Aktualności

Wpadka w programie TVP. Prowadzący modelowo wybrnął z sytuacji

Dziennik - pt., 09/01/2026 - 07:18
W czwartkowym wydaniu programu "Teleexpress Extra" doszło do wpadki na wizji. Gdy prowadzący Bartek Cebeńko zapowiadał "zdjęcie dnia", na ekranie pojawił się zupełnie inny kadr. Prezenter był nieco zaskoczony, ale modelowo poradził sobie z sytuacją. Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa

Tajemnicza wizyta Dmitrijewa w Paryżu. Został zauważony nieopodal Pałacu Elizejskiego

Dziennik - pt., 09/01/2026 - 07:16
Kiriłł Dmitrijew, wysłannik przywódcy Rosji Władimira Putina uczestniczący w negocjacjach ze stroną amerykańską w sprawie Ukrainy, był widziany 7 stycznia w Paryżu - podał dziennik "Le Monde". Pałac Elizejski zaprzeczył, by Dmitrijew udawał się do siedziby prezydenta Francji. Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Gospodarka USA ucieka reszcie świata do przodu, możliwe, że to przez AI [HIRSCH O GOSPODARCE]

Mamy dziś dzień świetnych wiadomości ze światowych gospodarek i ważnych decyzji, które będą mogły zmienić kształt handlu zagranicznego. Te dane dotyczą wzrostu wydajności pracy w gospodarce USA, wzrostu zamówień w niemieckim przemyśle i wzrostu inflacji w Chinach, zaś decyzje mają podjąć Rada UE w sprawie umowy z krajami Mercosur i Sąd Najwyższy w USA w sprawie ceł Donalda Trumpa. Do tego Polska wyemitowała nowe obligacje w euro. Oto pięć wydarzeń w gospodarce, na które warto zwrócić uwagę.
Kategorie: Portale

Bank rozbity. Takiej wygranej w Lotto dawno nie było

TVP.Info - pt., 09/01/2026 - 07:14

W losowaniu w grze Lotto w dniu 8 stycznia 2026 roku wylosowano następujące liczby: 9, 12, 21, 25, 44, 48. Prawidłowo wytypowała je jedna osoba, która dzięki temu otrzyma dokładnie 17 908 755 złotych i 20 groszy.


Wygranych drugiego stopnia padło 88. Zwycięzcy otrzymają po 4728 złotych i 60 groszy.


Niemal 18 milionów złotych nie jest najwyższą wygraną w historii. Ta padła 16 marca 2017 roku w Skrzyszowie w powiecie tarnowskim i wyniosła 36 726 210 złotych i 20 groszy. Wygrane powyżej 30 milionów złotych padały już sześciokrotnie od 2012 roku.


Prawdopodobieństwo poprawnego skreślenia sześciu wygranych liczb w Lotto to 1 do 13 983 816. Kolejne losowanie Lotto już w sobotę.


Czytaj także: Wyniki Lotto w czwartek 8 stycznia 2026. Poznaj wyniki losowania i wygrane liczby

Kategorie: Telewizja

Mieli zniszczyć magazyn i ukraść żywność. USA wstrzymują wsparcie dla Somalii

TVN24 Biznes i Świat - pt., 09/01/2026 - 07:08
Departament Stanu USA poinformował w serwisie X o wstrzymaniu wszelkiej pomocy dla rządu Somalii. Decyzja ta ma związek z oskarżeniami wobec somalijskich urzędników, którzy – według strony amerykańskiej – zniszczyli magazyn Światowego Programu Żywnościowego ONZ (WFP) oraz przywłaszczyli pomoc żywnościową finansowaną przez darczyńców, przeznaczoną dla najuboższych rodzin. Władze Somalii zaprzeczają tym zarzutom.
Kategorie: Telewizja

Poświąteczne porządki: co zrobić z choinką, a co z wypaloną świecą?

