawdę epicko. Gdzie i o której godzinie będzie można oglądać serial? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Awaria na torach. Pociąg ma już ponad dwie godziny opóźnienia

TVP.Info - śr., 07/01/2026 - 08:53

Pociąg Intercity „Malinowski” wyjechał ze stacji Warszawa Wschodnia o godz. 5:25. Do Zakopanego powinien dotrzeć tuż po godz. 11:00, jednak już wiadomo, że skład ma ponad 2 godziny opóźnienia.


„Malinowski” przymusowo zatrzymał się na stacji w Pruszkowie. W pociągu wykryto awarię. Specjaliści stwierdzili, że usterka jest na tyle poważna, iż nie da się jej szybko usunąć.


Awaria kolejowa na Mazowszu. Podróżni muszą przesiąść się do innego składu


Kiedy stało się jasne, że skład nie będzie w stanie ruszyć w dalszą trasę, przewoźnik zdecydował o podstawieniu zastępczego pociągu. – Trwa przesadzanie pasażerów z zepsutego składu do tego zapasowego. Kiedy zakończy się ta operacja, podróżni ruszą do stacji docelowej – dowiedzieliśmy się w biurze prasowym PKP Intercity.


Z Warszawy do Zakopanego „Malinowskim” podróżuje ponad 200 osób.


CZYTAJ TEŻ: Koniec zimowego paraliżu. Przywrócono ruch pociągów

Kategorie: Telewizja

Spór o Grenlandię. „Prosilibyśmy się o wojnę”

TVP.Info - śr., 07/01/2026 - 08:45

Prezydent USA oraz członkowie jego administracji od kilku dni mówią o konieczności przejęcia Grenlandii. Donald Trump kpił ze zdolności obronnych Danii, a jego doradca Stephen Miller stwierdził, że gdyby Stany Zjednoczone zajęły Grenlandię, europejscy sojusznicy nie byliby w stanie nic zrobić. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt w oświadczeniu przekazanym Polskiemu Radiu nie wykluczyła użycia siły w celu przejęcia Grenlandii. 


Mariusz Piekarski, prowadzący program „Gość poranka”, zapytał Pawła Kowala, szefa sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i posła Koalicji Obywatelskiej, czy „trzeba będzie bronić Grenlandii przed Stanami Zjednoczonymi”.


– Grenlandia jest częścią Danii i myślę, że tak pozostanie. Mam do tego spokojny stosunek jako historyk, bo czytałem przynajmniej o dwóch wcześniejszych przypadkach, kiedy takie negocjacje były podejmowane i kończyły się niczym – powiedział Kowal.


– Jest przede wszystkim zdanie Danii, której Grenlandia jest częścią. Jest zdanie samych Grenlandczyków, którzy mają daleko idącą autonomię. Jest NATO, Unia Europejska, cała sieć różnych powiązań. To wszystko będzie się toczyło w trybie, w którym niektórzy będą komentowali każdą wypowiedź prezydenta Trumpa, a może lepiej po prostu przypomnieć prawo międzynarodowe, zasady rządzące zmianami granic, i przypomnieć, że bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych na dzisiejszym poziomie jest ufundowane właśnie na tym, że USA po I wojnie światowej przyjęły twarde stanowisko w sprawie przestrzegania prawa międzynarodowego – dodał.


„Prosilibyśmy się o wojnę”


– Przez ostatnie 80 lat wszystko, co wydarzyło się po II wojnie światowej, opiera się na prawie międzynarodowym. Gdybyśmy z tego zrezygnowali i zaczęli opowiadać o prawie siły w środkowej Europie, to prosilibyśmy się o wojnę – stwierdził polityk.


Kowal został zapytany, czy Polska może stanąć przed dylematem wyboru między europejskim sojusznikiem w NATO – Danią – a silnym sojusznikiem zza oceanu, czyli Stanami Zjednoczonymi.


– My nie staniemy przed takim dylematem. Jeżeli dziś doradcy prezydenta Trumpa mówią w ten sposób, to wiadomo, że chcą wywołać określoną reakcję, także taką, że będziemy o tym dyskutować w ten sposób. Ale my wiemy, jak to jest skonstruowane, i wiemy, że nie będzie takiej sytuacji. Będą po prostu negocjacje amerykańsko-grenlandzkie, które najpewniej zakończą się powstaniem nowych baz amerykańskich albo uzyskaniem dostępu do minerałów – powiedział Kowal.


