Aktualności

200 zł kary za smartfon w autobusie. Tak nie można go już używać

Portal samorządowy - wt., 13/01/2026 - 09:46
Obowiązują już nowe zasady zachowania w transporcie miejskim. Za głośne słuchanie muzyki, także z telefonów komórkowych, grozi kra finansowa. Radni z Krakowa chcą zapewnić pasażerom komfort jazdy w ciszy.
Kategorie: Portale

Ziobro o dokumentach ws. azylu: szczególiki. Zdradził, czy zrzeknie się mandatu poselskiego

Dziennik - wt., 13/01/2026 - 09:38
Zbigniew Ziobro przebywa na Węgrzech i jak twierdzi, dostał tam azyl. Zapytany, czy ma dokument, potwierdzający decyzję o przyznaniu mu azylu, stwierdził, że to są "szczególiki". Czy z powodu azylu były minister sprawiedliwości, który od wielu miesięcy przebywa poza granicami Polski, zamierza zrezygnować z mandatu poselskiego? Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

W Hali Sportowej Częstochowa udowodnią, że dla nich nie ma barier

wCzestochowie.pl - wt., 13/01/2026 - 09:37

Olimpiada ma na celu rozwijanie zainteresowań sportowych i kształtowanie nawyków czynnego wypoczynku a także integrację oraz wspieranie aktywności fizycznej wśród osób z niepełnosprawnościami. Udział w imprezie potwierdziło dwadzieścia pięć ośrodków, stowarzyszeń i szkół specjalnych.

Uczestnicy Olimpiady wezmą udział w grach i konkurencjach sportowych w różnych kategoriach ruchowych. Podział na kategorie sprawia, że wszyscy, bez względu na stopień niepełnosprawności, mogą wziąć czynny udział w zawodach.

Początek o godz. 10.

Źródło: MOSiR Częstochowa

Kategorie: Lokalne

Nie wiedział dokąd idzie. Przeszedł 25 km na mrozie w tenisówkach

TVP.Info - wt., 13/01/2026 - 09:37

W niedzielę dyżurni z Komendy Powiatowej Policji w Wolsztynie otrzymali informację o najprawdopodobniej pijanym mężczyźnie, który idzie poboczem drogi. Kierowca przekazał policjantom, że pieszy stwarza zagrożenie na drodze, ponieważ nie ma na sobie odzieży ostrzegawczej i jest niemal niewidoczny.


Trudne poszukiwania po zmroku


Mężczyzna szedł drogą nr 305 w okolicy Kaszczoru. Policjanci z posterunku w Przemęcie ruszyli we wskazany rejon, by go odnaleźć. Poszukiwania były utrudnione ze względu na późną porę, mróz i panujący od kilku godzin zmrok.


Poruszającego się pieszo mężczyznę, który odpowiadał rysopisowi osoby ze zgłoszenia, odnaleźli na trasie w kierunku Wijewa. Miał na głowie czapkę, jednak ubrany był w lekkie spodnie i bluzę, a na nogach miał... tenisówki. – Trząsł się z zimna. Był też wyraźnie pobudzony i odpowiadał zdawkowo na zadawane mu pytania. Po chwili, dzięki perswazji policjantów, wszedł do radiowozu, by się ogrzać – powiadomiła komenda.


Matka nie wiedziała, że syn wyszedł na mróz


Badanie wykazało, że mężczyzna nie był pod wpływem alkoholu. Jednak, jak poinformowali funkcjonariusze, mógł mieć problemy natury psychicznej. Podczas rozmowy powiedział, że idzie z Wolsztyna, jednak nie potrafił wskazać konkretnego celu, do którego zmierzał. Podawał także tylko szczątkowe informacje na swój temat.


Policjantom udało się jednak ustalić, że to 39-letni mieszkaniec oddalonego aż o około 25 kilometrów Wolsztyna.


Na miejsce wezwano pogotowie. Ratownicy przeprowadzili badania, które nie wskazały, by z powodu mrozu doszło do zmian w organizmie „spacerowicza”.