Gazeta.pl — Częstochowa - pt., 09/01/2026 - 07:00
Opakowania po zabawkach czy kosmetykach, które dostaliśmy na bożonarodzeniowy prezent też trzeba posegregować przed wyrzuceniem.
Kategorie: Prasa

Polacy czekali 25 lat. Kultowy thriller SF z 2001 roku po raz pierwszy w polskich kinach

Dziennik - pt., 09/01/2026 - 07:00
Kultowy thriller SF "Donnie Darko" w reżyserii Richarda Kelly'ego trafił do polskich kin! Uwielbiany film sprzed blisko ćwierćwiecza nigdy nie był dystrybuowany w polskich kinach, a w Polsce był dotąd dostępny wyłącznie na nośniku DVD. Teraz to się zmieniło za sprawą firmy Reset – i od dziś film można oglądać w kinach w całej Polsce. Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Orban: Ukraina chce tyle pieniędzy, że starczyłoby na nasze emerytury przez 40 lat

Dziennik - pt., 09/01/2026 - 06:58
Ukraina domaga się tak dużych pieniędzy w ciągu najbliższych dziesięciu lat, że wystarczyłyby na wypłatę węgierskich emerytur przez 40 lat lub na wszelkie wsparcie rodzin przez lat 60 – ocenił w czwartek w mediach społecznościowych premier Węgier Viktor Orban. Plan Unii Europejskiej w tej sprawie uznał za "wręcz przerażający". Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

„Wilki są pożyteczne. Musimy zaakceptować, że żyją wokół nas”

TVP.Info - pt., 09/01/2026 - 06:51

Łukasz Zaranek (portal TVP.Info): Wilki coraz częściej są widziane w pobliżu ludzkich osad. Ostatnio podwarszawskie Nadleśnictwo Chojnów poinformowało, że zauważonych zostało sześć wilków, czyli najpewniej rodzina. Czy należy się bać?


Anna Maziuk: Sam fakt pojawienia się gdzieś wilków nie powinien być powodem do niepokoju. Wilki występują na terenie całego kraju, więc nie powinno nas zaskakiwać, że będziemy je od czasu do czasu widywać.


Gdzie można natrafić na wilki?


Wilki żyją w grupach rodzinnych, każda rodzina ma swoje stałe, naprawdę duże terytorium, ale rzadko jest to wyłącznie las, bo takich miejsc, które nie byłyby pocięte polami i miejscowościami, już po prostu nie ma. Kluczowe jest, żeby na danym terenie występowały ich ofiary, a te dziś także często przenoszą się na przykład w okolice upraw, dlatego w tych samych miejscach możemy spotkać i wilki. Same lasy chojnowskie to na tyle duży kompleks – ponad 10 tysięcy hektarów – wprawdzie poprzecinany drogami, otoczony miejscowościami, że teoretycznie mogłaby w nim występować jedna wilcza rodzina, choć prawdopodobnie jej terytorium wychodziłoby poza jego granice. Wiem, że badającej wilki Andżelice Haidt na fotopułapki w tamtej okolicy nagrały się dwa osobniki. Czy od tej wiosny towarzyszą im młode? To na razie niepotwierdzone. Podobno mniej korzystają tam z dróg leśnych niż wilki żyjące na mniej zaludnionych terenach, co może wynikać z chęci unikania ludzi. Są ostrożne. Dobrze, że komunikat leśników, którzy opublikowali informację o pojawieniu się drapieżników, był spokojny i merytoryczny. Przy czym, oparty był na zgłoszeniach z zewnątrz, nie obserwacjach samych leśników, dlatego rozwiesili teraz fotopułapki, aby potwierdzić, czy rzeczywiście mamy do czynienia z wilkami. Trzeba pamiętać, że wiele takich zgłoszeń dotyczy watah psów szwendających się po lesie, które ludzie biorą za wilki.


Władze Kampinoskiego Parku Narodowego, leżącego na północny-zachód od Warszawy, poinformowały, że w puszczy żyją dwie rodziny wilków, około 20 osobników. Wilków w okolicach stolicy nie brakuje.


W Puszczy Kampinoskiej wilki występują od lat i radzą tam sobie bardzo dobrze. Mieszkańcy nie doświadczają z tego powodu nieprzyjemności. Wynika to przede wszystkim ze zrozumienia, że skoro w pobliżu są drapieżniki, muszą dobrze opiekować się psami – wyprowadzać je na smyczy, nie puszczać luzem do lasu.


Psy bez smyczy to „wilczy” problem?


Tak, to w sąsiedztwie z wilkami kluczowe – zabezpieczanie zwierząt, zarówno towarzyszących, jak i gospodarskich. Jeżeli chodzi o psy, wilki traktują je jak konkurencję – do pożywienia, do terytorium. Często zdarza się, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, że psy są wypuszczane luzem do lasu, na przykład w nocy. Sama często spotykam wałęsające się psy i nie są to miłe spotkania. Powtarzam, że jeśli jakiegoś zwierzęcia w lesie się obawiam, to nie jest to wilk, a takie wałęsające się „Burki”. One nie boją się człowieka, nigdy nie wiadomo, jak się zachowają.  