– Jest też tak, że administracja amerykańska, żeby przykryć różne wewnętrzne kłopoty i słabsze notowania – a w przyszłym roku w Stanach Zjednoczonych odbędą się wybory do Kongresu – wprowadza sensacyjny ton. Amerykanie już kilkukrotnie w historii podejmowali próby zwiększenia swoich wpływów na Grenlandii – dodał.


Czytaj też: Globalne napięcia rosną. Gen. Pacek o ryzyku wojny światowej

Kategorie: Telewizja

Rynki reagują na słowa Trumpa. "Pesymistyczne perspektywy"

TVN24 Biznes i Świat - śr., 07/01/2026 - 08:39
Ropa traci na wartości po deklaracji prezydenta USA. Zapowiedź Donalda Trumpa, dotycząca przejęcia nawet 50 miliona baryłek wenezuelskiego surowca i ich sprzedaży pod kontrolą Stanów Zjednoczonych, uruchomiła na globalnych rynkach paliw falę wyprzedaży i wzmocniła presję spadkową na ceny.
Kategorie: Telewizja

Niższe składki od 2026 roku. Wchodzą nowe przepisy

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - śr., 07/01/2026 - 08:37
Od 1 stycznia 2026 roku obowiązują zmienione zasady korzystania z ulgi Mały ZUS Plus. Nowe regulacje mogą okazać się szczególnie korzystne dla drobnych przedsiębiorców, dając możliwość dłuższego opłacania obniżonych składek. Najważniejsza zmiana dotyczy wydłużenia okresu korzystania z preferencji w ramach jednego cyklu prowadzenia działalności.
Kategorie: Portale

Ważne zmiany dla budujących. Od września koniec progów i stopni na posesjach

Portal samorządowy - śr., 07/01/2026 - 08:35
Od 20 września 2026 r. na ogrodzeniach niższych niż 2,2 m nie będzie wolno montować kolców, drutu kolczastego ani tłuczonego szkła. Zmiany obejmą też bramy i furtki - m.in. pod kątem dostępności urzędów dla osób z niepełnosprawnościami.
Kategorie: Portale

Dodatkowe pieniądze dla emerytów. Nawet 400 zł już w lutym

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - śr., 07/01/2026 - 08:10
W połowie lutego ruszą wypłaty zwrotu podatku PIT od trzynastej i czternastej emerytury. Dodatkowe pieniądze trafią przede wszystkim do emerytów i rencistów pobierających niższe świadczenia. W części przypadków kwota zwrotu może wynieść niemal 400 zł. Na złożenie rocznego rozliczenia podatkowego jest czas do 30 kwietnia.
Kategorie: Portale

KO i partia Brauna zyskują w najnowszym sondażu. Które partie znalazły się pod progiem?

Dziennik - śr., 07/01/2026 - 08:05
Kto wygrałby wybory na początku 2026 roku? Najnowszy sondaż IBRiS dla "Rzeczpospolitej" wskazuje na wzrost poparcia dla Koalicji Obywatelskiej i spadek notowań Prawa i Sprawiedliwości. Sensacyjne wyniki odnotowuje Konfederacja Korony Polskiej, która pewnie wchodzi do Sejmu. Zobacz, jak rozkładają się głosy i kogo profesor Jarosław Flis widzi w ławach poselskich przy takich wynikach. Olga Skórko
Kategorie: Prasa

Upijali i okradali klientów. Oszuści z klubów go-go zatrzymani

TVP.Info - śr., 07/01/2026 - 08:04

Prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej poinformowała, że 76 osób zostało oskarżonych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, a cztery - o założenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Wśród osób kierujących grupą był Dariusz G. - ówczesny czynny policjant pełniący służbę w jednym ze stołecznych komisariatów.


„Łącznie aktem oskarżenia objęto 747 czynów zabronionych kwalifikowanych jako popełnione w ramach zorganizowanej grupy przestępczej - są to rozboje, oszustwa, posiadanie środków odurzających i substancji psychotropowych, posiadanie amunicji bez zezwolenia, niezaspokojenie roszczeń wierzycieli, utrudnianie postępowania karnego oraz niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego” - przekazała prokurator.