Policjanci przewieźli mężczyznę do domu i przekazali pod opiekę matce. Kobieta nie wiedziała, że jej syn niepostrzeżenie wyszedł i naraził się na niebezpieczeństwo.


Czytaj także: Mieszka w ziemiance nad Wisłą od 15 lat. Potrzebował pomocy z ZUS


Jeśli potrzebujesz pomocy bądź wsparcia psychologicznego, zadzwoń pod numer 800 70 2222. To Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym. Jeśli jesteś dzieckiem, najlepiej zadzwoń pod numer 800 12 12 12 na Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka. Dostępny jest także całodobowy Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży - 116 111. W sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia można zawsze dzwonić pod numer 112.

Kategorie: Telewizja

Lodołamacze ruszają do boju. Wielka akcja na Wiśle i Odrze

Dziennik - wt., 13/01/2026 - 09:34
Akcja lodołamania na Wiśle i Odrze rozpoczęta. We wtorek, 13 stycznia 2026 r., o godzinie 8:00 dziewięć polskich lodołamaczy wypłynęło z baz, aby kruszyć lód i udrażniać koryta rzek. Działania mają zapobiec powstawaniu zatorów lodowych przed prognozowanym ociepleniem. Na Odrze operację wspierają jednostki z Niemiec. Gdzie dokładnie pracują lodołamacze Puma, Tygrys czy Dzik? Jaki jest plan działań na najbliższe dni? Olga Skórko
Kategorie: Prasa

ZUS zaostrza kontrole zwolnień lekarskich. Nowe przepisy już podpisane, znamy terminy zmian

Dziennik - wt., 13/01/2026 - 09:32
ZUS ujawnił harmonogram wejścia w życie przepisów po nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Zmiany obejmą m.in. kontrole L4, nowe definicje pracy zarobkowej, dostęp do dokumentacji medycznej oraz nowe zasady orzekania. Część regulacji zacznie obowiązywać jeszcze w tym roku, inne dopiero od 2027 r. Adam Kuchta
Kategorie: Prasa

Mało kto wie o tym finansowym wsparciu. Może otrzymać je każdy, niezależnie od dochodu

Dziennik - wt., 13/01/2026 - 09:31
Od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych wsparcia można otrzymać od gminnego lub miejskiego ośrodka pomocy społecznej. Co istotne, przy jego wypłacie nie obowiązuje kryterium dochodowe. Można go uzyskać w wyjątkowych, trudnych sytuacjach życiowych. Paula Nowak
Kategorie: Prasa

Decyzja "niezgodna z prawem". "Jedna rażąca wspólna cecha"

TVN24 Biznes i Świat - wt., 13/01/2026 - 09:31
Wycofanie przez prezydenta USA Donalda Trumpa dotacji na projekty związane z czystą energią było "niezgodne z prawem" - orzekł sędzia Dystryktu Kolumbii. Cięcia dotyczyły przede wszystkim stanów, w których władzę sprawują demokraci - przekazał dziennik "New York Times".
Kategorie: Telewizja

"Oszukać przeznaczenie" w prawdziwym świecie. Piosenkarz wyśnił własną śmierć

Dziennik - wt., 13/01/2026 - 09:30
To sytuacja rodem ze słynnego horroru "Oszukać przeznaczenie". Kolumbijski piosenkarz Yeison Jiménez, który w sobotę zginął w katastrofie lotniczej w środkowej Kolumbii, przewidział swoją tragiczną śmierć. Raptem kilka dni wcześniej 34-letni artysta w jednym z wywiadów wyznał, że przyśniła mu się katastrofa lotnicza, w której był jedną z ofiar. Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Wycieczki szkolne ruszą wiosną. Wystarczy, by organy prowadzące zaczęły płacić nauczycielom

Portal samorządowy - wt., 13/01/2026 - 09:30
Wycieczki szkolne ruszą wiosną. Wystarczy, by organy prowadzące zaczęły płacić nauczycielom za nadgodziny wypracowywane w ich trakcie. Ustalenie sposobu liczenia godzin pracy w normalnym tygodniu pracy może potrwać nieco dłużej, ale i na to jest prosty sposób.
Kategorie: Portale