Wystarczy jeden, dwa psy, które są puszczane luzem do lasu. Inne wilki respektują granice terytoriów danej wilczej rodziny, ale psy – nie. Załatwiają się tam, podbierają wilcze ofiary, więc wilki odnajdują je potem po zapachu. Jeśli psy przebywają niepilnowane na przykład na nieogrodzonej posesji, mogą zostać zagryzione.


Jak można chronić zwierzęta domowe i gospodarskie?


Nawet dwumetrowy płot nie pomoże, jeżeli nie jest wkopany w ziemię, co najmniej na pół metra. W przeciwnym razie wilki mogą się pod niego podkopać. Zwykły płotek raczej odpowiednio nie chroni, ale jest to jakiekolwiek zabezpieczenie, jeśli psy są na terenie zamkniętej posesji, bo wówczas właściciel ma szansę zareagować i przepłoszyć drapieżniki. Jeśli natomiast pies będzie w kojcu, pod który można się podkopać czy na łańcuchu, co niestety również ciągle się zdarza, jest w zasadzie skazany na śmierć. I niestety, w konsekwencji, podobnie mogą skończyć wówczas także psy sąsiadów.


Ludzie spacerujący po lesie, na przykład z psem na smyczy, są zagrożeni? Co zrobić podczas spotkania z wilkiem?


Nie, wilki nie atakują ludzi, nie należymy do repertuaru ich ofiar, odwrotnie – boją się nas. Co innego młode wilki, które mogą być ciekawskie, mogą się nam przyglądać. U dorosłych może się to zdarzyć, jeśli od razu nie zidentyfikowały nas jako człowieka, na przykład ze względu na dużą odległość, gdyż mają słaby wzrok, i niesprzyjający kierunek wiatru. Dzikie wilki nie zagrażają ludziom, ale ich psom – owszem.



Ostatnio naukowcy poinformowali, że wilki bardziej boją się ludzkiego głosu niż szczekania psów, wystarczy krzyknąć i można się bezpiecznie wycofać?


Pamiętajmy, że to jest dzikie zwierzę, nigdy nie należy podchodzić, zmniejszać dystansu. Jeżeli towarzyszy nam pies, nie spuszczajmy go ze smyczy. Jeśli jest mały, możemy nawet wziąć go na ręce, chodzi o to, żeby był blisko. Możemy coś głośno powiedzieć, ewentualnie krzyknąć, podnieść ręce do góry, dać wyraźny sygnał, że psu towarzyszy człowiek. Gdyby wilki nadal się zbliżały, można na przykład uderzyć kijem o ziemię. Bez zgody Generalnej lub Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska nie mamy jednak prawa ich płoszyć na przykład przy użyciu petard hukowych, ze względu na to, że objęte są ścisłą ochroną gatunkową.


Od człowieka odejdą?


Zwykle tak. Niepokoić mogą sytuacje, gdy powtarzalnie podchodzą na bardzo małą odległość do zabudowań. Wówczas należy to zgłosić do RDOŚ, bo być może doszło do sytuacji, że jakiś wilk został wybrany z nory, oswojony, a potem ponownie wypuszczony do lasu. On rzeczywiście może mieć mniejszy lęk przed człowiekiem i szukać u niego pożywienia, dlatego że wcześniej był przez ludzi karmiony.


A nie jest tak, że wilki idą na łatwiznę i polują na zwierzęta gospodarskie, bo są w wyznaczonym terenie i nie mają gdzie uciec?


To inny temat. Jeśli w obrębie terytorium takiej wilczej rodziny występują niepilnowane i niezabezpieczone w żaden sposób zwierzęta gospodarskie, istnieje spora szansa, że wilki je zaatakują, raz, drugi. Szybko przekonają się, że te zwierzęta faktycznie bardzo łatwo można upolować przy małym wysiłku. Wówczas będą to zachowanie powtarzać, tak długo, jak będzie to możliwe. Bo większość zwierząt gospodarskich ani nie ma gdzie ani nie potrafi na tyle szybko uciec. Chyba że są to całe stada krów czy koni, one potrafią się bronić.


Pojawiają się głosy domagające odstrzału. To dobry pomysł?