Aktem oskarżenia objęto nie tylko osoby dokonujące bezpośrednio przestępstw na terenie klubów, tj. tancerki i kelnerki, ale także kierowniczki klubów. Te ostatnie nie tylko nadzorowały przestępczy proceder, były też łącznikami pomiędzy personelem klubu a tzw. operatorem z centrum monitoringu.


Ich zadaniem było nakłanianie podległych pracowników do popełniania przestępstw, jak również dyscyplinowanie, wymierzanie kar kelnerkom i tancerkom za zachowania zagrażające bezpieczeństwu gangu oraz nieosiągnięcie zysku oczekiwanego przez kierownictwo sieci.


Policjanci wśród oskarżonych


Oskarżone zostały m.in. osoby z centrum monitoringu mieszczącego się w Piasecznie, a wśród nich trzech byłych policjantów – Maciej T., Paweł J., Cezary C , a także żona policjanta Magdalena B.. Nieformalnie zatrudnił ich kierujący grupą policjant Dariusz G.


„Materiał dowodowy w sprawie zawarto w 329 tomach akt, a sposób działania członków grupy został opisany w akcie oskarżenia liczącym ponad 1000 stron” - przekazała prok. Calów-Jaszewska.


Grupa działała w latach 2018-2021 i przestępczy proceder ukrywała pod legalnym prowadzeniem sieci klubów go-go, m.in. „Gold House” oraz „Royal Gentlemen’s Club” w Warszawie, a także klub „Al Capone” we Wrocławiu.


Członkowie grupy świadomie upijali klientów alkoholem. Mieli w tym celu specjalne mieszanki, a niekiedy używali również innych środków psychoaktywnych.


Następnie wykorzystywali upojenie klientów do przeprowadzenia transakcji za rzekomo oferowane im towary i usługi, których wysokość nie odpowiadała rzeczywistości.


„W przypadkach, gdy wytypowano klientów posiadających znaczne środki finansowe na rachunkach bankowych, doprowadzano ich do stanu nieprzytomności i w tym stanie dokonywano pozorowanych płatności kartami płatniczymi na rzecz klubów” - wyjaśniła prok. Calów-Jaszewska.


Czytaj też: KO przed PiS w sondażu. Partia Brauna wyprzedza Nową Lewicę


Dodała, że w ten sposób pobierano od pokrzywdzonych kwoty od kilku tysięcy złotych do sum przekraczających 200 tys. zł. Na telefonach klientów instalowano aplikacje bankowe, dokonywano przelewów z rachunków oszczędnościowych oraz lokat, a także zaciągano na ich dane pożyczki bankowe, których środki w całości trafiały na konta spółek prowadzących kluby.


„W jednym z udokumentowanych przypadków pokrzywdzony miał rzekomo dobrowolnie zaciągnąć pożyczkę w wysokości blisko 70 000 zł, a następnie w ciągu jednej godziny dokonać trzech płatności na rzecz klubu, wydając całość tych środków na fikcyjne towary i usługi” - przekazała prok. Calów-Jaszewska.


Jak oszukiwano klientów?


W razie problemu z realizacją płatności, personel szedł z klientami do bankomatów, „pomagając” im wypłacić gotówkę. Tancerki aktywnie uczestniczyły również w rozmowach klientów z infoliniami banków, mając na celu odblokowanie kart płatniczych lub zwiększenie limitów transakcyjnych.


Przy pobieraniu wysokich kwot sporządzano od nietrzeźwych do nieprzytomności osób specjalnie przygotowane oświadczenia, mające pozorować świadome i dobrowolne nabycie towarów oraz usług.


„Stan nieświadomości pokrzywdzonych był wykorzystywany przez wiele godzin. W niektórych przypadkach osoby te przetrzymywano w klubach od godzin nocnych do godzin popołudniowych dnia następnego, w trakcie czego sukcesywnie opróżniano ich rachunki bankowe” - zaznaczyła prokurator.


Podała przykład, gdy jeden z pokrzywdzonych przebywał w klubie do godziny 15.40, a po jego opuszczeniu nie potrafił ustalić, w jakim mieście się znajduje.


Ofiarami w szczególności byli cudzoziemcy.