Dodatkowa podwyżka dla nauczycieli jeszcze w tym roku? Jest propozycja zwiększenia ważnego dodatku

Dziennik - wt., 13/01/2026 - 09:28
W tym roku nauczyciele mają dostać podwyżkę 3 proc. Ich zdaniem to tylko waloryzacja. Domagają się powiązania pensji ze średnią w gospodarce. Związkowcy zwracają uwagę, że szanse na to są obecnie minimalne, ale można osiągnąć zauważalny wzrost wynagrodzenia w inny sposób. Agnieszka Maj
Kategorie: Prasa

Była agresywna, miała ze sobą scyzoryk

wCzestochowie.pl - wt., 13/01/2026 - 09:28

W niedzielę, 11 stycznia dyżurny częstochowskiej Straży Miejskiej otrzymał telefoniczne zgłoszenie o agresywnej kobiecie, która zakłóca spokój publicznych przy ul. 7-Kamienic.

Strażnicy miejscy szybko zlokalizowali wskazaną kobietę. Podczas interwencji zaczęła się zachowywać irracjonalnie i stała się agresywna. Dodatkowo do patrolu Straży Miejskiej podeszła inna kobieta i stwierdziła, że zatrzymana straszyła ją chwile wcześniej przedmiotem przypominającym scyzoryk.

Na miejsce przyjechali wcześniej wezwani przez zgłaszającą kobietę policjanci z SPPP, którzy przejął agresywną kobietę do prowadzenia dalszych czynności służbowych.

Źródło: Straż Miejska w Częstochowie

Kategorie: Lokalne

Polski ambasador wezwany przez rosyjskie MSZ

TVP.Info - wt., 13/01/2026 - 09:26

„12 stycznia ambasador Polski w Federacji Rosyjskiej Krzysztof Krajewski został wezwany do rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, gdzie otrzymał stanowczy protest w sprawie zatrzymania w grudniu 2025 roku w Warszawie znanego rosyjskiego archeologa Aleksandra B. na wniosek Kijowa” – poinformowało ministerstwo w komunikacie.


Moskwa domaga się natychmiastowego uwolnienia obywatela Rosji i odmowy wydania go „machinie karnej reżimu kijowskiego”, która –  wedle kremlowskiej propagandy – nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością.


Areszt dla Aleksandra B. został przedłużony do 4 marca


Wezwanie polskiego ambasadora jest reakcją Kremla na informację o przedłużeniu aresztu dla Aleksandra B. do 4 marca, o czym poinformowano w poniedziałek. Sprawę w sprawie Rosjanina prowadzi ukraiński wymiar sprawiedliwości. Aleksander B. jest podejrzewany o częściowe zniszczenie obiektu dziedzictwa kulturowego na Krymie.


Czytaj także: Zakaz wjazdu dla rosyjskich żołnierzy. Wyższy poziom sankcji


W czwartek ten sam sąd ma zająć się wnioskiem prokuratury o dopuszczenie ekstradycji Aleksandra B.

Kategorie: Telewizja

Będzie zmiana wykonawcy pechowego tunelu średnicowego w Łodzi? PLK rozważa każde rozwiązanie

Dziennik - wt., 13/01/2026 - 09:11
Wiceprezes PLK Marcin Mochocki powiedział PAP, że spółka jest zdeterminowana, żeby zakończyć budowę tunelu średnicowego w Łodzi z obecnym wykonawcą - PBDiM, ale przyznał, że wobec zastoju na budowie, rozważa każdy scenariusz, żeby wznowić i dokończyć inwestycję. Tomasz Lipczyński
Kategorie: Prasa

Dramatyczne wydarzenia. Coś dziwnego dzieje się z ropą

Choć rok ledwie się rozpoczął, już doszło do poważnych politycznych wstrząsów w dwóch z trzech państw dysponujących największymi zasobami ropy na świecie. Mimo to rynek ropy naftowej jak dotąd pozostaje zaskakująco odporny na dramatyczne wydarzenia geopolityczne - zauważa agencja Bloomberga.
Kategorie: Portale