Odstrzał nie jest dobrym pomysłem pod żadnym względem. Zwykle dochodzi wówczas do rozbicia wilczej rodziny, a to tylko generuje więcej kłopotów. Jak pokazują badania z bardzo różnych części świata, choćby ze Słowacji czy Estonii – odstrzały jedynie zwiększają liczbę szkód powodowanych przez wilki w hodowli, nie odwrotnie.


Dlaczego?


Młode wilki z rozbitych grup rodzinnych rozpierzchają się, zaczynają polować na własną łapę, mniej umiejętnie, na najbardziej dostępne ofiary – psy, owce, cielaki. Trzeba pamiętać, że wilki uczą się polować dopiero około pierwszego roku życia, wcześniej rodzice dostarczają im pożywienie. Z kolei dorosłego wilka bardzo trudno odróżnić od młodego, zwłaszcza, kiedy się go widzi przez chwilę i kiedy nie jest w towarzystwie całej grupy. Inna sprawa, że jeśli nawet zabilibyśmy całą wilczą rodzinę z danego terytorium, to ta pusta przestrzeń, tak zwany zlew, zostanie zajęta przez kolejną rodzinę, więc nawet tak drastyczne posunięcie nie rozwiązuje problemu. Gdybyśmy mieli opierać się na tej metodzie, musielibyśmy wybić wszystkie wilki, inaczej zawsze będą pojawiać się kolejne.


Eliminacja wilków to katastrofa dla środowiska.


Oczywiście. I zaprzeczenie działaniom ochronnym, które podejmujemy od blisko trzydziestu lat. Jeśli nie wyeliminujemy źródeł problemu, czyli między innymi nie zabezpieczymy potencjalnych źródeł pożywienia dla wilków, czyli na przykład zwierząt gospodarskich, to te drapieżniki zawsze będą miały powód, żeby przychodzić.


Jakie rozwiązanie jest najskuteczniejsze?


Zastosowanie metod ochronny inwentarza takich jak psy pasterskie, nadzór ludzki, pastuchy elektryczne. Naprawdę mamy dziś sporo rozwiązań, które są skuteczne i eliminują lub znacząco zmniejszają szkody. O pomoc czy poradę hodowcy mogą zgłaszać się do Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska, które często pozyskują fundusze na przykład na pastuchy czy siatki.


Czy jest możliwa jakaś bezpieczna, bezkonfliktowa koegzystencja wilków i ludzi?


Oczywiście, że tak, ale wymaga to od nas modyfikacji dotychczasowych zachowań, szczególnie w sytuacji, gdy wilki dopiero zaczynają się pojawiać na danym terenie. Prawdopodobnie mieszkańcy odwykli tam od ich sąsiedztwa, w związku z tym nie mają już przyzwyczajeń, żeby pilnować wspomnianych psów czy innych zwierząt. Jeżeli jednak zależy nam na tym, żeby dzika przyroda miała się dobrze, to wymaga to od nas wzięcia odpowiedzialności i włożenia odrobiny wysiłku w zabezpieczenie towarzyszących nam zwierząt.



Straszenie wilkami to najwyraźniej złe rozwiązanie.


Nic konstruktywnego z niego nie wynika. Ważna jest edukacja i rzetelne informowanie. Dobrze by było, żebyśmy zaakceptowali, że wilki po prostu żyją blisko nas, że się do tej bliskości przystosowały i żebyśmy przywykli do tego, że czasem będziemy je widywać, tak jak widujemy sarny czy lisy. Ważne jest, żebyśmy pamiętali o zachowaniu granic i to dotyczy także innych dzikich zwierząt, bo na przykład, jeśli dokarmiamy pod oknami bloków jelenie, co ma miejsce na przykład w Ustrzykach Dolnych, to za nimi z czasem przyjdą i wilki. Więc zanim zrobimy raban wokół tracących lęk przed człowiekiem wilków, zastanówmy się, co takiego robimy, co może je przywabiać. Poza tym straszy się wilkami bezpodstawnie, choć śmiertelnych zdarzeń z ich udziałem co najmniej od II wojny światowej nie mamy wcale. A udokumentowane pokąsania, faktycznie dokonane przez wilki na przestrzeni ostatnich lat mieliśmy dwa. W obu przypadkach chodziło o młode wilki, które miały wcześniej kontakt z człowiekiem. Natomiast z opublikowanego ostatnio raportu biegłej sądowej Izabeli Kadłuckiej wynika, że psy dziennie gryzą nawet sto osób, w tym głównie dzieci! Rocznie to kilka do kilkunastu osób, które w wyniku tych obrażeń umierają.