Oskarżeni znaleźli też sposób na mniej pijanych klientów. M.in. podawali niską cenę usługi (kilkaset złotych), a następnie wprowadzali do terminala płatniczego kwoty wielokrotnie wyższe, np. poprzez dopisanie zera.


Często informowali też klientów, że w terminalu widnieje taka sama – niska jak poprzednio kwota, podczas gdy faktycznie pobierano znacznie wyższe sumy.


„W sytuacjach, gdy klient zorientował się, że został oszukany, odmawiano mu zwrotu pieniędzy, a niekiedy usuwano go z klubu. Zdarzało się również, że pod pozorem realizacji zwrotu środków pobierano od klienta kolejną, wysoką kwotę. Na potrzeby uzasadnienia takich transakcji wystawiano paragony fiskalne obejmujące fikcyjne towary i usługi” – przekazała prok. Calów-Jaszewska.


Dodatkowo wprowadzali klientów w błąd, informując o rzekomo odrzuconych transakcjach, które w rzeczywistości zostały zrealizowane, a także w zakresie waluty transakcji – twierdzili, że oznaczenia na terminalu dotyczą kraju pochodzenia karty, a nie waluty płatności.


Inną stosowaną metodą było przekonywanie klientów, że pierwsza cyfra widoczna na terminalu stanowi numer urządzenia, co powodowało, że nieświadomie zatwierdzali oni transakcje kodem PIN na kwoty znacznie wyższe niż deklarowane przez personel.


Czytaj też: Premier ucina reformę PIP. „Z mojego punktu widzenia sprawa zamknięta”

Kategorie: Telewizja

Od 1 stycznia zmiany dla właścicieli kominków. Za brak dokumentu 5 tys. zł kary

Portal samorządowy - śr., 07/01/2026 - 08:04
1 stycznia 2026 r. weszła zmiana dla właścicieli kominków. Teraz możliwa jest eksploatacja wyłącznie takich ogrzewaczy pomieszczeń, które spełniają wymogi Ekoprojektu lub mają sprawność minimum 80 proc. Eksperci ostrzegają przed naciągaczami.
Kategorie: Portale

Inteligencja zapisana w cząsteczkach? Chemia, która uczy się sama

Dziennik - śr., 07/01/2026 - 08:02
Czy materia może sama z siebie uczyć się i adaptować, zamiast jedynie wykonywać zaprogramowane polecenia? Naukowcy od dekad próbują zbliżyć elektronikę do sposobu działania ludzkiego mózgu. Najnowsze badania pokazują jednak, że klucz do tego celu może leżeć nie w coraz bardziej złożonych układach scalonych, lecz… w chemii pojedynczych cząsteczek. Patryk Rozmus
Kategorie: Prasa

Światowy bestseller trafi na ekrany. Za adaptacją stoi twórca "Amelii"

Dziennik - śr., 07/01/2026 - 08:00
W sieci pojawiło się pierwsze zdjęcie z filmu "Violette", najnowszego projektu Jeana-Pierre'a Jeuneta, twórcy kultowej "Amelii". Scenariusz dramatu powstał na podstawie bestsellerowej powieści Valérie Perrin "Życie Violette", sprzedanej na całym świecie w 3-milionowym nakładzie. Kiedy film trafi na polskie ekrany? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Poważne ostrzeżenie z Australii. To dotyczy Polski

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - śr., 07/01/2026 - 08:00
Polska - zdaniem byłego oficera australijskiej armii prof. Johna Blaxlanda - pełni dziś w Europie rolę lidera. W wielu obszarach wyprzedza inne państwa nie tylko w działaniu, ale też w myśleniu i debacie publicznej. Tematy, które w Polsce są już przedmiotem decyzji i realnych działań, w pozostałej części kontynentu dopiero zaczynają być analizowane i komentowane.
Kategorie: Portale

3936 zł na prąd rocznie. ZUS wypłaci bez względu na dochody

Portal samorządowy - śr., 07/01/2026 - 07:59
Od marca 2026 r. wysokość ryczałtu energetycznego wyniesie 328,03 zł, co daje nawet 3936,36 zł rocznie. ZUS i KRUS wypłacają go co miesiąc. Taka pomoc przysługuje emerytom i rencistom posiadającym określony status, a także ich rodzinom. Komu należy się dofinansowanie i jak złożyć wniosek?
Kategorie: Portale
Subskrybuj zawartość