Mieszka w ziemiance nad Wisłą od 15 lat. Potrzebował pomocy z ZUS

TVP.Info - wt., 13/01/2026 - 09:10

76-letni mężczyzna zwrócił uwagę spacerowiczów 5 stycznia, bo zbierał i rąbał drewno na obszarze chronionym Natura 2000. Strażnicy miejscy zastali go przemarzniętego, ale „mężczyzna był zdrowy i w pełni sił”, jak głosi komunikat Straży Miejskiej.


Przykryty deskami dół w ziemi jako dom


76-latek odrzucił propozycję przetransportowania do ogrzewalni czy noclegowni i zaprowadził do swojego „domu”, którym okazał się przykryty deskami dół w ziemi. Jak tłumaczył, ceni sobie wolność i sąsiedztwo rzeki.


Czytaj także: Strażnik miejski potrącony podczas interwencji. Kierowca uciekł


„Powiedział natomiast, że chętnie skorzysta z dowożonej dwa razy w tygodniu przez strażników gorącej zupy oraz poprosił o skontaktowanie go z OPS” – czytamy.


Potrzebna pomoc z dokumentami do ZUS-u


76-latek jednak przyznał, że potrzebowałby wsparcia w wypełnieniu dokumentów do ZUS, bo „należy mi się już świadczenie emerytalne”.


„Strażnicy podzielili się z 76-latkiem swoimi kanapkami i gorącą herbatą. Jak się dowiedzieli, mężczyzna żyje ze sprzedaży surowców wtórnych, które zbiera nocami. Za dnia je segreguje, sprzedaje w skupie, a potem – odpoczywa w swojej ziemiance” – podała Straż Miejska, która sprawdziła za pośrednictwem policji, czy mężczyzna nie jest poszukiwany.


Miejskie służby wiedzą już o istnieniu pana Mieczysława


Miejsce pobytu pana Mieczysława zostało następnie dopisane do listy ponad 100 miejsc przebywania osób w kryzysie bezdomności, monitorowanych przez straż miejską.


Czytaj także: Zimą SOR-y pękają w szwach. Złamania przestają być domeną seniorów


Warszawscy strażnicy miejscy sporządzili też dokładną notatkę dla Ośrodka Pomocy Społecznej, precyzyjnie oznaczając na mapie rejon pobytu mężczyzny, aby pracownik OPS-u mógł do niego trafić.


Informacja o miejscu przebywania seniora została też przekazana funkcjonariuszom rozwożącym zupę w ramach akcji „Trochę ciepła dla bezdomnego”, prowadzonej rokrocznie, wspólnie z Caritas Polska.

Kategorie: Telewizja

Koniec neosędziów? Sejm zajmie się pakietem praworządności

TVP.Info - wt., 13/01/2026 - 09:03

Oba projekty zostały przyjęte przez rząd w drugiej połowie grudnia ubiegłego roku. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek określił je jako „dwie fundamentalne ustawy”, podkreślając, że mają naprawić skutki zmian wprowadzonych po 2017 roku. – Jedna nazywana przez nas praworządnościową, która dotyczy tego, jak chcemy załagodzić sytuację związaną z neosędziami, jak naprawić to, co zepsuto, druga o Krajowej Radzie Sądownictwa — mówił Żurek.


Resort sprawiedliwości zaznacza, że projekty stanowią podstawę pakietu legislacyjnego, który ma przywrócić konstytucyjny porządek w wymiarze sprawiedliwości. Pierwsze czytania obu ustaw mają się odbyć w przyszłym tygodniu.


Koniec uchwał KRS po 2018 roku


Projekt ustawy praworządnościowej przewiduje pozbawienie mocy prawnej uchwał KRS podjętych po 2018 roku, które zawierały wnioski o powołanie sędziów. Wyjątkiem mają być tzw. początkujący sędziowie.