Ochrona wilków, jak regulatorów środowiska naturalnego, powinna być kluczowa?


Wilki bardzo wspierają dobre funkcjonowanie całych ekosystemów. Pomagają utrzymać w zdrowiu zwierzęta kopytne i ograniczać ich liczebność. Dzięki temu lepiej rosną lasy, bo przeganiane często jelenie nie zdążają zgryzać aż tylu młodych drzewek. Wilki są też sprzymierzeńcami rolników! Polują na dziki, sarny czy jelenie, które niszczą uprawy, i to za darmo!, więc bezkosztowo dla nas. Warto spojrzeć na ich obecność w okolicy także od strony tych korzyści. A strach i straszenie zamienić na potwierdzone informacje i zaciekawienie.

***


Anna Maziuk (ur. 1986) – reporterka, propagatorka wiedzy o przyrodzie, absolwentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Autorka książek „Instynkt. O wilkach w polskich lasach” oraz „Niedźwiedź szuka domu”.

Kategorie: Telewizja

Ruchy Morawieckiego w RARS. „Wiedział, co się dzieje”

TVP.Info - pt., 09/01/2026 - 06:51

Według ustaleń prokuratury, za aferą stali najbliżsi współpracownicy ówczesnego premiera Morawieckiego. „Jednak to on zdecydował o powstaniu Agencji, postawił na jej czele swojego zaufanego człowieka, a następnie powierzył jej zadania związane najpierw z pandemią i wreszcie z wojną w Ukrainie” – pisze Onet.


To właśnie przy okazji tych dwóch tragedii agencja wykorzystana została do wyprowadzenia z niej największych pieniędzy. Portalowi udało się dotrzeć do dokumentów wskazujących na bezpośrednie zaangażowanie byłego premiera – a nie jego urzędników czy kancelarii – w te wydarzenia.


Były premier miał wiedzieć o nieprawidłowościach w RARS

Pierwsza decyzja pochodzi z maja 2022 roku, kiedy Mateusz Morawiecki nakazał RARS zakupy na rzecz Ukrainy. Wydatki na te cele finansowane miały być ze środków Funduszu Pomocy – specjalnej rezerwy powstałej w Banku Gospodarstwa Krajowego, zgodnie z ustawą o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa.


To właśnie z tych pieniędzy sfinansowany został zakup przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych agregatów prądotwórczych na rzecz Ukrainy. Prawie pół miliarda złotych trafiło do dwójki zaprzyjaźnionych z ówczesnym rządem przedsiębiorców – twórcy odzieżowej marki Red is Bad Pawła Sz. i odpowiedzialnego za kampanię Morawieckiego Dominika B. i jego spółki Stopro.


Drugim dokumentem wskazującym na to, iż Mateusz Morawiecki wiedział o tym, co dzieje się w RARS, ma być jego decyzja wydana 22 sierpnia 2023 roku. Tego dnia ówczesny premier zmienia poprzednią własną decyzję w taki sposób, że jako dodatkowe źródło finansowania pomocy Ukrainie, prócz początkowego zapisu o Funduszu Pomocy, wskazuje dotacje z Unii Europejskiej.


Decyzja ma charakter wsteczny, bo jako datę jego obowiązywania szef rządu wskazuje 20 maja 2022 roku, czyli dzień wydania poprzedniej decyzji – o zaangażowaniu RARS w pomoc Ukrainie.


Onet wskazuje, że to ważne, ponieważ RARS zaczyna kupować agregaty już w grudniu 2022 roku, kiedy nie może tego robić ze środków unijnych. „A to mogłoby oznaczać, że robi to wbrew ustawie. Morawiecki więc interweniuje, zmieniając swoją poprzednią decyzję. A to oznacza, że musiał wiedzieć o bieżących działaniach agencji” – pisze portal.


Czytaj też: PiS studzi spekulacje o sojuszu z Braunem. „To droga donikąd”

Kategorie: Telewizja

QUIZ. Historia Polski PRL. Czasy Edwarda Gierka. Będzie komplet punktów?