Sędziowie, którzy przed awansem orzekali już w sądach, mają wrócić na poprzednie stanowiska. Do czasu nowych konkursów będą delegowani do pracy w dotychczasowych sądach – z wyjątkiem Sądu Najwyższego.


Czytaj także: Azyl Ziobry na Węgrzech. „Nawet koledzy z PiS się go wstydzą”


Co z osobami spoza zawodu sędziego?


Osoby, które przed powołaniem nie były sędziami, będą mogły wrócić do wcześniejszych zawodów, takich jak prokurator czy adwokat, albo objąć stanowisko referendarza sądowego. Zajmowane przez nie stanowiska sędziowskie staną się wolne i zostaną obsadzone w nowych konkursach.


Orzeczenia zostają, ale z możliwością wznowienia


Projekt zakłada utrzymanie w mocy orzeczeń wydanych z udziałem sędziów mianowanych po 2017 roku. Strony postępowań zyskają jednak ograniczoną możliwość wznawiania spraw, jeśli wcześniej podnosiły zarzut niewłaściwej obsady sądu.


Zmiany w Sądzie Najwyższym


Ustawa przewiduje również głębokie zmiany w Sądzie Najwyższym. Zakłada likwidację Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, zniesienie instytucji skargi nadzwyczajnej oraz zmianę sposobu wyłaniania orzekających w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej, pozbawiającą władzę wykonawczą wpływu na obsadę tej izby.


Czytaj także: Ziobro dzieli PiS. Nieoficjalnie przyznają, że to „obciążająca sprawa”


Komisja Wenecka przygląda się reformie


W zeszłym tygodniu w Polsce przebywała delegacja Komisji Weneckiej, która spotkała się m.in. z przedstawicielami Ministerstwa Sprawiedliwości, Sądu Najwyższego, Rzecznikiem Praw Obywatelskich oraz organizacjami pozarządowymi.


Sąd Najwyższy poinformował, że przekazał delegacji krytyczne uwagi do projektu, podkreślając wątpliwości konstytucyjne. RPO Marcin Wiącek zaznaczył, że rozmowy pomogą Komisji w przygotowaniu opinii prawnej. Z delegacją spotkał się także szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz.


KRS: sędziowie wybiorą sędziów


Drugi projekt dotyczy nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz Kodeksu wyborczego. Kluczową zmianą ma być wybór 15 sędziów – członków KRS – w bezpośrednich i tajnych wyborach (organizowanych przez Państwową Komisję Wyborczą) przez wszystkich sędziów, a nie – jak dotąd – przez Sejm.


Celem jest odebranie politykom wpływu na Radę i przywrócenie jej niezależności. Dodatkowo przy KRS ma powstać Rada Społeczna, zapewniająca obywatelską kontrolę.


Czytaj także: Unieważnione wybory w Polsce 2050. Oczekiwanie na drugi termin


Wymogi i reprezentacja


Kandydować do KRS będą mogli sędziowie z co najmniej 10-letnim stażem orzeczniczym i pięcioletnim stażem w danym sądzie. Oznaczałoby to, że mogłyby to być także niektóre osoby awansowane do sądu wyższej instancji ponad pięć lat temu już z udziałem KRS w jej obecnym kształcie. 


Czynne prawo wyborcze przysługiwać ma wszystkim sędziom. Nowa Rada ma reprezentować wszystkie szczeble i rodzaje sądów.


Drugie podejście do reformy


To już druga próba reformy KRS przez obecną koalicję. Poprzednia nowelizacja, przygotowana przez Adama Bodnara w 2024 r. Wówczas jednak założono, że obecni sędziowie z Rady mieliby stracić mandaty. Nowi mieli zostać wybrani do KRS przez wszystkich sędziów w Polsce, ale prawo do kandydowania na członka KRS nie przysługiwało sędziom, którzy nimi zostali po 2017 r. Nowelizacja została zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny jako niezgodna z Konstytucją po skierowaniu jej do TK przez prezydenta Andrzeja Dudę.


Czytaj także: Wypadek trzech aut. Kobieta w ciąży i dziecko hospitalizowani

Kategorie: Telewizja

Polski serial kryminalny o młodym pokoleniu policjantów. Oto szczegóły

Dziennik - wt., 13/01/2026 - 09:00
Poznaliśmy właśnie kluczowe szczegóły dotyczące nowego polskiego serialu kryminalnego "Młode gliny". Produkcja będzie serialem codziennym, emitowany w dni powszednie o stałej porze. Opowieść będzie się koncentrować na młodym pokoleniu policjantów z podwarszawskiej komendy. Kiedy i gdzie będziemy mogli oglądać nowy kryminał, który zapowiada się na murowany hit? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

„Chłopak z ulicy” trenerem roku. „Zrobię wszystko dla olimpijskiego złota”

TVP.Info - wt., 13/01/2026 - 09:00

10 sierpnia 2024 roku zmienił życie Tomasza Dylaka. Trener poprowadził wówczas do olimpijskiego srebra Julię Szeremetę. Był to początek wielkich sukcesów, które nadal trwają i niewiele wskazuje na to, że sytuacja ulegnie zmianie. W 2025 roku dorzucił do kolekcji złoto mistrzostw świata Agaty Kaczmarskiej oraz dwa drugie miejsca: Szeremety i Anety Rygielskiej. Na początku 2026 roku cieszył się natomiast ze zgarnięcia statuetki dla „Trenera Roku”.


Paryż zmienił jego życie


– Zdobycie tak cennego wyróżnienia nie zmieni diametralnie mojego życia. To jednak chwila refleksji nad tym, jak wyglądała długa, wyboista i kręta droga, by znaleźć się w tym miejscu. Czułem, że większość szkoleniowców jedzie do góry windą, gdy ja wchodziłem schodami. Nie było łatwo. Teraz już się nie zatrzymam. Byłem zwykłym chłopakiem z ulicy. Miałem dużo złości do otaczającego świata. Postanowiłem zostać trenerem boksu, nigdy wcześniej nie będąc pięściarzem. Udało się. Nie ma czasu do stracenia. Wyznaczam sobie kolejne sportowe cele. Liczą się osiągnięcia prowadzonych przeze mnie zawodniczek – oznajmił w rozmowie z TVP.Info.


Dylak podkreśla, że kluczowe są dla niego występy zawodniczek. Nie jego indywidualne osiągnięcia. – Nie przeżywam mocno własnych sukcesów. Wygrałem, stało się, ale zaczynam następny etap ciężkiej pracy. Tak już mam. Gdy wracaliśmy samolotem z mistrzostw świata z medalami na szyi, już tworzyłem plan przygotowań do kolejnych imprez. Jestem trochę pracoholikiem. Tego nie zmienię. Nie zatrzymuję się na długo. Nie muszę też przesadnie cieszyć się danym sukcesem. Potrzebuję więcej i więcej – dodał.




Polskie pięściarstwo złapało oddech po rywalizacji w Paryżu. Przede wszystkim ta olimpijska odmiana. 50-latek już teraz zapowiada, że zrobi wszystko, by Biało-Czerwoni mogli usłyszeć polski hymn w trakcie zmagań w Los Angeles w 2028 roku.


– Wicemistrzostwo olimpijskie Julii z Paryża na zawsze pozostanie w mojej głowie wielką historią. To była najpiękniejsza chwila, którą pamiętam. Otworzyła nam bramy do wielkiego boksu. Nawet gdy dostanę to pytanie na łożu śmierci, odpowiem tak samo. Prawdopodobnie większych emocji w życiu już nie doświadczę. Wiedziałem, że to będzie historia, która wszystko zmieni. Od tego momentu zależał polski boks. Nasz wybitny komentator Janusz Pindera chciałby skomentować złoto olimpijskie w boksie dla Biało-Czerwonych. Zrobię wszystko, by jego marzenie spełniło się w USA – zapowiedział.