Dziennik - pt., 09/01/2026 - 06:48
Edward Gierek to jeden z najlepiej zapamiętanych przez Polaków pierwszy sekretarz KC PZPR. Do dziś wielu wspomina je z ogromnym sentymentem. W tym quizie pytamy o historię właśnie z czasów rządów Gierka. Uda Wam się zdobyć komplet punktów? Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa

Ekspert: Bez ukraińskich pracowników polska gospodarka nie funkcjonowałaby prawidłowo

Dziennik - pt., 09/01/2026 - 06:48
Ukraińcy pracujący i mieszkający w Polsce realnie wspierają polską gospodarkę, a wojna w Ukrainie ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo Polski – ocenił ekonomista i prezes KredoBanku Jakub Karnowski w materiale portalu Sestry.eu. Bez ukraińskich pracowników wiele sektorów polskiej gospodarki po prostu nie byłoby w stanie prawidłowo funkcjonować – oznajmił ekspert. Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Duża wygrana w Lotto. Kumulacja rozbita

TVN24 Biznes i Świat - pt., 09/01/2026 - 06:35
W czwartkowym losowaniu Lotto padła szóstka. Do jednego z graczy trafi ponad 17 milionów złotych. W Lotto Plus nikt nie wytypował wylosowanych liczb. Oto wyniki Lotto i Lotto Plus z 8 stycznia 2026 roku.
Kategorie: Telewizja

Nocny atak Rosji na Kijów i Lwów. Alarm przeciwlotniczy w całej Ukrainie

Dziennik - pt., 09/01/2026 - 06:23
Co najmniej cztery osoby zginęły w rosyjskim ataku dronowym na Kijów w nocy z czwartku na piątek – poinformował mer stolicy Witalij Kliczko. Sześć osób jest rannych. Rosjanie zaatakowali także Lwów. Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Nowy horoskop dzienny na piątek 9 stycznia 2026 r. dla Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby

Dziennik - pt., 09/01/2026 - 06:22
Sprawdź horoskop dzienny dla wszystkich znaków zodiaku na piątek 9 stycznia 2026 r. Dziś horoskop zawiera konkretne, nowe pomysły na zakończenie tygodnia - znajdziesz tu krótkie techniki oczyszczające umysł, rytuały na poprawę nastroju i praktyczne sposoby na uporządkowanie priorytetów. Przeczytaj opis swojego znaku i wybierz jedną radę - wprowadź ją jeszcze dziś i sprawdź natychmiastowy efekt. Helena Tarotis
Kategorie: Prasa

Oponki z serem. Lepsze od klasycznych pączków. Przepis od Jakuba Kuronia

Dziennik - pt., 09/01/2026 - 06:18
Mamy karnawał a więc czas, gdy smażymy faworki, pączki czy oponki. Te ostatnie to słodka, dosyć prosta w przygotowaniu alternatywa dla klasycznych słodkości kojarzonych z zimą i zabawami. Jakub Kuroń proponuje oponki z serem. Jak je zrobić? Oto jego przepis. Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa

Plecaki ewakuacyjne i aplikacje ze schronami to iluzja bezpieczeństwa. "Jak zacznie się wojna, nikogo to nie uratuje"

Gazeta.pl — Częstochowa - pt., 09/01/2026 - 06:05
- Jeśli w dużych miastach korki są codziennie, to w czasie kryzysu te korki będą sto razy większe, więc powiedzmy sobie szczerze, że nigdzie nie pojedziemy - mówi były oficer wywiadu ppłk Marcin Faliński. Krytykuje boom na plecaki ewakuacyjne i dzieli się własnym doświadczeniem.
Kategorie: Prasa

Rekordowy kontrakt napędza Nitro-Chem. Produkcja ma być jeszcze większa

W Polskiej Grupy Zbrojeniowej jedną z najważniejszych spółek dla polskiej armii jest firma Nitro-Chem. Jej rangę podnosi fakt, że jest strategicznym partnerem kontrahentów zagranicznych. Firma, której znaczna część produkcji trafia na rynek amerykański, planuje znaczne zwiększenie zdolności produkcyjnych.
Kategorie: Portale

Bardzo trudny quiz z ortografii. 15/15 jedynie mistrz trafi

Dziennik - pt., 09/01/2026 - 06:00
Ten quiz ortograficzny jest naprawdę trudny. Zawiera wyłącznie takie wyrazy i zwroty, z którymi spora część Polaków sobie nie radzi. Sprawdź się! Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Te trendy mają znaczenie. Tak węglowy gigant będzie postępował z „czarnym złotem”

Węgiel jako surowiec ma różne oblicza i wiele różnych zastosowań. Jest istotny z perspektywy zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego, ale nie mniej ważny w obszarze produkcji stali, czy też przetwórstwa na wyroby chemiczne.
Kategorie: Portale
Subskrybuj zawartość