Dylak jest przekonany, że zdobywanie kolejnych krążków może być już teraz tylko łatwiejsze. – Złoty medal olimpijski może być łatwiejszy do zdobycia niż wywalczenie srebra we Francji. W Paryżu czekaliśmy na medal 32 lata. Jeszcze dłużej na drugie miejsce, bo aż 44 lata. Musimy uważać na to, żeby opinia publiczna nie pomyślała, że jesteśmy nie wiadomo jak mocnym zespołem. Nie chcę, by presja otoczenia była zbyt duża. Dopiero wchodzimy do światowej czołówki. Kolejne dziewczyny są blisko olimpijskich medali. Musimy zrobić kolejny krok w tym kierunku – przekonywał.


Czytaj też: Zapewniła Polsce wygraną i puchar. Teraz nie zagra w kluczowym turnieju


Najlepszy szkoleniowiec 2025 roku opowiedział również o tym, czego kibice na co dzień nie widzą.


– Praca z kobietami nie jest łatwa. Bywają wymagające momenty. Dziewczyny harują na salach, bo wiedzą, że bez tego nie będzie efektów. Są też zdecydowanie gorsze dni. To normalne. Kluczowe jest, by radzić sobie w chwilach, gdy nic nie idzie po naszej myśli. Gdy nie ma formy, wkradają się: stres, gorsza forma, słabsze wyniki i kontuzje. Wtedy zastanawiam się, czy idę odpowiednią drogą. Analizuję, gdzie popełniam błędy. Jestem osobą, która wyprzedza przyszłość. Staram się myśleć nad tym, co może się wydarzyć. Unikam błędów – mówił.


„Koniec z mężczyznami w kobiecym boksie”


Polscy kibice nadal mają w pamięci kontrowersyjną decyzję o dopuszczeniu do olimpijskich startów reprezentantki Tajwanu – Lin Yu-Ting. To właśnie ona pozbawiła złota Szeremety. W mediach rozpisywano się na temat jej „męskości”. W tej kwestii nadal pozostaje wiele pytań i niedomówień. Na tę chwilę wszystko wskazuje na to, że wprowadzony zostanie całkowity zakaz startów w zawodach kobiet osób, które urodziły się biologicznymi mężczyznami, a następnie skorygowały swoją płeć. Pozostaje czekać na oficjalną decyzję komitetu olimpijskiego.


– Tak drastyczna sytuacja zdarzyła się właśnie w finale igrzysk olimpijskich. Mocno tego doświadczyliśmy. Wcześniej jedynie po wyglądzie mogliśmy podejrzewać, że coś jest nie tak, jak powinno. Przed walką nie mamy jednoznacznych dowodów na to, że dana „kobieta” jest... mężczyzną. Jako trenerzy jesteśmy przygotowani na to, iż w boksie olimpijskim zdarzają się kobiety wyglądają dość męsko. Rywalka Julki w półfinale w Paryżu też była porównywana do mężczyzn. Wtedy Szeremeta wygrała. W finale już się nie udało. Nie będziemy jednak tolerować sytuacji, w których na sto procent wiemy, że ktoś z faworytów do medali zmienił płeć. Wtedy nie pozwoliłbym zawodniczce wyjść do ringu – podsumował Dylak.


– Nie uważam, że ten trend nie będzie rosnący. Lekarze powinni określić czy ktoś jest kobietą, czy mężczyzną. Nie wymagajmy postawienia dobrej diagnozy od trenerów – zakończył.


Czytaj też: Kajakarka-żołnierz z góralskim charakterem. Pokonała Świątek i Kubicę

Kategorie: Telewizja

Połączenie dwóch państw europejskich w jedno? Prezydentka jednego z nich popiera pomysł

Dziennik - wt., 13/01/2026 - 08:52
- Trudno jest małemu krajowi przetrwać jako demokracja i opierać się Rosji — podkreśliła w brytyjskim podcaście "The rest is politics" prezydentka Mołdawii Maia Sandu. Paula Nowak
Kategorie: Prasa
Subskrybuj zawartość